windows 10 pro office 2019 pro office 365 pro windows 10 home windows 10 enterprise office 2019 home and business office 2016 pro windows 10 education visio 2019 microsoft project 2019 microsoft project 2016 visio professional 2016 windows server 2012 windows server 2016 windows server 2019 Betriebssysteme office software windows server https://softhier.com/ instagram takipçi instagram beğeni instagram görüntüleme instagram otomatik beğeni facebook beğeni facebook sayfa beğenisi facebook takipçi twitter takipçi twitter beğeni twitter retweet youtube izlenme youtube abone instagram

Prywatne wydatki to jedna trzecia wszystkich wydatków na ochronę zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 24.09.2021

Adam Rozwadowski, wiceprezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, założyciel Centrum Medycznego Enel-Med

Wartość rynku prywatnych usług medycznych w roku 2021 szacowana jest na 56 mld zł, podczas gdy budżet NFZ na rok 2021 ma wartość 105 mld zł. Wynika z tego, że wydatki prywatne stanowią już jedną trzecią wszystkich wydatków na ochronę zdrowia. W roku 2024 mają one osiągnąć 79 mld zł.

Wydatki prywatne rosną więc jednocześnie z wydatkami Narodowego Funduszu Zdrowia.

56 mld zł, na jakie szacowne są przez agencję PMR prywatne wydatki na zdrowie w roku 2021, obejmuje zarówno finansowanie komercyjnych świadczeń zdrowotnych w formie abonamentów, prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych oraz świadczeń typu fee for service, jak i dopłaty do leków.

Dane te potwierdzają także informacje Polskiej Izby Ubezpieczeń, według której także prywatne wydatki na zdrowie stanowią jedną trzecią wszystkich wydatków na ten cel. Wynika z tego, że sektor prywatny nie jest wyłącznie uzupełnienie systemu ochrony zdrowia, ale stanowi jego znacząca część, w dodatku taką, z którą ani NFZ ani Ministerstwo Zdrowia nie mają żadnych problemów, ponieważ nią nie zarządzają.

Można sobie wyobrazić, co by się stało, gdy zabrakło tych świadczeń, mogłoby to spowodować ogromną zapaść systemu ochrony zdrowia.

Zapowiedź wzrostu prywatnych wydatków do 79 mld zł w roku 2024 jest bardzo prawdopodobna, gdyż rosną one dynamicznie. Wynika to z faktu, że Polacy stają się coraz bardziej zamożni i klasa średnia rośnie w siłę.

Czytaj także: Rynek prywatnej opieki zdrowotnej notuje rekordowe wzrosty>>>

Według badań 48 procent pacjentów korzysta z obu systemów ochrony zdrowia – z publicznego i prywatnego, a 9 procent – tylko z prywatnego. Wybierając placówki prywatne, pacjenci przede wszystkim zwracają uwagę na szybkość dostępu do świadczeń medycznych, wysokie kwalifikacje personelu oraz jakość obsługi pacjentów, łącznie z obsługą administracyjną, które jest również ważna.

W świadczeniach prywatnych przeważają usługi w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, mniejszy jest natomiast udział leczenia szpitalnego, chociaż on także w ostatnim czasie wzrósł zdecydowanie.

Wynika to z faktu, że część szpitali prywatnych straciła kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia na skutek utworzenia sieci szpitali w roku 2017. Później te szpitale znalazły swoją niszę, rozwinęły specjalności, na które jest popyt, i zaczęły dobrze wykorzystywać swój potencjał, oferując świadczenia komercyjne.

Czytaj także: Jakość, reforma sieci szpitali i pacjent w centrum uwagi>>>

Ponieważ Enel-Med nie został włączony do sieci szpitali, straciliśmy prawie cały kontrakt z NFZ, który mieliśmy (oprócz kontraktu na diagnostykę obrazową). W momencie, gdy został ogłoszony dodatkowy konkurs na świadczenia okulistyczne, wzięliśmy w nim udział, ale niestety nie wygraliśmy, choć uważaliśmy, że powinniśmy się znaleźć w grupie zakwalifikowanych podmiotów. Sprawę skierowaliśmy do sądu, w rezultacie czego wygraliśmy i uzyskaliśmy kontrakt.

W efekcie zniesienia limitów na świadczenia okulistyczne, co miało miejsce w roku 2019, okulistyka rozwija się bardzo dobrze. Była to dobra decyzja, gdy weźmie się pod uwagę, ilu pacjentów wyjeżdżało na operacje okulistyczne do Czech czy na Słowację.

Jednak kontrakt z NFZ stanowi jedynie około 2 procent wszystkich przychodów Enel-Med. Mamy bardzo rozwinięty system abonamentowy, duży udział w naszych przychodach mają przychody z usług fee for service, z medycyny sportowej oferowanej przez placówki Enel-Sport oraz ze świadczeń w zakresie stomatologii.

Enel-Med dynamicznie się rozwija, dlatego tym roku przeprowadziliśmy dodatkową emisję akcji i środki uzyskane z tego źródła przeznaczymy między innymi na otwieranie nowych przychodni wielospecjalistycznych oraz rozwijanie stomatologii.

Zdarzało się, że wiele placówek prywatnych zadłużało się w czasie, gdy traciły kontrakty w momencie powstania sieć szpitali, jednak w ich przypadku istnieje możliwość poradzenia sobie z tym problemem za pomocą dobrego wykorzystanie możliwości kapitałowych.

Istnieją takie rozwiązania jak leasing zwrotny budynku, w ramach którego obiekt po kilku czy kilkunastu latach wraca do właściciela. Można także sprzedać budynek szpitala firmie, która potem wynajmuje go byłemu właścicielowi.

W trudnym okresie firmy prywatne często korzystały z leasingu zwrotnego. Jest to ogólnie przyjęte rozwiązanie. Na przykład 98 procent infrastruktury Enel-Med to obiekty wynajęte, łącznie ze szpitalem Centrum działającym w Warszawie.

Korzystając z doświadczeń placówek prywatnych, takie rozwiązania mogłyby także zastosować placówki publiczne, oczywiście, pod warunkiem przekształcenia się w spółki kapitałowe. Zwykle wnoszą one jako aport do spółki budynki szpitali, które można oddać w leasing zwrotny lub sprzedać.

Korzystanie z takich rozwiązań przez placówki publiczne mogłoby pomóc w ograniczeniu ich zadłużania. 20 lat temu dług szpitali publicznych wynosił 7 mld zł, w roku 2015 – 10,9 mld zł, a obecnie jego wartość to 15,6 mld zł. Wartość tego długu wzrasta więc dynamicznie, mimo coraz wyższych środków przekazywanych z budżetu państwa na szpitale.

Czytaj także: Powinniśmy płacić za zdrowie, a nie za chorobę>>>

Istotnym źródłem finansowania ochrony zdrowia mogłyby także być dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, które obecnie stanowią niewielki udział w tym finansowaniu. Jednak szersze ich wprowadzenie wymaga zmian systemowych, o których ostatnio mniej się mówi, nie były nawet tematem panelu dotyczącego finansowania podczas Forum Ochrony Zdrowia, które było częścią XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Temat dodatkowych ubezpieczeń jest dosyć trudny, ponieważ w Konstytucji RP istnieje zapis, gwarantujący równy dostęp wszystkich obywateli do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Jeżeli pacjent ubezpieczony prywatnie i jednocześnie płacący składkę na NFZ “przeskakiwałby kolejkę”, to łamałby zasadę równego dostępu do tych świadczeń.

Aby system taki działał skutecznie, musiałby zostać zmieniony katalog świadczeń gwarantowanych i musiałyby jasno zostać określone zasady funkcjonowania takiego systemu. Na razie nie ma zapowiedzi wprowadzania takich zmian.

Jednak nawet bez takich rozwiązań rynek prywatnych usług medycznych ciągle się rozwija. Wiele firm, także tych z kapitałem zagranicznym, dynamicznie inwestuje na tym rynku, przejmując istniejąca infrastrukturę. Otwieranych jest także wiele nowych placówek, co wynika z zapotrzebowania rynku i z faktu, że Polacy mają coraz większe możliwości finansowe.

Patrząc na wzrastający udział sektora prywatnego w systemie ochrony zdrowia, można się spodziewać, że po kolejnych 30-tu latach przemian poziomy udziału obu sektorów się wyrównają.

Adam Rozwadowski mówił na temat finansowania ochrony zdrowia podczas jednego z paneli dyskusyjnych, będącego częścią Forum Ochrony Zdrowia, odbywającego się w ramach XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu, od 7 do 9 września 2021.

Czytaj więcej na ten temat: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym>>>

Przeczytaj teraz

Forum Ekonomiczne pokazało ważną rolę sektora prywatnego

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 24.09.2021

Artur Białkowski, dyrektor zarządzający ds. usług biznesowych, członek zarządu Medicover sp. z o.o.

Bardzo cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w XXX Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Była to okazja, by w szerokim gronie ekspertów i decydentów porozmawiać o najbardziej aktualnych wyzwaniach ochrony zdrowia, wymienić się wiedzą, doświadczeniem i wzajemnie zainspirować do zmiany i rozwoju.

Mam poczucie, że podczas tego wydarzenia wyraźnie wybrzmiał ważny przekaz dotyczący istotnej roli sektora prywatnego w walce z pandemią koronawirusa oraz ten, mówiący o współpracy sektorów prywatnego z publicznym – dla lepszej jakości w ochronie zdrowia.

Forum w Karpaczu dało również aktualny obraz innowacji, które w coraz większym stopniu będą determinować kształt oferowanych usług z zakresu zdrowia.

Jednym z kluczowych dla nas przekazów była także rola telemedycyny w modelu opieki, dziś dobre i umiejętne wykorzystanie tele-rozwiązań i innowacji w ochronie zdrowia to lepsze zaopiekowanie się pacjentem, zaoferowanie mu szybszego i bardziej efektywnego leczenia. Warto pamiętać także, że nowe technologie pozwalają na ograniczenie kosztów.

Jestem przekonany, że dialog z sektorem prywatnym, który jest od lat zaangażowany we wdrażanie innowacji i wiele rozwiązań testuje pilotażowo, może znacząco ułatwić stanowienie prawa, które ułatwi rozwój tych narzędzi, gwarantując pacjentom i lekarzom bezpieczeństwo i skuteczność ich stosowania.

Pozostaje wierzyć, że wyciągnięte w Karpaczu wnioski, wypracowane postanowienia i pozytywna energia pozostaną z nami na dłużej.

 

XXX Forum Ekonomiczne w Karpaczu odbywało się od 7 do 9 września 2021 roku.

Pracodawcy Medycyny Prywatnej byli partnerem tego wydarzenia i brali w nim aktywny udział.

Czytaj na ten temat: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym >>>

Przeczytaj teraz

Jakość, reforma sieci szpitali i pacjent w centrum uwagi  

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.09.2021

Dr n. med. Krzysztof Bury
Dyrektor medyczny, członek zarządu Grupy Scanmed 

Jakość w ochronie zdrowia, reforma sieci szpitali i pacjent w centrum uwagi to niewątpliwie trzy kluczowe aspekty, które poruszane były podczas sesji Forum Ochrony Zdrowia w ramach XXX Forum Ekonomicznego, które odbywało się od 7 do 9 września 2021 w Karpaczu. 

Jakość w ochronie zdrowia jest kwestią najistotniejszą. Czymś, czego oczekują pacjenci, ale też bezwzględnym czynnikiem, który należy w określony sposób monitorować i doceniać podmioty medyczne świadczące swoje usługi na najwyższym poziomie.  

Powinniśmy płacić za jakość udzielanych świadczeń i ich efekt długofalowy, a nie tylko za wykonanie danej procedury. Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta choć wymaga jeszcze dopracowania, to bardzo dobry kierunek reformy w ochronie zdrowia. Nie wystarczy bowiem wykonać procedurę, ale trzeba wykonać ją zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, najnowszymi standardami i przez wykwalifikowany personel medyczny.  

Zgodnie z wypowiedziami ministra zdrowia Adama Niedzielskiego podczas forum, jakość w ochronie zdrowia będzie opierała się na trzech filarach: klinicznym, konsumenckim i zarządczym. Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na aspekt konsumencki. Oznacza to, że nie tylko najlepiej wykonana usługa medyczna (filar kliniczny), ale właśnie ocena satysfakcji pacjenta z pobytu w szpitalu, wykonania procedury i opieki przez personel medyczny będą jednym z trzech podstawowych czynników oceny podmiotu medycznego.  

Jest to prawdziwa rewolucja i szansa, by w polskim systemie ochrony zdrowia funkcjonowały najlepsze podmioty medyczne. Jako Grupa Scanmed już od dawna poświęcamy jakości wiele uwagi. Dzięki publikacji wyników oceny jakościowej danego podmiotu medycznego (zgodnie z projektem ustawy o ochronie zdrowia), pacjent będzie miał możliwość wyboru najlepszego miejsca leczenia.  

Tu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Czy w przypadku bardzo dobrych ośrodków kolejka oczekujących nie wydłuży się z powodu ogromnego zainteresowania pacjentów? Niemniej jednak ten aspekt z pewnością można rozwiązać, poszerzając bazę łóżkową i pozyskując nowy personel. 

Temat kadry medycznej i jej braku także przewijał się podczas całego Forum Ochrony Zdrowia. Być może jednym z sposobów na rozwiązanie tego problemu okaże się zapowiadana reforma sieci szpitali. Wówczas część oddziałów przestanie pełnić dwudziestoczterogodzinne dyżury, a zacznie świadczyć usługi w trybie jednego dnia lub też nastąpi konsolidacja oddziałów lub szpitali.  

W ten sposób u części podmiotów zmniejszy się zapotrzebowanie na personel medyczny. Być może ustawa o jakości w ochronie zdrowia spowoduje, iż pewne podmioty z najniższą jakością usług wypadną z systemu, a kadra medyczna przejdzie do tych podmiotów, które będą wyróżniać się jakością.  

Czytaj także: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym>>>

Z pewnością projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta wymaga jeszcze wiele pracy i stworzenia właściwego systemu monitorowania jej poszczególnych elementów dostosowanych do zakresu świadczonych usług (na przykład pacjent planowy czy przyjmowany w trybie ostrodyżurowym) albo do stopnia referencyjności danego podmiotu (na przykład szpital powiatowy czy szpital uniwersytecki). 

Jak pokazuje projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej, nieważna jest struktura właścicielska, a jakość udzielanych świadczeń medycznych. Pacjenta nie interesuje bowiem, kto jest właścicielem szpitala (sektor publiczny bądź prywatny), a szansa na wyleczenie lub w przypadku braku możliwości wyleczenia – jak najlepszy dalszy komfort życia z chorobą przewlekłą.  

Pandemia Covid-19 jasno pokazała, że struktura właścicielska nie miała znaczenia. Sektor prywatny włączył się bardzo aktywnie w walkę z pandemią, oddając łóżka, oddziały czy całe szpitale dla chorych na Covid-19. Przykładem może być Grupa Scanmed, która od samego początku zaangażowała się w walkę z epidemią na wielu poziomach i oddała ponad 200 łóżek dla chorych z Covid-19. W swojej strukturze nadal posiadamy oddział covidowy i współpracując z lokalnymi władzami, przygotowujemy się do kolejnej fali zachorowań. Ta współpraca sektora publicznego i prywatnego pokazała, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić wspólnie i jak wiele jeszcze przed nami. 

