<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nasi Członkowie &#8211; Medycyna Prywatna</title>
	<atom:link href="https://medycynaprywatna.pl/category/nasi-czlonkowie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medycynaprywatna.pl</link>
	<description>Pracodawcy Medycyny Prywatnej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Apr 2026 13:59:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>To nie jajka są problemem Wielkanocy. Dietetyczka: Polacy bardziej szkodzą sobie tym, co kładą obok</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/to-nie-jajka-sa-problemem-wielkanocy-dietetyczka-polacy-bardziej-szkodza-sobie-tym-co-klada-obok/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2026 10:58:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Medyczne Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[wielkanocny stół]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39785</guid>

					<description><![CDATA[Jajka od lat są jednym z dietetycznych grzechów głównych na wielkanocnym stole, ale zdaniem dietetyków problemem nie jest sam produkt, tylko sposób, w jaki go podajemy. To nie jajko najbardziej obciąża organizm, lecz połączenie tłustych dodatków, dokładek i wielogodzinnego biesiadowania. Jajka same w sobie są cennym produktem, źródłem pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Dietetyczka [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Jajka od lat są jednym z dietetycznych grzechów głównych na wielkanocnym stole, ale zdaniem dietetyków problemem nie jest sam produkt, tylko sposób, w jaki go podajemy. To nie jajko najbardziej obciąża organizm, lecz połączenie tłustych dodatków, dokładek i wielogodzinnego biesiadowania. Jajka same w sobie są cennym produktem, źródłem pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Dietetyczka enel-med wyjaśnia, jak jeść świąteczne potrawy z głową, bez wyrzeczeń, ale też bez przeciążania organizmu.</strong></p>



<p>Wokół wielkanocnego stołu co roku wracają te same pytania: czy jajka podnoszą cholesterol, czy sałatka jarzynowa z majonezem to zły wybór i czy po świętach trzeba „odpokutować” dietą. Tymczasem z perspektywy dietetycznej problem zwykle nie leży w jednym produkcie, ale w całym świątecznym zestawie. Jajka same w sobie mogą być wartościowym elementem diety, gdyż dostarczają pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy na jednym talerzu spotykają się z dużą ilością majonezu, tłustymi wędlinami, pasztetami, żurkiem z kiełbasą, słodkimi wypiekami i kolejnymi porcjami „na spróbowanie”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Jajka niesłusznie bywają stawiane w roli głównego winowajcy wielkanocnego stołu. Z punktu widzenia dietetyki znacznie większe znaczenie ma to, z czym je łączymy i w jakiej ilości je spożywamy. Jeśli obok pojawiają się tłuste sosy, kilka rodzajów mięs, sałatki na bazie dużej ilości majonezu i deser, problemem nie jest jedno jajko, lecz przeciążający organizm nadmiar. Święta nie wymagają restrykcji, ale warto zadbać o proporcje, umiar i bardziej świadome wybory</em> – mówi <strong>Monika Langier-Frąckiewicz, dietetyczka enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p><strong>Nie jajko, tylko świąteczny pakiet</strong></p>



<p>To właśnie suma składników i sposób jedzenia mają największe znaczenie dla samopoczucia po świątecznym posiłku. Jajko z dodatkiem warzyw, szczypiorku czy niewielkiej ilości chrzanu będzie zupełnie innym wyborem niż jajko podane z grubą warstwą majonezu, w towarzystwie białej kiełbasy, pasztetu i sałatki.</p>



<p>W praktyce najbardziej obciążający dla organizmu bywa nie pojedynczy produkt, ale nadmiar. Święta sprzyjają jedzeniu częściej, ciężej i więcej niż na co dzień. Do tego dochodzi długie siedzenie przy stole, podjadanie między posiłkami i pokusa, by spróbować wszystkiego. To właśnie taki miks może skutkować uczuciem ciężkości, sennością, wzdęciami czy pogorszeniem samopoczucia.</p>



<p><strong>Dokładki i jedzenie na zapas</strong></p>



<p>Z perspektywy dietetycznej bardziej szkodzi mechanizm świątecznego przejadania się niż konkretna potrawa. Wiele osób zaczyna dzień od obfitego śniadania, a potem przez kolejne godziny sięga po następne porcje ciast, sałatek i mięs. Organizm nie dostaje przestrzeni na spokojne trawienie, a my tracimy kontrolę nad tym, ile naprawdę zjedliśmy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Najlepsza strategia na Wielkanoc nie polega na tym, by bać się jajek czy odmawiać sobie wszystkich ulubionych smaków. Dużo rozsądniejsze jest pilnowanie proporcji. Warto zjeść to, na co naprawdę mamy ochotę, ale nie traktować świąt jak kulinarnego maratonu od rana do wieczora. Nawet niewielkie zmiany, jak lżejszy sos, mniejsza porcja czy więcej warzyw, mogą sprawić, że po świątecznym posiłku będziemy czuć się znacznie lepiej</em> <em>– </em>dodaje <strong>Monika Langier-Frąckiewicz.</strong></p>
</blockquote>



<p><strong>Jak odciążyć wielkanocny stół bez psucia świąt</strong></p>



<p>Dietetycy podkreślają, że świąteczne menu nie wymaga rewolucji. Wystarczy kilka prostych zmian, by zachować tradycyjny smak, a jednocześnie nie przeciążyć organizmu. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Warto zacząć od dodatków. Część majonezu w sałatce można zastąpić jogurtem naturalnym lub skyrem, a do jajek zamiast ciężkiego sosu dodać więcej szczypiorku, rzeżuchy czy odrobinę musztardy. Dobrym pomysłem jest też zadbanie o obecność świeżych warzyw na stole, które często przegrywają z bardziej sycącymi potrawami</em> – mówi <strong>Monika Langier-Frąckiewicz, dietetyczka enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p>Znaczenie ma również tempo jedzenia. Święta nie muszą oznaczać ciągłego sięgania po kolejne porcje. Lepiej zjeść mniej, wolniej i bardziej świadomie, niż przez kilka godzin podjadać wszystko po trochu. Dla organizmu to duża różnica.</p>



<p>Nie trzeba wykreślać z menu jajek, żurku czy mazurka. Lepiej jednak spojrzeć na cały talerz i cały dzień jedzenia, a nie oceniać jednego produktu w oderwaniu od reszty. To właśnie proporcje, ilość i częstotliwość sięgania po świąteczne dania decydują o tym, jak będziemy się czuć po Wielkanocy. Bo problemem nie jest jajko. Problemem jest wszystko to, co dokładamy obok.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>To nie przeziębienie, lecz alergia. Zaczyna się już zimą, także u dorosłych</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/to-nie-przeziebienie-lecz-alergia-zaczyna-sie-juz-zima-takze-u-doroslych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2026 11:16:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[alergia]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Medyczne Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[katar]]></category>
		<category><![CDATA[kichanie]]></category>
		<category><![CDATA[łzawiące oczy]]></category>
		<category><![CDATA[przeziębienie]]></category>
		<category><![CDATA[zatkany nos]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39792</guid>

					<description><![CDATA[Katar, zatkany nos, kichanie i łzawiące oczy. Wielu Polaków nadal bierze te objawy za zwykłe przeziębienie, a tymczasem winowajcą często okazuje się alergia. Co ważne, sezon pylenia w Polsce startuje już zimą, a problem coraz częściej dotyczy nie tylko dzieci, ale także dorosłych, którzy nigdy wcześniej nie mieli podobnych dolegliwości. Jak wynika z danych m.in. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Katar, zatkany nos, kichanie i łzawiące oczy. Wielu Polaków nadal bierze te objawy za zwykłe przeziębienie, a tymczasem winowajcą często okazuje się alergia. Co ważne, sezon pylenia w Polsce startuje już zimą, a problem coraz częściej dotyczy nie tylko dzieci, ale także dorosłych, którzy nigdy wcześniej nie mieli podobnych dolegliwości. Jak wynika z danych m.in. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz instytucji monitorujących zdrowie publiczne, objawy alergii mogą dotyczyć nawet co trzeciej osoby na świecie i ten wskaźnik ciągle rośnie. Ekspert enel-med zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma właściwe rozpoznanie przyczyny dolegliwości, ponieważ alergia i infekcja wymagają zupełnie innego postępowania.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>– W gabinecie bardzo często spotykam się z pacjentami, którzy nie wiedzą, czy mają do czynienia z alergią czy z infekcją. W obu przypadkach pojawiają się niedrożny nos, katar i kichanie. Wynika to z tego, że zarówno w alergii i w przeziębieniu błona śluzowa nosa jest objęta stanem zapalnym, obrzęka i produkuje więcej wydzieliny, co daje poczucie zatkanego nosa. Różnica polega jednak na przyczynie. W przeziębieniu mamy infekcję wirusową, a w alergii reakcję organizmu na konkretny alergen, na przykład pyłki roślin, roztocza kurzu domowego czy sierść zwierząt. I to właśnie dlatego tak ważne jest dokładne rozpoznanie, bo sposób leczenia w tych dwóch przypadkach jest zupełnie inny </em>– mówi <strong>dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med. </strong><em></em></p>
</blockquote>



<p><strong>Problemy zaczynają się zimą</strong></p>



<p>Sezon alergii w Polsce rozpoczyna się bardzo wcześnie. Najwcześniej pylą leszczyna i olsza, a w kolejnych miesiącach dołączają inne drzewa, w tym brzoza (jeden z najczęstszych alergenów). W dalszej części sezonu pojawiają się także pyłki traw i innych roślin. Intensywność pylenia zależy m.in. od pogody i regionu kraju, dlatego osoby z alergią powinny śledzić aktualne komunikaty dotyczące stężenia pyłków. Pozwala to lepiej planować codzienne aktywności i ograniczać kontakt z alergenami w okresach ich największego nasilenia.</p>



