casino siteleri

Ważny jest dialog i współpraca z całym sektorem ochrony zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 28.09.2022

Andrzej Podlipski

Członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej
Prezes zarządu Scanmed S.A.

Czas rozpoczęcia kadencji nowego zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej to z pewnością okres pełen wyzwań dla sektora medycznego w Polsce. Jako członek zarządu chciałbym rzetelnie kontynuować wszelkie podjęte wcześniej działania i utrzymać aktywne relacje ze wszystkimi środowiskami tworzącymi ten sektor.

Zarówno w zarządzanej Grupie Scanmed jak i w perspektywie Pracodawców Medycyny Prywatnej chciałbym skupić się na problemach funkcjonowania i rozwoju szpitalnictwa. Należy szerzej rozpatrzeć aspekt finansowania, na przykład w sferze ryczałtu. Z jednej strony pomaga on w działalności, zapewniając stałość finansowania, a jednocześnie stanowi pewne ograniczenie, gdyż jego wysokość nie jest oparta na realnej produktywności szpitala i potrzebach zdrowotnych regionu. Warto by było przeprowadzić pogłębioną analizę dotyczącą tego, jakie świadczenia powinny być w ryczałcie, a jakie należałoby z niego wyłączyć w celu maksymalnego ograniczania długu zdrowotnego.

Moje plany wpisują się cele w wyznaczone przez prezesa Pracodawców Medycyny Prywatnej Andrzeja Mądralę, takie jak aktywna kontynuacja współpracy z podmiotami szeroko rozumianej ochrony zdrowia, zaangażowanie w opiniowanie projektów i rozwiązań legislacyjnych, a co za tym idzie rozwijanie jakości usług tego sektora. Budowa przyjaznego i stabilnego miejsca pracy dla kadry medycznej, automatycznie przełoży się na komfort i satysfakcję pacjentów.

Czytaj także: Andrzej Mądrala: Stawiam na aktywność związku na wielu polach

Placówki medyczne jak i sami pacjenci borykają się z wieloma dotychczasowymi problemami, ale także nowymi, wynikającymi z trwającego kryzysu. Ogromne znaczenie ma dziś problem inflacji, który szczególnie dotyka sektor ochrony zdrowia. Z uwagi na istotny udział wynagrodzeń, kosztów energii i materiałów medycznych w wydatkach podmiotów leczniczych, inflacja kształtuje się na poziomie powyżej 20 procent. Dodatkowo, obserwujemy ją nieprzerwanie na podobnym poziomie od początku pandemii Covid-19, czyli przez ostatnie 3 lata, nie tylko w ostatnich miesiącach. Warto rozważyć opracowanie specjalnego wskaźnika inflacji dla szpitali jako specyficznych podmiotów leczniczych i pokusić się o oparcie na nim przyszłych rewizji wyceny procedur medycznych.

Zgadzam się, że wprowadzanie zmian w systemie ochrony zdrowia jest trudne, zwłaszcza przez uwarunkowania wyborcze i polityczne. Co nie oznacza, że powinniśmy zaprzestać wysiłków, w zakresie dialogu i konsekwentnie wspólnie nakreślać właściwy kierunek. Jedną z bolączek i jednocześnie hamulcem w zakresie nowych inwestycji, także w oddziały szpitalne i infrastrukturę, jest zwolnienie przedmiotowe z VAT w służbie zdrowia. Warto by wrócić do tematu wprowadzenia stawki 0 procent VAT dla podmiotów medycznych, świadczących usługi w zakresie opieki medycznej, które mają na celu profilaktykę, ratowanie, przywracanie i ochronę zdrowia, zamiast zwolnienia przedmiotowego z VAT.

Pozwoliłoby to odliczyć między innymi podatek VAT z tytułu kosztów remontu szpitali, inwestycji w infrastrukturę oddziałów, zakupu sprzętu, ale także tak rosnących na skutek presji inflacyjnej cen usług sprzątania, prania, posiłków i innych, co dziś nie jest możliwe i cała wartość brutto stanowi koszt podmiotu. Można by wziąć też pod uwagę alternatywną propozycję, czyli wprowadzenie możliwości odliczania podatku w przypadku samych zakupów inwestycyjnych i modernizacyjnych dla tej branży, jako rodzaj wsparcia i zachęty dla inwestycji.

Tym chętniej dołączyłem do prac zarówno zarządu, jak i innych instytucji i zespołów prywatnej ochrony zdrowia i partnerstwa publiczno-prywatnego. Dialog i współpraca zawsze są gwarantem zrównoważonego rozwoju, tym bardziej stają się wyjątkowo konieczne w czasie wyzwań.

Czytaj także: komentarz Jakuba Szulca, członka zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej:

Prywatny rynek nieodzownym elementem systemu ochrony zdrowia

Przeczytaj teraz

Prywatny rynek nieodzownym elementem systemu ochrony zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 14.09.2022

Jakub Szulc, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

W zarządzie Pracodawców Medycyny Prywatnej stawiam sobie za cel wykorzystanie synergii i współpracę pomiędzy sektorem prywatnym i publicznym w systemie opieki zdrowotnej. Chcę zająć się komunikacją z regulatorem i wzmacnianiem roli pracodawców prywatnych w ochronie zdrowia.

Prywatny rynek jest nieodzownym ogniwem systemu ochrony zdrowia, a przyszłość opieki zdrowotnej wymaga reform i współpracy na rzecz zmniejszania długu zdrowotnego Polaków. Celem działań prywatnego sektora jest nie tylko wypełnianie luk, jakie pojawiają się w systemie opieki zdrowotnej, ale przede wszystkim wytyczanie dobrych praktyk i współpraca na rzecz budowania nowych standardów opieki medycznej.

Warto podkreślić, że medycyna prywatna to nie tylko świadczenia komercyjne, wykonywane za prywatne pieniądze pacjentów. Wiele placówek ochrony zdrowia, które mają prywatnych właścicieli, działa w systemie publicznym, co oznacza, że udzielają świadczeń pacjentom ubezpieczonym w Narodowym Funduszu Zdrowia i nierzadko dobrze i bardzo dobrze konkurują z podmiotami publicznymi.

Z drugiej strony, jeśli spojrzymy tylko i wyłącznie przez pryzmat środków, którymi dysponuje system ochrony zdrowia, to jasno i wyraźnie widać, że jedna trzecia tych pieniędzy to są pieniądze prywatne, płacone przez pacjentów. Korzystanie ze świadczeń komercyjnych jest w dużej mierze efektem niewydolności systemu publicznego i jednocześnie odpowiada na określone potrzeby zdrowotne, których system publiczny nie jest w stanie zaspokoić.

Pracodawcy Medycyny Prywatnej z nowym zarządem

Zadania, które widzę przed sobą i które zapewne były realizowane przez poprzednie zarządy Pracodawców Medycyny Prywatnej, to przede wszystkim pokazywanie, że medycyna prywatna powinna być partnerem i uzupełnieniem systemu publicznego. Tego powinniśmy się trzymać i nie traktować tych dwóch sektorów jako odrębnych światów, tylko jak części jednego systemu, które powinniśmy próbować synergizować, łączyć i znajdować punkty wspólne w ich działalności.

Druga sprawa to jak najszersze uświadamianie, że polski system ochrony zdrowia bez medycyny prywatnej, bez pracodawców medycyny prywatnej, bez szeregu firm, które w tym obszarze działają byłby dalece bardziej upośledzony, niż to jest obecnie. Na tym warto się skupić i starać, żeby to było słyszalne w szczególności po stronie regulacyjnej. Z racji mojego doświadczenia zawodowego wiem doskonale, jakie jest podejście do tego zagadnienia po stronie regulatora i warto byłoby to podejście zmieniać.

Z tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu, w którym Pracodawcy Medycyny Prywatnej uczestniczyli jako partner ścieżki tematycznej – Forum Ochrony Zdrowia, wynika, podobnie zresztą jak z poprzednich edycji tego przedsięwzięcia, że cały czas mówimy o tym jak ważna jest profilaktyka, że trzeba się badać, że trzeba się diagnozować, że trzeba zapobiegać chorobom, bo taniej i łatwiej jest zapobiegać niż leczyć, natomiast w dalszym ciągu w polskiej rzeczywistości są to puste hasła. Mimo lat dyskusji na ten temat, które się odbywały zarówno w Karpaczu, jak i na wielu innych spotkaniach i konferencjach, cały czas okazuje się, że funkcjonujemy tylko i wyłącznie w obszarze medycyny naprawczej. Warto byłoby działać w tym kierunku, aby także to zmienić.

Wprowadzanie zmian w systemie ochrony zdrowia jest trudne: kalendarz wyborczy i polityka mają swoje prawa i kierują się zdecydowanie krótszą perspektywą czasową niż efekty, które możemy uzyskać w zakresie zdrowia publicznego. Ale nie oznacza to, że mamy zaprzestać wysiłków żeby, choć małymi krokami, zmierzać we właściwym kierunku.

Nie ma jednej recepty na to, jak osiągnąć te cele. Wiadomo jedynie, że ten, kto nic nie mówi, nie ma prawa głosu. Dlatego po pierwsze – trzeba być słyszalnym, po drugie – starać się, i to akurat, według mnie, w Pracodawcach Medycyny Prywatnej, jest możliwe i realne do zrobienia, żeby być widocznym. Dobrze byłoby, aby Pracodawcy Medycyny Prywatnej tak jak dotychczas, albo bardziej, byli widoczni na różnego rodzaju forach.

Nie można reformować szpitali bez zmiany całego systemu ochrony zdrowia

Trzeba także pokazywać, jak ważna jest medycyna prywatna, jak ważne są świadczenia, których udzielamy, jak ważne jest to z perspektywy zdrowia przeciętnego obywatela, który często, lecząc się w placówce, która ma kontrakt z NFZ, nie wie tak naprawdę, czy leczy się w przychodni publicznej czy prywatnej i nie zwraca na to kompletnie uwagi. Dobrą ilustracją jest tutaj przykład z mojego podwórka – medycyny laboratoryjnej: czy pacjent zastanawia się, dokąd trafia próbka krwi pobrana w szpitalu, czy przychodni? Oczywiście, że nie. Tymczasem, bardzo duża część szpitali i niemalże wszystkie przychodnie nie wykonuje tych badań samodzielnie, tylko zleca je zewnętrznym laboratoriom, najczęściej prywatnym.

Prywatny sektor stanowi istotną część naszego systemu ochrony zdrowia. Dotyczy to nie tylko przychodni, które stanowią większość, zarówno w podstawowej opiece zdrowotnej, jak ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, ale także szpitali, do których trafia kilkanaście procent publicznych pieniędzy przeznaczonych na lecznictwo szpitalne.

Odpowiadamy za istotną część usług zdrowotnych, które są świadczone Polakom. Jeżeli do tego dołączymy jeszcze świadczenia prywatne finansowane przez pacjentów z ich pieniędzy lub finansowane przez pracodawców, na przykład w formie abonamentów czy ubezpieczeń zdrowotnych, to okazuje się, że ta część systemu ochrony zdrowia odpowiada za znaczny odsetek oferowanych świadczeń i zaspokojenie istotnej części potrzeb zdrowotnych Polaków.

 

Jakub Szulc

Dyrektor Pionu Korporacyjnego w Alab laboratoria – drugiej największej sieci laboratoriów diagnostycznych i punktów pobrań w Polsce. Odpowiedzialny między innymi za procesy operacyjne i zarządzanie personelem. W latach 2005-2014 był posłem na Sejm RP V, VI i VII kadencji. Jest autorem lub współautorem wielu aktów prawnych obowiązujących w polskim systemie opieki zdrowotnej, między innymi ustawy o działalności leczniczej, ustawy o refundacji leków, ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia.

Z sektorem ochrony zdrowia związany jest od 2008 roku. Pełnił funkcję Sekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia. Współpracował z międzynarodową firmą doradczą EY jako Industry Leader sektora opieki zdrowotnej. Przeprowadził lub doradzał przy wielu projektach restrukturyzacyjnych w kluczowych podmiotach leczniczych w Polsce i Unii Europejskiej, przygotowywał analizy systemowe na rzecz takich podmiotów jak Komisja Europejska, Bank Światowy, czy Europejski Bank Inwestycyjny.

 

 

 

Przeczytaj teraz

Stawiam na aktywność związku na wielu polach

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 8.07.2022

Andrzej Mądrala, prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

Jako nowy prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej będę kontynuował działania, które były prowadzone przez wieloletnią prezes Annę Rulkiewicz oraz poprzedni zarząd związku. Moim priorytetem jest aktywność związku na wielu polach.

Niezwykle ważną kwestią jest dla mnie wzmacnianie roli prywatnych świadczeniodawców w ochronie zdrowia, którzy w istotny sposób budują bezpieczeństwo zdrowotne Polek i Polaków. System prywatny od lat stanowi doskonałe uzupełnienie sektora publicznego, dlatego też wspólne działania obu tych sektorów są wyjątkowo ważne.

Wszyscy i to od dawna odczuwamy konieczność zmian organizacyjnych w systemie opieki zdrowotnej, zatem dobrze byłoby wykorzystać i utrwalić tę współpracę, wykorzystując zasoby systemu prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Rozwiązania tworzone w systemie ochrony zdrowia powinny być zawsze skupione na potrzebach pacjenta, na wynikach leczenia i na jakości opieki medycznej. Dlatego niezwykle ważne i jednocześnie konieczne jest takie przeprojektowanie systemu i poprawa jego funkcjonowania, aby system opieki zdrowotnej w Polsce skupiał się na pacjencie.

Olbrzymią wagę przywiązuję również do utrzymania stałego dialogu ze stroną rządową i społeczną.

Pracodawcy Medycyny Prywatnej z nowym zarządem

W celu realizacji przyjętych celów chciałbym położyć większy nacisk na zwiększenie aktywności członków nowego zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, a także wszystkich  członków związku. Będzie się to mogło odbywać między innymi poprzez szerszy  udział w pracach zespołów, do których jesteśmy zapraszani, takich jak zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia, Rada Dialogu Społecznego, komisje zdrowia Sejmu i Senatu.

Chciałbym także postawić na naszą większą aktywność w życiu publicznym poprzez udział naszych członków w najważniejszych  konferencjach dotyczących tematyki ochrony zdrowia.

W ramach kontynuacji dotychczasowych działań będziemy aktywnie włączać się w opiniowanie projektów ustaw oraz zgłaszanie własnych propozycji rozwiązań legislacyjnych.  Będziemy w tym zakresie współpracować z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia.

Chcielibyśmy także, jako świadczeniodawcy usług medycznych, dalej rozwijać jakość oraz rozszerzać zakres oferowanych świadczeń, a także wprowadzać innowacyjne metody, takie jak chirurgia robotyczna.

Myślę, że warto także nagłaśniać fakt, że to właśnie w prywatnych placówkach pracy szukają najlepsi specjaliści, ponieważ jesteśmy w stanie zapewnić im właściwe, bezpieczne warunki pracy oraz odpowiednie wynagrodzenie.

Naszym forum opiniotwórczym oraz informacyjnym jest portal www.medycynaprywatna.pl, który pełni ważną rolę w przekazywaniu wiedzy zarówno na temat naszych działań jak i całego prywatnego rynku medycznego. Chcemy go w dalszym ciągu prowadzić i rozwijać i zachęcamy naszych członków do korzystania z tego kanału informacyjnego.

Pracodawcy Medycyny Prywatnej podsumowali rok 2021

Przeczytaj teraz

Pacjenci i personel oczekują aktualizacji stawki refundacyjnej za dializy

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 6.07.2022

Tomasz Prystacki, prezes zarządu Fresenius Nephrocare Polska

Stacje dializ w całej Polsce stoją przed coraz większym wyzwaniem, jakim jest utrzymanie ciągłości leczenia. Stawka refundacyjna za hemodializy od lat nie nadąża za faktycznymi kosztami wykonywania świadczeń i mimo wielkokrotnych apeli pacjentów i świadczeniodawców, nadal nie została odpowiednio zaktualizowana.

Świadczenia ratujące życie

Firma Fresenius Nephrocare Polska dokładnie przenalizowała koszty wykonywania świadczeń z zakresu hemodializoterapii, czyli świadczenia ratującego życie, które musi być wykonywane u pacjentów trzy razy w tygodniu w stacji dializ. W eksperckim materiale „Refundacja dializoterapii w Polsce” firma, która prowadzi ponad 70 stacji dializ w Polsce i ponad 4100 na całym świecie (z 345 tysięcy pacjentów pod opieką), szczegółowo pokazuje co składa się na koszt hemodializy i w jaki sposób koszty te na przestrzeni lat wzrastały.

Eksperci Pracodawców Medycyny Prywatnej pracują nad projektami cyfryzacji

Od lat stawka refundacyjna za hemodializy jest jedną z najniższych w Europie i jest niedostosowana do realnych kosztów ponoszonych przez ośrodki na leczenie pacjentów. Przy obecnej sytuacji inflacyjnej, aspiracjach płacowych, konieczności konkurowania o personel z innymi bardziej adekwatnie wycenionymi procedurami i przy dramatycznym wzroście cen paliw, mediów czy wywozu odpadów, ośrodki w całej Polsce mierzą się z trudnościami zapewnienia ciągłości realizowania świadczeń ratujących życie. Przeprowadzona analiza pokazuje, że obowiązująca dzisiaj stawka refundacyjna jest niedoszacowana w prawie 50 procentach.

Stawka za dializę – 596 zł

Materiał, którzy otrzymały wszystkie instytucje zajmujące się organizacją służby zdrowia w Polsce, czyli między innymi Ministerstwo Zdrowia, Agencja Taryfikacji i Oceny Technologii Medycznych, Narodowy Fundusz Zdrowia czy władze samorządowe, wyraźnie pokazują,  że stawka refundacyjna za pojedynczy zabieg hemodializy powinna wynosić około 596 zł, czyli ponad połowę więcej, niż obecna refundacja.

Aktualnie wykonywane przesuwanie kilkuprocentowych środków w ramach wyceny przygotowanej przez Agencję Taryfikacji i Oceny Technologii Medycznych (czyli np. dodanie kilku procent do stawki podstawowej, przy jednoczesnej likwidacji dodatków za wykonywanie świadczeń w podwyższonym reżimie sanitarnym czy świadczeń covidowych), w żaden sposób nie powoduje wzrostu stawki. Co więcej, nie znajduje żadnego oparcia w przeprowadzonych przez świadczeniodawców analizach.

Pacjenci coraz częściej dostrzegają problem i obawiają się o dostępność do leczenia. I jest to niestety bardzo prawdopodobna rzeczywistość. Świadczeniodawcy mogą po prostu nie udźwignąć kosztów utrzymania i prowadzenia ośrodków, zwłaszcza w przypadku mniejszych stacji dializ. Proces zamykania już się rozpoczął i niedługo przyspieszy jeśli sytuacja nie ulegnie diametralnej poprawie.