Pacjent w centrum uwagi to jeszcze jedna kwestia, która przewijała się podczas Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu. Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej jest skoncentrowany na pacjencie i jego ocenie satysfakcji, ale też stworzony fundusz kompensacyjny ułatwi choremu drogę odszkodowawczą w przypadku błędu medycznego.  

Inny aspekt to opieka koordynowana, a więc opieka skupiona na pacjencie. Jak pokazują nasze doświadczenia z opieki koordynowanej, na przykład u chorych po zawale serca, pacjent odnosi ogromne korzyści z takiej opieki i ma szansę na poprawę wyników leczenia.  

Tak naprawdę opieka koordynowana powinna obejmować większość najczęściej spotykanych problemów zdrowotnych w Polsce. Zwróciłbym uwagę na jeden ważny element tej opieki – prowadzenie chorego przez stały zespół. To element, bez którego nie można mówić o opiece koordynowanej. Z punktu widzenia chorego zmieniający się zespół przy każdej wizycie nie ma nic wspólnego z opieką koordynowaną i poczuciem, że jest właściwe prowadzony.

Czytaj także: Powinniśmy płacić za zdrowie, a nie za chorobę>>>

Przeczytaj teraz

Powinniśmy płacić za zdrowie, a nie za chorobę

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 18.09.2021

dr Tomasz Prystacki, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, CEO Fresenius

Należy wrócić do medycyny, która traktuje pacjenta całościowo, a nie jako sumę poszczególnych jednostek chorobowych. Niestety, bardzo często przez pryzmat kodu służącego do rozliczenia płatności za świadczenia finansowane ze środków publicznych stan zdrowia chorego nie jest traktowany w sposób holistyczny.

W Polsce powinniśmy płacić za efekty leczenia, bo w tej chwili płacimy za procedury, czyli na przykład za podanie leku czy za interwencję, niezależnie od tego, jaki efekt one przynoszą w krótszym, ale i w dłuższym horyzoncie. Ciągle niestety brakuje (choć pojawiają się już pierwsze jaskółki nowego podejścia) w naszym systemie ochrony zdrowia całościowego spojrzenia na zdrowie pacjenta i opieki, która będzie obejmowała wszystkie aspekty – od profilaktyki poprzez leczenie do zaleceń dotyczących diety czy trybu życia po interwencji.

Wydaje się, że pacjent powinien być prowadzony przez jedna osobę – tzw. case managera, niezależnie od tego, czy będzie to internista, diabetolog, kardiolog czy też na przykład pielęgniarka, a więc personel, który pacjenta zna i opiekuje się nim na każdym etapie leczenia. Płacenie za opiekę koordynowaną w ten sposób powinno być zorganizowane wokół określonych jednostek chorobowych.

Należy zwrócić także uwagę na fakt, że przez samo publikowanie wyników leczenia jesteśmy w stanie prawie natychmiast poprawić jego wyniki. To są prawa znane z ekonomii i śmiem twierdzić, że w ochronie zdrowia również się sprawdzą.

Trzeba takie dane przed prezentacją ustrukturyzować, uwzględnić ryzyka i poziom skomplikowania poszczególnych interwencji, tak, aby nie porównywać wyników leczenia placówek na różnych poziomach na przykład klinicznych z powiatowymi. Trudno bowiem porównać śmiertelność w szpitalu powiatowym, który pacjentów z poważniejszymi schorzeniami przekazuje do specjalistycznej kliniki, z wynikami tej kliniki i na tej podstawie wyciągać miarodajne wnioski.

Czytaj także: Należy płacić za jakość leczenia, niezależnie od formy własności placówki>>>

Jakość leczenia obecnie jest określana głównie jako dostęp do infrastruktury czy do specjalistów. Ona również wymaga redefinicji. Miarą jakości powinny być osiągane wyniki medyczne. To jedyne, co łączy płatnika, pacjenta i świadczeniodawcę.

W celu zastosowania takiego podejścia trzeba byłoby zmienić cały system finansowania ochrony zdrowia i wyceny świadczeń. Obecny system uniemożliwia stosowanie opieki koordynowanej. Na przykład w dziedzinie, którą się zajmuję, osobno finansowane są świadczenia stacji dializ, osobno świadczenia poradni nefrologicznej. Nie zawsze można pacjentowi zaproponować inny rodzaj leczenia, gdy nie jest on w danej placówce dostępny.

Brakuje szerokiej prewencji, szkoleń dla pacjentów, ograniczony jest dostęp do specjalistów – nefrologów. W rezultacie jakość życia pacjentów z chorobami nefrologicznymi jest u nas gorsza niż w innych krajach. To wszystko mogłoby się zmienić, gdyby pacjentem opiekował się jeden lekarz, a placówka otrzymywałaby pieniądze z NFZ za koordynację procesu.

W ramach takiej opieki każda stacja dializ powinna prowadzić obowiązkowo poradnię nefrologiczną i to lekarz powinien decydować o całej ścieżce pacjenta, prowadząc go od drugiej bądź trzeciej fazy niewydolności nerek przez wszystkie kolejne fazy, uwzględniając w pierwszej kolejności jakość życia i korzyści płynące z różnych form leczenia, od transplantacji wyprzedzającej do dializ.

Pierwsze próby takiego skoordynowanego podejścia do opieki zdrowotnej są realizowane. Powstał skoordynowany program opieki nad pacjentem kardiologicznym KOS-Zawał, a także skoordynowany program opieki nad kobietą w ciąży – KOC.

Projekt dotyczący opieki koordynowanej nad pacjentem nefrologicznym trafił do Narodowego Funduszu Zdrowia. Trafiają tam także kolejne projekty i mamy nadzieję, że zawarte w nich rozwiązania zostaną wykorzystane i wprowadzone w życie.

Czytaj także: Opieka koordynowana i opieka oparta na wartości to przyszłość ochrony zdrowia>>>

Te rozwiązania nakładają na świadczeniodawcę odpowiedzialność za efekt zdrowotny leczenia i wymuszają wprowadzanie bardziej skutecznych działań w tym kierunku.

Opiekę koordynowaną po raz pierwszy zastosowano w Szwecji, po to, aby zachęcić świadczeniodawców do lepszej implantacji sztucznego biodra. Potem spopularyzowana została także w USA, gdzie opieka zdrowotna jest skomercjalizowana i zwraca się uwagę na koszty i tym samym na efektywność leczenia.

Opieka koordynowana była jednym z tematów panelu dyskusyjnego dotyczącego miejsca pacjenta w systemie ochrony zdrowia, który odbywał się w ramach Forum Ochrony Zdrowia, będącego częścią Forum Ekonomicznego w Karpaczu (od 7 do 9 września 2021).

Uczestnicząc w tym panelu jako przedstawiciel Pracodawców Medycyny Prywatnej, podkreślałem rolę prywatnego sektora ochrony zdrowia w zapewnieniu jak najlepszej opieki pacjentom.

Szczególnie po pandemii stało się oczywiste, że oba sektory – zarówno publiczny jak i prywatny, muszą współistnieć w systemie ochrony zdrowia, gdyż system publiczny nie zapewniłby dostępu do wszystkich świadczeń.

Mówiłem także o nierównym dostępnie do świadczeń, na przykład w zakresie nefrologii, gdzie dotyczy on zarówno leczenia ambulatoryjnego jak i leczenia szpitalnego. W niektórych województwach przypada pół poradni nefrologicznej na 100 tysięcy mieszkańców, w innych – półtorej. Różnie wygląda także finansowanie nakładów, a różnice miedzy województwami i wydatkami na milion mieszkańców potrafią być nawet i sześciokrotne.

Udział Pracodawców Medycyny Prywatnej w Forum Ekonomicznym uważam za ważny i potrzebny. Jesteśmy znaczącą częścią systemu ochrony zdrowia, w tym co robimy, jesteśmy innowacyjni, bardzo efektywnie gospodarujemy zasobami.

Funkcjonowanie niepublicznych jednostek ochrony zdrowia odciąża i wspiera sektor publiczny. Wierzę, że udział przedstawicieli naszej organizacji w tego typu wydarzeniach, jak Forum Ekonomiczne, będzie miał wpływ na wspólne szukanie rozwiązań najkorzystniejszych dla pacjentów. Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku – trzeba wyjaśniać i przekonywać do swoich racji, także długookresowo.

Na temat udziału Pracodawców Medycyny Prywatnej w Forum Ekonomicznym czytaj: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym >>>

Przeczytaj teraz

Inwestujemy w nowe technologie

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 15.09.2021

Jakub Swadźba, prezes spółki Diagnostyka S.A.

Najważniejszą inwestycją spółki Diagnostyka, jest obecnie inwestycja w nowe technologie, między innymi w cyfryzację usług. Jeszcze w tym roku otwieramy także dwa nowe laboratoria, w tym jedno – centralne w Warszawie.

Warszawskie laboratorium będzie największym laboratorium medycznym w Europie, przewyższy ono kilkakrotnie wielkością laboratoria, które obecnie funkcjonują w Polsce.

Dzięki tej inwestycji planujemy więcej badań scentralizować w Warszawie, również te badania, które do tej pory były wykonywane w Krakowie i we Wrocławiu. Zamiast trzech tzw. hubów, czyli centralnych laboratoriów, będzie funkcjonowało jedno. Próbki będą dostarczane do Warszawy i w nocy będą wykonywane badania, a nie rano tak jak to jest obecnie. Wyniki tych badań będą więc dostępne szybciej.

Inwestycja ta wpłynie także pozytywnie na czas dostarczania próbek, ponieważ do Warszawy z różnych części kraju można dojechać równie szybko.

Oczywiście, w centralnym laboratorium wykonywane są tylko niektóre badania, zdecydowana większość z nich realizowana jest w naszych laboratoriach działających na terenie całego kraju.

Wyniki tych badań dostępne są online, często już po kilku godzinach od pobrania próbki

W laboratorium w Warszawie będą stosowane nowoczesne rozwiązania. Będą tam między innymi działać linie technologiczne dwóch firm, co rzadko się zdarza – Roche i Abbot.

Między innymi będzie tam stosowany tzw. wertykalny transport próbki, czyli z „zero” na „plus 1” specjalnym podajnikiem, zastosujemy to rozwiązanie jako pierwsza firma w Polsce.

Prezes spółki Diagnostyka mówił o inwestycji w innowacje podczas XXX Forum Ekonomicznego: Współpraca prywatnych i publicznych podmiotów ważna dla innowacji>>>

Poza tymi dwoma inwestycjami nie planujemy otwierania nowych laboratoriów, gdyż mamy ich wystarczającą liczbę – ponad 200 (razem z laboratoriami spółek-córek). Nasze małe laboratoria z punktami pobrań działają we wszystkich byłych miastach wojewódzkich, pewna liczba laboratoriów działa w szpitalach, natomiast w miastach wojewódzkich działają duże laboratoria.

Liczba naszych punktów pobrań będzie się zwiększać, ale nie w takim szybkim tempie, jak do tej pory. Mamy ich obecnie 1100, zlokalizowanych na terenie całego kraju.

Teraz nastawiamy się na otwieranie większych i ładniejszych punktów pobrań, z większymi poczekalniami, bardziej dostępnych dla klientów, dłużej działających. Natomiast likwidujemy niektóre małe punkty pobrań, nie spełniające standardów jakościowych.

Ponieważ najważniejsza dla naszej spółki jest obecnie digitalizacja, zatrudniliśmy nowego specjalistę z dużym doświadczeniem w dziedzinie informatyzacji w ochronie zdrowia, Jarosława Bułkę, twórcę spółki Silver Media, który objął stanowisko chief digital oficer, czyli dyrektora ds. cyfryzacji.

Realizujemy w tym zakresie kilka ważnych projektów, jeden z nich to zmiana naszego oprogramowania, które będzie w przyszłości pracowało w chmurze i będzie obejmowało zarówno bazę naszych klientów, jak kontrahentów oraz zapewni szybki dostęp do badań.

Nowością technologiczną są SMS-y, powiadamiające o wynikach badań dostępnych na naszej stronie.

Jesteśmy wspólnikami spółki badania.pl, brokera, który udostępnia lekarzom oprogramowanie, umożliwiające zlecanie pacjentom badań online. Pacjenci mogą te badania realizować w naszych punktach pobrań.

Mamy dużo pomysłów unowocześniających i przyspieszających diagnostykę, takich jak tzw. system SSR, czyli stanowisko samodzielnej rejestracji w punkcie pobrań. Pacjent, przychodząc do punktu, wybiera przy automatycznym stanowisku rodzaj badania, płaci za nie i nie musi pochodzić do rejestracji, tylko od razu przechodzi do gabinetu na pobranie krwi. W przypadku zakupu badania przez internet, system ten sczytuje kod e-Vouchera.

Rozwiązanie to będzie dostępne we wszystkich większych punktach pobrań naszej sieci.

Pracujemy również nad rozwiązaniami, które umożliwią automatyczne opisy badań. Mamy w tej chwili już wprowadzone rozwiązanie, w ramach którego można skonsultować wyniki z diagnostą, ale chcemy stworzyć takie, w ramach którego robot będzie odpowiadał na pytania o wyniki badań. Być może funkcja taka będzie przez nas oferowana w cenie badania. Będzie to bardzo przydatne rozwiązanie, szczególnie w przypadku badań profilaktycznych, ponieważ ich wyniki będą łatwiejsze do zrozumienia dla każdego pacjenta.

Wdrożyliśmy także program, który optymalizuje trasy kurierskie, po to, aby jak najbardziej zoptymalizować czas przewozu próbki, który wpływa na koszty. Program ten między innymi sprawdza, gdzie kurierzy się spotykają niepotrzebnie, gdzie klienci za długo czekają albo próbka za długo dociera do laboratorium.

Czytaj także: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym>>>

Wdrażamy także centralny elektroniczny system obrotu dokumentów, część dokumentacji została już ucyfrowiona, do systemu dołączą jeszcze działy kadr i płac.

Chcemy zmienić też CRM, czyli program, który będzie pomagał opiekunom medycznym w pracy z klientami, na nowszy i dużo nowocześniejszy.

Drugim kierunkiem rozwoju firmy jest genetyka. W celu wykonywania badań w kierunku wirusa SARS-CoV-2 stworzyliśmy 20 laboratoriów covidowych, a dwa miesiące temu jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy możliwość oznaczenia mutacji delta tego wirusa, w standardowych badaniach. Współpracujemy w tym zakresie ze spółką GenXone, której jesteśmy w tej chwili największym, prawie 50-procentowym, udziałowcem.

Wykonujemy badania genetyczne koronawirusa dla PZH, dla Małopolskiego Centrum Biotechnologii, a także tą technologię przekazujemy sanepidom, łącznie z oprogramowaniem i z odczynnikami. Pośrednio jesteśmy więc odpowiedzialni za wykonywanie 70 procent sekwencjonowania koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce.