<p><strong>Alergie krzyżują się</strong></p>



<p>Warto pamiętać, że objawy alergii nie zawsze są związane wyłącznie z tym, co znajduje się w powietrzu. Coraz częściej obserwuje się tzw. alergie krzyżowe, w których organizm reaguje na substancje podobne do alergenu pierwotnego. Przykładem jest uczulenie na pyłki brzozy: osoby z taką alergią mogą odczuwać dolegliwości po zjedzeniu surowych owoców i warzyw, takich jak jabłko, marchew, seler, gruszka czy kiwi. Objawy najczęściej obejmują świąd, pieczenie lub mrowienie w jamie ustnej i gardle.</p>



<p><strong>Wiek ma coraz mniejsze znaczenie</strong></p>



<p>Wbrew powszechnemu przekonaniu alergia nie jest wyłącznie problemem dzieci. Coraz częściej diagnozuje się ją również u dorosłych, nawet jeśli wcześniej nie występowały żadne objawy. Oznacza to, że brak reakcji alergicznych w przeszłości nie daje gwarancji, że problem nie pojawi się w przyszłości. Zmiany w układzie odpornościowym, środowisku życia, stylu pracy czy ekspozycji na alergeny sprawiają, że reakcje alergiczne mogą wystąpić na różnych etapach życia. Znaczenie ma także ogólny stan organizmu – w tym mikrobiota jelitowa, dieta oraz kondycja błon śluzowych.</p>



<p><strong>Są sposoby na leczenie</strong></p>



<p>Jeśli lekarz potwierdzi alergię wziewną, jednym z możliwych rozwiązań jest immunoterapia alergenowa, potocznie nazywana odczulaniem. Metoda ta polega na stopniowym podawaniu organizmowi niewielkich dawek alergenu, dzięki czemu układ odpornościowy uczy się go tolerować. Terapia trwa zwykle kilka lat, ale w wielu przypadkach pozwala znacząco zmniejszyć objawy choroby, a czasem nawet całkowicie je wyeliminować.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Układ odpornościowy nie jest stały, dlatego alergia może pojawić się w każdym momencie życia. W jej leczeniu nie możemy patrzeć wyłącznie na sam alergen i leki. Równie ważne są dieta, stan przewodu pokarmowego oraz ogólna kondycja organizmu. W przypadku alergii wziewnej bardzo ważne jest także ograniczanie kontaktu z alergenami w okresie intensywnego pylenia. Pomocne mogą być proste codzienne nawyki, takie jak mycie włosów po powrocie ze spaceru, zmiana ubrań czy wietrzenie mieszkania po deszczu, gdy stężenie pyłków w powietrzu jest zwykle niższe. Warto również śledzić komunikaty dotyczące poziomu pyłków, które pomagają lepiej zaplanować aktywności na świeżym powietrzu </em>– mówi <strong>dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-center">***</p>



<p class="has-small-font-size"><strong>Dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med</strong>:</p>



<figure class="wp-block-audio"><audio controls src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Dr-Piotr-Niedzialkowski-Alergie.mp4"></audio></figure>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
		
		<enclosure url="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Dr-Piotr-Niedzialkowski-Alergie.mp4" length="1985719" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Jacek Rozwadowski, Prezes Zarządu enel-med: Mniej badań i dłuższe kolejki. Pacjenci poczekają jeszcze dłużej na kluczowe badania diagnostyczne</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/jacek-rozwadowski-prezes-zarzadu-enel-med-mniej-badan-i-dluzsze-kolejki-pacjenci-poczekaja-jeszcze-dluzej-na-kluczowe-badania-diagnostyczne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 11:05:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Medyczne Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Rozwadowski]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz ekspercki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39788</guid>

					<description><![CDATA[Gdyby badania w placówkach enel-med były realizowane wyłącznie do poziomu kontraktu z NFZ, liczba świadczeń spadłaby o ponad 2,5 tys. miesięcznie, czyli o ponad 30 tys. rocznie. Dla pacjentów oznaczałoby to dłuższe kolejki do tomografii, rezonansu czy kolonoskopii, a w wielu przypadkach także późniejszą diagnozę i mniej czasu na szybkie rozpoczęcie leczenia. A w diagnostyce [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Gdyby badania w placówkach enel-med były realizowane wyłącznie do poziomu kontraktu z NFZ, liczba świadczeń spadłaby o ponad 2,5 tys. miesięcznie, czyli o ponad 30 tys. rocznie. Dla pacjentów oznaczałoby to dłuższe kolejki do tomografii, rezonansu czy kolonoskopii, a w wielu przypadkach także późniejszą diagnozę i mniej czasu na szybkie rozpoczęcie leczenia. A w diagnostyce czas bardzo często decyduje nie o komforcie, lecz o bezpieczeństwie pacjenta. Szczególnie wtedy, gdy badanie ma potwierdzić lub wykluczyć chorobę nowotworową.</strong></p>



<p>Rozumiemy potrzebę szukania przez NFZ rozwiązań stabilizujących finanse systemu. Warto jednak pamiętać, że w ambulatoryjnej diagnostyce specjalistycznej każda decyzja dotycząca finansowania niemal natychmiast przekłada się na dostępność świadczeń. Dla pacjenta nie jest to abstrakcyjny spór o model finansowania, ale bardzo konkretne pytanie: czy usłyszę diagnozę odpowiednio wcześnie, by mieć realną szansę na szybkie leczenie.</p>



<p><strong>Gdy ubywa badań, rośnie ryzyko spóźnionej diagnozy</strong></p>



<p>Tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia to nie są świadczenia, które można bez konsekwencji przesunąć na później. To właśnie one często przesądzają o tym, czy choroba zostanie wykryta na etapie, na którym można działać szybko, skutecznie i mniej inwazyjnie. Ograniczenie finansowania nadwykonań w tym obszarze oznacza w praktyce prosty mechanizm: mniej badań, dłuższe kolejki, więcej niepewności po stronie pacjentów.</p>



<p>Z perspektywy świadczeniodawcy widzimy wyraźnie, że nadwykonania nie są dziś wyjątkiem ani marginesem systemu. Stały się realnym mechanizmem podtrzymującym dostępność diagnostyki. To dzięki nim można odpowiadać na rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów, a nie wyłącznie na formalne limity kontraktowe.</p>



<p><strong>Bez ciągłości badań nie ma bezpiecznej profilaktyki</strong></p>



<p>Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie kolonoskopii, czyli jednego z najważniejszych badań w profilaktyce onkologicznej. To badanie pozwala nie tylko wykryć chorobę odpowiednio wcześnie, ale w wielu przypadkach także usunąć zmiany przedrakowe, zanim rozwinie się nowotwór. Jeśli dostęp do takich świadczeń słabnie, system wcześniej czy później zapłaci za to znacznie wyższą cenę: zdrowotną, społeczną i finansową.</p>



<p>Dlatego środek ciężkości powinien pozostać po stronie profilaktyki i wczesnej diagnostyki. To rozwiązanie bezpieczniejsze dla pacjenta i jednocześnie bardziej racjonalne z punktu widzenia całego systemu. Znacznie skuteczniej i taniej jest wykryć problem odpowiednio wcześnie niż leczyć chorobę w zaawansowanym stadium.</p>



<p><strong>Pacjent potrzebuje nie tylko badania, ale także pewności</strong></p>



<p>Właśnie z takiego założenia wyszliśmy, tworząc Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med. Chcemy, by pacjent nie zostawał sam z wynikiem, skierowaniem czy listą zaleceń, ale miał uporządkowaną ścieżkę postępowania: od diagnostyki, przez konsultacje, aż po kolejne decyzje medyczne. Bo poczucie bezpieczeństwa nie bierze się wyłącznie z dostępu do sprzętu. Bierze się także z ciągłości opieki, przewidywalności procesu i przekonania, że diagnostyka wydarzy się na czas.</p>



<p>Jeśli system publiczny chce długofalowo ograniczać koszty leczenia, powinien jak najmocniej wspierać właśnie ten etap. Dobrze zorganizowana profilaktyka i szybka diagnostyka nie są wydatkiem, który można traktować jak pozycję do cięcia. Są jedną z najważniejszych inwestycji w zdrowie pacjentów i w bezpieczeństwo całego systemu</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Endometrioza wciąż diagnozowana zbyt późno. Ból miesiączkowy, który nie powinien być ignorowany</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/endometrioza-wciaz-diagnozowana-zbyt-pozno-bol-miesiaczkowy-ktory-nie-powinien-byc-ignorowany/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 11:32:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[ból miesiączkowy]]></category>
		<category><![CDATA[diagnoza]]></category>
		<category><![CDATA[endometrioza]]></category>
		<category><![CDATA[marzec miesiąc endometriozy]]></category>
		<category><![CDATA[miesiąc świadomości endometriozy]]></category>
		<category><![CDATA[Scanmed]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39799</guid>

					<description><![CDATA[Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190 milionów osób. Mimo tak dużej skali problemu, wiele pacjentek przez lata nie otrzymuje właściwej diagnozy. Objawy bywają bagatelizowane, a silny ból miesiączkowy wciąż zbyt często traktowany jest jako coś „normalnego”.  – To jedna z najbardziej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190 milionów osób. Mimo tak dużej skali problemu, wiele pacjentek przez lata nie otrzymuje właściwej diagnozy. Objawy bywają bagatelizowane, a silny ból miesiączkowy wciąż zbyt często traktowany jest jako coś „normalnego”.  – To jedna z najbardziej podstępnych chorób ginekologicznych. Przez lata wiele kobiet słyszało, że silny ból miesiączkowy to „taka ich uroda”. Tymczasem miesiączka może powodować dyskomfort, ale nie powinna wyłączać z codziennej aktywności – podkreśla lek. Paweł Gruszecki, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.</strong></p>