Premiery od Fresenius Medical Care Polska na Zjeździe Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego

Przeczytaj teraz

Planujemy współpracę z ubezpieczycielami 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 1.07.2022

Sławomir Łopalewski, dyrektor zarządzający Lux Med Ubezpieczenia 

Wprowadzając na rynek Ubezpieczenie Szpitalne Lux Med – Pełna Opieka, mieliśmy świadomość, że jest to swego rodzaju rewolucja dla systemu. Biorąc pod uwagę wyzwania, z jakim obecnie zmaga się ochrona zdrowia w Polsce, spodziewamy się, że nasza polisa szpitalna to rozwiązanie, które w pełni odpowie na potrzeby pacjentów. Leczenie ambulatoryjne jest bowiem już zagospodarowane poprzez różnego rodzaju abonamenty i ubezpieczenia, natomiast dotychczas brakowało kompleksowej oferty szpitalnej.  

Ubezpieczenie Szpitalne Lux Med– Pełna Opieka jest skierowane do klientów indywidulanych oraz firm – jako benefit pracowniczy. Planujemy jego sprzedaż przy współpracy z innymi ubezpieczycielami, bankami, brokerami i specjalistycznymi agencjami.

Aktualnie w dwóch regionach trwa pilotaż współpracy z jednym z największych ubezpieczycieli w Polsce. Zakładamy, że w przeciągu dwóch lata pozyskamy kilkadziesiąt tysięcy klientów.  

Podczas tworzenia polisy korzystaliśmy z doświadczeń Bupa – naszego właściciela, międzynarodowej firmy ubezpieczeniowej. To właśnie dzięki niej, rozwiązanie podobne do naszego funkcjonuje między innymi na rynku hiszpańskim z powodzeniem od prawie 20 lat. Mieliśmy na względzie również to, że zdecydowana większość polis dostępnych w Polsce, w razie poważnego zachorowania, opiera się na wypłacie określonej sumy ubezpieczenia, ale sama organizacja procesu leczenia pozostaje po stronie pacjenta. Natomiast polisa szpitalna obejmuje kompleksową opiekę – od diagnostyki, przez zabiegi planowe, pomoc doraźną, aż po rehabilitację poszpitalną – w nowoczesnych, dobrze wyposażonych szpitalach. 

MedPolonia w Grupie Lux Med

Tym, co ją wyróżnia i odróżnia od innych dostępnych na rynku jest pełna koordynacja ścieżki leczenia pacjenta. Zarówno w przypadku planowych hospitalizacji jak i nagłych zdarzeń wymagających leczenia szpitalnego, Koordynator Opieki Szpitalnej dba o plan leczenia, tak by pacjent skupił się na szybkim powrocie do zdrowia.  

Oferta, którą przygotowaliśmy, to produkt all risk. Lista wyłączeń (wprowadzona zamiast listy wykonywanych procedur, zwykle określanej w warunkach ubezpieczenia) jest krótka i obejmuje m.in. transplantacje, przeszczepy, choroby genetyczne, przedłużanie kończyn czy operacje na otwartym sercu. Jesteśmy w stanie skutecznie leczyć ponad 80 procent wszystkich problemów zdrowotnych, z jakimi do szpitala zgłasza się pacjent.  

 W celu wzmocnienia dostępności świadczeń szpitalnych rozwijamy sieć specjalistycznych placówek na terenie całego kraju. Obecnie Grupa Lux Med posiada 14 własnych szpitali. Leczenie szpitalne naszych pacjentów odbywa się także na podstawie umów podpisanych z podwykonawcami. Otworzyliśmy specjalne Oddziały Opieki Doraźnej – odpowiedniki SOR-ów. Takie punkty są już dostępne w Szpitalu św. Elżbiety w Warszawie i Szpitalu Swissmed w Gdańsku. Planujemy, aby funkcjonowały w całym kraju. 

Lux Med: dział pomocy doraźnej w Szpitalu Św. Elżbiety

Przeczytaj teraz

Działamy na rzecz środowiska diagnostów laboratoryjnych

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 29.06.2022

Barbara Kopeć, przewodnicząca Forum Medycyny Laboratoryjnej Pracodawców Medycyny Prywatnej

W roku 2021 firmy tworzące Forum Medycyny Laboratoryjnej Pracodawców Medycyny Prywatnej realizowały szereg projektów, dotyczących zagadnień istotnych dla środowiska. Dotyczyły one między innymi uprawnień opiekunów medycznych, finansowania świadczeń a także opiniowania rozwiązań legislacyjnych.

Szkolenia dla opiekunów medycznych

W czerwcu 2021 roku została wprowadzona przez Ministerstwo Edukacji i Nauki nowa podstawa nauczania opiekunów medycznych w szkołach policealnych zawierająca między innymi nauczanie pobierania krwi i innych materiałów do badań laboratoryjnych

Wiedząc jak trudno będzie nauczycielom w tych szkołach znaleźć materiały do nauczania w zakresie tego tematu, firmy zrzeszone w Forum zorganizowały cykl webinariów pt. „Środa z flebotomią”, które cieszyły się dużym zainteresowaniem (zanotowano 200-400 uczestników każdego spotkania). Wykłady prowadzili eksperci medyczni z firm zrzeszonych w Forum. Utworzona została e-akademia zawierająca materiały szkoleniowe – w ciągu 2 tygodni zapisało się  650 osób.

Eksperci firm zrzeszonych w forum Medycyny Laboratoryjnej uczestniczyli także (już po raz trzeci) w Konferencji Opiekunów Medycznych, podczas których wygłosili wykłady.

Wsparcie inicjatywy rządowej

Z inicjatywy Forum oraz stowarzyszenia MedTech (zrzeszającego  dostawców materiałów i odczynników do badań laboratoryjnych), w celu wspierania działań informacyjnych dotyczących programu Profilaktyka 40Plus powstał portal profilaktyka40plus.com. Stanowi on wsparcie dla rządowej inicjatywy. Eksperci z firm zrzeszonych w Forum zasilili portal treścią. Prowadzony jest tam między innymi szczegółowy wykaz punktów pobrań wykonujących badania w ramach Programu, uzupełniony o godziny pracy.

Głównymi wykonawcami Programu są firmy zrzeszone w Forum, na 1712 punktów pobrań wskazanych na stronie Ministerstwa Zdrowia jako realizatorzy, ponad 600, czyli prawie jedna trzecia, to placówki  naszych członków.

Interwencje dotyczące testów

Forum interweniowało w resorcie zdrowia w sprawie testów antygenowych finansowanych przez NFZ. W rezultacie tej interwencji uzyskano taką możliwość (początkowo Ministerstwo Zdrowia wytypowało do wykonywania takich testów tylko apteki).

Pracodawcy Medycyny Prywatnej podsumowali rok 2021

Interwencje dotyczyła także drastycznej obniżki ceny testów RT-PCR wykonywanych w kierunku SARS-Cov-2. Temat był także poruszany podczas obrad Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. Ceny utrzymano ale uwzględniono wniosek o wprowadzenie i wycenę tego badania w trybie CITO.

Prace nad ujednoliceniem słownika

Forum współpracowało także z profesorem B. Solnicą, który powołał  zespół do prac nad ujednoliceniem słownika badań laboratoryjnych w Polsce w oparciu o międzynarodową klasyfikację LOINC. W  każdej firmie został wytypowany ekspert medyczny do przetłumaczenia fragmentu słownika  badań na język polski. Tak przetłumaczony słownik został zgłoszony do LOINC, trwają obecnie dalsze związane z tym prace.

Opiniowanie aktów prawnych

Firmy zrzeszone w Forum zaopiniowało (negatywnie)  projekt rozporządzenia ministra zdrowia, zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu danych zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz sposobu i terminów przekazywania tych danych do Systemu Informacji Medycznej. Propozycje rozwiązań informatycznych i sprawozdawczości wobec laboratoriów medycznych  były niebezpieczne, pracochłonne i w konsekwencji bardzo kosztowne. Dzięki interwencji projekt rozporządzenia został  wycofany.

Nie udało się natomiast uzyskać wprowadzenia w życie projektu rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego zasady pracy i kadry w pracowniach transfuzjologii immunologicznej (serologii). Rozporządzenie, nad którego treścią  i zrozumieniem konieczności proponowanych zmian firmy zrzeszone Forum pracowały kilka lat, zatrzymało się na etapie konsultacji. Według resortu zdrowia prace legislacyjne zostały wstrzymane z uwagi na sprzeciw centrów krwiodawstwa

Przeczytaj teraz

Życzymy diagnostom nowej ustawy o medycynie laboratoryjnej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.05.2022

dr n. med. Tomasz Anyszek, pełnomocnik zarządu Diagnostyka S.A. ds. medycyny laboratoryjnej

27 maja obchodzimy Dzień Diagnosty Laboratoryjnego. Składając z tej okazji życzenia przedstawicielom tej grupy zawodowej życzymy im, aby niebawem pojawiła się dedykowana dla nich ustawa o medycynie laboratoryjnej, która zastąpi przestarzałą i w części już nieaktualną ustawę o diagnostyce laboratoryjnej z 2001 roku.

Życzmy także diagnostom laboratoryjnym i nam samym (gdyż każdy z nas jest potencjalnym pacjentem), aby w Polsce wykonywano więcej badań laboratoryjnych, co znacząco poprawi jakość procesu diagnozowania i poprawi skuteczność leczenia wielu chorób.

Szacuje się że około 80 procent obiektywnych i wyrażonych numerycznie danych o stanie zdrowia pacjentów generowanych jest przez laboratoria medyczne. W związku z tym coraz częściej dla opisania tak kluczowej dziedziny medycyny używa się terminu „medycyna laboratoryjna” odsyłając do lamusa dotychczas stosowany termin „diagnostyka laboratoryjna”.

Rozwój nowych metod badawczych

Dynamiczny rozwój medycyny laboratoryjnej, który doprowadził do możliwości zlecania ponad 5000 różnych badań laboratoryjnych, jest związany z postępami technologicznymi i dostępnością nowych metod badawczych. Ostatnie lata należą na pewno do genetyki, gdyż dzięki dostępności nowych metod możliwe jest opisanie całego genomu pacjenta i ocena zarówno obecnych problemów pacjenta, jak i wnioskowanie o ryzyku zdrowotnym na przyszłość.

Próbki materiałów do badań do laboratorium Alab przylecą dronem

Przykładem dynamicznego rozwoju medycyny laboratoryjnej w odpowiedzi na nowe potrzeby diagnostyczne było uruchomienie w okresie pandemii Covid-19 kilkudziesięciu różnych badań (uprzednio nieistniejących), począwszy od badań RT-PCR, przez wymazowe testy antygenowe, aż do badania przeciwciał anty-Sars-CoV-2.

Prawidłowe funkcjonowanie współczesnego laboratorium medycznego jest oparte na wykorzystaniu specjalistycznych analizatorów i technologii, ale nie byłoby ono możliwe bez codziennej ciężkiej pracy fachowego personelu medycznego.

Diagnosta – specjalista o szerokiej wiedzy

W Polsce wprowadzono unikalne rozwiązanie, definiując zawód diagnosty laboratoryjnego. Diagnosta laboratoryjny to specjalista łączący wiedzę medyczną o wykonywanych badaniach laboratoryjnych z wiedzą technologiczną o używanych narzędziach i technologiach.

Automatyzacja to przyszłość diagnostyki medycznej

Diagności laboratoryjni zdobywają wykształcenie na uczelniach medycznych na kierunku analityka medyczna (zwanym coraz częściej kierunkiem medycyna laboratoryjna). Kluczowe zadania diagnostów w laboratoriach to zapewnienie jakości i poprawnego przebiegu badań oraz wiarygodności uzyskiwanych wyników. Formalnym potwierdzeniem tego, że badanie zostało wykonane poprawnie, a wynik jest wiarygodny, jest autoryzacja diagnosty laboratoryjnego na wydawanym sprawozdaniu lub wyniku badania.

17,5 tysiąca diagnostów

W Polsce obecnie aktywnie pracuje ponad 17,5 tysiąca diagnostów laboratoryjnych wspomaganych w laboratorium przez personel techniczny, a w całym procesie wykonania badania przez inne zawody medyczne na przykład pielęgniarki pobierające materiał do badań.

Liczba laboratoriów medycznych w Polsce jest zmienna, a laboratoria są różne – mniejsze i większe, publiczne i niepubliczne, przyszpitalne i funkcjonujące jako samodzielne podmioty lecznicze, wykonujące badania podstawowe i wysokospecjalistyczne.

Obecnie działa w Polsce około 2000 laboratoriów medycznych, ale dane z przygotowanego w 2017 roku raportu NIK wskazują, że w Polsce wykonujemy 2-3 razy mniej badań laboratoryjnych w przeliczeniu na pacjenta niż w krajach Europy zachodniej.

Niestety mało kto ma pełną wiedzę o złożoności pracy we współczesnym laboratorium medycznym i unikalnych kompetencjach tajemniczego zawodu diagnosty laboratoryjnego. Większość pacjentów nie wie, jak kluczową rolę pełnią we współczesnej medycynie laboratoria medyczne i diagności laboratoryjni.

Ważna rola diagnostów w profilaktyce

Wiele osób odbiera laboratorium jako czarną skrzynkę, do której z jednej strony wpada pobrany od pacjenta materiał, a z drugiej wypada gotowy wynik badania. Niektórzy wspominają o tajemniczych „laborantach” pracujących w laboratorium. Na marginesie warto dodać, że ta forma językowa jest przestarzała i dziś niepoprawnie stosowana w zamiennym określaniu osób wykonujących zawód diagnosty laboratoryjnego. W związku z tym ważna jest edukacja i poszerzanie świadomości społecznej zarówno w zakresie uświadamiania roli pełnionej przez tę grupę zawodową, jak i budowania świadomości profilaktyki zdrowia zarówno u pacjentów, jak i u lekarzy.

Doceniajmy tę grupę zawodową przypisując jej odpowiednią wagę, bowiem praca jaką wykonuje jest niezwykle odpowiedzialna. Za wiarygodnością badań stoi wiedza diagnosty, a wyniki badań stanowią fundament dla trafnej diagnozy lekarskiej. Pamiętajmy, że szybka i prawidłowa diagnoza jest kluczem do walki z chorobą i wpływa na tempo dochodzenia do zdrowia, a tym samym na jakość i długość naszego życia.

Synevo przejęło Dialab, dostawcę usług diagnostycznych we Wrocławiu

Przeczytaj teraz

Zapewnione podczas pandemii bezpieczeństwo zwiększyło zaufanie do naszych placówek

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 4.05.2022

dr n.med. Iwona Cabaj-Wiater, zastępca dyrektora operacyjnego ds. medycznych Orpea Polska

Pandemia, zwłaszcza na początku, wzbudziła pewne obawy przed korzystaniem z usług placówek opiekuńczych. Jednak z czasem to, jak poradziliśmy sobie z zaistniałą sytuacją i jak zadbaliśmy i cały czas dbamy o naszych podopiecznych, spowodowało, że zaufanie do nas wzrosło.

Pandemia wzbudziła pewne obawy, szczególnie gdy media donosiły o zamykaniu niektórych placówek czy licznych zachorowaniach w miejscach kompletnie nieprzygotowanych, działających bez procedur, wręcz „na dziko”.

Poza tym, rodzinom podopiecznych trudno było się pogodzić ze wstrzymaniem czy ograniczeniem odwiedzin, dlatego tak ważne były wprowadzane przez nas bezpieczne formy spotkań.

Co ciekawe, podczas pandemii przyjmowaliśmy znacznie więcej osób po hospitalizacji niż z domu. Okazało się również, że początkowy strach przed domami opieki, przerodził się w szansę dla podopiecznych w związku z brakiem miejsc w szpitalach. W naszych placówkach mieszkańcy mieli cały czas zapewnioną opiekę lekarską, pielęgniarską, dostęp do szybkich szczepień oraz możliwość bezpiecznego kontaktu z bliskimi.

Dla nas najważniejszy jest fakt, że nasze zespoły stanęły na wysokości zadania. Rodziny, których bliskimi opiekowaliśmy się podczas pandemii, darzą nas teraz dużo większym zaufaniem. Prawie 95 procent uczestników badania jakości usług, które odbyło się w 2021 roku poleciłoby nasz dom opieki oraz zgadza się ze sformułowaniem: „Ufam, że Dom opieki zadba o mnie / moją bliską osobę”.

Chcąc zapewnić bezpieczeństwo wszystkim naszym mieszkańcom i pracownikom, od początku pandemii cały czas z uwagą śledzimy wytyczne Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego w zakresie epidemiologii. Opracowaliśmy szereg procedur wewnętrznych, regulujących pracę w tym szczególnym czasie. Już na samym początku powołaliśmy sztab kryzysowy w biurze zarządu, który codziennie monitorował bieżącą sytuację. Ograniczyliśmy liczbę wejść i wyjść do naszych domów opieki i klinik rehabilitacyjnych.

Środki ochrony osobistej i procedury

Wyposażyliśmy personel w środki ochrony indywidualnej oraz przeprowadziliśmy wiele szkoleń z zasad ich używania. Wprowadziliśmy codzienne pomiary temperatury ciała personelu oraz rejestr wejść i wyjść dla pracowników i podwykonawców zewnętrznych. Utworzyliśmy i uzupełnialiśmy zapasy magazynu centralnego oraz magazynów lokalnych z dedykowanymi środkami prewencji Covid-19 (określenie minimalnych stanów magazynowych, wyposażenie w środki na wypadek wystąpienia ogniska tj. kombinezony, przyłbice, zapas rękawic, środki do dezynfekcji).

Wszelkie dostarczane paczki i przesyłki podlegały kwarantannie.  Wydzieliliśmy strefy o ograniczonym dostępie dla nowo przyjmowanych mieszkańców, jak i osób powracających ze szpitala celem identyfikacji osób z potencjalnymi objawami infekcji w pierwszych dniach pobytu. Jedną z metod ograniczenia wprowadzenia wirusa Sars-CoV2 do naszych placówek było również  wykonywanie badań w kierunku Covid-19 u nowo przyjmowanych pacjentów i mieszkańców powracających ze szpitala lub przyjmowanych z innych palcówek opieki długoterminowej.

Przeorganizowanie zasad życia zbiorowego

Przeorganizowaliśmy zasady życia zbiorowego przez ograniczenie liczby osób uczestniczących w terapii zajęciowej czy rehabilitacji. Wszystkie spotkania odbywały się z zachowaniem zasad DDM (dystans-dezynfekcja-maseczka). Otoczyliśmy opieką psychologiczną wszystkie osoby potrzebujące wsparcia. Nieustannie uwrażliwialiśmy pracowników na konieczność stosowania środków ochrony indywidualnej oraz mycia i dezynfekcji rąk, w tym przed i po kontakcie z podopiecznym, zanieczyszczonymi powierzchniami lub sprzętem.

Personel codziennie monitorował stan zdrowia mieszkańców szczególne w zakresie występowania objawów infekcji dróg oddechowych lub przewodu pokarmowego.