Pracujemy nad tym, aby dostępna dla klientów była możliwość badania całego genomu wirusa.

Wdrażamy także inne projekty, takie jak chociażby dotyczący mikrobiomu jelitowego, realizowany przez firmy GenXone i Genomed. Badania w tym kierunku będą dostępne dla klientów w październiku 2021.

Bardzo dobrze rozwija się także medycyna spersonalizowana, tzw. molekularna histopatologia, czyli badanie genetyczne tkanek, głównie nowotworowych. W zależności od wyników tych badań następuje kwalifikacja do najnowszych terapii immunologicznej i chemioterapii. Zajmuje się tym spółka Oncogene Diagnostics.

Stworzyliśmy także portal z telekonsultacjami dotyczącymi genetyki nowagenetyka.pl. Konsultacji udzielają tam genetycy ze spółek Grupy Diagnostyka – Genesis, Genomed i Oncogene Diagnostics.

Za pośrednictwem tego portalu można kupić badanie genetyczne i otrzymać ich profesjonalny opis. Portal przeznaczony jest dla pacjentów, którzy potrzebują diagnostyki genetycznej, a także dla lekarzy, którzy szukają specjalistycznych opinii w zakresie genetyki.

Przeczytaj teraz

Rekordowe Forum Ochrony Zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 12.09.2021

Anna Rulkiewicz, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej

Tegoroczne, jubileuszowe XXX Forum Ekonomiczne w Karpaczu, było wyjątkowe ze względu na szczególnie aktywny i znaczący udział przedstawicieli Pracodawców Medycyny Prywatnej w panelach dyskusyjnych Forum Ochrony Zdrowia, będącego częścią tego przedsięwzięcia.

W Forum Ekonomicznym przedstawiciele związku biorą udział od kilku lat, podobnie jak w innych spotkaniach branżowych, w tym roku jednak uczestniczyli aż w sześciu panelach dyskusyjnych, podczas których rozmawiali na temat istotnych zagadnień dotyczących systemu ochrony zdrowia w Polsce i jako eksperci dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Dyskusje, w których braliśmy udział, dotyczyły innowacji w ochronie zdrowia, finansowania świadczeń medycznych, sytuacji szpitali i perspektywy rozwoju tego sektora ochrony zdrowia, miejsca i roli pacjenta w opiece zdrowotnej, jakości w ochronie zdrowia, profilaktyki zdrowotnej, szczepień i dbania o zdrowie pracowników, a także doświadczeń okresu pandemii i jej skutków odczuwanych przez cały sektor.

Szczególnie innowacje i dbanie o jakość opieki zdrowotnej to obszary, na których prywatne placówki medyczne działają już od dłuższego czasu i chętnie dzielą się swoimi spostrzeżeniami i analizami na ten temat. Dotyczą one między innymi telemedycyny, która może stanowić nowoczesne narzędzie uzupełniające tradycyjne leczenie w placówce medycznej, szczególnie w okresie pandemii a także w sytuacjach, gdy pacjent preferuje taki sposób kontaktu, gdyż jest dla niego wygodniejszy i gdy jest to także uzasadnione medycznie.

Badania prowadzone przez prywatne podmioty w tym zakresie pokazują, że duży odsetek pacjentów jest zadowolonych z takich rozwiązań, na przykład osoby niepełnosprawne czy mieszkańcy miejscowości, w których trudno o wizytę stacjonarną.

Warto rozwijać te nowoczesne narzędzia i nie ograniczać ich stosowania poprzez wprowadzanie limitów. Tworzenie właściwych standardów, monitorowanie i nadzorowanie sposobu prowadzenia teleporad to sposób na właściwe ich wykorzystanie. Prywatne placówki chętnie się dzielą swoją wiedzą w tym zakresie, także z placówkami publicznymi.

Czytaj także: Aktywnie uczestniczyliśmy w XXX Forum Ekonomicznym >>>

Debaty odbywane wspólnie z przedstawicielami ważnych instytucji takich jak między innymi Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, Agencja Badań Medycznych czy Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, stanowiły także okazję do przekazania uwag i postulatów wszystkich członków Pracodawców Medycyny Prywatnej, dotyczących problemów, z jakimi spotykają się podczas prowadzenie działalności.

Biorący udział w spotkania odbywanych w ramach Forum Ochrony Zdrowia przedstawiciele związku stanowili wspólny głos reprezentujący środowisko prywatnych świadczeniodawców i podkreślali rolę prywatnego sektora jako istotnego elementu całego systemu ochrony zdrowia.

Rolę tego sektora dostrzeżono szczególnie w czasie pandemii, kiedy obowiązywało hasło „wszystkie ręce na pokład”, użyte także przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego podczas panelu dyskusyjnego na ten temat.

W okresie pandemii wyraźnie stało się widoczne, że zarówno sektor publiczny jak i prywatny mogą wspólnie działać na rzecz pacjentów, a cel ich działania jest taki sam- dobro pacjenta.

Liczymy na kontynuację tej współpracy, nie tylko w czasie pandemii, która, jeśli jej czwarta fala przyniesie duży wzrost hospitalizacji, być może będzie wymagała naszego ponownego zaangażowania, ale także w czasie, gdy prowadzimy bieżącą działalność.

Mamy nadzieję, że wspólne rozmowy na tematy dotykające wszystkie podmioty rynku medycznego i porozumienie wynikające z faktu, że mamy wspólne cele, sprawią, iż będziemy traktowani na równi z podmiotami publicznymi i doceniani także na co dzień.

Takiego efektu naszego zaangażowania w Forum Ochrony Zdrowia oczekiwalibyśmy.

Przeczytaj teraz

Tworzymy standardy epidemiologiczne

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 2.06.2021

Dr n. med. Jarosław Minkowski
Przewodniczący Forum Diagnostyki Obrazowej Pracodawców Medycyny Prywatnej

Forum Diagnostyki Obrazowej Pracodawców Medycyny Prywatnej zajmowało się w roku 2020 wieloma zagadnieniami, w tym także takimi, które związane były z pandemią Covid-19. Były to między innymi działania dotyczące opracowywania ostatecznego kształtu przepisów regulujących standardy epidemiologiczne w pracowniach diagnostycznych.

Prowadziliśmy także działania mające na celu ujednolicenie regulacji dotyczących wynagrodzeń personelu medycznego (dodatków covidowych) w placówkach prywatnych, działających na terenie szpitali publicznych.

Podjęliśmy inicjatywy zmierzające do wypracowania standardu umożliwiającego wznowienie badań profilaktycznych, w tym najistotniejszych dla nas – badań mammograficznych.

Uczestniczyliśmy w opiniowaniu projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie minimalnych wymagań dla jednostek ochrony zdrowia prowadzących działalność medyczną związaną z narażeniem w celach medycznych, polegającą na udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu rentgenodiagnostyki, radiologii zabiegowej lub diagnostyki związanej z podawaniem pacjentom produktów radiofarmaceutycznych.

Czytaj także: Bierzemy aktywny udział w tworzeniu aktów prawnych i standardów>>>

Forum Diagnostyki Obrazowej, wspólnie z Forum IT i Forum Telemedycyny Pracodawców Medycyny Prywatnej rozpoczęło także prace nad koncepcją zdalnego nadzoru nad badaniami rezonansu magnetycznego przez lekarza radiologa. Chodzi o opracowanie koncepcji rozwiązania, które pozwalałoby wprowadzić odmienne od dotychczasowych zasad nadzorowania przebiegu badania rezonansu magnetycznego przez lekarza radiologa w czasie rzeczywistym przy wykorzystaniu rozwiązań telemedycznych.

Działania realizowane w roku 2021 dotyczą także ujednolicenia terminologii (tzw. słowników) w zakresie wymiany danych w obszarze diagnostyki obrazowej. Jego celem jest zapewnienie interoperacyjnego udostępniania danych diagnostycznych, zmniejszenie pracochłonności kodowania usług i procedur oraz usprawnienie obiegu skierowań i opisów badań. Dodatkową korzyścią może być usprawnienie wdrożeń rozwiązań e-zdrowia oraz zwiększenie potencjału wtórnego wykorzystania danych, na przykład dla badań naukowych.

Forum Diagnostyki Obrazowej jest jednym z kilku platform tematycznych działających w ramach Pracodawców Medycyny Prywatnej. W ramach związku działają także fora – pielęgniarek i położnych, medycyny laboratoryjnej, szpitali, rehabilitacji, ubezpieczeń zdrowotnych oraz równego traktowania.

Więcej na temat Pracodawców Medycyny Prywatnej czytaj tutaj>>>

Przeczytaj teraz

Potrzebujemy przywództwa

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 31.05.2021

Anna Rulkiewicz, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej, prezes Grupy Lux Med

Tegoroczne, XXX Forum Ekonomiczne, które odbędzie się od 7 do 9 września w Karpaczu, będzie przebiegać pod hasłem – Europa w poszukiwaniu przywództwa. Temat ten nie został wybrany przypadkiem. W dzisiejszych czasach potrzebujemy przywództwa bardziej niż kiedykolwiek, i to w każdej dziedzinie życia. 

Częścią tego przedsięwzięcia będzie Forum Ochrony Zdrowia, którego uczestnicy będą dyskutować na temat wyzwań, z którym mierzą się systemy opieki zdrowotnej na całym świecie. Wynikają one z trendów dotyczących starzenia się społeczeństw i związane są z coraz powszechniejszymi chorobami przewlekłymi, a także z rosnącymi możliwościami technicznymi ochrony zdrowia, wpływającymi na koszty opieki zdrowotnej. Rosną także oczekiwania społeczne w tym zakresie, co również wpływa na systemy ochrony zdrowia. W ostatnich dwóch latach dodatkowe wyzwanie postawiła przed tymi systemami pandemia Covid-19. 

Od systemów ochrony zdrowia oczekuje się więc coraz więcej, ale jednocześnie zmagają się one z wieloma problemami, dotyczącymi między innymi kadry medycznej i kosztów działalności placówek i świadczeń.

Wszystkie te pojawiające się wyzwania powodują, że konieczne są zmiany w systemach opieki zdrowotnej. Zmiany wymagają decyzji, a ich wprowadzanie ułatwia dobre przywództwo.

Forum Ekonomiczne to największa w Europie Środkowo-Wschodniej platforma spotkań, której uczestnicy dyskutują na temat aktualnych zagadnień, takich jak między innymi bezpieczeństwo, rozwój gospodarczy, innowacje, energetyka, media i komunikacja, polityka międzynarodowa, zrównoważony rozwój, a także przedstawiają propozycje konkretnych rozwiązań. 

Czytaj także: Pracodawcy Medycyny Prywatnej partnerem Forum Ekonomicznego >>>

W tym roku będą także poszukiwali odpowiedzi na pytanie, jak być przywódcą w dzisiejszym świecie i z jakim wymaganiami się to wiąże.

W ramach Forum  będą się odbywały sesje plenarne i debaty panelowe, a towarzyszyć im będą wydarzenia kulturalne oraz Gala Nagród, które co roku wręczane są w kategoriach: Człowiek Roku, Firma Roku oraz Organizacja Pozarządowa Europy Środkowo-Wschodniej.

Grupa Lux Med oraz Pracodawcy Medycyny Prywatnej są partnerami tego wydarzenia. Będziemy rozmawiać na temat wyzwań i koniecznych zmian w ochronie zdrowia razem z przedstawicielami publicznych i prywatnych placówek medycznych z decydentami i przedsiębiorcami. 

Będziemy się także starali, wykorzystując nasze wieloletnie doświadczenie w działalności na rynku medycznym, wskazywać możliwości jak najlepszego wykorzystywania istniejących zasobów, w celu uzyskania jak najlepszej efektywności i skuteczności leczenia.

Informacje na temat Forum Ekonomicznego dostępne są na stronie forum-ekonomiczne.pl

Przeczytaj teraz

Bierzemy aktywny udział w tworzeniu aktów prawnych i standardów 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 30.05.2021

Andrzej Osuch, przewodniczący Forum IT i Forum Telemedycyny Pracodawców Medycyny Prywatnej  

Zarówno Forum IT jak Forum Telemedycyny Pracodawców Medycyny Prywatnej, ściśle współpracując ze sobą, aktywnie działają w zakresie opiniowania aktów prawnych, opracowywania standardów operacyjności, kodeksu branżowego RODO czy projektu platformy P1. 

Główne działania podejmowane przez te fora, zrealizowane w 2020 roku, dotyczyły opiniowania aktów prawnych związanych z cyfryzacją systemu ochrony zdrowia. Z inicjatywy Pracodawców Medycyny Prywatnej odbywało się to również we współpracy z innymi organizacjami.  

Opiniowanie dotyczyło między innymi nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. W rezultacie opracowano wspólne stanowisko Pracodawców Medycyny Prywatnej, TGR, PIIM i HL7. Braliśmy także aktywny udział w konferencji uzgodnieniowej w Ministerstwie Zdrowia, która odbyła się 9 stycznia 2020 roku. 

Czytaj także: Prywatna opieka zdrowotna odrobi straty już w 2021 roku>>> 

Swoje uwagi przekazywaliśmy także odnośnie rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szczegółowego zakresu danych zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz sposobu i terminów przekazywania tych danych do Systemu Informacji Medycznej. Wówczas także powstało stanowisko wspólne Pracodawców Medycyny Prywatnej, TGR, PIIM i HL7. Także w tym przypadku wzięliśmy aktywny udział w konferencji uzgodnieniowej w Ministerstwie Zdrowia, która miała miejsce 7 lutego 2020.  

Opiniowaliśmy także ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.  

Stanowisko wspólne Pracodawców Medycyny Prywatnej i TGR dotyczyło między innymi wystawiania podczas konsultacji telemedycznej zaświadczania lekarskiego o niezdolności do pracy i dopuszczenia finansowania ze środków publicznych telemedycznych konsultacji z lekarzami specjalistami. 

Opiniowanie dotyczyło także rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach POZ, także tutaj wspólne stanowisko zajęli Pracodawcy Medycyny Prywatnej, TGR, PIIM i HL7.  

Przedstawiciele Forum IT i Forum Telemedycyny stanowili także stałą reprezentację związku w Radzie ds. Interoperacyjności przy CeZ (Centrum e-Zdrowia), kontynuując prace nad krajowymi standardami interoperacyjności. Brali także aktywny udział w pracach warsztatowych nad zapisami kodeksu branżowego RODO, komunikując się w tej sprawie z Urzędem Ochrony Danych Osobowych. 

W kręgu zainteresowania obu forów był także Projekt i Platforma P1 (Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych). Eksperci Pracodawców Medycyny Prywatnej brali udział w opiniowaniu i konsultacjach założeń technologicznych i organizacyjnych projektu, w szczególności wdrażania e-skierowania oraz prowadzenia i udostępniania elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM).