<p><strong>Choroba, której nie widać</strong></p>



<p>Endometrioza polega na tym, że komórki błony śluzowej macicy pojawiają się poza jej jamą. Mogą występować m.in. w jajnikach, jelitach czy pęcherzu moczowym. Pod wpływem hormonów reagują tak samo jak endometrium w macicy – krwawią i wywołują przewlekły stan zapalny.</p>



<p>Przyczyny choroby wciąż nie są do końca poznane.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Najczęściej mówi się o tzw. menstruacji wstecznej, kiedy krew miesiączkowa wraz z komórkami endometrium cofa się przez jajowody do jamy brzusznej. Jednak na rozwój choroby mogą wpływać również czynniki genetyczne, immunologiczne czy procesy przekształcania się komórek – wyjaśnia <strong>lek. Paweł Gruszecki</strong>. – Choć choroba najczęściej dotyczy kobiet w wieku rozrodczym, może pojawić się także u nastolatek, a nawet po menopauzie.</p>
</blockquote>



<p><strong>W Polsce średni czas od pierwszych objawów do postawienia diagnozy wynosi od 7 do 10 lat</strong></p>



<p>Wiele kobiet przez długi czas nie trafia do specjalisty, który zajmuje się diagnostyką endometriozy. Problemem jest również to, że objawy mogą przypominać inne choroby, np. zespół jelita drażliwego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Jeśli pacjentka wielokrotnie słyszy od lekarzy, że przesadza, zaczyna sama w to wierzyć. W efekcie zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy ból staje się nie do zniesienia lub pojawiają się poważne problemy z zajściem w ciążę – podkreśla <strong>lek. Paweł Gruszecki</strong>.</p>
</blockquote>



<p><strong>Kiedy ból powinien zaniepokoić?</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Niepokojące objawy to przede wszystkim bardzo silny ból podbrzusza, który uniemożliwia codzienne aktywności, brak reakcji na standardowe leki przeciwbólowe, omdlenia i wymioty podczas okresu, ból przy wypróżnianiu czy promieniowanie bólu do nóg i kręgosłupa – mówi ekspert Szpitala im. R. Weigla w Blachowni. – Zdarza się również, że endometrioza atakuje płuca i występują krwioplucia podczas okresu. Takie symptomy są sygnałem, że należy skonsultować się ze specjalistą – dodaje.</p>
</blockquote>



<p><strong>Jak wygląda dziś diagnostyka?</strong></p>



<p>Podstawą rozpoznania endometriozy są badania obrazowe. Najważniejsze jest specjalistyczne USG przezpochwowe wykonywane przez lekarza doświadczonego w diagnostyce tej choroby. W wielu przypadkach pomocny jest także rezonans magnetyczny, który pozwala dokładnie ocenić stopień zaawansowania zmian oraz ich lokalizację. Diagnostyczna laparoskopia nie jest już rutynowo zalecana i wykonuje się ją głównie wtedy, gdy konieczne jest jednoczesne leczenie operacyjne.</p>



<p>Terapia endometriozy wymaga indywidualnego podejścia i często łączy kilka metod. Stosuje się farmakoterapię, której celem jest zahamowanie wzrostu ognisk choroby i zmniejszenie dolegliwości. W niektórych przypadkach konieczne jest leczenie chirurgiczne, najczęściej w formie laparoskopii, polegającej na usunięciu zmian.</p>



<p>Coraz częściej podkreśla się potrzebę podejścia interdyscyplinarnego, obejmującego współpracę ginekologa, fizjoterapeuty uroginekologicznego, dietetyka i psychologa. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– To schorzenie systemowe, które wymaga opieki długoterminowej, a nie tylko jednorazowej operacji. Nawet po zabiegu istnieje ryzyko nawrotów, dlatego pacjentka powinna pozostawać pod stałą opieką specjalistyczną – podkreśla lekarz.</p>
</blockquote>



<p><strong>Choroba, która wpływa na całe życie</strong></p>



<p>Endometrioza może mieć konsekwencje nie tylko zdrowotne, ale także psychologiczne i społeczne. Przewlekły ból utrudnia pracę zawodową, ogranicza aktywność społeczną i wpływa na relacje. U części kobiet pojawia się również dyspareunia, czyli ból podczas współżycia.</p>



<p>Dodatkowo choroba bywa związana z problemami z płodnością. Szacuje się, że nawet 30-50% kobiet zmagających się z niepłodnością może mieć endometriozę.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Dlatego zwiększanie świadomości na temat endometriozy jest tak ważne. Wczesna diagnoza pozwala szybciej wdrożyć leczenie i poprawić jakość życia pacjentek – podsumowuje <strong>lek. Paweł Gruszecki</strong>.</p>
</blockquote>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polacy wciąż unikają dentysty jak ognia, w szczególności mężczyźni, a dzieci przejmują nawyki dorosłych</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/polacy-wciaz-unikaja-dentysty-jak-ognia-w-szczegolnosci-mezczyzni-a-dzieci-przejmuja-nawyki-doroslych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Mar 2026 11:43:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[ból zęba]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Medyczne Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[dentysta]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[enel-med stomatologia]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[przegląd stomatologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[stomatolog]]></category>
		<category><![CDATA[stomatologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39802</guid>

					<description><![CDATA[Ból zęba wciąż jest dla wielu Polaków ważniejszym sygnałem niż profilaktyka. Z badania enel-med wynika, że regularny przegląd stomatologiczny raz w roku lub częściej wykonuje mniej niż połowa dorosłych (43%). Jednocześnie niemal co trzeci trafia do dentysty dopiero wtedy, gdy pojawia się problem, a 9% nie robi takich przeglądów wcale. Do profilaktyki zdecydowanie sumienniej podchodzą [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Ból zęba wciąż jest dla wielu Polaków ważniejszym sygnałem niż profilaktyka. Z badania enel-med wynika, że regularny przegląd stomatologiczny raz w roku lub częściej wykonuje mniej niż połowa dorosłych (43%). Jednocześnie niemal co trzeci trafia do dentysty dopiero wtedy, gdy pojawia się problem, a 9% nie robi takich przeglądów wcale. Do profilaktyki zdecydowanie sumienniej podchodzą kobiety: co druga deklaruje regularny przegląd, podczas gdy wśród mężczyzn co trzeci. Najbardziej niepokoi to, że skutki tego podejścia widać już u dzieci, bo aż 7 na 10 zmaga się z próchnicą.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>– Brak regularnych przeglądów stomatologicznych sprawia, że pacjenci trafiają do gabinetu dopiero wtedy, gdy problem jest już zaawansowany i pojawia się ból, stan zapalny czy konieczność bardziej skomplikowanego leczenia. W wielu przypadkach oznacza to leczenie kanałowe, odbudowę zęba lub nawet jego utratę. Tymczasem większości takich sytuacji można uniknąć dzięki regularnym kontrolom. Profilaktyka działa wtedy, gdy nic nie boli. Wizyta kontrolna co około pół roku pozwala wykryć zmiany na bardzo wczesnym etapie, kiedy leczenie jest prostsze, krótsze i zdecydowanie mniej kosztowne dla pacjenta </em>– mówi <strong>lek. dent. Izabela Rutkowska-Chrobok, stomatolog zachowawcza enel-med. </strong><em></em></p>
</blockquote>



<p><strong>Do dentysty nadal częściej na ratunek niż na kontrolę</strong></p>



<p>Regularne przeglądy stomatologiczne wciąż nie są w Polsce nawykiem. Z badania enel-med wynika, że wizytę kontrolną raz w roku lub częściej deklaruje 43% badanych. Co piąty Polak robi taki przegląd co 2-3 lata, a 29% odwiedza gabinet dopiero wtedy, gdy zaczyna się problem. Dodatkowo niemal co dziesiąty badany przyznaje, że nie wykonuje przeglądów stomatologicznych w ogóle.</p>



<p>To pokazuje, że dla dużej części dorosłych wizyta u dentysty nadal jest reakcją na ból, a nie elementem regularnego dbania o zdrowie. Tymczasem właśnie kontrole wykonywane zanim pojawią się objawy pozwalają uniknąć bardziej zaawansowanego, dłuższego i kosztowniejszego leczenia.</p>



<p><strong>Kobiety są bardziej systematyczne, mężczyźni wciąż zostają w tyle</strong></p>



<p>Badanie pokazuje też wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiety znacznie częściej traktują profilaktykę jako stały element troski o zdrowie, a mężczyźni częściej odkładają wizytę do momentu, kiedy dzieje się już coś niepokojącego. Regularny przegląd stomatologiczny raz w roku lub częściej deklaruje 49% kobiet, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 36%.</p>



<p>Widoczny jest też wyraźny gradient społeczny. Wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym regularne przeglądy deklaruje 21% badanych, natomiast w grupie z wykształceniem wyższym już 51%. Różnice widać również między miejscem zamieszkania: na wsi przegląd raz w roku lub częściej wykonuje 38% badanych, a w miastach liczących od 100 do 500 tys. mieszkańców 52%.</p>



<p><strong>Dzieci przejmują nawyki dorosłych, a rachunek za zaniedbania rośnie</strong></p>



<p>Problem profilaktyki stomatologicznej nie kończy się na dorosłych. Wyniki drugiej edycji akcji profilaktycznej realizowanej wspólnie przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, enel-med i Septodont pokazują, że aż 7 na 10 dzieci zmaga się z próchnicą, a 4 na 10 wymaga pilnej interwencji stomatologicznej. Jednocześnie 78% rodziców deklaruje, że ich dzieci często sięgają po słodycze.</p>