Nieustannie pozostawaliśmy także w kontakcie z powiatowymi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi przekazując informacje o sytuacji epidemicznej w naszych placówkach. Ponadto, wszystkie domy i kliniki przechodziły tygodniowe (z czasem miesięczne) audyty wewnętrzne z ramienia Grupy Orpea w celu weryfikacji czy wszystkie rekomendacje – zarówno lokalnego ustawodawcy, jak i te wewnętrzne – zostały wdrożone oraz czy są przestrzegane przez personel. Zapewniliśmy dostęp do wymaganych narzędzi terapii, zaopatrując placówki w koncentratory tlenu, maski twarzowe, płyny oraz leki z przesunięć magazynowych.

Od pierwszego dnia pandemii zadbaliśmy o kontakty naszych podopiecznych z rodzinami. Uruchomiliśmy dedykowane numery telefonów, spotkania przez komunikatory internetowe, przez szybę, a na wyższych piętrach nawet z podnośnika. Wszelkie wprowadzone działania podyktowane były troską o bezpieczeństwo naszych mieszkańców, co doceniły rodziny kierując pod adresem zespołów wiele podziękowań i słów uznania.

Część z tych zaleceń pozostała jako nasza stała praktyka. Nadal zachowujemy czujność, przestrzegamy higieny rąk, stosujemy środki ochrony osobistej. Zachowaliśmy zasady bezpiecznych odwiedzin i przyjęć. Preferowanym miejscem spotkań mieszkańców z rodzinami jest ogród, a w przypadku niepogody, dedykowany pokój lub sale pobytu dziennego (restauracja, biblioteka, pokój dzienny).

Część zaleceń epidemicznych została

Przywróciliśmy możliwość odwiedzin w pokoju mieszkańca. Wizyty odbywają się według harmonogramu prowadzonego oddzielnie dla każdego z wyznaczonych miejsc spotkań i poza tymi w ogrodzie, czy w przypadku mieszkańca u kresu życia, są limitowane czasowo.

Jednego pacjenta czy mieszkańca mogą jednocześnie odwiedzać maksymalnie dwie osoby. Odwiedzający muszą być zdrowi, bez objawów infekcji, a przed wejściem dezynfekują ręce. Jeśli spotkanie odbywa się wewnątrz domu czy kliniki, zarówno goście, jak i mieszkańcy, muszą mieć założoną maseczkę chirurgiczną lub maskę FFP2, zasłaniającą usta i nos.

Unikamy gromadzenia osób odwiedzających w jednym miejscu i ograniczamy możliwość kontaktu osób z zewnątrz z innymi osobami poza osobą odwiedzaną. W czasie wizyty zalecane jest zachowanie minimum 1,5-metrowego dystansu oraz unikanie bliskiego kontaktu twarzą w twarz, przytulania, uścisków, pocałunków. Jeśli wizyta odbywa się w pomieszczeniu, jest ono wietrzone przed i po wizycie – oraz, w miarę możliwości, również w jej trakcie. Decyzje o zmianach zasad odwiedzin podejmujemy po rozważeniu wszystkich istotnych okoliczności, z uwzględnieniem między innymi bieżącej sytuacji epidemicznej w ośrodku i na danym obszarze, konsultacji z lokalnymi służbami sanitarnymi i organem założycielskim oraz możliwości organizacyjnych placówki.

Do domów i klinik przyjmujemy wszystkich, zarówno osoby zaszczepione, jak i nie, przy czym wszystkim w dniu przyjęcia wykonujemy przesiewowy test antygenowy. Jeśli wynik jest dodatni, mieszkaniec czy pacjent przebywa przez pięć dób w pokoju jednoosobowym w strefie Covid, którą może opuścić po uzyskaniu ujemnego testu antygenowego wykonanego w 5. dobie pobytu oraz przy braku objawów ze strony układu pokarmowego i oddechowego.

Podobne zasady obowiązują w przypadku pacjentów czy mieszkańców, którzy wracają ze szpitala, przepustki lub miały kontakt z osobą zakażoną koronawirusem przebywając poza ośrodkiem. Ze względów bezpieczeństwa zachowaliśmy strefę Covid przeznaczoną dla pacjentów/mieszkańców, którzy uzyskali dodatni wynik w teście RT-PCR lub są objawowi i jednocześnie dodatni w szybkim teście antygenowym.

Przeczytaj teraz

Automatyzacja to przyszłość diagnostyki medycznej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 1.04.2022

Jakub Swadźba, prezes spółki Diagnostyka S.A.

Automatyzacja i standaryzacja badań to przyszłość diagnostyki medycznej. Nowoczesne laboratoria pozwalają na wykonanie dużej liczby badań z zachowaniem ich wysokiej jakości. Na świecie powstają nowoczesne rozwiązania w tym zakresie, które wprowadzamy jako największa sieć diagnostyki medycznej w Polsce.

W roku 2023 spółka Diagnostyka będzie obchodziła 25-lecie działalności. W ciągu tych lat znacznie zwiększyliśmy skalę działalności i liczbę wykonywanych badań.

Obecnie osiągnęliśmy taki wymiar działalności, że możemy tworzyć nasze docelowe laboratoria i dzięki wprowadzonej w nich automatyzacji zwiększać liczbę badań, bez konieczności powiększania posiadanej powierzchni.

W tym celu wprowadzamy najbardziej zaawansowane zautomatyzowane rozwiązania w zakresie diagnostyki laboratoryjnej, które powstały na świecie. Taka inwestycja się opłaca, także ze względu na coraz wyższe koszty pracy w Polsce.

Otworzyliśmy właśnie nasze największe laboratorium – laboratorium centralne w Warszawie, w którym zastosowane zostały najnowocześniejsze rozwiązania. Należą do nich między innymi ponad 200-metrowa linia automatyczna czy wertykalny transport próbek. Pracują tutaj urządzenia największych światowych firm.

Dzięki sieci kurierskiej materiał do badań będzie docierał do tego laboratorium do godziny 2.00 w nocy, a ich wyniki będą dostępne w ciągu 24-ech godzin (a nie jak obecnie w ciągu 48).

Diagnostyka otworzyła najnowocześniejsze laboratorium w Europie środkowo-wschodniej

Nowoczesne rozwiązania w zakresie automatyzacji procedur będą także zastosowane w naszych dużych laboratoriach regionalnych. Docelowo będzie to sieć dziesięciu laboratoriów zatrudniających optymalną liczbę personelu. Są one obecnie tworzone, na bazie istniejących laboratoriów, plan ten ma zostać zrealizowany w ciągu najbliższych pięciu lat.

W roku 2023 powstanie nowoczesne laboratorium w Łodzi, na ten cel został kupiony budynek, który zaadaptujemy na nasze potrzeby. Zostanie tam przeniesione laboratorium działające obecnie w tym mieście.

Działają już laboratoria regionalne w Krakowie i Wrocławiu. 2 kwietnia 2022 zostało otwarte laboratorium w Bielsku-Białej. Kolejne planujemy w Poznaniu i Gdyni.

Dzięki automatyzacji procedur w laboratoriach regionalnych badania będą wystandaryzowane, co będzie gwarancją ich wysokiej jakości.

Warto podkreślić, że w Polsce wykonuje się trzykrotnie mniej badań laboratoryjnych niż w państwach Europy zachodniej, co oznacza, że są w tym zakresie duże potrzeby. Z pewnością zautomatyzowane nowoczesne laboratoria będą w stanie sprostać realizacji tych potrzeb poprzez zwiększenie wykonywanych procedur bez konieczności zwiększenia zatrudnienia i otwierania kolejnych obiektów. Pomogą w tym stosowane w nich nowoczesne rozwiązania.

Diagnostyka na drugim miejscu rankingu Forbesa

Przeczytaj teraz

Pandemia nauczyła nas bycia w gotowości

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 9.03.2022

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med

Pandemia choroby Covid-19, z którą zmagaliśmy się dwa lata, nauczyła nas bycia w gotowości i szybkiego reagowania. Pomogło nam to zorganizować szybką pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Robimy wszystko, co jesteśmy w stanie, ale istotne jest, abyśmy otrzymywali sygnały z instytucji nadzorujących, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna, aby nie powielać pewnych działań.

Ponieważ jesteśmy wprawieni w boju, gdy wybuchła wojna na Ukrainie, pomoc zorganizowaliśmy bardzo szybko, stosując zasadę „wszystkie ręce na pokład”. Od razu powstał sztab kryzysowy i rozdzielone zostały zadania.

Jako pierwsi poprosili nas o pomoc nasi klienci-pracodawcy, chodziło o pomoc psychologiczną dla pracowników i ich rodzin. Ważnym zagadnieniem było także to, jak rozmawiać z dziećmi na temat wojny. Zaczęliśmy organizować wiele webinariów z pracodawcami poruszających te tematy, podczas których dzieliliśmy się swoją wiedzą i staraliśmy się pomagać.

Wszystkie oddziały i placówki Lux Med zaoferowały udzielanie bezpłatnej pomocy wszystkim potrzebujących uchodźcom z Ukrainy. Uruchomiona została infolinia po polsku i po ukraińsku, a także webinary prowadzone w tych językach. Z takiej pomocy skorzystały już bardzo wiele osób.

Wysłaliśmy także karetkę z potrzebnymi produktami leczniczymi do szpitala we Lwowie, który nas o to poprosił. Mamy pod opieka sporo dzieci trafiających do nas z Ukrainy.

Czytaj także: Karetka od Grupy Lux Med dla kliniki we Lwowie >>>

Nasi pracownicy zaoferowali spontanicznie chęć pomocy i staramy się to dobrze wykorzystywać, kierując ten zapał tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, tak, aby wszystkie działania były prowadzone w sposób zorganizowany.

Obecne robimy to, co umiemy najlepiej, czyli leczymy, przyjmujemy pacjentów. Robimy to spontanicznie. Jednak oczekiwalibyśmy także sygnałów ze strony instytucji rządowych dotyczących tego, gdzie najlepiej wykorzystać potencjał sektora prywatnego. Jest to bardzo istotne po to, aby nie powielać pewnych działań i abyśmy mogli być kierowani w te miejsca, gdzie państwo widzi braki.

Sami także pytamy o to. Zwróciliśmy się między innymi do Narodowego Funduszu Zdrowia z pytaniem, czy jest potrzeba zaoferowania szpitalnej pomocy doraźnej, Odpowiedziano nam, że na razie jeszcze nie, co jest dla nas istotną informacją, bo wiemy, w jakim kierunku działać.

Dotychczas pomoc dla uchodźców z Ukrainy finansowaliśmy z własnych zasobów, ale wsparcie zaoferowała nam międzynarodowa grupa BUPA, której jesteśmy częścią, dlatego środków na ten cel będzie więcej.

 

Anna Rulkiewicz mówiła na temat pomocy Grupy Lux Med. dla Ukrainy podczas debaty inauguracyjnej VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC Health Challenges Congress), który odbył się 3 i 4 marca 2022 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

Przeczytaj teraz

Mammografia – dobry sprzęt to dopiero połowa sukcesu

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 4.02.2022

Anna Siondalska, Dyrektor Regionu Mammografia, Lux Med Diagnostyka

4 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Rakiem. Jedną z najskuteczniejszych metod tej walki jest efektywna diagnostyka. Wśród badań profilaktycznych prym wiedzie mammografia, pomagająca wykryć zmiany nowotworowe w piersi nawet w bardzo wczesnym stadium. W ostatnim czasie przeprowadzony został audyt Programu Profilaktyki Raka Piersi w centrach diagnostycznych i mammobusach Grupy Lux Med.

Badania mammograficzne to jedno z najbardziej kontrolowanych, przez NFZ i inne państwowe instytucje, świadczeń opieki zdrowotnej w Polsce.  Każdy realizator Programu Profilaktyki Raka Piersi jest zobowiązany do przejścia audytu klinicznego zdjęć mammograficznych, przeprowadzanego raz na dwa lata przez Centralny Ośrodek Koordynujący powołany przez Ministerstwo Zdrowia oraz audytu technicznego  prowadzonego przez fizyków medycznych, polegającego na pomiarze parametrów pracy aparatów. Wszystkie placówki o tym wiedzą, znają też zakres tej kontroli.

Ocenie podlega sprzęt, który musi być odpowiedniej jakości, a na audyt kliniczny należy przesłać  dwa komplety poprawnie wykonanych badań – łącznie 8 zdjęć,  Ważne jest także poświadczenie doświadczenia osób wykonujących i opisujących badanie. W części firm badania opisują tylko lekarze radiolodzy , którzy mają doświadczenie nie mniejsze niż 5000 opisów mammografii w Programie Profilaktyki Raka Piersi rocznie.

Są pewne kryteria dotyczące sposobu kontroli jakości nadesłanych zdjęć oraz kryteria typu   zdjęć  – jeden komplet powinien obrazować piersi o budowie gruczołowej a drugi komplet dotyczy zdjęć piersi o budowie gruczołowo-tłuszczowej. Jest to wyzwanie dla mniejszych ośrodków, gdyż u kobiet między 50 a 69 rokiem życia, czyli objętych programem profilaktycznym, piersi o budowie gruczołowej  występują rzadko. W Lux Med Diagnostyka wykonujemy około 180 tysięcy badań rocznie, więc nam o wiele łatwiej znaleźć takie przypadki niż placówce, która wykonuje kilkaset mammografii w roku. Także kontrakt można stracić również za niedostarczenie takiego zdjęcia podczas audytu.

Czytaj także: Lux Med Diagnostyka kupuje nowe mammografy >>>

Zakup mammografu najwyżej jakości to dopiero połowa sukcesu – mammografia to trudne badanie, wymaga dużych umiejętności, zarówno technika wykonującego zdjęcie, jak i lekarza radiologa, który później je opisuje. Dobry  skrining to  doświadczony lekarz i technik elektroradiologii oraz porównywanie badań z poprzednimi zdjęciami czyli ocena zmian w czasie. Placówki, które wykonują dużo badań, zatrudniają ekspertów specjalizujących się właśnie w opisie mammografii – nasi lekarze rocznie opisują nawet 400 tysięcy zdjęć rocznie. W mniejszych ośrodkach trudniej o tak doświadczonych specjalistów.

Wielkim problemem jest dotarcie do pań z edukacją dotyczącą raka piersi i przekonanie ich do wykonania badań profilaktycznych. Aby ułatwić paniom decyzję o wykonaniu badania placówki starają się tak zorganizować badania, aby zwiększyć ich dostępność.

Rozwiązaniem są mammobusy – Lux Med Diagnostyka jako największy w Polsce realizator Programu ma kilkanaście takich pojazdów, które docierają do wszystkich gmin. Niestety bywa, że zderzamy się z mylnym przekonaniem pacjentek, że badanie w mammobusie jest w jakiś sposób gorsze od wykonanego w placówce stacjonarnej. A to nieprawda. Wymagania techniczne, wyposażenie i kontrole są identyczne dla wszystkich pracowni. Mammobusy natomiast mogą  być wygodniejsze dla pacjentek – szukając lokalizacji dla naszych mobilnych pracowni, wybieramy miejsca powszechnie dostępne, na przykład parkingi przy supermarketach, gdzie panie mogą wygodnie zaparkować swój samochód i udać się na badanie. Widzimy też duże zainteresowanie spontanicznymi wizytami, a przypomnę, że jeśli pacjentce przysługuje badanie, to jak najbardziej może wejść do mammobusu „z ulicy”, bez wcześniejszego umawiania się i   skorzystać z badania o godzinie umówionej z personelem mammobusu.

Co może wydać się zaskakujące, mammobusy cieszą się bardzo dużą popularnością wśród mieszkanek dużych miast, które mają przecież dostęp do wielu placówek stacjonarnych. Myślę, że wynika to z wygody i dostępności mobilnych pracowni bliżej miejsca zamieszkania, a także z przekonania, że w mammobusie badanie przebiegnie po prostu sprawniej. W mniejszych miejscowościach mammobusy są wręcz koniecznością, jeśli chcemy, by programy profilaktyczne były dla wszystkich w jednakowym stopniu dostępne.

Czytaj także: Radiolodzy współpracujący z Grupą Lux Med korzystają ze sztucznej inteligencji>>>

Przypomnijmy: programem profilaktyki raka piersi objęte są wszystkie Polki między 50. a 69. rokiem życia. Powinny robić mammografię raz na dwa lata. Niestety objęcie populacji badaniami w naszym kraju jest na poziomie niecałych 35 procent, przy czym w dużych miastach często  jest niższe niż w małych miejscowościach. Dla porównania średnia europejska to około 70 procent, a w  Skandynawii nawet 80 procent. Bardzo niepokoi zaniechanie aktywności w postaci wysyłki listownych zaproszeń na badanie przez wojewódzkie ośrodki koordynujące. Pierwszorazowe zaproszenie na badanie stosowane jest w całej Europie i wprowadza kobiety w system regularnych badań.

My oczywiście prowadzimy działania przypominające naszym pacjentkom o zbliżającym się badaniu – dzwonimy, wysyłamy SMS. Jestem jednak zdania, że pospieszono się ze skasowaniem tradycyjnej korespondencji, jako przestarzałej. Listy z zaproszeniem na badanie były skuteczne, widzieliśmy to w swoich statystykach, a potwierdzeniem tej tezy  jest stały spadek objęcia populacji od momentu zaprzestania wysyłki zaproszeń i zablokowania świadczeniodawcom dostępu  do danych osobowych osób uprawnionych do badań z ponad 43 procent w roku 2015 do  niespełna 35 procent w roku 2021.

Przeczytaj teraz

Planujemy przyspieszenie rozwoju

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 19.01.2022

Hubert Bojdo, prezes zarządu Scanmed S.A.

Sektor ochrony zdrowia czeka sporo zmian, dotyczących między innymi funkcjonowania szpitali. Ciągle aktualna jest walka z epidemią Covid-19. Scanmed, dzięki zmianie właścicielskiej rozwija działalności i w roku 2022 planuje istotne przyspieszenie tego rozwoju, poprzez zwiększenie liczby placówek oraz rozszerzanie zakresu usług.

W ochronie zdrowia 2021 był kolejnym rokiem zdeterminowanym przede wszystkim przez Covid-19. Scanmed aktywnie włączył się w systemowe działania wspierające walkę z pandemią, oddając kilkaset łóżek szpitalnych, w tym OIOM-owych i respiratorowych, dla pacjentów zakażonych wirusem. Tam, gdzie to było tylko możliwe, pracowaliśmy także w trybie hybrydowym, zabezpieczając dostęp do leczenia dla pacjentów z innymi schorzeniami niż Covid-19, co było i nadal pozostaje wyjątkowo ważne.

Włączyliśmy się również do Narodowego Programu Szczepień przeciw Covid-19. Prowadziliśmy je w sieci naszych placówek zarówno dla pacjentów indywidualnych, jak i dla firm. Organizowaliśmy jednocześnie mobilne punkty szczepień, docierając do miejscowości położonych poza dużymi ośrodkami. Nasze jednostki POZ jako jedne z pierwszych zaczęły także szczepić dzieci w wieku 5-11 lat.

Pandemia nie zmieniła naszych ambicji w zakresie realizacji zaawansowanych i skomplikowanych procedur medycznych. W szpitalach Scanmedu nasz zespół przeprowadził szereg nowatorskich operacji, między innymi z zakresu neurochirurgii, okulistyki, kardiologii inwazyjnej, czy ortopedii.