Czytaj także: Lux Med udostępnia swoim pacjentom usługę mojeID >>>

Wspólnie z Forum Diagnostyki Obrazowej Pracodawców Medycyny Prywatnej organizowane były warsztaty dotyczące potencjalnych nowych zastosowań telemedycyny w diagnostyce obrazowej, na przykład w zakresie nadzoru telemedycznego nad wykonaniem badania metodą rezonansu magnetycznego. Podjęliśmy także inicjatywę dotyczącą harmonizacji terminologii usług medycznych w obszarze diagnostyki obrazowej.  

Wspólnie z Forum Diagnostyki Laboratoryjnej Pracodawców Medycyny Prywatnej kontynuowaliśmy realizację inicjatywy harmonizacji terminologii usług medycznych w obszarze diagnostyki laboratoryjnej. W ramach Rady ds. Interoperacyjności powołany został zespół roboczy, zajmujący się tymi zagadnieniami. 

Przeczytaj teraz

Przesuwanie kompetencji powinno być działaniem systemowym

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 16.05.2021

Monika Tomaszewska, przewodnicząca Forum Pielęgniarek i Położnych Pracodawców Medycyny Prywatnej

Nie zbudujemy dobrego systemu opieki zdrowotnej bez takich działań jak przesuwanie kompetencji i uprawnień, zwłaszcza obecnie, gdy problemem jest brak personelu. Szczególnie pokazał to czas epidemii.

Na początku 2020 roku zakładaliśmy, że będzie on rokiem prac nad samodzielnością zawodową pielęgniarek i położnych. Stało się inaczej i rok 2020 upłynął pod hasłem pandemii Covid-19. Wszystkie działania medyków, a także nasze, skupiały się na walce z koronawirusem.

Ten szczególny czas pokazał jednak, że przesuwanie kompetencji poszczególnych zawodów medycznych powinno być na stałe wpisane w działania systemowe. Doskonałym przykładem jest nadanie uprawnień kwalifikowania do szczepienia przeciw Covid-19 innym zawodom, między innymi pielęgniarkom i położnym. O te uprawnienia wnioskowaliśmy już w roku 2018, składając pismo w tej sprawie na ręce ówczesnej Dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Ministerstwa Zdrowia. Postulowaliśmy wówczas wprowadzenie kwalifikacji do szczepień, zgłaszając również uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie porady pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej.

Zakładamy, że to uprawnienie pozostanie już na stałe w zakresie zadań pielęgniarek i położnych. Zwiększyć się może jedynie wykaz szczepień wobec których to uprawnienie będzie obowiązywać, a także może zostać dodana możliwość zgłaszania podejrzenia i rozpoznania niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Pielęgniarskie e-recepty stały się już czymś naturalnym. W tym roku wnioskowaliśmy o możliwość wystawiania e-skierowań, przynajmniej w zakresie odpowiadającym skierowaniom papierowym. To będzie kolejny krok w dobrym kierunku dotyczącym rozszerzania kompetencji pielęgniarek i położnych.

Nie zbudujemy dobrego systemu ochrony zdrowia bez takich działań, jak przesuwanie kompetencji i uprawnień, zwłaszcza dzisiaj, kiedy widzimy, z jakimi brakami personelu mamy codziennie do czynienia. Postulowaliśmy wspólnie z Forum Medycyny Laboratoryjnej Pracodawców Medycyny Prywatnej szersze wykorzystanie kompetencji opiekuna medycznego i takie zmiany są wprowadzane, chociaż dzieje się to powoli. Także w tym przypadku epidemia pokazała, jak poszczególne zawody medyczne mogą się wzajemnie uzupełniać i jak można poprawić jakość opieki, wykorzystując wiedzę i umiejętności obu naszych zawodów.

Epidemia to czas próby, ale też nauki z której należy czerpać wnioski na przyszłość. Nie możemy zmarnować tego czasu dlatego niezmiennie będziemy działać w tym obszarze i hasło roku 2020, dotyczące samodzielności zawodowej pielęgniarek i położnych, pozostaje ciągle w mocy.

Przeczytaj teraz

Jesteśmy zmuszeni leczyć nie tylko ciała, ale i dusze

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 7.04.2021

Brak fizycznego kontaktu z rodziną, brak możliwości opuszczenia oddziału, widok ludzi walczących o każdy oddech, śmierć zaglądająca w oczy niemal każdemu – pobyt na oddziale covidowym to traumatyczne przeżycie dla personelu i pacjentów. Krytyczne wypowiedzi o prywatnym sektorze ochrony zdrowia wiatru w skrzydła nie dodają, a tego wiatru tak nam wszystkim teraz potrzeba – mówi dr Radosław Kręcki, dyrektor Oddziału Kardiologii w Kutnie, należącego do Grupy Scanmed. 

Oddział Kardiologii szpitala w Kutnie w listopadzie 2020 roku został przekształcony w oddział covidowy, a konkretnie w oddział obserwacyjno-zakaźny II stopnia referencyjności. Czy ta nagła zmiana profilu była trudna? 

Dr hab. n. med. Radosław Kręcki, ordynator Oddziału Kardiologii w Kutnie: – Gotowość do przekształcenia oddziału w dedykowany do leczenia pacjentów z potwierdzoną infekcją SARS-CoV2 zgłosiliśmy w drugiej, wznoszącej fali pandemii, czyli w drugiej połowie października 2020 roku. Była to dla nas bardzo trudna decyzja – z jednej strony musieliśmy wstrzymać wszelką planową diagnostykę kardiologiczną pacjentów i przeorganizować w trybie pilnym strukturę oddziału, a z drugiej nie mogliśmy stać obojętnie, co potwierdzało rosnące zapotrzebowanie na łóżka „covidowe”, apele władz, czy niespodziewana decyzja Urzędu Wojewódzkiego o przekształceniu całego szpitala w Kutnie w szpital zakaźny. Decyzję Ministerstwa Zdrowia o przekształceniu oddział w oddział obserwacyjno-zakaźny otrzymaliśmy 9 listopada 2020 roku, gotowi byliśmy dwa dni później. 

Dzięki temu, że w szpitalu w Kutnie mamy komfortowe zaplecze lokalowe, doposażyliśmy nasz 19- łóżkowy oddział w 6 łóżek intensywnego nadzoru kardiologicznego. Tym samym zapewniamy możliwość niesienia pomocy pacjentom z Kutna i okolic znajdującym się w stanie zagrożenia życia. Mam tu na myśli zawały serca lub inne postacie niestabilności wieńcowej, także u pacjentów z realnym podejrzeniem infekcji SARS-CoV2. Do połowy marca 2021 przyjęliśmy do oddziału „covidowego” 115 pacjentów z potwierdzoną infekcją SARS-CoV2. Przeważają pacjenci z bardzo liczną współchorobowością, seniorzy, w większości powyżej 80. roku życia. 

Jak pana zespół radzi sobie z tą trwającą już kilka miesięcy sytuacją, która nie tylko wymaga szczególnych procedur postępowania, ale przede wszystkim ogromnego wysiłku? 

Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na fakt skrajnego wyczerpania naszego zespołu, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Opieka nad pacjentami z potwierdzoną infekcją SARS-CoV2 jest diametralnie odmienna od tej, do której przywykliśmy. Bardzo ograniczony kontakt z chorym, brak terapii o jednoznacznym, udokumentowanym profilu skuteczności, wysoki odsetek śmiertelności – wszystko to sprawia, że nasza kondycja psychiczna jest poważnie nadszarpnięta. Niemal codziennie rozmawiam z zespołem i wspólnie szukamy rozwiązań na rozładowanie atmosfery. Ze względów sanitarno-epidemilogicznych podzieliłem swój zespół na dwie ekipy rotujące się w systemie cotygodniowym. Jako ordynator jestem pod ogromnym wrażeniem pełnego zaangażowania zarówno zespołu lekarskiego jak i pielęgniarskiego, techników radiologii, personelu niższego szczebla. Obecnie, kiedy już wszyscy jesteśmy zaszczepieni, małymi krokami wycofujemy się z takiej organizacji pracy – mimo swoich walorów natury epidemiologicznej, wiązała się z potęgowaniem problemu przeciążenia zespołu. 

Wiele osób zwraca uwagę, że COVID-19 sprawił, iż inne choroby odeszły na drugi plan. Państwo zajmujecie się szczególną grupą pacjentów, której leczenia nie można przesuwać na później. Czy udało wam się jakoś rozwiązać ten problem? 

Jako główny cel w pierwszej fazie swojej działalności diagnostyczno-leczniczej pacjentów z podejrzeniem lub potwierdzeniem infekcji postawiliśmy sobie zapewnienie opieki kardiologicznej w regionie dla pacjentów w stanach zagrożenia życia. W tym celu przygotowaliśmy dodatkowo 6 łóżek intensywnego nadzoru kardiologicznego i wysłaliśmy sygnał do służb medycznych o gotowości do przyjmowania pacjentów bez potwierdzenia infekcji, ale z diagnozą ostrego zespołu wieńcowego. Bardzo szybko przekonaliśmy się, ku memu wielkiemu zaskoczeniu, jak trafna była ta strategia. Przez blisko 5 miesięcy pracy w odmienionych warunkach przyjęliśmy ponad 120 pacjentów z zawałami serca. W przebiegu dalszej diagnostyki tylko bardzo niewielka część okazała się zakażona wirusem SARS-CoV2 i wymagała przeniesienia do oddziału „covidowego”.  

Walka o życie pacjentów z zakażeniem koronawirusem to konieczność zderzenia się z wieloma dramatycznymi historiami. Izolacja, utrudniony kontakt to trudna sytuacja nie tylko dla zespołu medycznego, ale i pacjentów. Jak ich wspieracie? 

Pragnę zwrócić uwagę na niezwykle ważny aspekt i specyfikę oddziału – to skrajnie traumatyczne przeżycie nie tylko dla personelu, ale równie dla pacjentów. Pobyty w szpitalu są z reguły bardzo długie, średnio trwają około 2 tygodni, ale zdarzają się pacjenci z licznymi powikłaniami poinfekcyjnymi, których leczyliśmy nawet miesiąc. Brak fizycznego kontaktu z rodziną, brak możliwości opuszczenia oddziału, widok pacjentów walczących o każdy oddech, śmierć zaglądająca w oczy niemal każdemu – wszystko to sprawia, że w oddziale covidowym panuje bardzo przygnębiająca atmosfera. Jako zespół medyczny (lekarsko – pielęgniarski) staramy się i jesteśmy zmuszeni leczyć nie tylko ciała, ale i dusze. 

Jak pana zespół odebrał niedawne słowa premiera o zbyt małym zaangażowaniu prywatnego sektora ochrony zdrowia w niesienie pomocy pacjentom z COVID-19? 

Z poczuciem ogromnej krzywdy i niesprawiedliwości. Osobiście staram się o tym nie myśleć. Z pewnością takie wypowiedzi wiatru w skrzydła nie dodają, a tego wiatru tak nam wszystkim teraz potrzeba! Mimo wszystko patrzę na przyszłość z optymizmem, liczę, że za chwilkę wejdziemy w zstępującą fazę trzeciej fali pandemii. 

Dr hab. n. med. Radosław Kręcki jest dyrektorem departamentu kardiologii Grupy Scanmed oraz ordynatorem Oddziału  Kardiologii w Kutnie. Jest specjalistą chorób wewnętrznych oraz kardiologii. Posiada prestiżowy tytuł FESC przyznawany w ramach przynależności do Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Jest członkiem klubu 30 PTK, Oddziału Łódzkiego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (w kadencji 2017-2019 zasiadał w Zarządzie Towarzystwa). Jest autorem lub współautorem ponad 40 publikacji w renomowanych czasopismach kardiologicznych polskich i zagranicznych. 

Przeczytaj teraz

Prywatne placówki aktywnie uczestniczą w walce z epidemią

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 27.03.2021

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej

Grupa Lux Med i szerzej pracodawcy medycyny prywatnej od początku pandemii wspierają system ochrony zdrowia w walce ze skutkami Covid-19. Zarówno podczas drugiej fali, jak i obecnie aktywnie walczymy o życie i zdrowie pacjentów. Każdego dnia pod nasze szpitale podjeżdżają karetki z ludźmi potrzebującymi pomocy. Jesteśmy w pełni obecni w tej walce.
Polacy mogą na nas liczyć.

Jestem zaskoczona słowami premiera Mateusza Morawieckiego, który podczas konferencji prasowej 25 marca, powiedział, że prywatny sektor medyczny nie uczestniczy w walce z pandemią.

Już jesienią aktywnie włączyliśmy się w tę walkę, deklarując przeznaczenie dla pacjentów covidowych bazę ponad 1000 łóżek.

Udostepnienie szpitali na potrzeby pacjentów chorych na COVID-19 zadeklarowały takie podmioty jak Lux Med, Scanmed, EMC Instytut Medyczny S.A. czy placówki należące do sieci AHP (American Heart of Poland).

22 października 2020 roku odbyła się konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, w której uczestniczyłam i podczas której przedstawiono informacje na ten temat.

Czytaj na ten temat: Prywatne szpitale włączają się w walkę z epidemią>>>

Lux Med na ten cel przeznaczył Szpital Św. Elżbiety w Warszawie, który do dzisiaj przyjmuje wyłącznie pacjentów z Covid-19, finansując dużą część tych świadczeń z własnych środków.

Nasi lekarze, pielęgniarki, cały personel medyczny i personel niemedyczny każdego dnia walczą o życie Polaków. Leczymy, dbamy, troszczymy się, karmimy, przewijamy. Tak wygląda każdy dzień tej trudnej, wymagającej sił walki. Mam obawy, że po dzisiejszej konferencji premiera Mateusza Morawieckiego niektórym z nas po prostu pękły serca.
Nie rozumiemy słów, które premier wypowiedział.

Do walki z pandemią włączyły się także inne placówki, na przykład Grupa Nowy Szpital, która ma około 300 łóżek covidowych.

Poza tym w ubiegłym tygodniu minister zdrowia zwrócił się do nas z prośbą o szerszą pomoc w walce z pandemią, co oznacza, że jesteśmy dla resortu zdrowia partnerem w tej walce i że zauważalny jest nasz wkład w działania sektora publicznego. Sektor prywatny jest, był i będzie dawał z siebie wszystko, by epidemia w Polsce nie przyniosła większej liczby rodzinnych dramatów i śmierci.

Czytaj także: Codziennie toczymy walkę o zdrowie i życie pacjentów>>>

Przeczytaj teraz

Epidemia to trudne doświadczenie dla hospicjum

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 17.03.2021

dr Rafał Krajewski, dyrektor NZOZ Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa w Warszawie, członek zarządu FHO

Okres epidemii, który trwa u nas już od ponad roku, był trudnym okresem dla naszej działalności. Musieliśmy radzić sobie z sytuacją zamknięcia hospicjum dla osób odwiedzających, a także z zakażeniem prawie wszystkich naszych pacjentów koronawirusem.

Już na początku epidemii, zgodnie z zaleceniami władz, wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin w hospicjum. Oczywiście jako osoby pracujące w opiece paliatywnej mamy świadomość zagrożeń, jakie dotyczą pacjentów z odpornością osłabioną na przykład na skutek zaawansowanej choroby nowotworowej. Z drugiej jednak strony stajemy w obliczu dramatu chorych, a także ich bliskich, którzy mogą już nigdy się nie zobaczyć. Kwestią fundamentalną jest też negatywny wpływ takiej sytuacji na przebieg choroby u naszych pacjentów. Jednak na szczęście udało nam się wypracować takie metody, aby przy odpowiednich zabezpieczeniach kontakt z bliskimi chorym jednak zapewnić.