<p>Eksperci zwracają uwagę, że brak profilaktyki u najmłodszych oznacza nie tylko gorszy stan zdrowia jamy ustnej, ale również wyższe koszty leczenia. W przypadku dzieci rosną one niemal dwukrotnie: z 1851 zł do 3219 zł.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Nawyki związane ze zdrowiem jamy ustnej kształtują się bardzo wcześnie. Jeśli dziecko od najmłodszych lat widzi, że rodzice regularnie chodzą do dentysty i dbają o profilaktykę, samo traktuje wizytę w gabinecie jako coś naturalnego. Warto pamiętać, że dzieci bardzo często przejmują także nasze obawy i lęki. Dlatego zamiast przekazywać im własny strach przed dentystą, lepiej pokazać, że kontrola stomatologiczna jest normalnym elementem dbania o zdrowie. Budowanie dobrych nawyków od najmłodszych lat ma ogromne znaczenie</em> – mówi <strong>lek. dent. Izabela Rutkowska-Chrobok z enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak jelita grubego to drugi najczęstszy nowotwór w Polsce. Nie daj mu szansy</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/rak-jelita-grubego-to-drugi-najczestszy-nowotwor-w-polsce-nie-daj-mu-szansy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2026 12:01:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[jelito grube]]></category>
		<category><![CDATA[miesiąc świadomości raka jalita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór jelita grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak jelita grubego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39805</guid>

					<description><![CDATA[Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego. To idealny moment, by przestać odkładać zdrowie na „potem”. W Polsce to drugi najczęstszy nowotwór złośliwy, który zbyt często wygrywa tylko dlatego, że nie wykonujemy regularnych badań profilaktycznych i nie dbamy o zdrowy styl życia. – Schorzenia nowotworowe nadal są jedną z głównych przyczyn zgonów Polaków, ponieważ wciąż [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego. To idealny moment, by przestać odkładać zdrowie na „potem”. W Polsce to drugi najczęstszy nowotwór złośliwy, który zbyt często wygrywa tylko dlatego, że nie wykonujemy regularnych badań profilaktycznych i nie dbamy o zdrowy styl życia.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Schorzenia nowotworowe nadal są jedną z głównych przyczyn zgonów Polaków, ponieważ wciąż zbyt mało dbamy o siebie i unikamy badań profilaktycznych, które mogłyby wyeliminować zagrożenie na etapie przednowotworowym – podkreśla <strong>dr n. med. Maciej Hamankiewicz, Szpital św. Elżbiety American Heart of Poland w Katowicach</strong>.</p>
</blockquote>



<p><strong>Kolonoskopia – badanie, które jest jednocześnie leczeniem</strong></p>



<p>Wokół kolonoskopii narosło wiele mitów, tymczasem to jedyne takie badanie, które pozwala lekarzowi nie tylko zobaczyć zagrożenie, ale od razu je usunąć. Podczas procedury lekarz może usunąć polipy – łagodne zmiany, z których po latach mógłby rozwinąć się nowotwór. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– W praktyce oznacza to, że kolonoskopia nie tylko diagnozuje, ale zapobiega rozwojowi raka – zaznacza <strong>dr n. med. Maciej Hamankiewicz, Szpital św. Elżbiety American Heart of Poland w Katowicach</strong>.</p>
</blockquote>



<p><strong>Pułapka braku objawów</strong></p>



<p>Największym zagrożeniem jest to, że wczesny rak jelita grubego&#8230; nie boli. Kiedy pojawiają się symptomy, choroba jest już zazwyczaj zaawansowana. Pacjenci często mylą sygnały ostrzegawcze ze zwykłą niestrawnością lub zmęczeniem.</p>



<p><strong>Kogo choroba atakuje najczęściej?</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– To drugi najczęstszy nowotwór złośliwy w Polsce. Częściej chorują mężczyźni (stanowi on 15% wszystkich zachorowań na nowotwory w tej grupie), natomiast wśród kobiet odnotowuje się go w 11% przypadków – dodaje <strong>dr n. med. Łukasz Strzępek, Szpital św. Rafała w Krakowie, Scanmed</strong>. Dlatego regularne badania przesiewowe mają znaczenie.</p>
</blockquote>



<p><strong>Czy jesteś w grupie ryzyka?</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Sporadyczne – niezwiązane z genetyką, a wynikające z modyfikowalnych czynników stylu życia, takich jak spożywanie alkoholu, palenie papierosów, dieta bogata w czerwone mięso i produkty wysokoprzetworzone oraz brak aktywności fizycznej. Genetyczne – będące następstwem mutacji genów (odpowiadają za 15-30% przypadków). Wpływ na rozwój choroby może mieć również przebyta radioterapia jamy brzusznej oraz choroby zapalne jelit. Szczególną czujność powinny zachować osoby, których bliscy krewni (rodzice, rodzeństwo) chorowali na ten nowotwór – wyjaśnia ekspert Szpitala św. Rafała w Krakowie.</p>
</blockquote>



<p><strong>30 minut dla Twojej przyszłości</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– W Polsce działa program profilaktyczny, dzięki któremu kolonoskopię można wykonać bezpłatnie w ramach NFZ. Program skierowany jest do osób w wieku 50-65 lat, a także do osób w wieku od 40 lat, jeśli u ich najbliższych krewnych rozpoznano raka jelita grubego. Warunkiem udziału w programie jest brak wykonanej kolonoskopii w ciągu ostatnich 10 lat na NFZ. Badanie w grupach podwyższonego ryzyka zaleca się powtarzać co około 5 lat, zaczynając od 40. roku życia – przypomina <strong>lek. Marek Sawicki ze Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed</strong>.</p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Kolonoskopię można wykonać bezpłatnie w ramach NFZ także poza programem przesiewowym, jeśli istnieją wskazania medyczne i pacjent otrzyma skierowanie od lekarza. Warunkiem wykonania jest posiadanie umowy na badania ambulatoryjne w ramach NFZ – dodaje <strong>lek. Marek Sawicki</strong>.</p>
</blockquote>



<p><strong>Gdzie m.in. wykonasz badanie bezpłatnie?</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Szpital św. Elżbiety w Katowicach, Szpital im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Szpital św. Rafała w Krakowie, Ars Medical w Pile, Gastromed w Lublinie. Wykaz placówek jest szeroki, a samo badanie trwa zaledwie kilkanaście minut – przypomina <strong>lek. Marek Sawicki ze Szpitala w Blachowni</strong>.</p>
</blockquote>



<p><strong>Badanie, które możesz&#8230; przespać.</strong></p>



<p>Największą barierą nie jest ból, lecz lęk przed diagnozą i wstyd. Współczesna medycyna radzi sobie z tym doskonale: badanie może być przeprowadzone w sedacji lub krótkotrwałym znieczuleniu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Pacjenci często wierzą, że brak dolegliwości oznacza brak choroby. Tymczasem to właśnie wykrycie zmian w stadium bezobjawowym daje niemal 100% szans na wyleczenie – tłumaczy <strong>dr n. med. Łukasz Strzępek</strong>.</p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Medycyna dysponuje dziś możliwością całkowitego wyleczenia tej choroby, jeśli tylko pacjent zgłosi się odpowiednio wcześnie – podsumowuje <strong>dr n. med. Maciej Hamankiewicz</strong>.</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chrapanie to nocny alarm. 5 powodów, przez które Polacy nie wysypiają się w nocy</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/chrapanie-to-nocny-alarm-5-powodow-przez-ktore-polacy-nie-wysypiaja-sie-w-nocy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2026 12:28:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[bezdech senny]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Medyczne Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[chrapanie]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[laryngologia]]></category>
		<category><![CDATA[nocny alarm]]></category>
		<category><![CDATA[oddychanie]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[zatoki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39809</guid>

					<description><![CDATA[Sen jest dla Polaków jednym z kluczowych sposobów na regenerację, wyżej ocenianym niż dieta i na równi z aktywnością fizyczną. 33% badanych, aby poczuć się lepiej, wydłuża sen nocny lub robi drzemki w ciągu dnia, wynika z raportu enel-med „Łączy nas zdrowie”. Tymczasem wiele osób wciąż bagatelizuje to, co dzieje się w nocy, traktując chrapanie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Sen jest dla Polaków jednym z kluczowych sposobów na regenerację, wyżej ocenianym niż dieta i na równi z aktywnością fizyczną. 33% badanych, aby poczuć się lepiej, wydłuża sen nocny lub robi drzemki w ciągu dnia, wynika z raportu enel-med „Łączy nas zdrowie”. Tymczasem wiele osób wciąż bagatelizuje to, co dzieje się w nocy, traktując chrapanie jak uciążliwy nawyk, a sen jak coś, co „po prostu się dzieje”. Noc potrafi jednak być momentem, w którym organizm wysyła sygnały ostrzegawcze – od przewlekłej niedrożności nosa, przez nawracające infekcje i problemy z zatokami, aż po epizody bezdechu, których sam pacjent może nie zauważać. Lekarze z Centrum Laryngologii enel-med podkreślają, że wiele z tych objawów da się skutecznie diagnozować i leczyć, a poprawa oddychania w nocy często przekłada się na lepsze funkcjonowanie w dzień.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>– Chrapanie bardzo często jest bagatelizowane. Tymczasem może być objawem obturacyjnego bezdechu sennego. Z kolei bezdech wpływa nie tylko na jakość snu, ale może obciążać układ krążenia i wiązać się m.in. z ryzykiem nadciśnienia czy incydentów sercowo-naczyniowych. Dostępne dane jasno pokazują skalę problemu: obturacyjny bezdech senny diagnozuje się u nawet 14% dorosłych mężczyzn i 7% kobiet, a problemy z drożnością nosa, często związane m.in. ze skrzywieniem przegrody lub przerostem małżowin, mogą dotyczyć nawet jednej trzeciej populacji. Z kolei przewlekłe zapalenie zatok przynosowych dotyczy ok. 15% dorosłych. Dlatego chrapanie, zwłaszcza nasilone i regularne, warto skonsultować z lekarzem </em><em>– </em>zwraca uwagę <strong>prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman, laryngolog, konsultant medyczny Centrum Laryngologii enel-med. </strong></p>
</blockquote>