Projekty naukowe i badawcze

Dzięki bardzo szerokiemu spektrum realizowanych zakresów terapeutycznych w 2021 roku byliśmy zapraszani do projektów naukowych i badawczych. Jednym z ciekawszych, który rozpoczęliśmy w ramach konsorcjum utworzonego wspólnie z Wojskowym Instytutem Medycznym z Warszawy i wojewódzkim Szpitalem w Gorzowie Wielkopolskim, jest projekt niekomercyjnego badania klinicznego w obszarze kardiologii, finansowany ze środków Agencji Badań Medycznych.

Rozumiejąc ogólnokrajowy problem z niedoborami personelu medycznego nawiązaliśmy współpracę z kolejnymi ośrodkami akademickimi kształcącymi lekarzy i pielęgniarki. Aktywnie włączamy się w działalność edukacyjną i udostępniamy naszą nowoczesną bazę medyczną na potrzeby zajęć dydaktycznych i praktycznych dla przyszłych klinicystów.

Czytaj także: Lekarze Scanmed prelegentami na prestiżowych konferencjach>>>

W ubiegłym roku kontynuowaliśmy także wieloletnią współpracę z Polskim Związkiem Narciarskim jako oficjalny partner medyczny. Nasi lekarze dbali o zdrowie skoczków z reprezentacji, a ratownicy zabezpieczali najważniejsze zawody sportowe w sezonie. Ufundowaliśmy także stypendium dla czołowej judoczki młodego pokolenia Julii Kowalczyk – brązowej medalistki mistrzostw świata, srebrnej medalistki mistrzostw Europy.

Podobnie jak w poprzednich latach, w 2021 wspomagaliśmy organizacje pozarządowe takie jak Fundacja Mam Marzenie, czy Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko” oraz ośrodki opieki i rehabilitacji dla seniorów. Kolejny rok wspieraliśmy także Fundację im. Lesława Pagi jako partner strategiczny projektu „Liderzy Ochrony Zdrowia”.

Rozwój dzięki zmianie właścicielskiej

2021 przyniósł zmiany właścicielskie. W konkurencyjnym procesie sprzedaży, przy dużym zainteresowaniu inwestorów branżowych i finansowych, akcjonariuszem Scanmed został fundusz Abris. W pierwszym okresie współpracy skupiliśmy się przede wszystkim na wspólnym wypracowaniu długoterminowej strategii Grupy Scanmed oraz kompleksowym wdrożeniu działań z zakresu ochrony środowiska, odpowiedzialności społecznej i ładu korporacyjnego (ESG). Obie kwestie potraktowaliśmy jako fundament pod dynamiczny rozwój naszej firmy, który – przy wsparciu silnego inwestora – zaczynamy realizować już w bieżącym roku.

Globalna sytuacja epidemiczna wskazuje, że niezależnie od metod walki z Covid-19 to wyzwanie pozostanie z nami na dłużej. Funkcjonowanie w tych warunkach będzie wymagało dużej elastyczności w przeorganizowywaniu działalności operacyjnej. W naszym przypadku istotnym ułatwieniem jest dobrze przygotowana infrastruktura umożliwiająca szybką konwersję szpitali do trybu leczenia Covid-19 lub hybrydowego.

Podczas poprzednich fal wypracowaliśmy i wdrożyliśmy rozwiązania zapewniające możliwość bezpiecznego i optymalnego działania w warunkach pandemii. Dzięki temu jesteśmy w stanie pomóc dużej liczbie pacjentów zakażonych wirusem, nie zmniejszając dostępu do naszych placówek pacjentom z innymi schorzeniami, w tym – co szczególnie istotne – wymagającym pomocy w trybie ostrym.

Inflacja i wycena świadczeń

Wśród czynników makro istotnych w bieżącym roku na pierwszym miejscu wymieniłbym inflację, która dotyka większości państw. Jest to rezultat między innymi polityki rządów i banków centralnych, pokrywających poprzez dodruk pieniądza dodatkowe wydatki związane z walką z Covid-19 oraz stymulujące gospodarki w okresie wielu wstrząsów.

Do istotnego zaostrzenia polityki monetarnej raczej nie dojdzie, więc należy liczyć się z utrzymaniem wysokiej inflacji, niestety również w odniesieniu do kluczowych kategorii kosztów w ochronie zdrowia. Przyniesie to dużą presję na rentowność prowadzonej działalności (która en block w polskim systemie już jest niska), szczególnie w kontekście podmiotów realizujących kontrakty z NFZ, w przypadku których o polityce cenowej decyduje płatnik publiczny.

Pozostaje mieć nadzieję, że waga problemu jest dostrzegana przez rząd i wprowadzone zostaną szybkie działania o charakterze systemowym. Mam tu na myśli odpowiednią indeksację wycen, bowiem działania doraźne – jak dopłaty do nośników energii – są niewystarczające.

Braki kadrowe i jakość w ochronie zdrowia

W 2022 roku sektor ochrony zdrowia będzie borykał się również ze stale pogłębiającym się problemem, jakim są braki kadrowe. Jest to odległy skutek krótkowzrocznej polityki sprzed wielu lat, gdy nie zadbano o kształcenie wystraczającej liczby personelu medycznego. Pomimo, że w ostatnim czasie podjęto zasługujące na uznanie działania, takie jak między innymi zwiększenie liczby uczelni upoważnionych do prowadzenia kierunków lekarskich i pielęgniarskich oraz zwiększenie limitów przyjęć na te studia, ich skutki zauważymy dopiero w dłuższej perspektywie. Należy oczekiwać, że deficyt wykwalifikowanego personelu medycznego w najbliższych latach będzie coraz bardziej odczuwalny.

Polski rynek ochrony zdrowia czekają zmiany o charakterze systemowym. W przygotowaniu jest reforma szpitalnictwa, której założenia mają być wdrożone w oparciu o Mapę Potrzeb Zdrowotnych 2022-2026 i Krajowy Plan Transformacji, z uwzględnieniem Wojewódzkich Planów Transformacji, co w znaczący sposób może zmienić priorytety w ochronie zdrowia.

Czytaj także: Nowatorski zabieg w Centrum Kardiologii Scanmed >>>

Plan większej specjalizacji placówek, koncentracja leczenia specjalistycznego i dopasowania do lokalnych potrzeb wydaje się racjonalnym kierunkiem, bo – w założeniach – dzięki temu szpitale przestaną w nieracjonalny sposób rywalizować o kadrę, a kosztowny, specjalistyczny sprzęt będzie wykorzystany w efektywniejszy sposób.

Istotnym tematem na najbliższe miesiące jest również projekt ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta. Podmioty mają być monitorowane nie tylko pod kątem spełniania podstawowych wymogów NFZ dotyczących odpowiedniego sprzętu, czy zatrudniania odpowiedniej liczby specjalistów, ale też wdrożonych systemów zarządzania jakością i bezpieczeństwem w trzech wymiarach: klinicznym, konsumenckim i zarządczym.

Sama koncepcja jest zasadna, bo w zamierzeniu ma podnosić standardy usług. Pojawia się jednak pytanie, czy powinno się ją wprowadzać na tym etapie, czy może słuszniej byłoby zweryfikować ten obszar dopiero po wprowadzeniu systemowych zmian wynikających z założeń reformy szpitalnictwa.

Ponieważ w 2022 roku wygasa większość umów z płatnikiem publicznym, w tym dotyczących sieci szpitali, muszą zostać podjęte decyzje o ich dalszym przedłużeniu lub uruchomieniu procedury kontraktowania. Na chwilę obecną nie ma jednoznacznej informacji o terminie i zakresie konkursów, co podyktowane może być także wyzwaniami organizacyjnymi przeprowadzenia dużej liczby postępowań i konieczności zaimplementowania spodziewanych nowych zasad realizacji świadczeń. Można przypuszczać, że w pierwszej kolejności procedurom konkursowym będzie podlegać ambulatoryjna opieka specjalistyczna, zarówno w zakresie poradni jak i badań kosztochłonnych.

Nowe technologie i zielone szpitale

Pandemia uruchomiła i nadała wyjątkowej dynamiki zastosowaniu nowoczesnych technologii w ochronie zdrowia. W 2022 roku można oczekiwać coraz dalej idącego wdrażania rozwiązań technologicznych dla potrzeb procesów leczenia i obsługi pacjentów, które będą wychodziły poza telewizyty, e-zwolnienia, e-recepty i e-skierowania.

Prawidłowo wdrożone zaawansowane rozwiązania mogą przynieść wiele korzyści zarówno pacjentom (lepszy dostęp do pewnych zakresów opieki), personelowi (wsparcie procesu diagnostyczno- terapeutycznego oraz komfort pracy), a także systemowi ochrony zdrowia (dostęp do świadczeń medycznych oraz efektywność kosztowa).

W medycynie, podobnie jak i w innych branżach, coraz większą rolę będą odgrywać kwestie środowiskowe, w tym optymalizacja wykorzystania zasobów i redukcja wpływu prowadzonej działalności na środowisko naturalne. W ostatnich latach można zaobserwować rozwój koncepcji „zielonego szpitala”, która będzie stale zyskiwać na popularności i w sposób nieunikniony stanie się dominującym trendem.

Czytaj także: Scanmed: nowoczesne zabiegi kardiologiczne w Tomaszowie Mazowieckim >>>

Nie sposób nie odnotować postępującej konsolidacji na rynku usług medycznych. Duże podmioty przejawiają coraz większą aktywność w zakresie przejęć, powiększając ciągle zakres świadczonych usług. To oznacza, że stale rośnie liczba obszarów, w których prywatni świadczeniodawcy są pełnoprawną alternatywą dla publicznego sektora ochrony zdrowia.

Do zachodzących i oczekiwanych zmian staramy się jak najlepiej przygotować. Planujemy istotnie przyspieszyć rozwój Scanmedu w kluczowych dla nas specjalizacjach medycznych. Naszą ambicją jest zwiększenie zakresu geograficznego prowadzonej działalności, połączone z uzupełnieniem obszarów terapeutycznych w poszczególnych placówkach. Wzrost będziemy realizować organicznie, a w uzasadnionych przypadkach także poprzez akwizycje. Wysoka jakość i bezpieczeństwo wysokospecjalistycznej opieki zdrowotnej pozostaną naszym priorytetem.

Przeczytaj teraz

Realizujemy inwestycje, rozwijamy ofertę usług

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 9.01.2022

Ryszard Szcząchor, właściciel Centrum Medycznego Aldemed w Zielonej Górze

Rok 2021 mimo trudności i przeciwności, z którymi zmagał się cały system ochrony zdrowia, nie był dla nas najgorszym rokiem. W roku tym udało nam się zrealizować ważne inwestycje, dzięki którym będziemy mogli w jeszcze większym zakresie rozwijać działalność.

Pierwsza z inwestycji to sfinalizowanie, po kilku latach starań, zakupu terenu przylegającego do Filii Zastal Centrum Medycznego Aldemed, przy ulicy Towarowej. Całość ma około 5 tys. mkw powierzchni, na której powstanie parking na 100 miejsc. Natomiast znajdująca się na tym terenie stara poniemiecka willa, o powierzchni 800 mkw, zostanie gruntownie wyremontowana i powstanie w niej przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej.

Poradnie POZ zostaną tam przeniesione z Filii Zastal. Dzięki lepszym warunkom lokalowym będziemy mogli zatrudnić więcej lekarzy i przyjąć deklaracje od nowych pacjentów, mamy nadzieję, że ich liczba przekroczy 30 tysięcy. Planujemy także wystąpienie o kontrakt z NFZ na udzielanie świadczeń w zakresie nocnej i świątecznej pomocy.

Mamy nadzieję, że uda się te plany zrealizować do końca 2022 roku.

Kupiliśmy także ostatni lokal, który nie należał do nas, usytuowany w kamienicy przy ulicy Alei Niepodległości 1, gdzie działa główna siedziba Centrum Medycznego Aldemed. W lokalu tym, który ma 120 mkw powierzchni, powstanie nowoczesny punkt szczepień oraz punkt wymazowy. Obecnie cała kamienica, oprócz kilku parterowych lokali, w których działają punkty usługowe, jest już przez nas zajęta.

Czytaj także: Aldemed prowadzi powszechny punkt szczepień w Zielonej Górze >>>

Udało nam się także w roku 2021 rozwiązać problem z kadrą medyczną. Stało się to dzięki znalezieniu chętnych do pracy lekarzy z Białorusi. Obecnie na różnym etapie procedur związanych z ich zatrudnieniem jest 12 osób. Kilku z nich już pracuje między innymi w poradni podstawowej opieki zdrowotnej oraz w poradni dermatologicznej.  Pozostali to lekarze specjalizujący się w okulistyce, anestezjologii, stomatologii oraz chirurgii. Muszę przyznać, że są świetnie wyszkolenie i zbieramy o nich same pochlebne informacje od pacjentów. To bardzo cieszy.

Podobnie jak w przypadku innych placówek medycznych, wiele naszych działań skupionych było i ciągle jest na walce z pandemią, dotyczą one wykonywania testów w kierunku Covid-19 oraz szczepień przeciwko tej chorobie. Na te cele otrzymujemy także dodatkowe środki. Pomimo roku z pandemią w tle normalnie pracujemy, operujemy, udzielamy porad ambulatoryjnych, działa rehabilitacja oraz cała diagnostyka.

Cały czas rozwijamy świadczenia w zakresie urologii, wykonujemy coraz więcej  zabiegów takich jak kruszenie kamieni nerkowych za pomocą lasera holmowego dużej mocy (RIRS) oraz zabiegi z użyciem najnowocześniejszego lasera HoLEP, stosowane w przypadku przerostu gruczołu krokowego.

Naszą sztandarową specjalnością jest także okulistyka, w tym między innymi operacje zaćmy, jaskry, witrektomie, realizujemy program lekowy iniekcji doszklistkowych.

Wykonujemy także zabiegi operacyjne w zakresie neurochirurgii (dyskopatie, stenozy), chirurgii, laryngologii,ginekologii oraz rozwijamy ofertę usług w zakresie medycyny estetycznej.

Czytaj także: Centrum Medyczne Aldemed działa już 25 lat>>>

Przeczytaj teraz

Rozwijamy się we wszystkich obszarach zdrowia i wellbeingu

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 31.12.2021

John Stubbington, COO Healthcare Services, Medicover

2021 rok – mimo, że był to czas, który ponownie przeminął pod znakiem pandemii koronawirusa, nie oznaczał spowolnienia dla Medicover. Już od 26 lat Medicover wzbogaca ofertę o nowe usługi, zatrudnia doświadczonych specjalistów, intensywnie rozwija się organicznie i poprzez akwizycje.

W odniesieniu do Polski (choć warto nadmienić, że w 2021 roku Medicover rozpoczął działalność na nowych rynkach – w Norwegii i Danii – dzięki czemu jesteśmy obecni z usługami medycznymi już w siedmiu krajach), koncentrowaliśmy nasze działania na wielu obszarach.

Pierwszym z nich jest walka z Covid-19. Kontynuowaliśmy udział w Narodowym Programie Szczepień na szeroką skalę i od początku zaangażowaliśmy w nią wszystkie nasze centra medyczne w Polsce.

Drugi obszar, w którym byliśmy aktywni, to partnerstwa i synergie. Mijający rok dał nam wiele okazji do rozmów na temat rozwoju telemedycyny. Nawiązaliśmy współpracę z podmiotami, które oferują najnowsze rozwiązania z obszaru tzw. „medycyny jutra” – czyli z firmami Nestmedic, MedApp, HigoSense, TytoCare. Równolegle w naszych centrach dążyliśmy do doskonalenia modelu opieki nad pacjentem, który łączy telediagnostykę z wizytami stacjonarnymi.

Czytaj także: Medicover Polska rozpoczyna współpracę z MedApp S.A. w obszarze medycyny cyfrowej >>>

Na przestrzeni 2021 roku wielokrotnie też komentowaliśmy zagadnienia dotyczące kondycji całego sektora opieki medycznej – jego roli w walce z pandemią oraz wyzwań, takich jak braki kadry medycznej czy wzrost cen usług. Dzieliliśmy się również cennymi spostrzeżeniami i uwagami na temat bieżących działań.

Stojąc u progu 2022 roku, możemy potwierdzić silny wzrost popytu na usługi zdrowotne, który nastąpił po pierwszych falach pandemii. Mamy także do czynienia z częstszym zlecaniem kompleksowych badań, znacznie większym zapotrzebowaniem na badania diagnostyczne, czy kierowaniem pacjentów na długoterminowe leczenie. Myślę, że w najbliższym czasie możemy się mierzyć z wyzwaniem dotyczącym nieuniknionych podwyżek w obszarze opieki zdrowotnej.

W ostatnim kwartale 2021 roku opublikowaliśmy siódmą edycję raportu  Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2021, który bazuje na dużej, reprezentatywnej dla wielu grup zawodowych, populacji (około 450 tysięcy pracowników) i twardych danych, i stanowi rzetelny obraz pokazujący stan zdrowia pracowników w Polsce.

Wynika z niego między innymi, że pandemia Covid-19 przyniosła wiele niekorzystnych efektów, które wpłynęły bezpośrednio (problemy psychiczne) lub pośrednio (zmniejszenie profilaktyki, aktywności fizycznej lub korzystania z kultury) na zdrowie pracowników. Znajduje to odzwierciedlenie w kosztach ponoszonych przez pracodawcę (koszty absencji i prezenteizmu).

Dlatego też inwestujemy  i rozwijamy naszą  ofertę z zakresu usług zdrowotnych, wellbeingu,  obszaru zdrowia psychicznego, ale także sportu, co pozwala na poprawę zdrowia, lepszą jakość życia i wyższą produktywność. Dzięki takiemu modelowi  opieki w Medicover firma może zaoszczędzić ponad 1400 zł na kosztach absencji i prezenteizmu na jednego pracownika w skali roku.

Czytaj na ten temat: Raport Medicover: opieka zdrowotna to oszczędność dla pracodawców >>>

Trzeci obszar to intensywny rozwój naszego biznesu. W 2021 roku otworzyliśmy nowe, wielospecjalistyczne centra medyczne w Gdyni i Warszawie. Potwierdziliśmy także naszą przyszłą, bądź wzmocniliśmy aktualną, biznesową obecność w wielu prestiżowych obiektach, takich jak Fabryka Norblina w Warszawie, Green Horizon w Łodzi, czy Quattro Business Park w Krakowie. Równolegle rozwijaliśmy infrastrukturę w istniejących centrach, poszerzając ją między innymi  o wcześniej wspomniane rozwiązania z obszaru medycyny cyfrowej.

Z uwagi na rosnący odsetek osób z problemami w obszarze zdrowia psychicznego wprowadziliśmy na rynek, wraz z Centrum Medycznym Damiana, nową markę – Mind Health- Centrum Zdrowia Psychicznego. Obecnie centra tej sieci funkcjonują w sześciu miastach Polski – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Katowicach, Gdańsku i we Wrocławiu.