Wobec braku przez ponad pół roku epidemii możliwości przeprowadzania testów PCR ze środków publicznych u osób mających skierowania do hospicjum, na własny koszt realizowaliśmy te procedury, stosując zarazem czasową izolacje nowo przyjętych pacjentów. Nie pozostało to bez wpływu na „przepustowość” kanału przyjęć do hospicjum. Konieczne w tym wypadku wydzielenie dodatkowych izolatek ograniczało w efekcie liczbę dostępnych miejsc na oddziale.

Dopiero pod koniec października 2020 roku umożliwiono nam wykonywanie testów PCR w kierunku wirusa Sars-CoV-2 ze środków publicznych. Do ponoszonych przez nas wydatków doszedł także koszt środków zabezpieczających przed Covid-19, który spowodował wzrost kosztów bezpośrednich działalności medycznej o ponad 10 procent, co jest dużo w sytuacji, gdy poziom finansowania opieki hospicyjnej przez NFZ jest zdecydowanie poniżej kosztów tych świadczeń.

Czytaj także: „Pracodawcy przeciw Covid-19” – program w celu zwalczania skutków epidemii>>>

Jednak to nie finanse były największym problemem, ale dramatyczna sytuacja pacjentów paliatywnych. Nasi lekarze zwrócili uwagę na niepokojące zjawisko – pacjenci przyjmowani do naszego hospicjum stacjonarnego trafiali na oddział w bardzo ciężkim stanie zdrowia. Dotyczyło to zarówno pacjentów kierowanych ze szpitali jak i z domów. Znacznie zwiększył się odsetek pacjentów o bardzo krótkiej przeżywalności po przyjęciu do hospicjum. Po raz pierwszy spotkaliśmy się także z sytuacją, gdy całymi tygodniami nie mieliśmy osób kwalifikujących się do objęcia opieką paliatywną. Z drugiej strony obserwowaliśmy u wielu chorych objętych opieką domową i u ich bliskich paniczny lęk przed jakimkolwiek kontaktem z personelem medycznym.

W efekcie nastąpił spadek liczby wykonywanych przez nas świadczeń o niemal jedną piątą. Przyczyn tego stanu jest wiele i będą one w przyszłości zapewne wymagały dogłębnych analiz. Jednak już dziś nie ulega wątpliwości, że jedną z nich – i to bodaj kluczową – jest brutalne rozerwanie ogniw w skomplikowanym łańcuchu diagnostyczno-terapeutycznym – łańcuchu, w którym uczestniczyło zawsze wiele współdziałających podmiotów leczniczych, dziesiątki pracowników medycznych, zajmujących się pacjentami – głownie  onkologicznymi – z zakończonym leczeniem przyczynowym.

W ciągu ostatniego roku doświadczyliśmy również takiego momentu, gdy prawie 90 procent naszych pacjentów i ponad połowa całego personelu była zakażona koronawirusem. Mimo to personel medyczny – lekarze, pielęgniarki, opiekunowie medyczni, fizjoterapeuci i psychologowie – ceną ogromnego wysiłku i pracy w trybie 24-godzinnym, przy odpowiednim wsparciu organizacyjnym i logistycznym sprostali temu wyzwaniu.

W dalszym ciągu prowadzimy działalność, staramy się sprostać zagrożeniu związanemu z epidemią, bierzemy udział w narodowym programie szczepień populacyjnych i uruchomiliśmy własny punkt szczepień, choć podobnie jak inne punkty, pracujemy z ilościami szczepionek, które są kilkukrotnie niższe niż deklarowane przez nas możliwości. Staramy się myśleć o rozwoju jednak wyzwaniem na dzisiaj jest walka o to, aby najzwyczajniej i całkiem po prostu przetrwać.

Przeczytaj teraz

Rok 2020 pokazał, że tylko wspólnie jesteśmy w stanie ochronić pacjentów

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 3.02.2021

Dr Tomasz Prystacki, prezes zarządu Fresenius Nephrocare Polska i Fresenius Medical Care Polska, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

Kiedy w marcu 2020 roku zamknięto szkoły, biznesy, a także większość przychodni, Fresenius ze zdwojoną silą kontynuował swoją działalność, ponieważ dializoterapii nie można przerwać, znacząco opóźnić lub przełożyć. Wszystkie nasze stacje dializ, oddziały nefrologiczne, jak również poradnie musiały działać.

Dializa to zabieg ratujący życie, polegający na zewnątrzustrojowym oczyszczaniu krwi pacjenta, kiedy jego nerki nie są w stanie zrobić tego samodzielnie. Większość stacji w Polsce działa ambulatoryjnie – pacjenci co drugi dzień dowożeni są do ośrodka dializ na kilkugodzinną procedurę, a następnie odwożeni z powrotem do domu. Wspólny transport, wspólna sala dializ, ta sama pielęgniarka opiekująca się kilkoma pacjentami to potencjalne bardzo duże ryzyko zakażenia dla pacjentów chorych przewlekle i personelu medycznego.

Dializowani to najczęściej osoby starsze, powyżej 70. roku życia, dotknięte przez wiele chorób współistniejących, takie jakich jak cukrzyca czy choroby układu krążenia. Są więc to chorzy szczególnie narażeni na zakażenie i ciężkie przejście choroby Covid-19 ze względu na obniżona odporność.

Z tego powodu priorytetem było szybkie działanie i wprowadzenie nowego reżimu sanitarnego i organizacji pracy, tak, aby zadbać też o nasz personel.

W naszych ośrodkach od razu wdrożyliśmy wszystkie procedury sanitarne i rekomendacje, a dodatkowo, w niektórych wypadkach, bardziej restrykcyjne procedury korporacyjne. Szybkie wprowadzenie środków zapobiegawczych i odpowiednia organizacja była kluczowa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zakażeń, zwłaszcza w tak wrażliwiej grupie, jaką są pacjenci dializowani oraz wśród naszego personelu.

Zadbaliśmy także o edukację pacjentów – tak, aby byli świadomi zagrożenia i rozumieli, w jaki sposób powinni chronić siebie i innych. Przygotowaliśmy materiały edukacyjne, dotyczące nowego wirusa, w wersji tradycyjnej, ale także dostępne na stronie internetowej, w aplikacji dla pacjentów i grupach smsowych. Prowadziliśmy także cykl webinariów z poradami, jak powinny postępować osoby dializowane w obliczu epidemii. Kontynuujemy te działania, gdyż pandemia jeszcze trochę z nami zostanie.

Wsparcie polskiego systemu ochrony zdrowia

Mimo wielu wprowadzonych procedur sanitarnych, początkowo na rynku brakowało środków ochrony osobistej czy środków odkażających. W wielu miejscach konieczne były niestandardowe działania i niezbędne okazało się wyznaczenie ośrodków dedykowanych dla pacjentów wymagających leczenia w izolacji z powodu Covid-19.

Dwa nasze ośrodki, we Wrocławiu i w Szamotułach, zostały decyzją wojewody dolnośląskiego i wojewody wielkopolskiego wyznaczone jako ośrodki jednoimienne – tzn. leczące tylko pacjentów z podejrzeniem lub potwierdzeniem wirusa.

Nasza firma w ciągu zaledwie kilku dni musiała przekształcić swoje stacje dializ. Wymagało to nie tylko przeprowadzenia prac budowalnych, pozwalających na przykład na utworzenie tzw. śluz, ale całego logistycznego przedsięwzięcia, związanego z przeniesieniem pacjentów z tych ośrodków do okolicznych stacji dializ. Konieczne było wprowadzenie ekspresowych zmian w harmonogramie dializ, transporcie i pracy personelu medycznego oraz uzgodnienie ich z pacjentami, ich rodzinami i personelem.

Inne stacje dializ mogły skierować pacjenta na tymczasowe leczenie w naszym ośrodku jednoimiennym, aby odizolować osoby zakażone i tym samym zapewnić bezpieczne dalsze funkcjonowanie danej placówki. Cieszymy się, że zaangażowanie naszego personelu i sprawne działanie tak znacznie wsparło inne ośrodki i tym samym cały system ochrony zdrowia w Polsce.

Wiele szpitali jednoimiennych zdecydowało się stworzyć u siebie niewielkie punkty dializ, przeznaczone dla leczonych w nich pacjentów z koronawirusem. Jednak nie wszystkie posiadały odpowiedni sprzęt do leczenia nerkozastępczego. Tutaj z szybką pomocą przyszła firma Fresenius Medical Care Polska, która zaoferowała specjalne urządzenia do ciągłych terapii nerkozastępczych, najczęściej wykorzystywane do szerokiego zakresu terapii pozaustrojowych na oddziałach intensywnej terapii. Mogą one także wykonywać zabiegi stanowiące odpowiednik klasycznej hemodializy. Od zwykłych maszyn różnią się tym, że są mobilne i nie wymagają dodatkowych urządzeń do uzdatniania wody, jak również przyłącza wody, a dializa może być wykonana w dowolnym miejscu na oddziałach szpitala bezpośrednio przy łóżku pacjenta.

Pandemia Sars-CoV-2 wpłynęła na szybszy rozwój niektórych technologii medycznych. Jedną z nich jest ECMO (ExtraCorporeal Membrane Oxygenation) – pozaustrojowe utlenowanie krwi. Metoda ta, polegająca na utlenowaniu krwi z użyciem krążenia pozaustrojowego, dostępna była w nielicznych ośrodkach. Konieczność ratowania pacjentów z ostrą niewydolnością płuc spowodowała ogromne zainteresowanie szpitali tą technologią.

Obecnie w kilkudziesięciu największych ośrodkach pracują urządzenia pozwalające na leczenie pacjentów w stanie, w którym podłączenie do respiratora byłoby nieskuteczne, i dające płucom czas na regenerację i bezpieczne leczenie. Dzięki zastosowaniu ECMO niejeden pacjent doczekał przeszczepienia płuca i powrotu do normalnego życia. Niewielkie rozmiary urządzenia do ECMO pozwalają na jego transport w karetce lub śmigłowcu i prowadzenie tej terapii podczas przewożenia pacjenta do innego ośrodka, na przykład na zabieg przeszczepienia płuca.

Nie było łatwo

Mimo przestrzegania wszystkich rygorystycznych procedur sanitarnych nie udało się uniknąć zakażeń – zarówno wśród personelu, jak i wśród pacjentów. Pojawiające się absencje wśród pracowników medycznych, związane z kwarantanną czy potrzebą opieki nad dziećmi, po raz kolejny pokazały, że w Polsce brakuje personelu medycznego. Mieliśmy kilka sytuacji, w których trzeba było wspierać dany ośrodek personelem z innej stacji dializ, gdyż trzeba było zrobić wszystko, aby nie pozwolić na zostawienie naszych pacjentów bez leczenia. Teleporady w znaczący sposób przyczyniły się do możliwości bezpiecznej pomocy naszym pacjentom.

W początkowym okresie pandemii w wielu województwach nie zostały wyznaczone ośrodki jednoimienne dla pacjentów dializowanych. Wada systemu nie sprawiła jednak, że nasi pacjenci zostali pozostawieni sami sobie. Nasze zespoły stacji dializ w wielu ośrodkach zdecydowały się same przeprowadzić dializy w izolacji dla pacjentów z COVID-19, mimo że nie były do tego wyznaczone, aby nie narażać ich zdrowia i życia w czasie oczekiwania na przyjęcia do szpitala.

Muszę tutaj podkreślić wyjątkowe zaangażowanie naszego personelu – zarówno medycznego, jak i pracowników centrali firmy. Pandemia wymusiła na nas konieczność szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków i wspierania tych działów lub ośrodków, którego tego potrzebowały. Wszyscy stanęli na wysokości zadania i nie wahali się przyjąć nowych obowiązków. Jestem naprawdę dumny z naszego zespołu, jego jedności i przekonania o wspólnym celu, jakim jest dobro pacjentów.

Rok 2021 pozwoli na zmiany

Świat się zmienił i ochrona zdrowia się zmieniła. Szersze wykorzystanie telemedycyny, większy reżim sanitarny, dodatkowe środki ochrony osobistej zostaną z nami na zawsze.

Wydaje się, że w roku 2021 walka z pandemią będzie nadal głównym priorytetem działań w ochronie zdrowia. Mamy więcej doświadczeń i wiedzy niż w 2020 roku. Udało się dopracować procedury i algorytmy postępowania, które pozwalają ośrodkom na sprawne funkcjonowanie.

Mimo że koronawirus będzie z nami, szczepionka pozwoli nam skoncentrować się także na innych działaniach dla pacjentów, takich jak promowanie profilaktyki chorób nerek i transplantacji, na ciągłym podnoszenia jakości oraz całościowym podejściu do leczenia pacjentów z problemami nefrologicznymi. Wykorzystanie sztucznej inteligencji, międzynarodowa współpraca, czerpanie korzyści z big data i najlepszych światowych praktyk to niewątpliwie kierunki, które będziemy kontynuować.

Mam nadzieje, że nasz personel będzie miał chwilę na regenerację i odpoczynek – zapracowali na niego, jak mało kto. Mam także nadzieje, że żaden pacjent nie zostanie bez pomocy z powodu zamkniętego szpitala lub poradni. Jesteśmy integralną częścią systemu ochrony zdrowia, a pandemia pokazała to jeszcze wyraźniej.

Kontynuujemy inwestycje w sprzęt i infrastrukturę, ale przede wszystkim w nasze najważniejsze dobro – naszych ludzi we wszystkich spółkach grupy. Będziemy ich dalej wspierać w ratowaniu ludzkiego życia.

Przeczytaj teraz

Brak rozwoju to stagnacja

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 27.01.2021

Ryszard Szcząchor, dyrektor Centrum Medycznego Aldemed

Brak rozwoju świadczy o stagnacji, która może być pierwszym krokiem do kryzysu. Kierując się tym przesłaniem co roku w Centrum Medycznym Aldemed wprowadzamy nowe usługi i rozwijamy ofertę świadczeń. Podobnie było w roku 2020, mimo że był to rok pełen niespotykanych wcześniej doświadczeń, wynikających z sytuacji związanej z pandemią.

Rok ten rozpoczęliśmy od wprowadzenia nowych usług w zakresie neurochirurgii. Zainwestowaliśmy wtedy w nowy sprzęt, taki jak ramię C, stół i mikroskop przeznaczony do zabiegów, które zaczęliśmy wykonywać w Centrum Terapii Kręgosłupa.

Po ogłoszeniu stanu epidemii nastąpił okres, w którym zarówno pacjenci jak i lekarze musieli zmierzyć się z nową sytuacją. Było wtedy wiele obaw, panika wręcz paraliżowała, co spowodowało, że pacjenci unikali placówek zdrowotnych, a lekarze obawiali się kontaktów z pacjentami.