<p>Poniżej pięć najczęstszych przyczyn złego snu. Nie chodzi tylko o hałas, problemy mogą zaczynać się w nosie lub gardle.</p>



<p><strong>Problem pierwszy, chrapanie</strong></p>



<p>Chrapanie jest powszechne, ale nie powinno być automatycznie normalizowane. Jeśli jest głośne, regularne i narasta, może świadczyć o zwężeniu dróg oddechowych w czasie snu. Dla wielu osób to przede wszystkim problem społeczny i relacyjny, ale w części przypadków wymaga szerszej diagnostyki, bo może współwystępować z bezdechami. Warto też pamiętać, że skuteczność postępowania zależy od przyczyny: inaczej podchodzi się do chrapania wynikającego z niedrożności nosa, a inaczej do sytuacji, gdy problem jest wieloczynnikowy.</p>



<p><strong>Problem drugi, bezdechy</strong></p>



<p>Epizody bezdechu pacjent często „przesypia” i nie ma świadomości, że występują, dlatego pierwszym sygnałem bywa obserwacja bliskich: pauzy w oddychaniu, nagłe łapanie powietrza, niespokojny sen. To objawy, których nie warto tłumaczyć wyłącznie stresem czy zmęczeniem. W przypadku podejrzenia bezdechu kluczowa jest rzetelna ocena kliniczna i dobranie diagnostyki, bo problem może mieć poważniejsze konsekwencje zdrowotne niż tylko spadek komfortu snu.</p>



<p><strong>Problem trzeci, płytki sen</strong></p>



<p>Śpię wystarczająco długo, a wstaję zmęczony – taki scenariusz powtarza się bardzo często. Sen może być zbyt płytki, przerywany mikrowybudzeniami, a przy zaburzeniach oddychania w nocy organizm nie regeneruje się tak, jak powinien. W dzień przekłada się to na spadek energii, problemy z koncentracją, większą drażliwość i trudniejszą odporność na codzienny stres. W praktyce niewyspanie bywa skutkiem ubocznym innych problemów, takich jak bezdechy czy przewlekła niedrożność nosa.</p>



<p><strong>Problem czwarty, niedrożność nosa</strong></p>



<p>Stałe uczucie zatkanego nosa często nasila chrapanie i pogarsza jakość snu, szczególnie gdy w nocy dominuje oddychanie przez usta. Problem może mieć tło anatomiczne lub zapalne i bywa mylony z alergią, zwłaszcza gdy towarzyszy mu przewlekły katar.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– „<em>Przewlekły katar to zawsze alergia” to bardzo często mit. Przewlekły katar nie zawsze ma podłoże alergiczne. Jego przyczyną mogą być nawracające infekcje, przewlekłe zapalenie zatok, polipy nosa czy też skrzywiona przegroda nosowa albo przerośnięte małżowiny nosowe</em> – mówi <strong>prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman.</strong></p>
</blockquote>



<p><strong>Problem piąty, zatoki</strong></p>



<p>Nawracające lub przewlekłe problemy z zatokami potrafią utrzymywać się tygodniami: katar, uczucie zatkania, pogorszenie drożności nosa, dyskomfort w obrębie twarzy, osłabienie węchu. Część osób traktuje to jako ciągnące się przeziębienie, wracające falami. Jeśli objawy utrzymują się długo lub regularnie nawracają, warto szukać przyczyny i dobrać leczenie adekwatne do źródła problemu, zamiast liczyć na to, że „samo przejdzie”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>–<em> W problemach ze snem najgorsze jest to, że łatwo je zbagatelizować: chrapanie bywa traktowane jako uroda, przewlekły katar jako alergia, a niewyspanie jak koszt intensywnego życia. Tymczasem te objawy często mają konkretną, możliwą do zdiagnozowania przyczynę i właśnie od jej znalezienia zależy skuteczność leczenia. Kluczowe jest, by nie leczyć się wyłącznie doraźnie i objawowo, tylko sprawdzić, co stoi za problemem: czy to kwestia drożności nosa, nawracających stanów zapalnych zatok, czy zaburzeń oddychania w nocy. Nie bójmy się także operacji laryngologicznych, które często okazują się najlepszym rozwiązaniem problemu. Pacjenci często kojarzą je z dużym bólem i długą rekonwalescencją, a w praktyce większość zabiegów ma charakter małoinwazyjny i jest bardzo dobrze tolerowana. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju zabiegu, ale strach często jest większy niż rzeczywisty dyskomfort po operacji, a szybkie efekty leczenia w pełni rekompensują te kilkudniowe niedogodności</em> – mówi <strong>prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman z Centrum Laryngologii enel-med.</strong></p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>enel-med uruchamia Centrum Laryngologii. Na czele prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/enel-med-uruchamia-centrum-laryngologii-na-czele-prof-dr-hab-n-med-karolina-dzaman/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2026 12:53:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[centrum laryngologii]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Laryngologii enel-med]]></category>
		<category><![CDATA[laryngologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie chorób gardła]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie chorób krtani]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie chorób nosa]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie chorób ucha]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie chorób zatok]]></category>
		<category><![CDATA[leryngologia]]></category>
		<category><![CDATA[nowe otwarcie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39813</guid>

					<description><![CDATA[enel-med uruchamia Centrum Laryngologii, nowe centrum kompetencyjne zapewniające pacjentom opiekę w zakresie diagnostyki, profilaktyki i leczenia chorób ucha, nosa, gardła, krtani oraz zatok. Jednostką kieruje prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman, ordynator Oddziału Otolaryngologicznego szpitala enel-med i wojewódzki konsultant ds. otolaryngologii dla Mazowsza. Projekt wzmacnia zespół dwudziestu lekarzy laryngologów. Zabiegi laryngologiczne są wykonywane w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>enel-med uruchamia Centrum Laryngologii, nowe centrum kompetencyjne zapewniające pacjentom opiekę w zakresie diagnostyki, profilaktyki i leczenia chorób ucha, nosa, gardła, krtani oraz zatok. Jednostką kieruje prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman, ordynator Oddziału Otolaryngologicznego szpitala enel-med i wojewódzki konsultant ds. otolaryngologii dla Mazowsza. Projekt wzmacnia zespół dwudziestu lekarzy laryngologów. Zabiegi laryngologiczne są wykonywane w warszawskim szpitalu enel-med.</strong></p>



<p>Z danych epidemiologicznych i opracowań klinicznych wynika, że przewlekłe zapalenie zatok przynosowych dotyczy ok. 15% dorosłych, a problemy z drożnością nosa, najczęściej związane m.in. ze skrzywieniem przegrody lub przerostem małżowin, mogą występować nawet u 20-30% populacji. Obturacyjny bezdech senny diagnozuje się u 9-14% dorosłych mężczyzn i 4-7% kobiet.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>Konsekwentnie rozwijamy wyspecjalizowane centra kompetencyjne w obszarach, w których pacjenci oczekują nie tylko konsultacji, ale pełnej opieki obejmującej profilaktykę, diagnostykę i leczenie operacyjne. Zaledwie miesiąc temu uruchomiliśmy Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej, a dziś ogłaszamy start kolejnego projektu. W przypadku laryngologii zależało nam na stworzeniu projektu, które integruje wszystkie te trzy obszary: od wczesnego rozpoznania problemu, przez dokładną diagnostykę, po leczenie zabiegowe realizowane w szpitalu enel-med. Zbudowaliśmy pod kierownictwem prof. Karoliny Dżaman, wojewódzkiego konsultanta ds. otolaryngologii, zespół doświadczonych specjalistów. To połączenie kompetencji zespołu i technologii pozwala nam oferować pacjentom skuteczne, dobrze zaplanowane leczenie w ramach jednej organizacji </em>– mówi <strong>Jacek Rozwadowski, prezes zarządu centrum medycznego enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p><strong>Precyzyjna diagnostyka i leczenie operacyjne</strong></p>



<p>Centrum Laryngologii enel-med obejmuje diagnostykę, leczenie i profilaktykę schorzeń ucha, nosa, gardła, krtani i zatok, a także zaburzeń głosu i słuchu oraz problemów, które mogą mieć konsekwencje ogólnoustrojowe, m.in. przewlekłych zaburzeń snu związanych z chrapaniem i obturacyjnym bezdechem oraz chronicznego zapalenia zatok i nieżytu dróg oddechowych.</p>



<p>W ramach diagnostyki pacjenci mogą skorzystać m.in. z:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>diagnostycznej nasofiberoskopii (z możliwością dokumentacji),</li>



<li>audiometrii tonalnej i słownej oraz tympanometrii,</li>



<li>badań głosu (ocena fonacji i pracy krtani),</li>



<li>USG szyi (m.in. ślinianek i węzłów chłonnych),</li>



<li>diagnostyki chrapania i bezdechu sennego.</li>
</ul>



<p></p>



<p>Jeśli z diagnozy wynika potrzeba interwencji, pacjent jest prowadzony w zaplanowanej ścieżce do leczenia zabiegowego w szpitalu enel-med. Wśród wykonywanych procedur znajdują się m.in. zabiegi w obrębie migdałków (tonsilektomia), korekcja przegrody nosowej (septoplastyka), endoskopowe operacje zatok (FESS), korekcja małżowin nosowych (konchoplastyka), a także wybrane drobne procedury ambulatoryjne. Zabiegi realizowane są w szpitalu enel-med w oparciu o zaplecze bloku operacyjnego, zespół anestezjologiczny i opiekę pielęgniarską.</p>