W ramach rozwoju usług szpitalnych dokonaliśmy szeregu inwestycji, które pozwolą nam wzmocnić pozycję firmy, a tym samym podnosić poziom opieki zdrowotnej. Były to przejęcia szczecińskiego Domu Lekarskiego – sieci centrów medycznych i dwóch oddziałów szpitalnych, warszawskiej kliniki  CM MML, która jest jedną z nielicznych placówek w kraju i Europie, która specjalizuje się w pełnoprofilowej diagnostyce i leczeniu schorzeń w obrębie głowy i szyi oraz górnych dróg oddechowych.

Podpisaliśmy również umowę przejęcia Grupy CDT Medicus – prywatnego dostawcy  usług medycznych z okręgu legnicko-głogowskiego – co było jedną z największych inwestycji w historii Medicover. Dzięki niej portfolio naszej firmy poszerzy się o wysokiej klasy centra medyczne – dwa szpitale i kilkanaście poradni specjalistycznych.

Z kolei Szpital Medicover na warszawskim Wilanowie prężnie rozwijał nowoczesne techniki leczenia operacyjnego (między innymi endometriozy, raka prostaty, czy jelita grubego za pomocą robota da Vinci), powitał także na świecie 10-tysięcznęgo noworodka oraz nawiązał współpracę z prywatną Uczelnią Łazarskiego, dzięki czemu młodzi adepci medycyny mogą czerpać wiedzę teoretyczną i praktyczną od naszych ekspertów. Tę współpracę również traktujemy jako inwestycję w przyszłość – zarówno naszą, jak i pacjentów.

Nasz dynamiczny wzrost widać również w obszarze usług stomatologicznych. W ramach Medicover Stomatologia mamy ponad 60 centrów stomatologicznych w całej Polsce. W 2021 roku podjęliśmy decyzję, by każde nowo otwierane centrum funkcjonowało w koncepcie „Rytuału Uśmiechu”, łączącym wysoką jakość leczenia, wyjątkowy design miejsca z nowym standardem obsługi pacjenta.

Zgodnie z założeniami, które postawiliśmy sobie na 2021 rok, liczba naszych gabinetów przekroczyła 300. Równolegle obok otwierania centrów stomatologicznych pod marką Medicover Stomatologia, dokonujemy akwizycji lokalnych liderów z rynku dentystycznego.

Dzięki temu do naszego portfolio w 2021 roku dołączyły takie kliniki, jak: Impladent – warszawski lider implantologii, Poliklinika Stomatologiczna „Pod Szyndzielnią” w Bielsku-Białej wraz z kliniką Ortodoncja Becker w Bielsku-Białej i Katowicach, którzy są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych klinik stomatologicznych na rynku. W ofercie klinik pacjenci znajdą usługi z zakresu nowoczesnej diagnostyki, ortodoncji, w tym leczenia Invisalign, chirurgii, implantologii i stomatologii estetycznej. Innym przykładem jest klinika Ortho Esthetica – jedna z wiodących na rynku podwarszawskim klinik stomatologicznych, między innymi lider leczenia ortodontycznego.

Czytaj także: Nowa placówka Medicover Stomatologia w Wilanowie>>>

W roku 2021 Medicover Stomatologia nawiązał także współpracę z doktorem Paulo Malo – światowym liderem implantologii i rehabilitacji, a łącząc siły z marką Dental Sense, otworzył nowoczesne centrum oraz pracownię protetyczną w warszawskim Koneserze. Był to więc niewątpliwie bardzo aktywny czas dla naszych usług stomatologicznych.

Innym obszarem, w którym spektakularnie zwiększyliśmy naszą biznesową obecność i rozpoznawalność w 2021 roku, jest branża sportowa. W listopadzie 2021, nasze sportowe portfolio osiągnęło liczbę 80 klubów i siłowni. W ciągu ostatnich 12 miesięcy dołączyły do nas nowoczesne obiekty działające pod markami: Holmes Place, Just GYM, Fitarena, Quanfit, Fit Forma, Calypso Fitness Club (na zasadzie franczyzy).

Warto wspomnieć, że pierwszej akwizycji klubów dokonaliśmy zaledwie rok wcześniej (przejmując sieć Fitness World – dziś znaną jako Well Fitness, składającą się z 20-tu klubów).

Utworzona w 2021 roku marka operatora pakietów sportowych – Medicover Sport (dawniej OK System) oferuje dziś dostęp do 4,3 tysiąca obiektów sportowych i rekreacyjnych. Te liczby pokazują, że pandemia i związane z nią obostrzenia nie powstrzymały nas przed inwestowaniem w sport i promowaniem naszego holistycznego podejścia do zdrowia, czy kwestii tzw. lifestyle managementu, które zyskują coraz szersze uznanie.

Czytaj także: Medicover z dwoma nowymi klubami Calypso Fitness w Łodzi >>>

Rok 2021 stanowi doskonałe potwierdzenie tego, że cały czas dążymy do rozwoju we wszystkich obszarach zdrowia i wellbeingu. Nieustannie chcemy pomagać naszym pacjentom w utrzymaniu zdrowia i dobrego samopoczucia, aby mogli cieszyć się życiem.

Przeczytaj teraz

Zaznaczyliśmy naszą obecność i pokazaliśmy siłę

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 28.12.2021

Anna Rulkiewicz, prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, prezes Grupy Lux Med

Rok 2021 był trudnym rokiem, ponieważ był to już drugi już rok przebiegający pod znakiem walki z epidemią Covid-19. Prywatny sektor ochrony zdrowia pokazał po raz kolejny, że potrafi się włączyć do tej walki i że może odegrać w niej znaczącą rolę. Zaznaczyliśmy swoją obecność i pokazaliśmy naszą siłę.

Udowodniliśmy, że możemy się włączyć w działania systemowe i że możemy je skutecznie wspierać. Byliśmy w tym zakresie partnerami dla Ministerstwa Zdrowia, prowadziliśmy rozmowy z przedstawicielami resortu.

W ramach tych działań prywatne placówki przeznaczały poszczególne oddziały i całe szpitale na rzecz chorych na Covid-19.

Przeprowadzaliśmy szczepienia przeciw Covid-19 dla personelu medycznego, bierzemy udział w szczepieniach populacyjnych oraz w programach profilaktycznych, takich jak Profilaktyka 40 PLUS.

Czytaj także: Pracodawcy Medycyny Prywatnej wspierają rządowy program Profilaktyka 40 PLUS>>>

Dotyczy to zarówno placówek podstawowej opieki zdrowotnej, przychodni oferujących ambulatoryjną opiekę specjalistyczną jak i szpitali.

Mimo że ciężki, miniony rok był dla sektora prywatnego także satysfakcjonujący. Mieliśmy poczucie, że nasze działania zostały zauważone. Docenili je także pacjenci, od których usłyszeliśmy słowa podziękowania.

Rok 2021 był to także rok, podczas którego przedstawiciele Pracodawców Medycyny Prywatnej wzięli udział w rekordowej liczbie konferencji, paneli, forów i innych spotkań zewnętrznych, podczas których reprezentowali organizację oraz zabierali głos w imieniu prywatnego sektora ochrony zdrowia.

Jestem bardzo zadowolona z siły naszego głosu podczas tych wydarzeń, ale mam wątpliwości czy nasze głosy są brane pod uwagę jako istotne i opiniotwórcze.

Wiadomo że część spotkań i dyskusji, które się odbyły, polega na tym, że czasami rozmawiamy jedynie we własnym gronie, w którym nie musimy się wzajemnie do niczego przekonywać.

Niestety nie zawsze decydenci biorą udział w tego typu spotkaniach, a jeśli biorą, to nie zawsze uważnie słuchają tego, co mówimy i nie zawsze biorą nasze opinie pod uwagę przy podejmowaniu istotnych dla systemu decyzji.

W roku 2021 byliśmy bardzo aktywni, wypowiadaliśmy się na wiele tematów, mówiliśmy o tym, co osiągnęliśmy, czego oczekujemy i jak widzimy swoją rolę w systemie. Natomiast nie do końca jestem usatysfakcjonowana tym, na ile ten głos jest słyszalny wśród decydentów i na ile ma on wpływ na dokonywanie zmian.

Oczywiście, są obszary, na których możemy odnotować sukcesy. Dotyczy to między innymi działań dotyczących zwiększenia roli pielęgniarek i położnych i działania te przyniosły efekty, jakich oczekiwaliśmy.

Braliśmy aktywny udział w pracach nad zmianą rozporządzenia dotyczącego służby medycyny pracy. Chcielibyśmy jednak, aby takich pozytywnych przykładów efektywności naszych działań było więcej.

Czytaj także: Rok 2021 przebiegał pod znakiem pandemii >>>

Cały czas aktualne jest zagadnienie dotyczące  dostępu prywatnych szpitali do środków publicznych. Uważamy, że szpitale prywatne, które oferują świadczenia wysokiej jakości, powinny mieć taki sam dostęp do tych środków jak szpitale publiczne. Także w dostępnie do środków unijnych brane są pod uwagę przede wszystkim szpitale publiczne. Nie widać w tym zakresie równouprawnienia podmiotów.

Istnieje także potrzeba przedefiniowania całego systemu i umożliwienia finansowania świadczeń ze środków prywatnych, nie tylko w formie fee for service, ale także w postaci dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych, będących uzupełnieniem koszyka świadczeń gwarantowanych.

Jest to temat, o którym mówmy już od wielu lat i podkreślamy, że takie rozwiązanie powinno być wprowadzone systemowo i powinno stać się powszechne, gdyż wówczas będzie dostępne dla wszystkich.

Jedno z najgłośniejszych haseł ostatnich lat to e-zdrowie, które stanowi największą zmianę, jaka się dokonała w systemie. O tym, że jest ona potrzebna, przekonaliśmy się szczególnie w czasie pandemii, kiedy sytuacja wymusiła przyspieszone wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań w tym zakresie i spowodowała zmianę naszego sposobu myślenia.

Trudno mówić, że Covid przynosi coś dobrego, bo nie przynosi, przynosi ból i jeszcze większą niewydolność systemu ochrony zdrowia, ale na pewno przyspieszył cyfryzację systemu ochrony zdrowia.

W rezultacie otworzyliśmy się bardzo na komunikację z pacjentami za pomocą systemów zdalnych. Teleporady stały się istotnym uzupełniającym elementem udzielania świadczeń, a w najtrudniejszym momencie pandemii, gdy większość placówek została zamknięta, stanowiły podstawę komunikacji z pacjentami.

Teleporadom pomogły wprowadzane rozwiązania takie jak e-recepta i e-skierowanie, dzięki którym stały się one bardziej kompleksowe.

Czytaj także: Telemedycyna pomoże w nadrabianiu zaległości zdrowotnych  >>>

W tym zakresie odnieśliśmy duży sukces i działania prowadzone w tym kierunku powinny być w dalszym ciągu kontynuowane. Jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, takich jak zbudowanie konta pacjenta, które będzie zawierało wszystkie informacje o pacjencie. Nie zostały jeszcze ujednolicone słowniki usług, zintegrowania z systemem wymaga obszar badań laboratoryjnych.

Konto pacjenta powinno także zawierać informacje o przyjmowanych lekach, tak aby ich nie powielać lub nie powodować niepożądanych interakcji między nimi.

Z pewnością źródłem największej satysfakcji są dla nas pozytywne opinie i podziękowania ze strony pacjentów i chciałabym, aby takich opinii było jak najwięcej. To właśnie pacjenci powinni być promotorami równouprawnienia obu sektorów ochrony zdrowia – publicznego i prywatnego i to oni powinni podpowiadać udziałowcom tego rynku, że nie zbuduje się skutecznego systemu ochrony zdrowia bez sektora prywatnego.

Pacjentom dziękujemy za to, że przez 30 lat, od czasów transformacji, zawsze korzystali z usług prywatnego sektora i do dzisiaj korzystają, udowadniając tym samym, że jesteśmy im bardzo potrzebni.

Pracodawcom Medycyny Prywatnej życzyłabym w nowym roku jeszcze więcej satysfakcji z działalności, a także konsekwencji, cierpliwości, nadziei, że będzie lepiej oraz większego docenienia wyrażanego przez wszystkich udziałowców rynku medycznego.

Czytaj także: Rok 2021 przebiegał pod znakiem pandemii >>>

Przeczytaj teraz

Rok 2021 kończymy z poczuciem zadowolenia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 26.12.2021

Jakub Swadźba, prezes zarządu spółki Diagnostyka S.A., członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

Rok 2021 kończymy z poczuciem zadowolenia i z dumą patrzymy na dokonania całej Grupy Diagnostyka. Mimo szalenie intensywnego roku, nie zwalniamy tempa – wręcz przeciwnie. Rok 2022 rozpoczniemy świętowaniem oficjalnego otwarcia najnowszej inwestycji Diagnostyki, czyli Laboratorium Centralnego, zlokalizowanego przy ulicy Jutrzenki 100 w Warszawie.

Będzie ono największym laboratorium medycznym w naszej części Europy i przewyższy kilkakrotnie wielkością laboratoria, które obecnie funkcjonują w Polsce.

Będzie to również zwieńczenie intensywnej, wielomiesięcznej pracy szerokiego grona specjalistów  z różnych branż. Jestem dumny, że mogę prowadzić zespół Diagnostyki. I to jest chyba najlepsze podsumowanie 2021 roku.

Kolejny rok walki z epidemią

Rok 2021, mimo wcześniejszych wysiłków i wielkiej nadziei na powrót normalności, wciąż w dużej mierze koncentrował się na walce z trwającą pandemią choroby Covid-19. Zwłaszcza w branży takiej jak nasza – medycznej i laboratoryjnej – jej skutki były najbardziej odczuwalne.

Mimo ogromu wiedzy zdobytej do tej pory na temat wirusa SARS-CoV-2, trwającego programu szczepień czy stosowania wszelkich możliwych form dbania o higienę
i bezpieczeństwo – swoją oraz najbliższego otoczenia – nie wygląda na to, aby w najbliższym czasie możliwe było podanie daty ostatecznego pokonania pandemii. A dopóki na dobre nie pożegnamy się z wirusem, musimy nauczyć się funkcjonować obok niego w jak najbardziej bezpieczny sposób.

Cieszy nas powolny powrót do spotkań na żywo, pozwalających na wymianę zdań i doświadczeń, ale nie tylko – to również szansa na przedstawienie planów na rozwój i wspólne, zjednoczone działanie wielu branż. Takie okazje stworzyły w roku 2021 takie wydarzenia jak między innymi Forum Ekonomiczne w Karpaczu czy Forum Rynku Zdrowia w Warszawie, w których braliśmy jako Pracodawcy Medycyny Prywatnej aktywny udział.

Bierzemy udział w programie szczepień przeciw Covid-19

Próby powrotu do całkowitej normalności napawają optymizmem, ale jako lekarz apeluję, abyśmy nie zapominali o rozsądku i dbałości o wspólne bezpieczeństwo, a wyrazem społecznej odpowiedzialności powinny być szczepienia przeciw Covid-19.

Diagnostyka, od początku jego rozpoczęcia, bierze czynny udział w Narodowym Programie Szczepień, prowadząc kilkanaście punktów szczepień w całym kraju oraz organizując akcje grupowych szczepień wyjazdowych dla przedsiębiorstw. Do końca października 2021 wykonaliśmy już ponad 60 tysięcy szczepień i jesteśmy gotowi, aby w kolejnych miesiącach przyjmować kolejnych pacjentów.

Szczepienia to nie jedyna forma wsparcia dla społeczeństwa oferowana przez Diagnostykę. W trudnej sytuacji pandemicznej nie ma miejsca na podziały, jest za to przestrzeń dla dialogu, nowych pomysłów i wspólnych inicjatyw.

Diagnostyka wraz  z pozostałymi wiodącymi sieciami laboratoriów medycznych dołączyła do Programu Profilaktyka 40+, zainicjowanego przez Ministerstwo Zdrowia. W ramach Programu wszyscy, którzy ukończyli 40. rok życia, mogą skorzystać z bezpłatnego pakietu badań laboratoryjnych i pomiarów antropometrycznych, pozwalających na ocenę ogólnego stanu zdrowia.

Czytaj także: Pracodawcy Medycyny Prywatnej wspierają rządowy program Profilaktyka 40 PLUS >>>

To niezwykle ważne, aby przypominać o roli profilaktyki – już najprostsze badania, takie jak choćby morfologia krwi, dostarczają wielu cennych informacji o funkcjonowaniu organizmu i stanie zdrowia.

Warto oferowany pakiet badań wykorzystać również jako kontrolę stanu zdrowia po przechorowaniu Covid-19. Niech o potrzebie wprowadzenia takich rozwiązań i sukcesie programu świadczą liczby – laboratoria Grupy Diagnostyka przyjęły ponad 175 tysięcy zleceń, w ramach których wykonano łącznie ponad 2 miliony badań laboratoryjnych.

Stawiamy na edukację zdrowotną

Diagnostyka działa również aktywnie w internecie. Oprócz łatwo dostępnej, szerokiej oferty badań dostępnych w e-Sklepie, który działa od kilku lat, stawiamy na edukację zdrowotną oraz działania promujące badania profilaktyczne. W 2021 roku przeprowadziliśmy kilka sezonowych kampanii, przypominających między innymi o dbaniu o odporność – zwłaszcza w czasach pandemii – o których informacje dotarły do ponad miliona odbiorców.

Poza dbaniem o zdrowie pacjentów, priorytetem Diagnostyki zawsze pozostaje troska o pracowników i zapewnienie im jak najlepszych warunków do pracy. Komfort pracowników to nie tylko bezpieczeństwo i higiena w miejscu pracy, to również utrzymanie ciągłości pracy i pewność zatrudnienia.

Aby to zapewnić na odpowiednim poziomie, firma nie może stać w miejscu, dlatego Diagnostyka stale inwestuje w nowe technologie, prowadzi badania i stawia na nowe pomysły. Mamy nadzieję, że ciągłe udoskonalanie naszych działań będzie prowadziło do stałego, sukcesywnego rozwoju, jednym z takich kroków było przekształcenie się w 2021 roku w spółkę akcyjną.

Inwestujemy w innowacyjne rozwiązania

Inwestujemy również w start-upy, których innowacyjne rozwiązania, zwłaszcza w dziedzinie telemedycyny, pomagały i wciąż pomagają pacjentom w czasie pandemii. Inwestycja w tak obiecującego partnera jak serwis Badania.pl, to potwierdzenie przyjętej przez Diagnostykę konsekwentnej strategii lokowania kapitału w obszarze zaawansowanych rozwiązań teleinformatycznych.

W 2021 roku podpisaliśmy również umowę partnerską  z MedApp S.A. dotyczącą nowej usługi Cyfrowa Przychodnia oraz nawiązaliśmy współpracę z Comarch Healthcare, w ramach której wyniki badań wykonanych w naszej sieci dostępne są w aplikacji mobilnej MojeZdrowie24.

Czytaj więcej: Diagnostyka udostępnia wyniki badań w aplikacji mobilnej>>>

Działamy na ogromną skalę, jednak mimo to nadal możemy pochwalić się najwyższą jakością i terminowością realizowanych usług – jest to możliwe właśnie dzięki współpracy z naszymi partnerami.