W początkowym okresie epidemii, jak wiele innych przychodni i szpitali, dotknął nas problem dostępu do sprzętu ochronnego (w pewnym momencie musieliśmy skorzystać z zapasu maseczek, który mieliśmy na bloku operacyjnym). Na szczęście nie zdarzyło się nigdy, aby nam tego wyposażenia zupełnie zabrakło.

Odnotowaliśmy spadek liczby realizowanych usług. W pierwszych miesiącach epidemii (w marcu i kwietniu 2020) wykonaliśmy o około 80 procent mniej świadczeń, w porównaniu do podobnego okresu roku 2019. Później pacjenci zaczęli do nas wracać, korzystając zarówno z porad na miejscu jak i z teleporad.

Plusem tej sytuacji okazał się fakt, że zarówno pacjenci jak i lekarze zaczęli doceniać możliwości konsultacji telefonicznej. Okazało się, że znaczna część konsultacji w ramach podstawowej opieki zdrowotnej może się odbywać bez uszczerbku dla ich jakości właśnie zdalnie. Do dzisiaj około 90 procent porad w POZ odbywa się za pomocą telekonsultacji.

Natomiast konsultacje specjalistyczne odbywały się od początku w 90-ciu procentach na miejscu, w poradni, a teraz zdarzają się sporadycznie.

Pomimo okresu pandemii rozwijaliśmy cały czas ofertę świadczeń szpitalnych. Oprócz neurochirurgii naszą sztandarowa specjalnością jest okulistyka. Wykonujemy obecnie około 100-120 operacji zaćmy oraz 10-15 zabiegów witrektomii miesięcznie, a także zabiegi iniekcji doszklistkowej. Świadczenia w zakresie okulistyki są zarówno komercyjne jak i finansowane przez NFZ.

Jesienią 2020 wprowadziliśmy do oferty szpitala nowe zabiegi w zakresie urologii. Są to zabiegi kruszenia kamieni nerkowych za pomocą lasera holmowego dużej mocy (RIRS), stosowane także w przypadku kamicy pęcherza moczowego czy powracających infekcji układu moczowego, oraz zabiegi urologiczne z użyciem najnowocześniejszego lasera HoLEP, stosowane w przypadku przerostu gruczołu krokowego.

Wprowadziliśmy je dzięki współpracy ze Szpitalem Św. Anny w Piasecznie i dr Markiem Zawadzkim, który szkoli naszych lekarzy – dr. Jakuba Kwapisza i dr. Daniela Baryckiego.

Czytaj na ten temat: Nowatorskie zabiegi urologiczne w Centrum Medycznym Aldemed>>>

Do  nowych zabiegów wykonywanych od roku 2020 należą także zabiegi zewnątrzustrojowego kruszenia kamieni nerkowych za pomocą fali uderzeniowej (ESWL)   oraz zabiegi zabieg TURBT czyli przezcewkowa resekcja guzów pęcherza moczowego.

Zabiegi urologiczne cieszą się coraz większym powodzeniem, pacjenci przyjeżdżają do nas także spoza województwa lubuskiego. Od września 2020 wykonaliśmy 100 zabiegów z użyciem lasera HOLEP, zabiegów RIRS oraz zabiegów TURBT. Pozostałych zabiegów urologicznych wykonaliśmy około 400 (czyli takich jak ESWL, cytoskopie czy zabiegi usunięcia stulejki).

W związku z wprowadzeniem nowych zabiegów urologicznych zainwestowaliśmy w specjalistyczny sprzęt do ich wykonywania, inwestycja ta kosztowała nas ponad 2 mln zł.

W Szpitalu Aldemed notujemy także wzrost liczby innych wykonywanych zabiegów, na przykład w zakresie laryngologii, ginekologii oraz chirurgii ogólnej.

Obecnie ciągle walczymy ze skutkami epidemii, biorąc udział w Narodowym Programie Szczepień. Na razie prowadzimy jeden punkt szczepień, ale staramy się o otwarcie drugiego, aby oferować więcej szczepionek (jeden punkt otrzymuje obecnie 30 szczepionek na tydzień, co jest zbyt mało dla potrzeb naszych pacjentów).

Problem, z jakim obecnie się mierzymy, to brak kadry medycznej.

Z powodu braku lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (trzech ostatnio od nas odeszło), musieliśmy wstrzymać  przyjmowanie deklaracji POZ od pacjentów. Chcielibyśmy utrzymać liczbę 28-30 tysięcy pacjentów zadeklarowanych do podstawowej opieki zdrowotnej, ale musimy w tym celu zatrudnić nowych lekarzy. Brakuje nam także lekarzy specjalistów. Liczymy na to, że dzięki nowym przepisom, ułatwiającym zatrudnianie lekarzy z zagranicy, uda nam się zapełnić te braki medykami z Ukrainy i Białorusi.

Mamy dalsze plany rozwoju, które chcemy realizować w 2021 roku. Między innymi staramy się o kontrakt z NFZ na rehabilitację pocovidową, którą obecnie oferujemy wyłącznie komercyjnie. Ponieważ prowadzimy dzienny oddział rehabilitacji kardiologicznej, chcielibyśmy dołączyć do tych świadczeń także te przeznaczone dla osób, które przeszły Covid-19.

Mamy nadzieję, że pomimo trudności, których doświadczamy, rok 2021, który jest rokiem naszego jubileuszu (25-lecia powstania Centrum Medycznego Aldemed), będzie rokiem naszego dalszego rozwoju.

Przeczytaj teraz

Pandemia stała się bodźcem do wprowadzania nowych rozwiązań

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 20.01.2021

Artur Białkowski, dyrektor zarządzający ds. usług biznesowych, członek zarządu Medicover sp. z o.o

Rok 2020 został zdominowany przez pandemię koronawirusa, co potwierdzają wszystkie analogiczne biznesowe podsumowania. Jednak pandemia stała się także bodźcem do wprowadzania nowych rozwiązań dotyczących opieki nad pacjentem, w tym między innymi w zakresie telemedycyny.

W Medicover w obliczu pandemii opracowaliśmy i wdrożyliśmy szereg rozwiązań profilaktycznych, które pozwoliły zachować ciągłość funkcjonowania placówek medycznych i zapewnić bezpieczeństwo personelu i pacjentów – w zgodzie z obowiązującymi standardami i zaleceniami władz publicznych.

Jednak to, na co szczególnie chcemy zwrócić uwagę w kontekście 2020 roku, to dynamiczne przyspieszenie w obszarze telemedycyny oraz większe przekonanie pacjentów do e-usług.

Pandemia stała się asumptem do wypracowania przez nas nowego modelu opieki nad pacjentem, który zakłada efektywne łączenie lekarskich wizyt stacjonarnych z tzw. e-wizytami.

Tylko w 2020 roku prawie 3 tysiące lekarzy wyposażyliśmy w narzędzia telemedyczne, co pozwoliło na uruchomienie bezpiecznych porad telefonicznych, zarówno z internistami, lekarzami rodzinnymi, jak i specjalistami. Taka zdalna konsultacja mogła skutkować otrzymaniem zaleceń, ale i e-Recepty, e-Zwolnienia, czy e-Skierowania – jeśli wskazane były dodatkowe badania lub bezpośrednia wizyta w naszym centrum. Pacjenci szybko docenili możliwości, jakie niesie ze sobą telemedycyna, co odzwierciedlają wyniki badań satysfakcji i biznesowe statystyki. W okresie pandemii odnotowaliśmy 20-krotny wzrost liczby porad telefonicznych, a zainteresowanie to wciąż się utrzymuje na wysokim poziomie.

Czytaj także: Będziemy kontynuować dialog z systemem publicznym>>>

Zmieniła się też percepcja postrzegania prywatnej opieki medycznej. Równolegle do wysokiego popytu na pakiety medyczne dla firmy, odnotowujemy coraz większe zainteresowanie w obszarze pakietów indywidualnych i SME (dla małych i średnich firm). Już dziś mogę powiedzieć, że wartość segmentu pakietów indywidualnych odnotowała dwucyfrowy wzrost. Nie zmniejsza się też zainteresowanie pakietami B2B oferowanymi pracownikom przez firmy.

Przez wiele lat edukowaliśmy naszych pacjentów na temat tego, jak ważna jest opieka medyczna. Dziś ta świadomość jest znacznie większa. Widzimy, że pacjenci postrzegają posiadanie abonamentów jako pewnego rodzaju zabezpieczenie dla siebie i swoich rodzin. Zmieniła się też ich świadomość dotycząca telemedycyny. Pacjenci preferują skorzystanie najpierw z wizyty on-line, a następnie udają się na wizytę do gabinetu lekarskiego. Doceniają też wygodę, jaką niesie ze sobą telemedycyna.

Jeśli pojawiają się nowi pacjenci, to kluczowym produktem jest dla nich abonament lub ubezpieczenie medyczne, natomiast w kontekście usług FFS (fee-for-services), czyli pojedynczych usług płatnych, największe zainteresowanie w 2020 roku dotyczyło testów na Covid-19. Oczywiście, w związku ze wzrostem liczby pacjentów, dostosowaliśmy model świadczonych usług do zwiększonego popytu, ale również do nowych wymagań sanitarnych.

Wkraczając w 2021 rok, z dużą nadzieją patrzymy na kwestię szczepień przeciwko Covid-19. Jako Medicover zadeklarowaliśmy przystąpienie do Narodowego Programu Szczepień przeciwko Covid-19, do którego zakwalifikowanych zostało 40 naszych centrów medycznych (39 placówek Medicover, 1 placówka Centrum Medycznego Damiana). Oznacza to, że każdy pacjent, niezależnie od tego czy posiada abonament w Medicover czy nie, będzie mógł wybrać naszą placówkę jako miejsce do zaszczepienia. Szczepionka na koronawirusa jest bezpłatna (w pełni refundowana przez NFZ), szczepienie jest dobrowolne i bezpłatne dla wszystkich.

Czytaj także: Prywatne placówki dołączyły do Narodowego Programu Szczepień>>>

Poza tym planujemy testować i wdrażać najlepsze spośród nowatorskich rozwiązań służących do zdalnej diagnostyki, co istotnie wpłynie na kształt naszej oferty, ale i zmieni świadomość Polaków na temat procesu leczniczego w tzw. „nowej normalności”.

Mamy również ambicję, by wzmacniać naszą pozycję w świecie sportu i rekreacji, gdyż znana wśród tysiąca entuzjastów zdrowego trybu życia platforma benefitowa OK System zyskała właśnie nową odsłonę jako Medicover Sport, a nasze portfolio zasiliła uznana sieć klubów sportowych Fitness World.

To, co pozostaje niezmienne, to nasze holistyczne podejście do kwestii zdrowia, wyrażające się dostarczaniem kompleksowej opieki – zarówno w zakresie zdrowia fizycznego, psychicznego, jak i wellbeingu.

Czytaj także: Medicover Sport – nowa marka w rodzinie Medicover>>>

Przeczytaj teraz

Przed nami rok pełen wyzwań

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 17.01.2021

Hubert Bojdo, prezes zarządu Scanmed S.A.

W roku 2020 jak nigdy wcześniej mogliśmy przekonać się, że kondycja sektora medycznego ma kluczowe znaczenie dla rozwoju całej światowej gospodarki. Obciążając system ochrony zdrowia do granic możliwości, pandemia Covid-19  uwydatniła jego braki. Jednocześnie jednak przyspieszyła proces cyfrowej transformacji i trwale zmieniła sposób świadczenia usług medycznych.

W ciągu ostatnich miesięcy doszło do upowszechnienia telemedycyny i innych nowoczesnych technologii, które nigdy wcześniej nie były stosowane w ochronie zdrowia na taką skalę. Ten niewątpliwy przełom nie zmienia jednak przekonania, że najważniejszym zasobem systemu ochrony zdrowia są i pozostaną kadry medyczne, których kształcenie oraz rozwój powinien stale znajdować się na pierwszym miejscu w politykach instytucji publicznych i strategiach świadczeniodawców.

Przed nami rok pełen wyzwań. Rozpoczęty program szczepień przeciwko Covid-19 daje nadzieję na powrót do normalności, jednak nawet jeśli liczba nowych zakażeń i zgonów w końcu się unormuje, skutki pandemii dla zdrowia publicznego będziemy odczuwać jeszcze przez dłuższy czas.

Czytaj także: Będziemy kontynuować dialog z systemem publicznym>>>

Strach przed zakażeniem i zalecenia dotyczące ograniczania planowych procedur medycznych spowodowały, że zaczęły narastać zaległości w leczeniu i diagnostyce wielu schorzeń. Pogorszył się też stan pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe. Aby zniwelować skutki tych negatywnych zjawisk pilnie potrzebna jest lepsza koordynacja leczenia pacjentów przede wszystkim ze schorzeniami przewlekłymi, a także szeroko zakrojony program edukacji zdrowotnej, badań przesiewowych i innych działań profilaktycznych.

Jako Grupa Scanmed deklarujemy pełne wsparcie systemu publicznego w realizacji tych zadań, podobnie jak ma to miejsce w przypadku naszego zaangażowania w akcję szczepień czy udostępnienia około połowy naszych łóżek szpitalnych dla pacjentów z Covid-19.

W nowy rok wchodzimy z nowym inwestorem i mamy nadzieję, że przy jego wsparciu zrealizujemy wiele ambitnych projektów rozwijających naszą ofertę we wszystkich segmentach. Nieustannie stawiamy na to, co nas wyróżnia na rynku usług medycznych, czyli kompleksowość udzielanych świadczeń przy dążeniu do zachowania najwyższej jakości usług, które dostarczamy naszym pacjentom.

Czytaj także: Fundusz Abris kupuje Scanmed>>>

Przeczytaj teraz

Rok 2020 był dla nas sprawdzianem

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.12.2020

Jakuba Swadźba,  prezes zarządu spółki Diagnostyka, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

Rok 2020 zaskoczył nas szybkością i skalą zmian wynikających z ataku pandemii, oraz powodowaną przez niego niestabilnością sytuacji. Nie było łatwo, ale zdaliśmy ten egzamin celująco i staliśmy się bogatsi o nowe doświadczenia. Rok ten był więc dla nas swego rodzaju sprawdzianem.

Do 2019 roku liczba badań laboratoryjnych wykonanych przez Diagnostykę wzrosła do 100 milionów rocznie. Dotąd rozwój firmy był systematyczny, wprawdzie szybki, ale przewidywalny. Niepewność i stres spowodowany wystąpieniem pandemii w jej początkowym okresie był związany z nagłym, prawie 80-procentowym spadkiem sprzedaży badań oraz licznymi absencjami pracowników.

Załamanie sprzedaży wynikało z zamknięcia wielu placówek medycznych, znacznego ograniczenia działania pozostałych, a także z decyzji pacjentów o rezygnacji z badań profilaktycznych. Wyzwaniem było pozostawienie otwartych naszych punktów pobrań, pomimo braku środków ochrony biologicznej i strachu personelu. Musieliśmy zweryfikować wszystkie dotychczas wypracowane modele działania i dostosować się do nowych warunków epidemicznych, a przede wszystkim włączyć się w diagnostykę laboratoryjną dotyczącą epidemii.

