Ekonomia najważniejsza w ochronie zdrowia

0
328

Adam Rozwadowski,  założyciel Centrum Medycznego Enel-Med

Nominacja na stanowisko ministra zdrowia ekonomisty a nie lekarza stwarza nadzieję, że jednym z najważniejszych departamentów w ministerstwie będzie departament ekonomii zdrowia.

Przez ostatnie 30 lat kierujący tym resortem mieli słabą pozycję w rządzie, a mimo to ich egzotyczne pomysły często były akceptowane. Na początku pandemii istotnie wzrosła rola ministra Szumowskiego, ale później się to zmieniło. Problem zdrowia obywateli to problem ponadresortowy i to winien głośno powtarzać nowy minister. Nie uciekniemy tu od polityki, bo nakłady na opiekę zdrowotną są ściśle związane z polityką. W przypadku ograniczonych nakładów niezwykle istotną sferą jest ich optymalizacja związana z dziedziną ekonomii zdrowia.

System wymaga dogłębnej analizy, ale nie poprzez pospolite ruszenie, lecz przez grono ekspertów, niekoniecznie wywodzących się z ministerstwa zdrowia. To pewnie długi proces, ale przy trzech latach bez wyborów trzeba go szybko zacząć.

Słyszymy wszędzie opinie, że pieniędzy jest za mało, ale ile ich potrzeba, czy ktoś to obliczył? Na jakim poziomie chcemy mieć system opieki medycznej i wreszcie na jaki nas stać? Czy „mityczne” 6 procent PKB da nam minimum satysfakcji? Na te pytania powinien finalnie odpowiedzieć Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów.

Czytaj także: Prywatne szpitale włączają się w walkę z epidemią>>>

Ostatnio jako element optymalizacji systemu daje się słyszeć hasło o „upaństwowieniu” szpitali, których organem założycielskim są samorządy. Koncentracja tych placówek w jednym organie założycielskim nie jest pomysłem nowym, tyle że to nie wojewoda a marszałek województwa powinien przejąć zarządzanie tymi zasobami. Kłania się tu zasada subsydiarności, która bywa często pomijana w państwach z rządami autorytarnymi. Przez ostatnich kilka dekad samorządy udowodniły sprawność organizacyjną w wielu dziedzinach. Niestety przez rozdrobnienie organów założycielskich i system sieci nawet w szpitalach samorządowych dochodziło do błędów zarządczych.

Niewątpliwie pozytywną zmianą w systemie opieki zdrowotnej jest sukcesywne wprowadzanie e-zdrowia. Dobitnie pokazał to czas pandemii. Wprowadzone powszechnie e-wizyty przy dobrze funkcjonujących e-receptach, e-zwolnieniach i e-skierowaniach uchroniły wielu pacjentów przed  zarażeniem koronawirusem. Słyszana często krytyka e-wizyt to niestety jedynie wina organizacji placówek nie posiadających dostatecznej obsady personelu medycznego.

W zakresie e-zdrowia bardzo zaawansowane są podmioty prywatne. Minęły już dwa lata od czasu, gdy na Kongresie Ekonomicznym w Krynicy lekarz z Centrum Medycznego Enel-Med po e-wizycie wystawił ówczesnemu wiceministrowi zdrowia Januszowi Cieszyńskiemu e-receptę, a ten ją zrealizował w pobliskiej aptece. Był to symboliczny początek nowego systemu. Od tego czasu nastąpiło wiele korzystnych zmian, między innymi wprowadzenie internetowego konta pacjenta. Kolejne przedsięwzięcia to zapowiadany przez Centrum e-Zdrowia system centralnej rejestracji zarówno w placówkach publicznych jak i prywatnych. E-zdrowie to jak na razie najlepiej wprowadzane zmiany w całym systemie opieki zdrowotnej.