Aby dostosować się do obowiązujących trendów, a także zapewnić sobie szanse na dalszy rozwój, Diagnostyka przechodzi cyfrową transformację. Żadna poważna zmiana nie byłaby możliwa bez odpowiednich osób i wykwalifikowanego personelu, dlatego w naszej spółce pojawiło się stanowisko Chief Digital Officer, czyli dyrektora odpowiedzialnego za cyfryzację. Zaawansowane zmiany technologiczne wymagają czasu, ale długi proces nas nie zniechęca, bo wiemy, że jego efekty przysłużą się przede wszystkim naszym pacjentom. Planowane przez nas działania w zakresie digitalizacji to między innymi zmiana oprogramowania, które będzie w przyszłości pracowało w chmurze, SMS-y powiadamiające o dostępności wyników badań czy system SSR, czyli stanowisko samodzielnej rejestracji w punkcie pobrań.

Dbamy o społeczną odpowiedzialność biznesu

Pragniemy, aby rozwój Diagnostyki odbywał się w zrównoważony sposób. Społeczna odpowiedzialność biznesu, która jeszcze jakiś czas temu była jedynie branżowym sloganem, nabiera coraz większego znaczenia. Namacalnym efektem naszej pracy w tym obszarze jest opublikowany w minionym roku pierwszy Raport ESG Diagnostyki, będący podsumowaniem lat pracy i doświadczeń w dziedzinie medycyny laboratoryjnej. To kompendium wiedzy o naszej spółce, szczególnie uwzględniające intensywne działania z 2020 roku. Serdecznie zachęcam do jego lektury.

Czytaj na ten temat: Diagnostyka S.A. opublikowała Raport ESG>>>

A ponieważ społeczna odpowiedzialność to nie tylko teoria, a przede wszystkim praktyka, w 2021 roku rozpoczęliśmy między innymi proces elektryfikacji naszej floty, czyli wymiany samochodów kurierskich na auta elektryczne. Naszym planem jest, aby do 2025 roku co najmniej połowa pojazdów z logo Diagnostyki była pojazdami elektrycznymi, co w efekcie znacznie przyczyni się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Przeczytaj teraz

Rok 2021 przebiegał pod znakiem pandemii

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.12.2021

Tomasz Prystacki, prezes zarządu Fresenius Nephrocare Polska, Frescenius Medical Care Polska, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej.

W roku 2021 nadal najważniejszym tematem w ochronie zdrowia była pandemia koronawirusa W firmie Fresenius Nephrocare Polska, która zajmuje się leczeniem pacjentów z przewlekłą niewydolnością nerek, a więc pacjentów schorowanych i z obniżaną odpornością, walka z Covid-19 jest szczególnie ważna.

Pacjenci i personel medyczny w ośrodkach dializ przebywają cały czas ze sobą i dlatego przestrzeganie standardów higienicznych jest kluczowe w walce z pandemią i w walce o życie ludzkie.

Warto zauważyć zmianę w stosunku do 2020 roku w podejściu do obrony przed rozprzestrzenianiem się infekcji w całym polskim systemie ochrony zdrowia. Wiele procesów zostało ustandaryzowanych, wprowadzono procedury zapobiegawcze, które z powodzeniem usprawniają codzienną pracę ośrodków. Znacznie sprawniej działają służby sanitarne, dla których jesteśmy pełni podziwu.

Jesteśmy globalną firmą i, miedzy innymi dzięki temu, nie doświadczaliśmy krytycznych problemów z dostępnością środków ochrony osobistej.

Pracownicy

Muszę podkreślić znaczenie wykwalifikowanego i empatycznego personelu ośrodków dializ i pogłębiający się problem dostępności kadr medycznych. Brak tzw. dodatków covidowych dla pracowników stacji dializ, którzy przecież leczą pacjentów przechodzących zakażenia, na pewno nie pomaga w rozwiązaniu tego problemu i jest krzywdzący. Wielokrotnie podnosiliśmy ten temat, który do tej pory, co uważam za wysoce niesprawiedliwe dla naszych ludzi, nie został rozwiązany. To niezrozumiałe dyskryminowanie osób narażonych na ryzyko budzi sprzeciw i wielkie zdziwienie.

Stawienie czoła pandemii i wirusowi, który zostanie z nami, wymagał od każdego świadczeniodawcy szybkiej adaptacji do nowych warunków. Nie byłoby to możliwe bez wielkiego zaangażowania pracowników, ich odpowiedzialności i determinacji, aby zadbać o bezpieczeństwo naszych pacjentów.

Czytaj także: Nauczyliśmy się żyć w czasie pandemii>>

W Polsce brakuje rozwiązań w tym zakresie, nie ma też żadnych zachęt w zakresie wyboru ścieżki kariery a nierówne traktowanie personelu stacji dializ jak również nieadekwatna wycena stawia przyszłość dializoterapii w tym kształcie, jaki znamy, pod dużym znakiem zapytania. Skutkiem odejść personelu do dziedzin bardziej adekwatnie finansowanych skutkowało już pierwszymi zamknięciami ośrodków dializacyjnych.

Szczepienia

Po szczepieniach personelu medycznego w styczniu i lutym, w marcu i kwietniu 2021 przeprowadziliśmy akcję szczepień dla naszych pacjentów. Zależało nam na tym, abyśmy mogli pacjentów szczepić jak najszybciej w naszych ośrodkach, podczas ich pobytu na dializie. Był to najprostszy i najlepszy organizacyjnie sposób, aby ich szybko zabezpieczyć. Apelowaliśmy do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie i udało się włączyć pacjentów do pierwszej grupy w kolejce do otrzymania szczepionki.

Dzięki możliwości szczepienia w stacji dializ pacjenci Centrum Dializ Fresenius nie musieli się rejestrować i szukać miejsc, w których dostępne były szczepionki. Nie musieli nigdzie jeździć ani czekać w kolejkach. Po prostu podczas wizyty w stacji dializ zgłaszali chęć szczepienia, a ośrodki przekazywały listy pacjentów i zamawiały szczepionki w Ministerstwie Zdrowia. W ciągu kilku dni pierwszą dawkę szczepionki otrzymali wszyscy chętni pacjenci. Obecnie prawie 90 procent naszych pacjentów jest już po dwóch dawkach szczepionki, a około 74 procent otrzymało w naszych ośrodkach także dawkę przypominającą. W pełni zaszczepionych mamy prawie 93 procent personelu naszych ośrodków.

To właśnie dzięki szczepieniom oraz wdrożonym procedurom sanitarno-higienicznym obserwujemy w 2021 roku w naszych ośrodkach znacznie mniejszy przyrost liczby zakażeń niż w ogólnej populacji.

Stawiamy na działanie

Jesienią 2021 rozpoczęliśmy nowy projekt – kampanię społeczną „Ogólnopolski Test Zdrowia Nerek”. Akcja wzorowana jest na opracowanym i dystrybuowanym przez Krajową Służbę Zdrowia w Wielkiej Brytanii (NHS) teście: What’s your heart age? W Wielkiej Brytanii test, który ma określać wiek naszego serca, a tym samym oceniać ryzyko zawału czy udaru oraz prognozować długość życia, stał się niezwykle popularny. Polski odpowiednik testu ma zwrócić uwagę społeczeństwa na konieczność zadbania o kondycję nerek. Prawie 5 milionów Polaków choruje na nerki – 95 procent z nich nawet się tego nie domyśla. Osobom, u których test wskaże średnie bądź wysokie ryzyko chorób nerek, oferujemy bezpłatne badania krwi i moczu.

Jako producent sprzętu do technik pozaustrojowych podjęliśmy współpracę z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych w sprawie dostaw urządzeń do pozaustrojowego utlenowania krwi (ECMO) oraz ciągłych technik nerkozastępczych (Multifiltrate). Cały czas realizujemy dostawy do podmiotów leczniczych urządzeń oraz materiałów zużywalnych do prowadzenia tych terapii, które w dobie pandemii stały się coraz bardziej powszechnymi terapiami ratującymi życie pacjentów.

Świat online

Pandemia sprawiła, że życie społeczne i zawodowe przeniosło się do internetu. Wspomniany wcześniej test zastąpił prowadzone przed pandemią w naszych ośrodkach dni masowych badań. Wówczas to kilkaset osób dziennie pojawiało się w naszych stacjach, aby skorzystać z testów umożliwiających wczesne wykrycie chorób nerek. Obecnie takie wydarzenia nie są możliwe i trzeba było szukać nowych, bezpiecznych rozwiązań.

Myślę, że doskonale widać tendencję do przenoszenia wydarzeń online w organizowanych kongresach i konferencjach. Jako prelegent występowałem w kilkunastu wydarzeniach w tym roku i zaledwie kilka z nich zorganizowane było w tradycyjny lub hybrydowy sposób.

Czytaj także: Pomimo pandemii realizujemy strategię rozwoju >>>

Od kilkunastu lat prowadzimy kampanię społeczną „Drugie życia”, która skierowana jest do szkół średnich, a jej celem jest zainicjowanie dyskusji o świadomym dawstwie narządów i promocja oświadczeń woli. W roku szkolnym 2020/2021 uczniowie pracowali prawie wyłącznie zdalnie, a więc ich szkolne kampanie musiały znaleźć swoje miejsce w wirtualnej rzeczywistości. Jako organizatorzy kampanii my także przenieśliśmy nasze szkolenia i spotkania z transplantologami i osobami po przeszczepach do internetu, co pozwoliło na prowadzenie tej akcji społecznej, mimo lockdownu.

Także wśród naszych pacjentów obserwujemy wzrost zainteresowania korzystaniem z internetu, mimo że często uważa się, że osoby starsze nie do końca radzą sobie z nowymi technologiami. Mamy coraz więcej użytkowników naszej aplikacji dla pacjentów myCompanion i widzimy, że pacjenci chętniej odwiedzają naszą stronę internetową w poszukiwaniu porad.

Warto zauważyć, że dzięki wprowadzeniu teleporad nie musieliśmy zamykać naszych poradni nefrologicznych ani ograniczać przyjmowania pacjentów. W pierwszych trzech kwartałach 2021 roku wykonaliśmy około 15 tysięcy konsultacji nefrologicznych właśnie w takim trybie.

Życzenia na rok 2022

Mam wielką nadzieję, że regulator i płatnik w końcu zauważy ogrom pracy wykonywany przez nasz personel i właściwie wyceni ich pracę – bez personelu, szczególnie pielęgniarskiego, stacji dializ ambulatoryjnych w Polsce będzie w szybkim tempie ubywać.

W opiece nad pacjentami nefrologicznymi ciągle brakuje wprowadzenia modelu opieki koordynowanej. Mówimy o tym już od wielu lat, przygotowaliśmy możliwy wzór takiego rozwiązania.

Opieka koordynowana nad pacjentem nefrologicznym, który ma często inne choroby współistniejące, polega na tym, by całość opieki organizowana była przez jeden ośrodek. Powinny powstać centra nefrologiczne dysponujące poradniami, które we właściwy sposób zadbają o pacjenta. Odpowiednia profilaktyka i szybsze wizyty u lekarzy pozwoliłaby na odsunięcie w czasie, a czasem nawet na brak konieczności włączenia do dializ, o przeszczepie wyprzedzającym nie wspomnę. Co stoi na przeszkodzie by ten system zaimplementować? Mam nadzieję, że w nowym roku uda się ten plan zrealizować, bo rozwiązania zaproponowane w modelu przyniosą wiele korzyści dla pacjentów.

Czytaj także: Opieka koordynowana i opieka oparta na wartości to przyszłość ochrony zdrowia >>>

Chciałbym także, aby wycena świadczeń dializacyjnych została zaktualizowana i zracjonalizowana. Inflacja bardzo zawyża koszty działalności ośrodków dializ. Koszty wynagrodzeń, transport, usługi – ten wzrost cen sprawia, że wycena już dawno nie odzwierciedla realnych kosztów ponoszonych przez modelową, średniej wielkości stację dializ w Polsce.

Promowanie jakości w opiece zdrowotnej jest także jednym z priorytetów. Uważam, że płacenie za jakość pozwoli na podniesienie standardów opieki i pozwoli eliminować jednostki, których skuteczność leczenia jest poniżej oczekiwanego poziomu. Do tego jednak brakuje narzędzi pozwalających na ocenę efektywności poszczególnych jednostek i racjonalności przeznaczanych wydatków (np. w postaci rejestru). Nie funkcjonują też mierniki jakościowe prowadzonego leczenia, które pozwoliłby płatnikowi na lepszą alokację budżetu.

Udowodniliśmy w czasie pandemii, że jesteśmy integralną częścią systemu opieki zdrowotnej w tym kraju, a jedynym czynnikiem różnicującym świadczeniodawców powinna być jakość zapewnionej opieki, a nie organ założycielski czy też forma działania. Nasz personel wzorowo zdał trudny egzamin, co przepełnia mnie dumą i wdzięcznością dla naszych bohaterów, których ciężka praca jest ciągle niewystarczająco doceniana przez system.

Mam nadzieję, że rok 2022 pozwoli na realizację tych zadań, które są ambitne, ale konieczne dla oferowania jak najlepszego leczenia. Zapewnienie przyszłości wartej życia naszym pacjentom jest naszym głównym priorytetem i dlatego bardzo liczymy na usprawnienia w systemie opieki zdrowotnej w Polsce.

Czytaj także: Powinniśmy płacić za zdrowie, a nie za chorobę>>>

Przeczytaj teraz

Nauczyliśmy się żyć w czasie pandemii

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 17.12.2021

Prof. Igal Mor, dyrektor Szpitala Mazovia w Warszawie

Podsumowując 2020 rok z niepokojem patrzyliśmy w przyszłość.  Byliśmy w napięciu, w niewiedzy i w dużej niepewności, co przyniesie kolejny rok. Pytań było wiele – co się zmieniło w roku 2021?

Przede wszystkim nauczyliśmy się żyć w czasach pandemii.  Nauczyli się  zarówno pacjenci, jak i my  – lekarze.  Zdecydowana większość chorych nie unika już wizyt u lekarza z obawy, że zarazi się Covid-19.  Po ubiegłorocznym szoku związanym z wybuchem pandemii, pacjenci wiedzą, że inne choroby nie zniknęły i badania oraz leczenie są konieczne.

Wielu chorych jest zaszczepionych, co daje im, i nam medykom, większe  poczucie bezpieczeństwa. Po drugie – lęk przed zakażeniem Covid-19 jest  dziś znacznie mniejszy niż lęk przed rakiem.

Trudna sytuacja w służbie zdrowia, związana z ograniczeniem dostępu do leczenia w wielu placówkach publicznych, formuje pewne priorytety w  świadomości pacjentów. Prawie nie spotykamy się już z sytuacjami, kiedy chory ze zdiagnozowanym nowotworem odwleka leczenie z obawy przed zakażeniem koronawirusem. My lekarze byliśmy i jesteśmy gotowi leczyć chorych, bez względu na przebieg pandemii.  Podobnie jak w 2020 roku Szpital Mazovia działa nieprzerwanie, nie odwołujemy  żadnych zabiegów.

Czytaj także: Pomimo pandemii realizujemy strategię rozwoju >>>

Wszyscy widzimy, że świat nigdy już nie będzie taki sam, jak przed pandemią i dotyczy to wielu aspektów naszego życia, zarówno prywatnego jak i publicznego. Mijający rok pokazał ogromne zmiany w świadomości całego społeczeństwa. Dziś już inaczej odbieramy naszego wspólnego wroga, jakim jest Covid-19. Na pewno nie jesteśmy już tak bezbronni, przestraszeni czy bezradni. I przede wszystkim nie jesteśmy już tak bezsilni wobec tej choroby.

Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to trzymamy kciuki, aby polski system ochrony zdrowia poradził sobie z tym ogromnym wyzwaniem, jakiego doświadczamy od niemal 2 lat.

My jako lekarze staramy się wspierać system ochrony zdrowia w miarę naszych skromnych możliwości i trzymamy kciuki, żebyśmy my wszyscy finalnie wyszli na prostą i poradzili sobie z tym wyzwaniem XXI wieku. Kończymy 2021 rok z wielką nadzieją na stabilizację w naszej świadomości.  Rok 2022 pokaże, czy udało nam się pokonać ten ogólnoświatowy kryzys.

Jeśli chodzi o nasze plany – intensywnie działamy na rzecz realizacji celów, które w 2022 roku chcemy zrealizować. Planujemy otwarcie kolejnego Szpitala Mazovia  pod Warszawą oraz uruchamiamy działalność w Częstochowie. Szpital Mazovia wbrew  trudnościom, przed którymi stanęła służba zdrowia, nie traci nadziei na dobry rok.

Czytaj także: Szpital Mazovia jako jedyny w Polsce ma dwie konsole do operacji w asyście robota da Vinci>>>

Przeczytaj teraz

Pomimo pandemii realizujemy strategię rozwoju

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 15.12.2021

Beata Leszczyńska, prezes zarządu Orpea Polska

Pandemia wywarła istotny wpływ na działalność Orpea Polska, jednak pomimo spowodowanych przez nią trudności konsekwentnie realizujemy strategię rozwoju firmy, otwierając nowe placówki i planując kolejne inwestycje.

Na początku pandemii zanotowaliśmy spadek przychodów, ponieważ na jakiś czas – podobnie jak inne firmy w Polsce – musieliśmy zawiesić działalność, co prawda tylko na miesiąc, ale odbiło się to negatywnie na wynikach firmy.

Koszty działalności podniosła także konieczność wyposażenia pracowników w środki ochrony osobistej, podobnie jak obostrzenia związane z wyodrębnieniem w placówkach stref kwarantanny dla nowo przyjmowanych mieszkańców, które wymusiły zmniejszenie ich potencjału oraz zamianę pokoi 2-osobowych na 1-osobowe.

W ośrodkach, w których świadczymy usługi komercyjnie, możemy w takiej sytuacji podnieść ceny, natomiast nie jest to możliwe w przypadku pobytów finansowanych w ramach NFZ, gdyż tu obowiązuje niezmienna stawka za dzień pobytu w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym.

Pandemia oznaczała również konieczność zwiększenia obsady w naszych Domach. W strefie kwarantanny trzeba bowiem zapewnić do opieki dedykowany zespół pracowników. W czasie pandemii szczególnie odczuliśmy niedobór pielęgniarek, głównie dlatego, że podczas szczytu fal pandemicznych szpitale covidowe powoływały personel z innych placówek, również naszych. Poza tym w przypadku stwierdzenia koronawirusa u jednej osoby z naszego zespołu, musieliśmy odsunąć od opieki pozostałych pracowników, którzy mieli kontakt z osobą zarażoną.

Można powiedzieć, że przez ostatnie półtora roku prowadziliśmy w naszych Domach i Klinikach permanentne zarządzanie kryzysowe najwyższego stopnia. Obecnie funkcjonujemy w miarę stabilnie, używając wszystkich koniecznych środków ochrony i bazując na przyjętych procedurach antycovidowych.