Czytaj także: Diagnostyka: nowy punkt pobrań Drive&Go-Thru>>>

Przyjęliśmy w tym okresie za priorytet bezpieczeństwo świadczenia usług – bezpieczeństwo zarówno naszych pracowników jak i pacjentów. Jako pierwsi w Polsce stworzyliśmy mobilne punkty pobrań „Drive&Go-Thru”. W wielu miastach w ten sposób udostępniliśmy badania wymazowe bez konieczności pozyskiwania skierowań. Dostępność testów, bezpieczna i sprawdzona procedura pobrań w namiotach udowodniły, iż są one bezpieczne dla badanych i badających.

Nie zostawiliśmy w potrzebie także pracowników ochrony zdrowia. Byli pierwszą grupą zawodową, do której Diagnostyka skierowała swoje siły w walce z wirusem SARS-CoV-2. Od połowy kwietnia do końca czerwca w ramach akcji „Badamy-Wspieramy” Grupa Diagnostyka przebadała bezpłatnie prawie 6,5 tysiąca osób wykonujących zawody medyczne – lekarzy, stomatologów, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, pielęgniarki, położne i ratowników medycznych, w sumie aż 2 procent pracowników tego sektora. Objęliśmy także opieką laboratoryjną inne środowiska zawodowe.

Włączyliśmy się również czynnie w badania pracowników kopalń, aby ograniczyć powstałe w maju 2020 roku duże ogniska zachorowań na Śląsku. Byliśmy także pierwszym laboratorium wykonującym badania dla wracających do pracy przedszkolanek i otoczyliśmy opieką kilkanaście szkół wykonując w nich bezpłatnie badania profilaktyczne antygenowe nauczycieli.

Czytaj na ten temat: Diagnostyka przebadała bezpłatnie nauczycieli>>>

W kwietniu i maju 2020 nasze laboratoria dzięki tarczy antykryzysowej nie zwolniły ani jednego pracownika spośród 7-tysięcznej załogi pomimo olbrzymiego spadku ilości badań. Opłaciło się, gdyż w drugiej połowie roku badania wróciły prawie do okresu sprzed pandemii, a dodatkowo wiele osób zajęło się diagnostyką molekularną COVID-19.

Jako świadomy pracodawca podjęliśmy także decyzję o wykonaniu bezpłatnych badań przeciwciał dla ponad 4 tysięcy swoich pracowników.

W sumie od marca do końca listopada 2020 Diagnostyka wykonała w swoich laboratoriach prawie 870 tysięcy testów w kierunku wykrywania wirusa  SARS-CoV-2, co sumarycznie stanowi 14 procent wszystkich wykonanych w kraju.

Walka z pandemią trwa. Nie poddajemy się. Rozwój Diagnostyki w okresie nieprzewidzianej pandemii nakazał nam niestety zweryfikować zaplanowane aktywności, nie odbyło się wiele konferencji, które planowaliśmy zorganizować, i wydarzeń branżowych, w których zamierzaliśmy uczestniczyć. Musieliśmy zmodyfikować formułę naszych szkoleń wewnętrznych, rekrutacji, akwizycji czy wdrażania nowych placówek. W pierwszym, wiosennym okresie pandemii – tak jak większość podmiotów gospodarczych – skupiliśmy się na utrzymaniu bieżącej działalności operacyjnej i zadbaniu o możliwie normalną pracę na rzecz zdrowia i życia pacjentów. Potem rozpoczęliśmy fazę „kontrataku” na pandemię, wprowadzając szeroką ofertę badań w kierunku SARS-CoV-2.

Najtrudniejsze było dla nas zaskoczenie szybkością i skalą postępujących zmian wynikających z ataku pandemii oraz powodowana przez nie niestabilność sytuacji. Bardzo trudno było planować jakiekolwiek działania, ponieważ nikt nie był w stanie zagwarantować czy będzie możliwa ich realizacja. Nauczyliśmy się jeszcze lepiej działać zespołowo i w obliczu wspólnego wroga szybko i efektywnie współpracować z partnerami zewnętrznymi; przedstawicielami administracji i władz, służb i podmiotów ochrony zdrowia, lekarzami i samymi pacjentami. W zasadzie nadal, wręcz codziennie pojawiają się zmiany i nowe wyzwania, ale też coraz łatwiej i efektywniej na nie reagujemy, trochę w myśl powiedzenia: „co nas nie zabije to nas wzmocni”.

Realizujemy także plany dalszego rozwoju. W 2021 roku Diagnostyka uruchomi najnowocześniejsze i największe laboratorium diagnostyczne w tej części Europy, zlokalizowane w Warszawie przy ulicy Jutrzenki 100. Poza tym rozpoczynamy działalność w pierwszym niewielkim centrum zagranicznym – w Mińsku na Białorusi.

Czytaj także: Diagnostyka buduje największe laboratorium medyczne w Europie>>>

Wydarzenia roku 2020 pokazały także, że sektor prywatny jest niezbędnym elementem całego sektora ochrony zdrowia.

Już na początku kwietnia 2020 cztery laboratoria Diagnostyki i spółek Grupy Diagnostyka zostały wpisane na pierwszą listę 50-ciu laboratoriów wskazanych przez Ministerstwo Zdrowia do wykonywania badania wykrywającego obecność wirusa SARS-CoV-2 w wymazach z dróg oddechowych. Systematycznie tworzyliśmy następne laboratoria, aby przygotować się na drugą falę pandemii. Obecnie posiadamy około 20 takich laboratoriów w największych miastach całego kraju.

Od początku wykonywaliśmy pomiędzy 10 a 20 procent wszystkich w badań w kierunku koronawirusa zlecanych w Polsce. W listopadzie wykonaliśmy jednego dnia ponad 12 tysięcy oznaczeń.

Wspieramy sektor publiczny realizując oznaczenia zarówno dla szpitali jak i lekarzy rodzinnych, finansowane przez NFZ. Nie tylko pobieramy materiał do badań, ale także transportujemy go w optymalnych warunkach a potem wykonujemy badania, utrzymując najwyższą wystandaryzowaną jakość oznaczeń. Diagnostyka pokazała, że jest silnym partnerem sektora publicznej opieki zdrowotnej.

Czytaj także: Rok 2020 pokazał potencjał prywatnego sektora opieki zdrowotnej>>>

Przeczytaj teraz

Rok 2020 zmienił wszystko

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 19.12.2020

Prof. Igal Mor, dyrektor Szpitala Mazovia

Rok 2020 kardynalnie wpłynął na działalność naszego szpitala. Ten covidowy rok  2020 zmienił wszystko, nie tylko w naszym szpitalu, ale myślę, że i na całym świecie.  Jeżeli chodzi o nasz szpital, to my wszyscy,  zespół naszych lekarzy, staliśmy się nie tylko urologami, ale tez wirusologami, epidemiologami i psychologami. Problemy o charakterze psychologicznym miał cały nasz personel, łącznie ze mną, nie mówiąc już o pacjentach, którzy do nas trafiali.

Zmieniło się wszystko – począwszy od funkcjonowania szpitala, poprzez nasze relacje osobiste w zespole i nasz tryb pracy.

Największe wyzwanie pojawiło się na początku pandemii – w marcu, gdy musieliśmy razem z całym zespołem zadać sobie pytanie, co robimy i czy decydujemy się pracować dalej. Zadaliśmy je na spotkaniu, które odbyło się 12 marca 2020 roku, podczas którego zebrał się cały zespół  szpitala. To był czas, kiedy jeszcze brakowało środków ochrony osobistej, a procedury zabezpieczenia epidemiologicznego jeszcze nie istniały. Nie miałem prawa żądać  od zespołu odpowiedzi twierdzącej na to pytanie, ale wszyscy powiedzieli: tak, pracujemy dalej. Na pewno mieli wątpliwości, ale każdy z nas świadomie wybrał ten zawód. Bałem się wtedy o mój  zespół.  Zresztą boję się do dziś, ale jednocześnie jestem z niego bardzo dumny.

Musieliśmy dużo zmienić w tym czasie, przede wszystkim nasze myślenie, po to, żeby mieć nieustanną świadomość podwyższonego ryzyka epidemiologicznego. Musieliśmy przestawić się  na nieustanne stosowanie bardzo restrykcyjnych środków higieny osobistej. Regularnie przechodziliśmy testy – od marca co tydzień sprawdzamy, czy jesteśmy zdrowi. Tylko dzięki takim restrykcjom szpital funkcjonował  bez jednego dnia zamknięcia. To wszystko oczywiście  utrudniło pracę, ale było konieczne. Zmienił się bardzo, i to prawdopodobnie już bezpowrotnie,  tryb pracy szpitala. Pacjent nie może wejść na świadczenia do placówki bez  wcześniejszego wykonania testu na  Covid-19. Niestety przypadki dodatnich testów u pacjentów zmieniają tryb działania szpitala na bieżąco. Każdy pacjent, nawet z minimalną gorączką, jest traktowany  jak potencjalny chory na Covid19.

Czytaj także: Specjalistyczne Centrum Diagnostyki i Leczenia Łagodnego Rozrostu Stercza w Szpitalu Mazovia>>>

Działając w tym czasie epidemicznym i realizując kontrakt z NFZ, nie odmawialiśmy nikomu świadczeń zawartych w kontrakcie. Myślę, że swoją pracą i podejściem do pacjentów pokazaliśmy, że prywatne placówki są ważnym i niezbędnym elementem systemu ochrony zdrowia. Mam nadzieję, że wiele osób, które zetknęły się z naszym szpitalem, utwierdziło się w tym przekonaniu.

Mówiąc o perspektywach na rok 2021, czekamy w jakim stanie będzie cały system ochrony zdrowia.  Nie wiemy jak będzie wyglądała sprawa odwołanych czy przełożonych zabiegów, jaka będzie sytuacja epidemiczna.

Jesteśmy w ogromnym napięciu,  w pewnej niewiedzy i w dużej niepewności, jeśli chodzi o kolejny rok. Wątpliwości i pytań jest więcej niż odpowiedzi.

Czytaj także: Optimus dla prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej>>>

Przeczytaj teraz

Ekonomia najważniejsza w ochronie zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 28.10.2020

Adam Rozwadowski,  założyciel Centrum Medycznego Enel-Med

Nominacja na stanowisko ministra zdrowia ekonomisty a nie lekarza stwarza nadzieję, że jednym z najważniejszych departamentów w ministerstwie będzie departament ekonomii zdrowia.

Przez ostatnie 30 lat kierujący tym resortem mieli słabą pozycję w rządzie, a mimo to ich egzotyczne pomysły często były akceptowane. Na początku pandemii istotnie wzrosła rola ministra Szumowskiego, ale później się to zmieniło. Problem zdrowia obywateli to problem ponadresortowy i to winien głośno powtarzać nowy minister. Nie uciekniemy tu od polityki, bo nakłady na opiekę zdrowotną są ściśle związane z polityką. W przypadku ograniczonych nakładów niezwykle istotną sferą jest ich optymalizacja związana z dziedziną ekonomii zdrowia.

System wymaga dogłębnej analizy, ale nie poprzez pospolite ruszenie, lecz przez grono ekspertów, niekoniecznie wywodzących się z ministerstwa zdrowia. To pewnie długi proces, ale przy trzech latach bez wyborów trzeba go szybko zacząć.

Słyszymy wszędzie opinie, że pieniędzy jest za mało, ale ile ich potrzeba, czy ktoś to obliczył? Na jakim poziomie chcemy mieć system opieki medycznej i wreszcie na jaki nas stać? Czy „mityczne” 6 procent PKB da nam minimum satysfakcji? Na te pytania powinien finalnie odpowiedzieć Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów.

Czytaj także: Prywatne szpitale włączają się w walkę z epidemią>>>

Ostatnio jako element optymalizacji systemu daje się słyszeć hasło o „upaństwowieniu” szpitali, których organem założycielskim są samorządy. Koncentracja tych placówek w jednym organie założycielskim nie jest pomysłem nowym, tyle że to nie wojewoda a marszałek województwa powinien przejąć zarządzanie tymi zasobami. Kłania się tu zasada subsydiarności, która bywa często pomijana w państwach z rządami autorytarnymi. Przez ostatnich kilka dekad samorządy udowodniły sprawność organizacyjną w wielu dziedzinach. Niestety przez rozdrobnienie organów założycielskich i system sieci nawet w szpitalach samorządowych dochodziło do błędów zarządczych.

Niewątpliwie pozytywną zmianą w systemie opieki zdrowotnej jest sukcesywne wprowadzanie e-zdrowia. Dobitnie pokazał to czas pandemii. Wprowadzone powszechnie e-wizyty przy dobrze funkcjonujących e-receptach, e-zwolnieniach i e-skierowaniach uchroniły wielu pacjentów przed  zarażeniem koronawirusem. Słyszana często krytyka e-wizyt to niestety jedynie wina organizacji placówek nie posiadających dostatecznej obsady personelu medycznego.

W zakresie e-zdrowia bardzo zaawansowane są podmioty prywatne. Minęły już dwa lata od czasu, gdy na Kongresie Ekonomicznym w Krynicy lekarz z Centrum Medycznego Enel-Med po e-wizycie wystawił ówczesnemu wiceministrowi zdrowia Januszowi Cieszyńskiemu e-receptę, a ten ją zrealizował w pobliskiej aptece. Był to symboliczny początek nowego systemu. Od tego czasu nastąpiło wiele korzystnych zmian, między innymi wprowadzenie internetowego konta pacjenta. Kolejne przedsięwzięcia to zapowiadany przez Centrum e-Zdrowia system centralnej rejestracji zarówno w placówkach publicznych jak i prywatnych. E-zdrowie to jak na razie najlepiej wprowadzane zmiany w całym systemie opieki zdrowotnej.

Przeczytaj teraz

Włączamy się w systemowe działania w zakresie zwalczania koronawirusa

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.10.2020

Anna Rulkiewicz, prezes zarządu Grupy Lux Med

W ostatnich dniach obserwujemy skokowy wzrost liczby zakażeń COVID-19 w Polsce. Walka z pandemią koronawirusa staje się naszą „nową normalnością”. W tym trudnym czasie należy się wspierać i współpracować ze sobą. Grupa Lux Med jest dziś gotowa wziąć na siebie część odpowiedzialności i włączyć się w niezbędne działania na rzecz zwalczania pandemii.

Grupa Lux Med jako największy prywatny świadczeniodawca usług medycznych w Polsce od lat czuje się współodpowiedzialna za zdrowie i życie Polaków. Zawsze widzieliśmy się jako partner sektora publicznego w dbaniu o zdrowie Polaków. I także w tym trudnym momencie próby angażujemy się w aktywną walkę z COVID-19.

Czytaj także: Prywatne szpitale włączają się w walkę z epidemią>>>

W tym celu Grupa Lux Med włącza warszawski Szpital św. Elżbiety do grupy placówek przeznaczonych do opieki nad pacjentami z COVID-19. Od kilku dni trwają prace dostosowujące tę placówkę do wymogów epidemiologicznych. Szpital będzie w pełni wyłączony z innej działalności i skupi się na ratowaniu zdrowia i życia zakażonych koronawirusem.