<p><strong>Więcej specjalistów z nowym liderem na czele</strong></p>



<p>Centrum Laryngologii działa pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Karoliny Dżaman, ordynatora oddziału otolaryngologicznego szpitala enel-med, konsultanta ds. otolaryngologii enel-med oraz wojewódzkiego konsultanta ds. otolaryngologii dla Mazowsza. Wraz z nią projekt współtworzy zespół dwudziesty lekarzy laryngologów, reprezentujących różne obszary leczenia zachowawczego i operacyjnego. Tak zbudowane zaplecze kadrowe istotnie wzmacnia kompetencje diagnostyczne i zabiegowe w obszarze chorób ucha, nosa, gardła i zatok.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– <em>W laryngologii kluczowe znaczenie ma precyzyjna diagnostyka, właściwa kwalifikacja do leczenia i postępowanie zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Wielu pacjentów trafia do specjalisty z objawami, które są bagatelizowane lub leczone objawowo przez długi czas. Centrum Laryngologii enel-med pozwala prowadzić pacjenta w sposób uporządkowany: od diagnostyki, przez decyzję terapeutyczną, aż po leczenie i opiekę po zabiegu – </em>komentuje <strong>prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman, ordynator oddziału otolaryngologicznego szpitala enel-med.</strong></p>
</blockquote>



<p>W Centrum Laryngologii pacjent otrzymuje konkretny plan i domknięcie procesu: od diagnozy po leczenie, w tym możliwość realizacji wielu procedur w trybie „jednego dnia”, jeśli jest to medycznie uzasadnione. Pacjenci mogą korzystać z konsultacji laryngologicznych prywatnie oraz w ramach abonamentów, a w razie wskazań zostać skierowani na leczenie zabiegowe w szpitalu enel-med.</p>



<p><strong>Więcej informacji o Centrum Laryngologii enel-med jest dostępnych na stronie </strong><a href="https://lp.enel.pl/laryngologia"><strong>https://lp.enel.pl/laryngologia</strong></a><strong>.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aż o 89% więcej dni zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń lękowych. Dystres największym wyzwaniem polskich pracodawców</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych-dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 13:02:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[dystres]]></category>
		<category><![CDATA[kondycja psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Medicover]]></category>
		<category><![CDATA[MindHealth]]></category>
		<category><![CDATA[Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025]]></category>
		<category><![CDATA[przeciążenia psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Raport Praca. Zdrowie. Ekonomia.]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia lękowe]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienia lekarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39817</guid>

					<description><![CDATA[Z raportu Medicover Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025 wynika, że ponad 50 proc. pracowników w Polsce mierzy się z alarmującym problemem – objawami przeciążenia psychicznego. Stopień narażenia na dystres zależy w znacznym stopniu od wieku pracownika i charakteru wykonywanej pracy. Czym jest i jak możemy ograniczyć jego wpływ na nasze zdrowie? Kondycja psychiczna pracowników w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Z raportu Medicover Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025 wynika, że ponad 50 proc. pracowników w Polsce mierzy się z alarmującym problemem – objawami przeciążenia psychicznego. Stopień narażenia na dystres zależy w znacznym stopniu od wieku pracownika i charakteru wykonywanej pracy. Czym jest i jak możemy ograniczyć jego wpływ na nasze zdrowie?</strong></p>



<p>Kondycja psychiczna pracowników w Polsce budzi coraz większe zaniepokojenie – najnowsze dane z raportu Medicover wyraźnie pokazują skalę tego narastającego problemu – dystres psychiczny odczuwa aż 57% kobiet i 61% mężczyzn. W przeciwieństwie do eustresu, czyli „dobrego stresu” który jest konstruktywny i mobilizuje nas do działania, co może pozytywnie wpływać na jakość życia<sup data-fn="97358a1c-755c-42b1-823c-07be7f84006b" class="fn"><a href="#97358a1c-755c-42b1-823c-07be7f84006b" id="97358a1c-755c-42b1-823c-07be7f84006b-link">1</a></sup>, dystres ma negatywny, destrukcyjny wpływ na organizm i funkcjonowanie. Zgodnie z definicją Goldberga, jest to stan, w którym człowiek doświadcza trudnych emocji, takich jak smutek, lęk, zmęczenie i drażliwość, wynikających z codziennych trudności lub sytuacji życiowych. ​</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– W nowoczesnym społeczeństwie stres socjalny odpowiada za większość dolegliwości i chorób, których źródła współczesna medycyna upatruje w nadmiernym obciążeniu organizmu. Jest on postrzegany jako wyzwalacz wielu schorzeń psychiatrycznych, takich jak depresja i zaburzenia lękowe – tłumaczy <strong>prof. dr hab. n. med. Ewa Mojs, neuropsycholog, Kierownik Katedry i Zakładu Psychologii Klinicznej na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu, członek Rady Naukowej MindHealth</strong>.</p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– W warunkach stresu chronicznego zmiany psychopatologiczne mogą prowadzić do rozwoju wielu zaburzeń, takich jak lęk czy depresja. Związek między stresem a depresją jest dobrze udokumentowany naukowo – dodaje.</p>
</blockquote>



<p>Dystres pogarsza także kondycję fizyczną pracowników – często najpierw zgłaszają się do internistów czy neurologów z powodu objawów somatycznych, takich jak bóle głowy, problemy z żołądkiem, bezsenność czy przewlekłe zmęczenie. Dopiero w trakcie konsultacji okazuje się, że u podłoża tych dolegliwości leżą problemy natury psychicznej.</p>



<p><strong>Problem kosztowny dla wszystkich</strong></p>



<p>Według danych ZUS, w 2024 roku absencje wzrosły o 1,6 punktu procentowego w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2023, co w skali całej gospodarki przekłada się na miliony utraconych dni pracy i miliardy złotych strat. Ich największy wzrost związany był właśnie z zaburzeniami psychicznymi.</p>



<p>Analiza diagnoz stawianych przez lekarzy psychiatrów w latach 2022-2024 pokazuje, że najczęstszym problemem są: zaburzenia lękowe (stanowią 34,7% zwolnień lekarskich), reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (odpowiadają za 21,4% zwolnień psychiatrycznych) oraz epizody depresyjne (19,3% zwolnień psychiatrycznych). Średnia długość zwolnienia z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wzrosła z 17,4 dni w 2022 r. do 21,5 dni w 2024 roku, zatem pracodawcy muszą mierzyć się z absencją, która wymaga organizowania zastępstw. Straty generuje również prezenteizm – pracownik jest fizycznie obecny w pracy, ale funkcjonuje poniżej swoich możliwości (produktywność osoby zmagającej się z depresją, lękiem czy wypaleniem zawodowym jest zredukowana o 50% lub więcej).</p>



<p><strong>Co nas stresuje w miejscu pracy?</strong></p>



<p>Badani na pierwszym miejscu wymieniali zależność jakości własnej pracy od innych osób (79,2%), następnie nadmiar obowiązków (76,4%), niekorzystny wpływ pracy na ich życie prywatne (75,1%) oraz ograniczone możliwości awansu (74,1%). Stres związany jest także z niewiedzą, w tym tą dotyczącą nowych technologii oraz umiejętności, które trzeba stale zdobywać. Ponadto co 7. pracownik zgłaszał, że na jego stanowisku wystąpił czynnik patologiczny, którego doświadczył bądź był świadkiem, m.in. mobbing, agresja psychiczna czy dyskryminacja.</p>



<p></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="960" height="601" src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/image_processing20260219-8-430irx.jpg" alt="" class="wp-image-39818" srcset="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/image_processing20260219-8-430irx.jpg 960w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/image_processing20260219-8-430irx-300x188.jpg 300w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/image_processing20260219-8-430irx-96x60.jpg 96w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/image_processing20260219-8-430irx-768x481.jpg 768w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></figure>
</div>


<p class="has-text-align-center has-small-font-size">Infografika na podst. raportu Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025 – Czynniki patologiczne w środowisku pracy.</p>



<p class="has-text-align-center"></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Mimo tych niepokojących danych optymizmem napawa fakt, że temat zaburzeń zdrowia psychicznego przestaje być tabu w polskim społeczeństwie, a stygmatyzacja maleje. W ciągu zaledwie dwóch lat, między 2022 a 2024 rokiem, liczba konsultacji psychiatrycznych wzrosła o 49%, a psychologicznych o 19%, zatem widzimy, że coraz więcej pracujących osób jest przekonanych, że warto udać się na konsultacje czy podjąć leczenie – zaznacza <strong>Beata Wojciechowska, Ekspert ds. profilaktyki i Promocji Zdrowia, Kierownik zespołu przygotowującego raport Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025, Medicover</strong>.</p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Jednocześnie nasze badania pokazują, że aż 62% osób korzystających z tej możliwości to kobiety, dlatego tak ważne jest zachęcanie mężczyzn, aby oni również nie wahali się zadbać o swoje zdrowie. To palący problem, ponieważ w Polsce liczba samobójstw wśród mężczyzn jest aż pięć razy wyższa niż wśród kobiet – dodaje.</p>