Czytaj także: Orpea Polska działa już 20 lat>>>

Konsekwentnie realizujemy także przyjętą kilka lat temu strategię budowy Domów opieki premium w największych polskich miastach. W ostatnim czasie oddaliśmy do użytku Rezydencję Antonina w Piasecznie, miało to miejsce w roku 2020, natomiast w sierpniu 2021 roku otworzyliśmy Klinikę rehabilitacyjną Międzylesie w Warszawie – pierwszą placówkę Grupy Orpea w Polsce pod marką Clinea, wyposażoną w innowacyjny zrobotyzowany sprzęt do rehabilitacji, dostępny w Polsce po raz pierwszy.

Trwa budowa Rezydencji Dzielna w Warszawie oraz Rezydencji Święta Jadwiga we Wrocławiu, które planujemy otworzyć w 2022 roku. Również w 2022 roku powinna się zakończyć gruntowna przebudowa Domu opieki Marianna w Majdanie w gminie Wiązowna. W Krakowie powstaje natomiast Rezydencja Zofia, którą otworzymy w 2023 roku.

Rezydencja św. Jadwiga – wizualizacja

Na etapie przetargu, czyli wyboru generalnego wykonawcy, są obecnie dwie inwestycje: Rezydencja Parkowa w Warszawie i Rezydencja w Gdańsku. W fazie przygotowywania mamy natomiast trzy inwestycje: w Łodzi, Konstancinie-Jeziornie, gdzie tworzymy naszą pierwszą w Polsce klinikę psychiatryczną, oraz w Poznaniu.

Rezydencja Zofia – wizualizacja

Mieszkańcy wszystkich naszych rezydencji mają zagwarantowaną bardzo wysoką jakość opieki medycznej, pielęgniarskiej, wsparcie psychologów, psychoterapeutów, zróżnicowane i indywidualnie dobierane plany aktywności, zajęć, warsztatów.

Chcemy bowiem, aby decyzja seniora i jego rodziny o wyborze  długoterminowej, instytucjonalnej opieki nie była podejmowana z konieczności, ale ze świadomością, że jest to atrakcyjna forma życia, że dzięki niej senior będzie mógł dalej aktywnie funkcjonować, rozwijać się oraz utrzymywać bliskie relacje z innymi.

Czytaj także: Zmienia się podejście do prywatnych domów opieki >>>

Przeczytaj teraz

W HIFU Clinic kompleksowo dbamy o zdrowie mężczyzn

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 26.11.2021

Dr Stefan W. Czarniecki, członek Zespołu Medycznego HIFU Clinic, ordynator Oddziału Urologii HIFU Clinic oraz dyrektor ds. innowacji w Szpitalu Św. Elżbiety (Grupa Lux Med)

Współczesna medycyna dysponuje coraz lepszymi narzędziami stosowanym w celu diagnostyki i leczenia schorzeń urologicznych, w tym raka prostaty – najczęściej rozpoznawanego nowotworu złośliwego wśród mężczyzn. Metody te dostępne są w HIFU Clinic – nowoczesnej placówce, działającej w warszawskim Szpitalu Św. Elżbiety.

HIFU Clinic jest ośrodkiem, który od 10-ciu lat zajmuje się diagnostyką i leczeniem raka prostaty. W tym czasie pomogliśmy już kilkunastu tysiącom pacjentów. To, co nas wyróżnia, to kompleksowość opieki.

Pacjent, który zgłasza się do nas z jakimkolwiek problemem czy zapytaniem – na przykład o obciążenie rodzinne czy o podwyższone stężenie PSA we krwi, może skorzystać z bezpłatnej wstępnej konsultacji online. Lekarz urolog decyduje wówczas, jakie kroki powinny zostać podjęte po to, aby podczas pierwszej osobistej konsultacji dostępne były już wyniki badań, takich jak USG, rezonansu magnetycznego czy badanie markerów.

Oprócz tego że przygotowujemy pacjentów do pierwszej konsultacji w sposób kompleksowy oferujemy opiekę szerokiego zespołu lekarzy wyspecjalizowanych w różnych formach terapii, takich jak chirurgia robotyczna da Vinci, laparoskopowa czy chirurgia z zastosowaniem robota Ablatherm HIFU. Specjaliści z naszego ośrodka wykonują także szereg innych zabiegów, takich jak zabiegi w obrębie cewki moczowej czy operacje guzów nerki, pęcherza moczowego, jądra. Te wszystkie metody są oferowane przez dedykowane zespoły, co zapewnia kompleksowość leczenia.

Stosujemy nowoczesne metody diagnostyki i leczenia. Kiedyś podstawowym narzędziem w kierunku diagnostyki i wykrywania raka prostaty było, oprócz badania palpacyjnego, badanie dotyczące poziomu stężenie PSA we krwi.

Czytaj także: HIFU Clinic w Szpitalu Św. Elżbiety>>>

Współcześnie używamy dużo bardziej wyrafinowanych i precyzyjnych oraz specyficznych dla raka prostaty narzędzi. Należą do nich badania genetyczne i badania biomarkerów oraz badanie obrazowe – rezonans magnetyczny prostaty.

Z badań bazujących na genetyce i biormarkerach najnowszej generacji w Polsce dostępne są obecnie dwa, jedno z nich to płynna biopsja z moczu, czyli SelectMDx. Podczas wykonywania tego badania na podstawie próbki moczu jesteśmy w stanie wykluczyć na 95 procent obecność raka prostaty istotnego klinicznie u danego pacjenta, bez wykonywania jakiejkolwiek innej inwazyjnej diagnostyki.

Drugie badanie to Badanie 4K, oceniające ryzyko wystąpienia raka prostaty u danego mężczyzny, nawet z 20-letnim wyprzedzeniem. Jest to idealne badanie dla 40-latów.

Oba te narzędzia są rekomendowane przez wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego w celu diagnostyki w przypadku podwyższonego stężenia PSA we krwi (w zakresie 2-10ng/ml), są także powszechnie stosowane u pacjentów, w rodzinach w których występuje rak prostaty i u których chcemy wcześnie oszacować ryzyko wykrycia raka także u nich.

Natomiast wieloparametryczny rezonans magnetyczny prostaty to badanie, które wykonuje w sposób nieinwazyjny skan prostaty, pozwalający ocenić poszczególne obszary tego gruczołu pod kątem ryzyka, czy w danym miejscu jest obecny nowotwór. Opis tego badania nie jest opisem subiektywnym, gdyż opiera się na standaryzowanej skali PI-RADS, która dokonuje oceny w sposób wysoko zwalidowany.

W leczeniu raka prostaty standardem jest, także w naszym ośrodku, operacja z wykorzystaniem robota da Vinci. Tak samo jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie od wielu lat 95 procent tego typu operacji jest wykonywanych przy pomocy robota da Vinci, podobnie jest u nas. Rzadko zdarza się, że pacjent wybiera inną metodę, mniej zaawansowaną.

Alternatywą dla chirurgicznego leczenie raka prostaty jest radioterapia, która jest powszechnie dostępna i refundowana w Polsce i jest drugą standardową metodą leczenia raka prostaty. Istnieją także inne metody, takie jak chirurgia laparoskopowa.

Bardzo ciekawe są metody, które też oferujemy w HIFU CLINIC od ponad 10-ciu lat – metody fokalne, czyli celowane leczenie raka prostaty, ukierunkowane wyłącznie na wybrane obszary gruczołu krokowego. Możemy w wybranych przypadkach leczyć tylko obszar prostaty, gdzie znajduje się guz, o ile w sposób bezpieczny dla pacjenta wykluczyliśmy go w innych obszarach gruczołu.

Czytaj także: Szpital Mazovia prekursorem nowoczesnych metod obrazowania tkanek podczas zabiegów z użyciem robota da Vinci>>>

Pozwala to na zachowanie w większym stopniu pełnej sprawności higienicznej i seksualnej po zabiegu, ponieważ leczymy jedynie fragment prostaty, a nie cały gruczoł.
Myślę, że przyszłością w leczeniu raka prostaty jest właśnie leczenie celowane (fokalne) w obrębie gruczołu. Wyzwaniem jest wykrywanie tych nowotworów na tyle wcześnie, żeby pacjent miał wybór pomiędzy wszystkimi dostępnymi metodami, a nie był zdany tylko na te, które są bardziej inwazyjne i potencjalnie bardziej okaleczające.

Zespół HIFU Clinic to nie tyko lekarze, w opiekę nad pacjentem zaangażowani są również fizjoterapeuci, dietetycy a także psychoonkolodzy. Zanim pacjent zostanie poddany leczeniu, które może wymagać późniejszej rehabilitacji, stosujemy tzw. prehabilitację, czyli zapraszamy pacjenta na wizytę do fizjoterapeuty doświadczonego w statyce dna miednicy po to, żeby funkcjonalne pooperacyjne efekty leczenia były najlepsze.

Dbałość o dietę, przed oraz po leczeniu ma także udokumentowany wpływ na stan zdrowia pacjentów, a opieką psychoonkologiczną obejmujemy nie tylko pacjentów, ale także ich rodziny.

Warto podkreślić, że rak prostaty wcześnie wykryty jest wyleczalny w ponad 90-ciu procentach przypadków. Tymczasem statystyki dotyczące profilaktyki w tym zakresie wskazują, że w ostatnich 12-tu miesiącach w Polsce wśród mężczyzn w wieku 55-64 lat zaledwie 24 procent wykonało badanie PSA. Rolę tych badań podkreślaliśmy szczególnie w listopadzie, kiedy jak co roku prowadzona jest akcje Movember, zwracająca uwagę na zdrowie mężczyzn.

Dr Stefan W. Czarniecki posiada międzynarodowy tytuł FEBU (Fellow of the European Board of Urology) i jest drugim urologiem w Polsce, który uzyskał certyfikat EDAP TMS dla Ablatherm® HIFU.

Przeczytaj teraz

Zmienia się podejście do prywatnych domów opieki 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 17.10.2021

Beata Leszczyńska
Prezes Orpea Polska 

Działając na rynku od 20 lat, widzimy jak bardzo zmienia się podejście Polaków do prywatnych domów opieki. Widzimy rosnące zainteresowanie naszą ofertą i coraz wyższe oczekiwania rodzin i mieszkańców co do standardów, jakich szukają. Pozwala to sądzić, że zamieszkanie w takim miejscu będzie coraz częściej świadomym wyborem osób, które chcą korzystać z wysokiej jakości usług opiekuńczych oraz spędzać aktywne życie i realizować swoje pasje, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. 

Polska się starzeje

Usługi opiekuńcze dla osób starszych w Polsce są i będą coraz bardziej potrzebne z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że się starzejemy, a dodatkowo tempo starzenia w naszym kraju należy do najwyższych w Europie. W 2018 roku osoby w wieku 65+ stanowiły w Polsce około 18 procent populacji, a w 2050 ten odsetek ma wzrosnąć niemal dwukrotnie – do 33 procent. Dobrze obrazują to konkretne liczby – według GUS-owskiej prognozy ludności na lata 2014-2050, populacja osób powyżej 65. roku życia osiągnie w 2050 roku 11,1 miliona przy populacji ogólnej na poziomie 33,95 milionów.  

Dynamicznie wzrasta też liczba najstarszych seniorów (80 lat i więcej), którzy trzy lata temu stanowili już 4,3 procent ludności. To proces tzw. podwójnego starzenia się (znaczny przyrost liczby osób najstarszych), wynikający z faktu, że generacja powojennego wyżu demograficznego dożywa sędziwej starości. O ile medycyna pozwala ratować i przedłużać życie, o tyle nie jesteśmy w stanie zapobiec stopniowej utracie sprawności w miarę, gdy przybywa nam lat. Systematycznie rośnie więc liczba osób wymagających stałego wsparcia w codziennym życiu i wydłuża się okres korzystania z pomocy innych osób.  

Zmniejszenie potencjału opiekuńczego rodziny 

Rosnące zapotrzebowanie na opiekę długoterminową wynika również ze znaczącej zmiany modelu rodziny, która na skutek zmian ekonomicznych i społecznych przestała być głównym podmiotem opiekuńczym i nie jest w stanie zapewnić całodobowej, bezpiecznej opieki osobie niesamodzielnej.  

Przede wszystkim rodzina się kurczy. W szybkim tempie przybywa 1-osobowych gospodarstw domowych bez dzieci (w 2019 roku stanowiły one ponad 24 procent wszystkich gospodarstw, podczas gdy w 2005 roku – nieco ponad 18 procent). Mobilność zawodowa (w tym emigracja zarobkowa) i przestrzenna osób w wieku produkcyjnym znacznie zwiększyła odległość między miejscem zamieszkania dorosłych dzieci i ich starszych rodziców, co wiąże się z brakiem możliwości zapewnienia opieki przez najbliższych.  

Poza tym często zdarza się, że w rodzinie opieki potrzebuje w tym samym czasie więcej niż jedna osoba. Trzeba też pamiętać, że kobiety w wieku 45-64 lata, tradycyjnie uznawane za potencjalne opiekunki, to tzw. pokolenie sandwich – często przychodzi im opiekować się nie tylko starszymi rodzicami, ale również wnukami. Biorąc pod uwagę powyższe, jak również rosnący indywidualizm i większe upodmiotowienie osób starszych (wyższy dochód, wzrost aspiracji), można przypuszczać, że w Polsce będzie systematycznie wzrastać zapotrzebowanie na poszukiwanie rozwiązań opiekuńczych innych niż te oferowane przez rodzinę. Właściwie już tak się dzieje, o czym świadczy systematycznie rosnąca liczba połączeń telefonicznych do naszych recepcji, które w każdym miesiącu przeprowadzają średnio 400 rozmów z osobami szukającymi domu opieki dla seniorów. Co więcej, gdy tylko poinformujemy lokalne media o rozpoczynającej się budowie domu opieki pod marką Orpea Rezydencje w danym mieście, mieszkańcy zaczynają dzwonić z pytaniami o możliwość zapisania się na listę oczekujących. To dlatego, że Polacy w dużych miastach szukają wysokich, hotelowych standardów i niestety – w chwili obecnej – ich po prostu nie znajdują. 

Jak jest teraz 

W Polsce opieka nad osobą starszą, przewlekle chorą i niesamodzielną odbywa się w dwóch oddzielnych, organizowanych przez różne instytucje systemach: pomocy społecznej i ochrony zdrowia, które dodatkowo różnią się formą odpłatności i kosztem pobytu.  

Osoby samotne, które z powodu wieku czy choroby nie mogą funkcjonować samodzielnie, mogą skorzystać z domu pomocy społecznej (DPS), gdzie płatnikiem jest sam senior, rodzina i gmina. Drugi filar to zakłady opiekuńczo-lecznicze (tzw. ZOL-e), w których płatnikiem jest NFZ – opłata to 70 procent dochodu (emerytury czy renty) podopiecznego. Najwyższa Izba Kontroli swego czasu stwierdziła, że ze względu na korzystniejsze warunki odpłatności, rodziny bardzo często starają się o miejsce w ZOL, a nie w DPS, co skutkuje długimi kolejkami na miejsce w zakładach opiekuńczych – w niektórych województwach czeka się na nie nawet rok. 

Jak wynika z Raportu PMR „Rynek opieki geriatrycznej w Polsce 2020. Plany inwestycyjne i analiza porównawcza województw”, krajowy rynek opieki długoterminowej jest zdominowany przez placówki publiczne (DPS-y stanowią 43 procent wszystkich placówek długoterminowych zapewniając 60 procent łóżek).  

Są to przeważnie duże placówki, co niestety często nie idzie w parze z jakością, a jest drogie – we Wrocławiu pobyt w DPS kosztuje średnio 5 tys. zł miesięcznie, a w Warszawie obwiązują ceny od 4,5 tys. zł do ponad 8 tys. zł.  

PMR zauważa dynamiczny wzrost liczby prywatnych domów opieki nad seniorami, zapewniających głównie opiekę całodobową. Niestety część z nich działa – jak pokazała kontrola NIK – „na dziko”, bez wymaganego zezwolenia i wpisu do rejestru wojewody. Są rejestrowane jako działalność gospodarcza (na przykład pensjonat), a wojewodowie nie mają instrumentów prawnych by je kontrolować, jak czynią to w przypadku placówek zarejestrowanych jako domy opieki.  

Jestem przekonana, że znając zatrważające historie z miejsc, które nie są zupełnie przygotowane na zapewnienie profesjonalnej, bezpiecznej opieki, seniorzy i ich bliscy sami je z rynku wyeliminują. W naszym społeczeństwie rośnie bowiem świadomość potrzeb i oczekiwania, co do standardów życia, również w placówkach opiekuńczych. 

Orpea zmienia oblicze opieki długoterminowej w Polsce 

Orpea Polska jako część międzynarodowej Grupy obecnej w 25 krajach, realizuje od kilku lat strategię inwestycyjną, opartą na otwieraniu domów opieki premium w największych polskich miastach. Po pierwsze dlatego, że w aglomeracjach miejskich jest więcej osób starszych (jeśli chodzi 80-latków, prognozy na 2025 mówią o 5,7 procent w miastach w porównaniu do 3,7 procent na wsi) i mieszkających w pojedynkę.  

Po drugie zależy nam, by osoby starsze, którymi się opiekujemy, mogły nadal czuć się częścią społeczności lokalnej, uczestniczyć w życiu kulturalnym miasta, mieszkać w miejscu dobrze skomunikowanym, gdzie bliskim będzie łatwo do nich przyjechać. 

Nasze rezydencje charakteryzuje wysoki standard wykończenia oraz wyposażenie gwarantujące bezpieczeństwo i komfort pobytu, co mieszkańcy i rodziny często porównują do warunków w bardzo dobrym hotelu. Mamy własne kuchnie i restauracje, przestronne przestrzenie wspólne, salony pobytu dziennego, świetnie wyposażone sale rehabilitacji i terapii zajęciowej.  

Jednak nie wygląd jest najważniejszy. Wyróżnia nas przede wszystkim filozofia opieki oraz standardy Grupy, które są odpowiedzią na coraz wyższe oczekiwania seniorów i rodzin. Przede wszystkim w naszych domach się „nie leży”. Harmonogram każdego dnia przewiduje szeroki wachlarz aktywności – od porannych zajęć jogi w podwarszawskiej Rezydencji Antonina, przez przegląd prasy przy wspólnej kawie w chorzowskiej Honoracie, turniej gier stolikowych w Rezydencji Na Dyrekcyjnej we Wrocławiu, czy powszechną terapię zajęciową, podczas której powstają istne arcydzieła.  

Nasze Domy pachną własnoręcznie upieczonym ciastem, zrobionymi przez mieszkańców konfiturami truskawkowymi, rozbrzmiewa w nich muzyka towarzysząca tańcom czy przyjęciom urodzinowym podopiecznych. Nasi mieszkańcy uczestniczą też, oczywiście w miarę możliwości i z uwzględnieniem sytuacji epidemiologicznej, w wycieczkach do muzeów, bibliotek czy – jak ostatnio – ogrodu zoologicznego, przez co uczestniczą w życiu lokalnej społeczności.  

Dbamy również o to, by każdy już od początku pobytu został otoczony opieką  psychologiczną, którą – w razie potrzeby – oferujemy również rodzinie.  