Od początku pandemii deklarowaliśmy możliwość włączenia się w systemowe działania w zakresie zwalczania koronawirusa. Jednocześnie przez ostatnie miesiące, skupialiśmy się na zapewnieniu ciągłości opieki medycznej dla naszych pacjentów.

Decyzja o włączeniu Szpitala św. Elżbiety do grupy placówek zajmujących się pacjentami z koronawirusem nie wpływa na działalność innych naszych placówek. Wszyscy pacjenci Grupy mają możliwość korzystania, na niezmienionych zasadach, z przysługujących im świadczeń medycznych. Cały personel Grupy Lux Med dokłada wszelkich starań, by w czasie epidemii zapewnić wszystkim pacjentom bezpieczeństwo i nieprzerwany dostęp do opieki medycznej.

Czytaj także: Prywatne podmioty medyczne proponują współpracę w zakresie walki z epidemią>>>

Przeczytaj teraz

Mamy narzędzia do samodzielnej oceny stanu zdrowia przez pacjenta

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 21.10.2020

Andrzej Osuch, dyrektor transformacji biznesowej w Grupie Lux Med, ekspert Pracodawców RP w zakresie telemedycyny i e-zdrowia

Pandemia COVID-19 zmieniła zasady komunikacji pacjentów z systemem ochrony zdrowia. Wprowadzone środki zapobiegania zakażeniom takie jak ograniczenie podróży, kontaktów czy zachowanie dystansu, ograniczyły liczbę wizyt w placówkach medycznych i zwiększyły wykorzystanie telemedycyny.

Jednocześnie pacjenci we własnym zakresie mają dostęp do narzędzi oferujących ocenę stanu zdrowia zanim nastąpi kontakt z lekarzem. Jest to całe spektrum rozwiązań począwszy od urządzeń monitorujących parametry życiowe, poprzez ankiety oceniające ryzyko zakażenia koronawirusem, aż po rozbudowane systemy typu symptom checker, które wykorzystując algorytmy sztucznej inteligencji wskazują możliwe schorzenia i rekomendują dalsze działania.

Badania wskazują na coraz większą gotowość pacjentów do korzystania z narzędzi digital i virtual health. Na przykład raporty Accenture Digital Health Consumer Survey (2020, 2018) i Voting for Virtual Health (2018) wskazują między innymi na sytuacje, w których pacjenci najczęściej dopuszczają możliwość wirtualnej opieki (na przykład  po godzinach pracy, do monitorowania parametrów zdrowia lub w celu edukacyjnym), ale też sygnalizują ograniczone zaufanie do takich rozwiązań, gdy dane są udostępniane firmom technologicznym.

Czytaj także: Pandemia pokazała, jak ważna jest telemedycyna>>>

Rosnąca skala zjawiska skłania do szerszej analizy. Dyskusja na temat roli, potencjału i statusu prawnego narzędzi do samodiagnozowania została zainicjowana na tegorocznym FinTech & InsurTech Digital Congress. W moderowanej przeze mnie debacie wzięli udział eksperci z różnych dziedzin: Bartosz Borucki (ICM, Uniwersytet Warszawski), Paweł Kaźmierczyk (Kancelaria DZP), Adam Malinowski (Signal Iduna), Piotr Orzechowski (Infermedica), Wojciech Radomski (StethoMe) i Piotr Soszyński (Medicover).

Podczas spotkania poruszone zostały następujące zagadnienia:

  • Jakie rozwiązania do samodiagnozowania są dostępne już dziś i nad czym pracują działy R&D firm innowacyjnych
  • Wartość medyczna i umiejscowienie samodiagnozy w procesie diagnostyki i leczenia
  • Status prawny i odpowiedzialność za skutki udostępniania i używania narzędzi do samodzielnej diagnostyki
  • Modele i algorytmy używane do automatyzacji decyzji, w tym wykorzystujące AI – potencjał i ograniczenia z perspektywy nauki oraz wymagań technologicznych
  • Rozwiązania typu symptom checker i rozwój ubezpieczeń zdrowotnych
  • Evidence Based Medicine – jak budować dowody skuteczności narzędzi do samodiagnozowania, jak zapewnić bezpieczeństwo ich używania
  • Pacjent i zaufanie do automatycznej diagnozy
  • Certyfikacja narzędzi diagnostycznych wykorzystujących nowe technologie

Forum Telemedycyny Pracodawców Medycyny Prywatnej i fundacja Telemedyczna Grupa Robocza w porozumieniu z organizatorami kongresu zaprosiły uczestników debaty do kontynuacji rozmów w formie warsztatowej. Wkrótce dalszy ciąg tej interesującej dyskusji w poszerzonym gronie.

Przeczytaj teraz

Dostosowaliśmy procesy obsługi i bezpieczeństwa pacjentów

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 16.09.2020

Marzena Kołoszczyk, dyrektor Departamentu Obsługi Klienta, Medicover

Epidemia spowodowała wiele zmian w sposobie dostarczania opieki pacjentom Medicover. Wynikało to zarówno z konieczności dostosowania się do obowiązujących zaleceń,  jak i z dbałości o bezpieczeństwo pacjentów i personelu placówek medycznych.

W naszych centrach medycznych i szpitalach obowiązują ścisłe procedury bezpieczeństwa epidemicznego. W strefie wejścia do placówek wprowadziliśmy pomiar temperatury i ankietę medyczną. Udostępniliśmy pacjentom płyny do dezynfekcji rąk oraz przestrzegamy obowiązku zakrywania ust i nosa podczas całego pobytu w centrum. Wdrożyliśmy regularną dezynfekcję gabinetów i ozonowanie centrów, a w recepcjach zamontowaliśmy przesłony ochronne.

Tak przeorganizowaliśmy pracę naszych placówek, aby możliwe było zachowanie dystansu społecznego oraz odizolowanie pacjentów z objawami infekcji od pozostałych osób. Szczególne warunki bezpiecznego pobytu na terenie centrów stworzyliśmy dla najmłodszych pacjentów oraz kobiet w ciąży, wyznaczając dla nich dedykowane strefy.

Czytaj także: Utrzymaliśmy ciągłość opieki>>>

Przede wszystkim zadbaliśmy jednak o to, aby nasi pacjenci mogli uzyskać poradę medyczną bez wychodzenia z domu. W tym celu rozszerzyliśmy funkcjonujące w Medicover już od 15 lat rozwiązania w zakresie telemedycyny. Oferujemy porady zdalne zarówno lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, jak i większości pozostałych specjalistów. Udostępniamy różne możliwości uzyskania takiej porady, na przykład porady telefoniczne umawiane, porady telefoniczne bez umawiania, czat czy kontakt mailowy z lekarzem.

Pacjenci bardzo chętnie korzystają z takich rozwiązań. Obecnie porady zdalne, w różnej formie, stanowią około 45 procent wszystkich realizowanych w Medicover porad i wizyt. Na początku epidemii było to nawet 70 procent. O ile w marcu i kwietniu pacjenci korzystali z porad zdalnych głównie z uwagi na swoje bezpieczeństwo, o tyle teraz przekonali się, że jest to dla nich wygodne rozwiązanie i w wielu przypadkach w pełni wystarczające do rozwiązania ich problemu zdrowotnego. Jak pokazują nasze statystyki, około 70-80 procent pacjentów z objawami infekcji, po poradzie zdalnej, nie wymaga wizyty w placówce. W przypadku innych potrzeb zdrowotnych, około 30-50 procent pacjentów uzyskuje pełne rozwiązanie swojego problemu podczas zdalnego kontaktu z lekarzem. Dotyczy to głównie takich specjalistów jak endokrynolog, kardiolog, czy dermatolog.

W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów i personelu medycznego wdrożyliśmy także obowiązkową ankietę medyczną przy umawianiu wizyt, której celem jest oszacowanie ryzyka zakażenia koronawirusem. W przypadku pozytywnej odpowiedzi na którekolwiek z pytań, proponujemy pacjentowi konsultację zdalną, a jeśli to niemożliwe, na przykład w przypadku potrzeby wykonania badania USG, proponujemy przełożenie wizyty na inny termin. Pacjentów, którzy pozytywnie przeszli ankietę, edukujemy, aby w przypadku pogorszenia stanu zdrowia, zamienili wizytę na teleporadę lub odłożyli jej realizację w czasie. Warto w tym miejscu podkreślić, że jeśli po odbyciu konsultacji zdalnej lekarz potwierdza potrzebę wizyty w placówce, umożliwiamy pacjentowi realizację takiej usługi, wskazując miejsce jej uzyskania.

Takie podejście jest szczególnie ważne przed nadchodzącym sezonem infekcyjnym. W Medicover od wielu tygodni pracujemy nad tym, aby w okresie zwiększonego zapotrzebowania na usługi medyczne, umożliwić bezpieczne i skuteczne uzyskanie pomocy zarówno pacjentom z objawami infekcji, jak i z innymi potrzebami zdrowotnymi. Tworzymy specjalne ścieżki obsługi pacjentów i dokonujemy zmian w organizacji naszych placówek medycznych by zapewnić, aby pacjenci infekcyjni mieli ograniczony kontakt z pozostałymi pacjentami. W tym celu wyodrębniamy na przykład specjalne godziny infekcyjne, w trakcie których na terenie centrów będą obsługiwani pacjenci z objawami infekcji, którzy uzyskali wskazania do odbycia wizyty w centrum po wcześniejszej konsultacji lekarza na teleporadzie. Wydłużamy także godziny pracy niektórych placówek. Dodatkowo wprowadziliśmy umawianie pacjentów do punktów pobrań na określoną godzinę. Najpierw takie rozwiązanie testowaliśmy w formie pilotażu w kilku placówkach. Obecnie funkcjonuje ono już we wszystkich naszych centrach medycznych.

Od początku epidemii udostępniamy wiele innych udogodnień obsługowych dla naszych pacjentów, dzięki którym mogą łatwiej uzyskać pomoc. Wśród nich warto wspomnieć o rozszerzeniu możliwości pobrania hasła do serwisu Medicover OnLine bez konieczności wizyty w placówce, czy udostępnieniu możliwości korzystania z porad telemedycznych pacjentom Medicover na co dzień korzystającym z usług naszych placówek współpracujących.

Pacjenci doceniają nasze starania, co widać z przeprowadzanych regularnie ankiet satysfakcji. W okresie epidemii, czyli od marca do sierpnia 2020 roku poziom pozytywnych ocen utrzymywał się na wysokim poziomie: NPS, czyli ocena zadowolenia z usługi i chęć jej polecenia innym, po wizycie/teleporadzie średnio wynosił 75, co nas bardzo cieszy.

Przeczytaj teraz

Utrzymaliśmy ciągłość opieki

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 31.07.2020

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med

W sytuacji kryzysowej trzeba bazować na posiadanej wiedzy i podejmować odważne decyzje. Takie chwile pokazują, jak ważni są ludzie, którymi się otaczamy, i zaufanie, jakim się darzymy. W ostatnich miesiącach zespół Lux Med wykonał ogromną pracę, aby w czasie epidemii zapewnić pacjentom nieprzerwany dostęp do opieki medycznej.

Priorytetem było i nadal jest zapewnienie bezpieczeństwa chorych i personelu. To, co stanowiło dla nas punkt przełomowy, to wdrożenie nowego modelu opieki.

Pomimo obecnego luzowania obostrzeń, wcale nie jest tak, że widać już koniec pandemii. Wręcz przeciwnie, wszyscy chcemy być przygotowani na wypadek, gdyby czarny scenariusz miał się spełnić. Na pewno jeszcze przez długi czas pozostanie z nami bardzo wysoki rygor epidemiologiczny.

Wprowadziliśmy też nowe procedury i stale je udoskonalamy. Wiele z nich już z nami zostanie, jak na przykład triage medyczny. Wartość w czasie pandemii pokazały rozwiązania z obszaru e-zdrowia. Następuje rozwój narzędzi do zdalnego monitorowania stanu zdrowia i diagnostyki pacjenta. Najważniejsza pozostaje jednak edukacja, ciągłe budowanie świadomości i wskazywanie odpowiednich wzorców zachowania.

Czytaj także: Lux Med wprowadza nowe rozwiązania w opiece medycznej>>>

Na początku wyzwaniem była skala i czas, w jakim zmiany musiały zostać wdrożone. W najbardziej newralgicznym momencie około 75 procent naszych placówek działało w trybie zdalnym – telemedycznym. Dzisiaj to około 35 procent i myślę, że około 30 procent zostanie z nami na dłużej.  By sprostać zapotrzebowaniu na poradę zdalną, delegowaliśmy kolejne grupy lekarzy do pracy w tym kanale. Dzięki temu pacjenci Lux Med mogą skorzystać z konsultacji lekarskich blisko 40 specjalizacji.

Oczywiście wiele obszarów naszej działalności kryzys dotknął w sposób szczególny. Myślę tu chociażby o stomatologii, diagnostyce obrazowej czy usługach fee-for-service. Z drugiej strony zadbaliśmy o grupy pacjentów wymagających szczególnej ochrony. Dzięki zdecydowanym krokom nasi pacjenci mogli cały czas korzystać ze świadczeń, na przykład oferowanych przez szpitale onkologiczne. Wydzieliliśmy placówki i punkty pobrań dla kobiet w ciąży. Wprowadziliśmy też triage, czyli wstępny wywiad medyczny dzięki czemu pacjenci mogli kontaktować się z placówkami medycznymi, uzyskując niezbędną pomoc również stacjonarnie.

Pomimo własnych trudności nie pozostaliśmy obojętni na to, co dzieje się obok. Przekazaliśmy środki ochrony dla publicznych szpitali, przychodni i domów opieki. Pomagamy też osobom, które tracą pracę z powodu epidemii i tym samym nasz abonament zdrowotny. Oferujemy im kilka miesięcy bezpłatnej pomocy medycznej w ramach tzw. „Pakietu Pomoc”. Skorzystało z niego już kilkaset osób. Dzieląc się wiedzą, przygotowaliśmy też niezbędnik dla pracodawców z wytycznymi dotyczącymi bezpiecznego powrotu do pracy. Sporządziliśmy też poradniki na temat procedur bezpieczeństwa w placówkach medycznych.

Czytaj także: Lux Med: nieodpłatne pakiety opieki dla osób, które straciły pracę>>>

W tak trudnym czasie, jakim jest epidemia koronawirusa , badany przez nas regularnie poziom satysfakcji pacjentów wzrósł o ponad 20 punktów i osiągnął nie notowany dotychczas w Grupie Lux Med poziom. Pacjenci widzą nasz wysiłek i go doceniają.

Przeczytaj teraz
Porno Gratuit Porno Français Adulte XXX Brazzers Porn College Girls Film érotique Hard Porn Inceste Famille Porno Japonais Asiatique Jeunes Filles Porno Latin Brown Femmes Porn Mobile Porn Russe Porn Stars Porno Arabe Turc Porno caché Porno de qualité HD Porno Gratuit Porno Mature de Milf Porno Noir Regarder Porn Relations Lesbiennes Secrétaire de Bureau Porn Sexe en Groupe Sexe Gay Sexe Oral Vidéo Amateur Vidéo Anal