<p></p>
</blockquote>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" data-id="39821" src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-39821" srcset="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-1024x683.jpg 1024w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-300x200.jpg 300w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-96x64.jpg 96w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-768x512.jpg 768w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-1536x1024.jpg 1536w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-3-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="683" height="1024" data-id="39822" src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-683x1024.jpg" alt="" class="wp-image-39822" srcset="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-683x1024.jpg 683w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-200x300.jpg 200w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-81x122.jpg 81w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-768x1152.jpg 768w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-1024x1536.jpg 1024w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-1365x2048.jpg 1365w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-5-scaled.jpg 1707w" sizes="(max-width: 683px) 100vw, 683px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" data-id="39819" src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-39819" srcset="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-1024x683.jpg 1024w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-300x200.jpg 300w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-96x64.jpg 96w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-768x512.jpg 768w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-1536x1024.jpg 1536w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-4-2048x1365.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" data-id="39820" src="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-39820" srcset="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-1024x683.jpg 1024w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-300x200.jpg 300w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-96x64.jpg 96w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-768x512.jpg 768w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-1536x1024.jpg 1536w, https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Az-o-89-wiecej-dni-zwolnien-lekarskich-z-powodu-zaburzen-lekowych.-Dystres-najwiekszym-wyzwaniem-polskich-pracodawcow-2-2048x1365.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</figure>



<p class="has-text-align-center has-small-font-size">Zdjęcia ze śniadania prasowego (20.02.2026) „Dystres – niewidzialny ciężar współczesnego życia” &nbsp;(na podstawie danych z raportu Medicover – Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025.&nbsp;</p>



<p></p>



<p><strong>Praca fizyczna i system zmianowy pogłębiają problem</strong></p>



<p>Dane wskazują, że na kondycję psychiczną zatrudnionych mają wpływ również charakter wykonywanej pracy oraz organizacja czasu pracy. Wśród pracowników umysłowych przeciążenia psychicznego doświadcza 58% badanych, natomiast wśród osób wykonujących pracę fizyczną 65%. Jeszcze wyraźniejszą różnicę widać, gdy porównamy pracowników według trybu pracy. Pracujący w systemie zmianowym, często z nocnymi dyżurami zakłócającymi naturalny rytm dobowy, zgłaszają dystres w 62% przypadków. Pracownicy mający większą elastyczność, deklarują przeciążenie psychiczne w 54% przypadków.</p>



<p><strong>Wiek również ma znaczenie</strong></p>



<p>Dystres psychiczny najczęściej dotyka dwie grupy pracowników znajdujące się na przeciwległych krańcach kariery zawodowej. Aż 64% odnotowano wśród osób powyżej 65. roku życia. Druga z najbardziej narażonych grup to badani w wieku 20-29 lat – przeciążenie psychiczne zgłasza w niej 61% osób. Wynika ono w dużej mierze z presji związanej z początkiem kariery zawodowej, m.in. konieczności udowodnienia swoich kompetencji, często przy niestabilnych warunkach zatrudnienia.</p>



<p><strong>Kluczowa rola pracodawców</strong></p>



<p>Dla rozwiązania tego problemu niezwykle istotny jest szybki dostęp do diagnostyki i leczenia – taki jak w modelu Medicover, który skraca czas absencji chorobowej o ponad połowę względem danych krajowych, co średnio przynosi pracodawcy oszczędność 1650 zł rocznie na pracownika. W skali gospodarki to potencjalnie ponad 28 mld zł oszczędności rocznie.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– W Medicover kierujemy się podejściem holistycznym, zawsze przy uwzględnieniu indywidualnej sytuacji i potrzeb pacjenta. Dlatego powstały Centra Zdrowia Psychicznego MindHealth, gdzie zapewniamy wsparcie psychiatryczne, w obszarach diagnozy, psychoterapii i konsultacji psychologicznych. Dziś pacjenci cenią sobie elastyczność, więc oferujemy także wideokonsultacje online – mówi <strong>Maciej Sandomierski, psycholog, Kierownik ds. Psychologii i Psychiatrii w MindHealth Centrum Zdrowia Psychicznego</strong>.</p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Odporność psychiczna nie oznacza „radzenia sobie za wszelką cenę”. To zdolność do regeneracji, utrzymania koncentracji i skuteczności mimo presji, czyli dokładnie to, czego potrzebują współczesne organizacje. Pracodawcy powinni zatem zacząć traktować budowanie odporności psychicznej pracowników jako element strategii biznesowej, a nie benefit – dodaje.</p>
</blockquote>



<p>Narastające tempo życia, presja, niestabilność ekonomiczna, rewolucja technologiczna i sztuczna inteligencja zmieniająca rynek pracy będą coraz bardziej wpływać na zdrowie psychiczne polskich pracowników. Pracodawcy powinni zadbać o kompleksowe i dopasowane do potrzeb firmy strategie wellbeingowe: benefity prozdrowotne oraz przemyślany kalendarz wydarzeń wspierających dobrostan pracowników. Dane wyraźnie pokazują, że konieczne jest podejmowanie zdecydowanych działań profilaktycznych i zapewnienie szerokiego dostępu do pomocy psychologicznej i psychiatrycznej dla wszystkich.</p>



<p class="has-text-align-center">***</p>



<p class="has-small-font-size">Źródła:</p>


<ol class="wp-block-footnotes has-small-font-size"><li id="97358a1c-755c-42b1-823c-07be7f84006b"><a href="https://www.medicover.pl/zdrowie/psychiczne/stres/pozytywny/">https://www.medicover.pl/zdrowie/psychiczne/stres/pozytywny/</a> <a href="#97358a1c-755c-42b1-823c-07be7f84006b-link" aria-label="Przejdź do przypisu 1">↩︎</a></li></ol>


<p class="has-small-font-size">Materiały do pobrania:</p>



<div data-wp-interactive="core/file" class="wp-block-file aligncenter"><object data-wp-bind--hidden="!state.hasPdfPreview" hidden class="wp-block-file__embed" data="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Raport-Praca.-Zdrowie.-Ekonomia.-Perspektywa-2025.pdf" type="application/pdf" style="width:100%;height:600px" aria-label="Osadzone z Raport Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025."></object><a id="wp-block-file--media-97148f9d-dfc1-4b0e-a547-c8697f24a707" href="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Raport-Praca.-Zdrowie.-Ekonomia.-Perspektywa-2025.pdf">Raport Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025</a><a href="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/Raport-Praca.-Zdrowie.-Ekonomia.-Perspektywa-2025.pdf" class="wp-block-file__button wp-element-button" download aria-describedby="wp-block-file--media-97148f9d-dfc1-4b0e-a547-c8697f24a707">Pobierz</a></div>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>RAPORT: Uśmiech (nie)obecny w pracy. Dlaczego zdrowe zęby stają się nowym priorytetem pracowników i pracodawców?</title>
		<link>https://medycynaprywatna.pl/raport-usmiech-nieobecny-w-pracy-dlaczego-zdrowe-zeby-staja-sie-nowym-priorytetem-pracownikow-i-pracodawcow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Medycyna Prywatna]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2026 13:35:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nasi Członkowie]]></category>
		<category><![CDATA[benefity]]></category>
		<category><![CDATA[Medicover]]></category>
		<category><![CDATA[Medicover Stomatologia]]></category>
		<category><![CDATA[pakiet stomatologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[priorytet]]></category>
		<category><![CDATA[uśmiech]]></category>
		<category><![CDATA[Uśmiech Pracowników 2025]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medycynaprywatna.pl/?p=39833</guid>

					<description><![CDATA[Ponad połowa ankietowanych przyznaje, że ból zęba utrudnia im koncentrację, a co piąty decyduje się na usunięcie zęba zamiast leczenia ze względów finansowych. Raport Medicover Stomatologia „Uśmiech Pracowników 2025” obnaża lukę między potrzebami zatrudnionych a ofertą benefitów – aż 88% badanych uważa, że pakiet stomatologiczny ułatwiłby im dbanie o zdrowie. O tym, dlaczego zdrowe zęby [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Ponad połowa ankietowanych przyznaje, że ból zęba utrudnia im koncentrację, a co piąty decyduje się na usunięcie zęba zamiast leczenia ze względów finansowych. Raport Medicover Stomatologia „Uśmiech Pracowników 2025” obnaża lukę między potrzebami zatrudnionych a ofertą benefitów – aż 88% badanych uważa, że pakiet stomatologiczny ułatwiłby im dbanie o zdrowie. O tym, dlaczego zdrowe zęby to nie tylko kwestia estetyki, ale też fundament efektywności i dobrostanu psychicznego – mówią dentystka i psycholog.</strong></p>



<p>Prawie 1300 zł to średnia suma rocznych wydatków na stomatologa zadeklarowana przez badanych, a „koszty” zostały wskazane przez większość (53%) jako powód unikania wizyty u dentysty. Na liście znalazły się też: „brak potrzeby”, na który wskazało 36% zapytanych, „brak czasu” – 35% badanych, a łącznie „strach i lęk” oraz „złe doświadczenia” zadeklarowało niemal 40% ankietowanych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Raport pokazuje też bardziej optymistyczne dane, jak to, że aż 73% respondentów było na przeglądzie kontrolnym u dentysty w ciągu roku, a 60% korzysta z profesjonalnej higienizacji, zatem jest chęć i potrzeba dbania o zęby. Co ciekawe, w naszym badaniu co szósty zapytany przyznał, że pozytywnie ocenia swój uśmiech – mówi autorka raportu <strong>Anna Wasilewska, kierownik marketingu Medicover Stomatologia </strong>i kontynuuje: – Zobaczyliśmy także bardzo wyraźnie, że prezenteizm, czyli ogólnie ujmując: nieefektywna obecność w pracy, jest realnym problemem. 53% respondentów deklarowało, że pracowało z bólem zęba, a 48%, że utrudniał im on koncentrację. Ośmioro na dziesięcioro pracowników posiłkowało się L4 lub urlopem z powodu bólu zęba czy wizyty u dentysty. To może mieć niemały wpływ na efektywność pracy i dotrzymywanie terminów.</p>
</blockquote>