Oferując taki model opieki odpowiadamy na rosnące oczekiwania co do wysokiej jakości usług opiekuńczych w komfortowych warunkach, których dotychczas w Polsce praktycznie nie było. W dużych miastach, gdzie inwestujemy, wypełniamy właśnie tę lukę. Na spotkania z dyrektorami naszych rezydencji, do czego bardzo gorąco zachęcamy przed podjęciem decyzji o wyborze drugiego domu dla rodziców czy dziadków, rodziny przyjeżdżają często z gotową listą pytań, wśród których praktycznie zawsze padają zapytania o 1-osobowy pokój, własną kuchnię, plan dnia, życie społeczne czy możliwość realizowania pasji i marzeń. Dlatego nasza nowo powstająca w Warszawie Rezydencja Dzielna będzie oferować wyłącznie pokoje jednoosobowe, restaurację, eleganckie i wygodne przestrzenie wspólne, a na dachu taras widokowy z salą konferencyjną.  

Decyduję i wybieram 

Analizując rynek usług opiekuńczych dla seniorów w Polsce trzeba wspomnieć o mieszkaniach typu assisted living. Przykład Wrocławia, gdzie oferujemy tę możliwość, pokazuje, że taka forma spędzania jesieni życia dla osób w starszym wieku i w dobrej kondycji zdrowotnej, które są i chcą pozostać aktywne, już staje się niezwykle pożądana.  

Systematycznie zwiększamy liczbę mieszkań ze wsparciem medycznym, widząc jak dobrze seniorom mieszka się wśród rówieśników, ze świadomością, że w chwili nagłego pogorszenia stanu zdrowia mogą w każdej chwili liczyć na pomoc opiekunów czy pielęgniarek. W przeprowadzonej wśród nich ankiecie większość podkreśliła, że od momentu zamieszkania w Rezydencji Na Dyrekcyjnej czują się częścią społeczności, nie doskwiera im już samotność, nie muszą się martwić sprzątaniem, zakupami, wizytą u lekarza czy brakiem możliwości załatwiania codziennych spraw choćby z powodu braku windy we wcześniejszym miejscu zamieszkania.  

Przeczytaj teraz

Pandemia nie pomogła małym laboratoriom

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 6.10.2021

Jakub Swadźba, prezes spółki Diagnostyka S.A.

Pandemia wpłynęła w istotny sposób na rynek diagnostyki laboratoryjnej. Spowodowała spadek liczby wykonywanych badań, ale jednocześnie stworzyła nowy obszar działania, związany z diagnostyką w kierunku wirusa Sars-CoV-2. Duże laboratoria dobrze sobie poradziły w tej nowej sytuacji.

Jesteśmy największą firmą działającą na rynku diagnostyki laboratoryjnej, oprócz nas działa kilka ogólnopolskich firm, a poza tym firmy regionalne, obejmujące swoim zasięgiem na przykład jedno czy kilka województw oraz mniejsze laboratoria, które są często przejmowane przez dużych graczy.

Sytuacjach małych laboratoriów w okresie pandemii pogorszyła się. Nie posiadają one własnych pracowni badań genetycznych, nie wykonywały badań dotyczących wirusa Sars-CoV-2. Wiele z nich było zamkniętych w początkowych miesiącach po ogłoszeniu stanu epidemii.

Przejęcia takich mniejszych placówek będą się cały czas dokonywały. Mimo że mamy w zasadzie wystarczającą liczbę laboratoriów (ponad 200 razem z laboratoriami spółek-córek), to także dokonujemy takich przejęć. Jedno z ostatnich dotyczyło Laboratorium Analiz Medycznych LAM z Elbląga. Jest to średniej wielkości laboratorium, lokalny lider, który na razie jeszcze działa pod własną marką.

Pandemia Covid-19 wpłynęła znacząco na rynek diagnostyki laboratoryjnej.

Rynek tzw. niecovidowy, czyli dotyczący wszystkich badań diagnostycznych poza tymi w kierunku wirusa Sars-CoV-2, w roku 2020 zmniejszył się, co było spowodowane między innymi zamknięciem wielu placówek medycznych w pierwszej połowie roku.

Czytaj także: Inwestujemy w nowe technologie >>>

Nawet po ich otwarciu pacjenci robili mniej badań, bali się chodzić do lekarzy i do punktów pobrań. Latem 2020 sytuacja się powoli poprawiała, ale gdy pod koniec roku pojawiła się druga fala pandemii, znów się pogorszyła. W rezultacie w roku 2020 wykonanych zostało 90 procent badań w zakresie diagnostyki laboratoryjnej w porównaniu do roku 2019.

Na początku roku 2021 pojawiła się trzecia fala i liczba badań znów się zmniejszyła, jednak już w maju zauważyliśmy powrót pacjentów do wykonywania badań i do leczenia się. Obecnie liczba badań w porównaniu do ubiegłego roku jest już na poziomie powyżej 100 procent.

Na wzrost tej liczby wpływa też popularyzacja badań profilaktycznych, między innymi programu Profilaktyka 40 Plus, który rząd umieścił jako element Nowego Ładu. Jesteśmy największym podmiotem realizującym te badania. Dostępne są one w około 500 punktach pobrań Diagnostyki. Wykonaliśmy ich już kilkadziesiąt tysięcy.

Rynek badań covidowych, czyli diagnostyka wykonywana w kierunku wirusa Sars-CoV-2, rozwijał się po ogłoszeniu pandemii. Potrzebne były laboratoria wykonujące badania genetyczne PCR, na listę Ministerstwa Zdrowia, zawierającej uprawnione placówki, trafiało ich coraz więcej, obecnie jest to 320 laboratoriów.

Laboratoria wykonujące badania w kierunku diagnostyki Sars-CoV-2 otwierały nie tylko sieci diagnostyczne, ale także firmy, które wcześniej nie zajmowały się takimi badaniami, jak chociażby spółki: Vito-Med z Grupy Voxel (diagnostyka obrazowa) Gyncentrum z Katowic, specjalizująca się w in vitro czy Warsaw Genomics, która wcześniej wykonywała tylko badania genetyczne.

Obecnie rynek tych badań jest dużo mniejszy niż w roku 2020 czy w I połowie roku 2021. Wykonuje się obecnie mało badań PCR, mimo że jest to najlepsze jakościowo badanie, natomiast więcej wykonywanych jest badań antygenowych.

Obserwując jednak sytuację w krajach ościennych, gdzie zwiększa się liczba badań i zakażonych pacjentów, można się spodziewać, że i u nas sytuacja może się zmienić. Pandemia może powrócić i ilość wykonywanych badań może zwiększyć się ponownie.

Zauważamy, że obecnie lekarze mają zwyczaj niezlecania badań w kierunku koronawirusa u osób zaszczepionych, tymczasem w innych krajach zaszczepienie nie jest przeciwwskazaniem do wykonania takiego badania.

Z tego powodu możemy nie znać w Polsce prawdziwej skali zakażeń i wiele z infekcji, które w tej chwili są niedodiagnozowane, gdyż dotyczą osób niezaszczepionych, mogą to być infekcje Covid-19, które dzięki szczepieniom nie powodują ciężkiego przebiegu u zakażonych.

Jednak ze względów epidemiologicznych powinniśmy wiedzieć, ile jest osób zakażonych i wykonywać testy także u osób zaszczepionych.

Przeczytaj teraz

Inwestujemy w dobrostan pracowników

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 30.09.2021

Karolina Chojka-Bartoszko, dyrektor ds. strategii i rozwoju
Fundacja Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa

Inwestycja, którą właśnie rozpoczynamy w hospicjum, jest ważna, ponieważ dotyczy pracowników, a od pracowników zależy przede wszystkim dobre samopoczucie naszych podopiecznych. Zawód, który wykonują pracownicy naszej placówki, jest obciążający psychicznie, dlatego szczególnie ważne jest zapewnienie im możliwości wytchnienia i odpoczynku, na przykład podczas przerwy w pracy.

Nasze hospicjum posiada 36 miejsc i otacza opieką pacjentów z całej Polski. Rocznie korzysta z niego około 1000 osób. Posiadamy 2-, 3- i 4-osobowe pokoje, zapewniamy opiekę pielęgniarską, lekarską oraz opiekunów medycznych przez 24 godziny na dobę, a także obecność wolontariuszy.

Obiektu, w którym funkcjonuje hospicjum, nie możemy rozbudować, z wielu przyczyn. W związku z tym konieczna jest modernizacja istniejących pomieszczeń, tak, aby w bezpiecznych i komfortowych warunkach mogły być realizowane cele jego działalności.

W tym celu musimy przebudować pomieszczenia administracyjne hospicjum stacjonarnego, tak aby zapewnić pracownikom poszczególnych grup zawodowych przestrzeń i warunki do realizacji codziennych obowiązków oraz przestrzeń umożliwiającą odpoczynek po trudnej emocjonalnie pracy z pacjentami. Zatrudniamy 35 osób, w tym 5 lekarzy, 24 pielęgniarki i 6 opiekunów medycznych.

Zapewniamy także opiekę hospicjum domowego, z którego co roku korzysta 2000 chorych i ich rodzin, z południowych dzielnic Warszawy. Pod naszą opieką przebywają osoby dorosłe, które zakończyły leczenie onkologiczne.

W biurze hospicjum domowego brakuje wyodrębnionego pomieszczenia przeznaczonego na rozmowy z rodzinami pacjentów. Takie pomieszczenie musi zapewniać intymność, są to często długie i trudne rozmowy, gdyż decyzje dotyczące powierzenia bliskiej osoby pod opiekę hospicjum nie są łatwe. Obecnie te rozmowy odbywają się w pomieszczeniach, gdzie inni pracownicy zajmują się między innymi pracami administracyjnymi.

Chcemy to zmienić, dlatego inwestycja, którą rozpoczynamy, dotyczy także modernizacji pomieszczeń administracyjnych i wyodrębnienia takiego pomieszczenia.

Świadczenia, których udzielamy, są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale są one są niedoszacowane. Miesięcznie jest to ponad 100 tysięcy złotych.

Czytaj także: Pracodawcy RP apelują o zwiększenie wyceny świadczeń>>>

Środki te uzyskujemy od darczyńców, z “jednego procenta” podatkowego oraz z innych źródeł, takich jak zbiórki internetowe, podczas organizacji charytatywnego Pikniku Rodzinnego „Odczarowanie hospicjum”, którego 10-ta edycja odbyła się w sobotę 25 września 2021.

Darczyńcy zwykle chętniej wspierają inwestycje dotyczące bezpośrednio pacjentów. Jednak dla działalności placówki ważna jest także poprawa warunków pracy zatrudnionych tutaj osób.

Całkowity, szacowany koszt remontu, który planujemy, wyniesie 31 tys. zł., 28 tys. zł. będą kosztować prace w hospicjum stacjonarnym, natomiast 3 tys. zł. – w biurze hospicjum domowego.

W celu pokrycie kosztów tej inwestycji prowadzimy zbiórkę internetową na portalu zrzutka.pl.

Finansom hospicjum nie sprzyjała pandemia. Przez wiele miesięcy zajęta była tylko część łóżek (od 15 do 20 na 36 wszystkich, którymi dysponujemy). Ponieważ jednak koszty utrzymania placówki są niezależne od ilości podopiecznych, a Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za tzw. osobodzień, to ponieśliśmy większe straty.

Wsparcie, jakie otrzymaliśmy z urzędu marszałkowskiego województwa mazowieckiego, było przeznaczone jedynie na środki ochrony osobistej.

Niskie obłożenie hospicjum podczas pandemii wynikało z faktu, że wiele osób obawiało się powierzać bliską osobę opiece takiej placówki jak nasza.

Od czerwca 2021 liczba chętnych się zwiększyła i obecnie obłożenie wynosi 95-98 procent.

Aktualna inflacja spowodowała znaczący, prawie 20-procentowy wzrost kosztu wywozu na przykład odpadów komunalnych czy też wzrost kosztu cateringu.

Rosnące koszty działalności nie przekładają się na wzrost finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Czytaj także: Fundacja Hospicjum Onkologiczne opublikowała raport społeczny>>>

Przeczytaj teraz

Na zdrowie patrzymy holistycznie

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 29.09.2021

Artur Białkowski, Dyrektor Zarządzający ds. Usług Biznesowych, Członek Zarządu Medicover sp. z o.o

Staramy się patrzeć holistycznie na zdrowie, dlatego proponujemy naszym klientom szeroką ofertę, obejmującą oprócz usług medycznych także usługi sportowe czy dietetyczne. Rozwijamy stomatologię oraz sieć placówek optycznych.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) system opieki zdrowotnej decyduje w zaledwie 10-ciu procentach o naszym zdrowiu i samopoczuciu. Zdrowie zależy przede wszystkim od tego, jaki styl życia prowadzimy – jak się odżywiamy, czy się ruszamy i czy utrzymujemy prawidłową wagę.

Zauważyliśmy, że coraz bardziej niepokojąca staje się w naszym kraju tendencja dotycząca przyrostu wagi zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. To nas zmotywowało do inwestycji w obszarze sportu i rekreacji.

Zaczęliśmy od przejęcia w roku 2018 OK System, który obecnie działa jako Medicover Sport i posiada pakiety sportowe dla pracodawców, którzy oferują je swoim pracownikom. Mechanizm tego benefitu jest podobny do benefitu zdrowotnego, z którego Medicover jest znany w Polsce od 26 lat.

Gdy zainwestowaliśmy w segment sportowy, okazało się, że aby zaoferować kompleksową usługę, trzeba też postawić na rozwój oferty indywidualnej, poprzez otwieranie i przejmowanie klubów sportowych.

Wówczas zaczęliśmy współpracę z siecią Calypso (na zasadzie franczyzy), która będzie liczyć wkrótce 12 klubów. Pod koniec roku 2020 przejęliśmy sieć klubów sportowych Fitness World, która od 1 września 2021 działa pod marką Well Fitness.

W roku 2021 przejęliśmy również kluby sportowe sieci Holmes Place, są to w tej chwili dwa kluby premium zlokalizowane w Warszawie i jeden we Wrocławiu. Natomiast w ostatnich dniach przejęliśmy dwie kolejne sieci – Fiterena i Quanfit. W rezultacie portfel naszych obiektów sportowych to już ponad 70 placówek.

Czytaj na ten temat: Medicover przejął sieci obiektów sportowych – Fitarena i Quanfit>>>

Cały czas obserwujemy ten rynek i jeśli tylko nadarzy się okazja, będziemy rozważać kolejne przejęcia. Z oferty kubów sportowych mogą korzystać zarówno posiadacze pakietów Medicover Sport, jak i klienci indywidualni – ich oferta jest skierowana w zasadzie do każdego. Mamy różne promocje oraz oferty, które zachęcają określone grupy społeczne, na przykład seniorów do korzystania z usług tych klubów i brania udziału w aktywnościach.

Dzięki posiadaniu tak szerokiej oferty usług możemy zaproponować pracodawcom, dla których przygotowujemy raporty o stanie zdrowia ich pracowników, także konkretne rozwiązania tych problemów. Na przykład, jeśli z raportu wynika, że spory odsetek pracowników danej firmy ma problem z nadwagą czy z otyłością, to oferujemy oprócz usług medycznych także benefity sportowe, które mogą pomóc rozwiązać ten problem. Co więcej, zwracamy uwagę pracodawców na ważną kwestię zdrowia psychicznego pracowników, które wspiera w dużym stopniu aktywność fizyczna.

W ramach oferty klubów sportowych organizujemy zajęcia w taki sposób, aby osoby, które nie miały wcześniej doświadczeń treningowych, czuły się dobrze i mogły także podjąć zaproponowane im aktywności. W ofercie klubów jest także wiele zajęć grupowych, na przykład zajęcia z jogi.

Zauważyliśmy, że klienci indywidualni po okresie lockdownu bardzo chętnie wracają do zajęć w klubach sportowych i często uczestniczą w nich bardziej intensywnie niż przed pandemią, co może wynikać z wielu czynników. Jednym z nich jest z pewnością większe docenianie zdrowia i odporności, na które wpływa aktywność fizyczna.

Widzimy też, że pracodawcy ciągle z rezerwą podchodzą do ponownego zakupu benefitów sportowych. Okres pandemii spowodował spadek korzystania z nich o 60 procent, strata ta została częściowo odrobiona, ale ciągle nie osiągnęliśmy stanu sprzed pandemii.

Być może jest to skutkiem obaw o warunki sanitarne panujące w klubach. Są one jednak nieuzasadnione, gdyż kluby sportowe, do których zapraszamy, spełniają najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Gdy kluby były zamknięte w okresie pandemii, wiele osób korzystało z platformy online do ćwiczeń, którą stworzyliśmy. Wciąż staramy się badać potencjał narzędzi online, by w pełni odpowiadać aktualnym potrzebom entuzjastów zdrowego trybu życia.

Czytaj także: Prywatne wydatki to jedna trzecia wszystkich wydatków na ochronę zdrowia>>>

Od lat rozwijamy także platformę Medicover Dieta, na której można opracować indywidualny plan dietetyczny i nawet dostosowaną do niego listę zakupów. Będziemy kontynuować rozwój tej oferty, gdyż zróżnicowana dieta jest ważnym elementem zdrowego trybu życia.

Równolegle rozwijamy także naszą ofertę w zakresie usług optycznych. Medicover Optyk to profesjonalnie wyposażone gabinety optometryczne, najnowocześniejszy sprzęt do badania wzroku oraz szeroka oferta okularów korekcyjnych, przeciwsłonecznych i soczewek kontaktowych światowych marek.

Planujemy dalsze inwestycje w tym obszarze, bo w polskim społeczeństwie, podobnie jak na całym świecie, coraz więcej osób musi korzystać ze szkieł korygujących, a pandemia koronawirusa, szczególnie wśród dzieci i młodzieży nasiliła zjawisko, które określamy pandemiczną krótkowzrocznością.

Konsekwentnie rozwijamy także biznes stomatologiczny. Do końca 2021 roku będziemy mieli 300 foteli dentystycznych.

W czasie pandemii rozpoczęliśmy wykonywanie testów w kierunku Sars-CoV-2, włączyliśmy się w Narodowy Program Szczepień, wykonywaliśmy także szczepienia w firmach. Dużym popytem cieszyły się nasze usługi z zakresu okołocovidowej opieki nad pacjentem, takie jak między innymi screeningi stanu zdrowia i fizjoterapia oddechowa.

Wyzwaniem są dla nas dzisiaj wysokie koszty działalności. Wynikają one ze wzrostu tzw. inflacji medycznej, która według GUS, w ostatnim kwartale wzrosła o 21,5 procent. Na wzrost kosztów wpływają także większe potrzeby dotyczące diagnostyki i leczenia osób, które przeszły Covid-19, oraz braki kadrowe. Przewidujemy jednak, że inwestycje w obszarze innowacji (między innymi dalszy rozwój telemedycyny) pozwolą zoptymalizować koszty leczenia, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego standardu oferowanych świadczeń.

Przeczytaj teraz
Page 1 of 10
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10