<p>Skala prezenteizmu wynikająca wyłącznie z problemów stomatologicznych jest sygnałem alarmowym dla pracodawców. Pracownik, który fizycznie jest obecny w biurze, ale zmaga się z bólem, generuje ukryte koszty związane ze spadkiem wydajności. Z perspektywy zatrudnionych sytuacja ta jest równie trudna – obok dyskomfortu fizycznego pojawia się lęk o wizerunek. Pracownikom zależy na zdrowym i ładnym uśmiechu nie tylko dla własnego samopoczucia, ale dlatego, że postrzegają go jako kluczowy atut w relacjach zawodowych: większość respondentów zgodziła się ze stwierdzeniami, że „zęby są naszą wizytówką” (90%), „osoba z zadbanymi zębami jest lepiej odbierana przez innych” (89%) i „zadbane zęby świadczą o naszym zdrowiu” (88%). Z kolei dane prezentowane w Raporcie Uśmiechu Medicover Stomatologia 2023 pokazują dobitnie: 71% uważa, że ładne zęby pomagają osiągnąć sukces w życiu uczuciowym, a 54% – w karierze.</p>



<p>Jak zauważa <strong>mgr Maciej Sandomierski, psycholog z </strong><strong>Centrum Zdrowia Psychicznego MindHealth</strong>:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Uśmiech to potężne narzędzie społeczne, które zbliża ludzi i pomaga rozładować napięcia w zespole. Kiedy stan zębów staje się powodem do wstydu, pracownik traci pewność siebie, co może hamować jego aktywność na spotkaniach czy podczas prezentacji. Budowanie kultury otwartości i wspieranie pracowników w dbaniu o uśmiech to zatem nie tylko dbanie o ich zdrowie fizyczne, ale też o ich odporność psychiczną i siłę przebicia w świecie biznesu – mówi i dodaje: – Jak pokazuje ten raport, mamy grupę 10% osób, które wstydzą się pójść do dentysty i 12,5% ankietowanych także z powodu wstydu rezygnujących z mycia zębów w pracy, więc nie tylko zasobność kieszeni czy brak czasu nas hamują.</p>
</blockquote>



<p>Wstyd i bariery psychologiczne tworzą błędne koło zaniedbań, które mogą determinować całą ścieżkę zawodową. Brak dbałości o uśmiech przestaje być prywatną sprawą pracownika, w momencie gdy jego dyskomfort zaczyna przekładać się na atmosferę w zespole i pewność w kontaktach z klientami. Wnioski są jednoznaczne: wsparcie w zakresie zdrowia jamy ustnej to inwestycja w kapitał społeczny firmy, która zwraca się w postaci większego zaangażowania i lepszej komunikacji wewnętrznej.</p>



<p>Dentyści natomiast wskazują bardziej praktyczne aspekty podejścia do higieny jamy ustnej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Ważne są nawyki! Trzeba zrozumieć, że osiem godzin w biurze nie może być „urlopem” od higieny, a niestety tak to często wygląda – podkreśla <strong>lek. dent. Agnieszka Juśkiewicz z Medicover Stomatologia</strong>. – Wielu pracowników tłumaczy się brakiem czasu lub brakiem odpowiednich warunków, tymczasem bakterie próchnicowe nie robią sobie przerwy na spotkania biznesowe. Koszty profilaktyki są w rzeczywistości niewielkie: wystarczy szczoteczka, pasta z fluorkami i nitka, które zmieszczą się w każdej biurowej szufladzie. Profesjonalna higienizacja i przegląd dwa razy w roku to zaledwie ułamek kwoty, jaką musimy zapłacić za leczenie zaniedbanych zębów. Przez proste zmiany, jak picie wody zamiast słodkich napojów czy szybkie szczotkowanie po lunchu, możemy uniknąć rozwoju zaawansowanej próchnicy czy choroby przyzębia, które przecież wpływają nie tylko na naszą efektywność w pracy, ale i poza nią.</p>
</blockquote>



<p>Raport wskazuje na wysoką świadomość pracowników, którzy postrzegają zdrowie jamy ustnej jako istotny kapitał osobisty, rzutujący na wiele sfer życia. Deklarowana troska o stan uzębienia znajduje odzwierciedlenie w aktywnym korzystaniu z dostępnych form opieki – od wizyt prywatnych i finansowanych przez NFZ po pakiety medyczne. Jednocześnie statystyki potwierdzają, że stan zdrowia zębów odgrywa znaczącą rolę w kontekście wydajności zawodowej, co stanowi kluczowy argument dla pracodawców poszukujących skutecznych rozwiązań wspierających dobrostan zespołów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>– Raport rzuca światło na fakt, że jako pracownicy chcemy dbać o zdrowie, ale często rozbijamy się o bariery finansowe lub brak czasu. Skoro zdrowy, szczery uśmiech tak silnie wpływa na naszą energię do pracy, koncentrację i relacje z innymi, to jego ochrona leży w interesie nas wszystkich: zarówno pracowników, jak i pracodawców – podkreśla <strong>Anna Wasilewska</strong>. – Dziś prywatną opiekę stomatologiczną oferuje zaledwie 9% firm, podczas gdy ogromna większość, bo aż 88% zatrudnionych, widzi w takim wsparciu realną pomoc w codziennym dbaniu o siebie.</p>
</blockquote>



<p>Powszechniejsze wprowadzenie abonamentów stomatologicznych mogłoby stać się tym wyczekiwanym, pozytywnym impulsem do zmian. Taki krok nie tylko odciążyłby kieszenie pracowników, ale przede wszystkim byłby jasnym sygnałem, że organizacja dba o człowieka w sposób kompleksowy.</p>



<p></p>



<p><strong><em>Key facts</em></strong><strong>: Zdrowie jamy ustnej polskich pracowników w liczbach</strong></p>



<p><strong>Efektywność i praca (prezenteizm):</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>53%</strong> badanych przyznaje, że pracowało pomimo odczuwanego bólu zęba.</li>



<li><strong>48%</strong> pracowników deklaruje, że ból zęba utrudniał im koncentrację w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych.</li>



<li><strong>37%</strong> osób opuściło miejsce pracy w ciągu dnia, aby udać się na wizytę do dentysty.</li>



<li><strong>13%</strong> ankietowanych było zmuszonych do wzięcia zwolnienia lekarskiego (L4) z powodu problemów stomatologicznych.</li>
</ul>



<p></p>



<p><strong>Bariery i powody unikania dentysty:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>53%</strong> respondentów unika wizyt u stomatologa ze względu na wysokie koszty leczenia.</li>



<li><strong>45%</strong> pracowników odczuwa lęk lub strach przed wizytą w gabinecie.</li>



<li><strong>35%</strong> zapytanych wskazuje brak czasu jako główną przeszkodę w regularnym dbaniu o uśmiech.</li>



<li><strong>20%</strong> osób zdecydowało się na usunięcie zęba zamiast jego leczenia (np. kanałowego) wyłącznie z powodów finansowych.</li>
</ul>



<p></p>



<p><strong>Koszty i finansowanie:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>1296 zł</strong> to średnia suma wydatków na leczenie stomatologiczne w ciągu ostatnich 12 miesięcy (mediana wynosi 500 zł).</li>



<li><strong>57%</strong> badanych deklaruje, że wysokość rachunku u dentysty była dla nich zaskoczeniem.</li>



<li><strong>9%</strong> pracowników skorzystało z kredytu, pożyczki lub rat, aby opłacić usługi stomatologiczne.</li>
</ul>



<p></p>



<p><strong>Benefity i oczekiwania:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>88%</strong> pracowników uważa, że zapewnienie pakietu stomatologicznego przez pracodawcę znacząco ułatwiłoby dbanie o stan zdrowia jamy ustnej.</li>



<li>Tylko <strong>9%</strong> pracodawców oferuje obecnie prywatną opiekę stomatologiczną jako benefit pozapłacowy.</li>



<li><strong>17%</strong> badanych korzysta z opieki stomatologicznej w ramach pakietu medycznego od pracodawcy.</li>
</ul>



<p></p>



<p><strong>Wizerunek i psychologia:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>90%</strong> badanych twierdzi, że zęby są „wizytówką” człowieka i powinny wyglądać dobrze (suma odpowiedzi „Zdecydowanie tak” i „Tak”).</li>



<li><strong>39%</strong> pracowników znalazło się w sytuacji, w której wstydziło się swojego uśmiechu lub stanu zębów.</li>



<li><strong>61%</strong> ankietowanych uważa, że osoby z ładnym uśmiechem łatwiej awansują w miejscu pracy.</li>
</ul>



<p></p>



<div data-wp-interactive="core/file" class="wp-block-file aligncenter"><object data-wp-bind--hidden="!state.hasPdfPreview" hidden class="wp-block-file__embed" data="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/RAPORT_MS_Usmiech_Pracownika_2025.pdf" type="application/pdf" style="width:100%;height:600px" aria-label="Osadzone z RAPORT_MS_Usmiech_Pracownika_2025."></object><a id="wp-block-file--media-60e319e6-dc52-4230-9684-3fe5f76822e9" href="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/RAPORT_MS_Usmiech_Pracownika_2025.pdf">RAPORT_MS_Usmiech_Pracownika_2025</a><a href="https://medycynaprywatna.pl/wp-content/uploads/2026/04/RAPORT_MS_Usmiech_Pracownika_2025.pdf" class="wp-block-file__button wp-element-button" download aria-describedby="wp-block-file--media-60e319e6-dc52-4230-9684-3fe5f76822e9">Pobierz</a></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
