Bierzemy odpowiedzialność za zdrowie pacjentów

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 23.03.2020

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med

Działam w biznesie od niemal 30 lat, jednak sytuacja w której znajdujemy się w ostatnich dniach nie przypomina niczego, co widzieliśmy wcześniej. To pierwsza, i miejmy nadzieję ostatnia taka pandemia w naszym życiu.

Na zagrożenia płynące z pandemii koronawirusa patrzę z perspektywy naszej Grupy zarówno jako podmiotu gospodarczego, jak i świadczeniodawcy w najważniejszym obszarze – ludzkiego życia i zdrowia.

Trudność w ocenie wpływu koronawirusa na gospodarkę polega między innymi na tym, że jednocześnie dotyka on strony popytowej oraz podażowej. Ryzyko dotyczy wielu branż i wielu sektorów. Efekty widzimy teraz, ale mogą być też odczuwalne w dłuższej perspektywie.

Paraliż aktywności ludzkiej – z punktu widzenia walki z wirusem – jest dobry, ale skutki uboczne dla gospodarki są bardzo złe. Część pracodawców traci stabilność, niektórzy poddostawcy przestają płacić swoim wykonawcom – to będzie miało wpływ na nas wszystkich.

Niepewność. To słowo, które towarzyszy każdemu z nas w ostatnich dniach. Nigdy nie doświadczyliśmy takiej sytuacji. Nie wiemy, kiedy zakończy się pandemia. Wiemy, że lęk będzie narastał. Będzie też znacząco więcej zachorowań.

Grupa Lux Med jest liderem prywatnej opieki medycznej w Polsce. Bierzemy i będziemy brać odpowiedzialność za zdrowie naszych pacjentów.

By zapewnić najwyższe bezpieczeństwo, w ostatnich dniach wykonaliśmy gigantyczną pracę, by transformować naszą firmę w kierunku zapewnienia pełnej ciągłości działania i świadczenia usług nie tylko dziś, ale także w trudnych najbliższych miesiącach.

Czytaj także: Pandemia pokazuje, co jest ważne w ochronie zdrowia>>>

Dziś z dumą mogę powiedzieć, że dla pełnego bezpieczeństwa pacjentów i pracowników Lux Med wprowadza Nowy Model Opieki. Dzięki tym zmianom nasi pacjenci mają możliwość zrealizowania usług w trzech różnych formach konsultacji z lekarzem: porady telemedycznej, konsultacji online i wizyty w placówce. Od 23 marca 2020 ponad 20 procent placówek ambulatoryjnych Lux Med będzie świadczyć wyłącznie porady telemedyczne. Ich liczbę będziemy systematycznie dostosowywać do potrzeb pacjentów.

Zgodnie w wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia i Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób wprowadzamy też triage, czyli wstępny wywiad medyczny we wszystkich kanałach kontaktu pacjenta i pracownika. Celem wywiadu jest jak najszybsze wychwycenie osób z grup ryzyka i przekierowanie ich na odpowiednią ścieżkę medyczną.

Jesteśmy ludźmi, mamy prawo do strachu o siebie i najbliższych. Porady telemedyczne, które realizujemy w Lux Med bezpośrednio odpowiadają na troski pacjentów. O tym, jak bardzo ta usługa jest potrzebna, niech świadczy fakt, że dziś 80 procent wizyt realizowanych przez pacjentów to wizyty telemedyczne.

„Słuchamy i dbamy o każdego pacjenta” – to pierwsze słowa wizji działania Lux Med, którą realizujemy, i zgodnie z nią, nie zostawimy żadnego pacjenta bez pełnego wsparcia.

Przeczytaj teraz

Rok w branży medycznej pod znakiem cyfryzacji

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 29.01.2020

Artur Białkowski, członek zarządu,  dyrektor zarządzający ds. usług biznesowych Medicover

Rok 2019 w branży opieki medycznej stał pod znakiem cyfryzacji. W systemie publicznym pacjenci uzyskali dostęp do e-recepty, e-skierowania oraz możliwość korzystania z Internetowego Konta Pacjenta. To kierunek, który trafnie odzwierciedla współczesne potrzeby pacjentów i ich sposób korzystania z opieki medycznej. Taki wniosek płynie również z naszych doświadczeń i skali wykorzystania narzędzi zdalnych w Medicover.

Tylko w roku 2019 odnotowaliśmy blisko 3 miliony porad i usług telemedycznych. Lekarze Medicover wystawili ponad 1,3 miliona e-recept. Pacjenci coraz częściej decydują się na e-wizyty w formie rozmowy telefonicznej lub czatu online. Co więcej, aż 87 procent z nich deklaruje, że taki rodzaj kontaktu z lekarzem jest łatwy i intuicyjny, a 75 procent zauważa, że w ten sposób udało się rozwiązać problem zdrowotny lub skrócić czas jego rozwiązania.

Skuteczność usług zdalnych w opiece zdrowotnej zauważamy szczególnie w obszarze chorób przewlekłych i kontynuacji leczenia. Z perspektywy wyzwań, z którymi obecnie  mierzy się rynek opieki zdrowotnej, rozwiązania zdalne mają ogromne znaczenie, ponieważ w znaczący sposób zwiększają dostęp do usług medycznych.

Aby ułatwić naszym pacjentom korzystanie z telemedycyny w grudniu 2019 roku, jako pierwsza prywatna firma medyczna, wdrożyliśmy usługę mojeID.  Rozwiązanie pozwala na szybkie i bezpieczne logowanie do portalu pacjenta Medicover OnLine dzięki autoryzacji poprzez bankowość elektroniczną. Do tej pory uzyskanie dostępu portalu wymagało osobistego odwiedzenia centrum medycznego, dziś pacjenci mogą zrobić to w kilka minut, zdalnie, z dowolnego miejsca na ziemi.

Czytaj także: Rok, w którym „zdrowie” odmieniano przez wszystkie przypadki>>>

Z naszej perspektywy coraz większego znaczenia nabiera również kształtowanie modelu opieki zdrowotnej, w taki sposób, by odpowiadał na realne potrzeby medyczne pacjentów oraz wspierał ich w prowadzeniu zdrowego stylu życia. Nasze doświadczenia pokazują, że takie podejście pomaga nie tylko zapewniać najlepszą jakość leczenia, ale również zapobiegać rozwojowi wielu chorób i utrzymać pacjentów w dobrym zdrowiu.

Z danych medycznych Medicover wynika na przykład, że jedną z najczęstszych przypadłości, z którą mierzą się pacjenci, są bóle pleców. Problem ten dotyczy blisko 30 procent osób – najczęściej pracowników biurowych, kierowców, osób zatrudnionych na stanowiskach produkcyjnych, sprzedażowych oraz obsłudze klienta. Dlatego w naszych centrach medycznych uruchomiliśmy Poradnie Bólu Pleców i Poradnie Układu Ruchu, w których pacjenci uzyskują profesjonalną pomoc fizjoterapeuty i rekomendacje dla dalszego postępowania.

W zakresie profilaktyki zdrowotnej ważnym aspektem jest aktywność fizyczna. Uprawienie sportu wpływa na lepsze samopoczucie i stan zdrowia, lepszą jakość snu, utrzymanie prawidłowej masy ciała – a w efekcie na niższą absencję chorobową.

Dlatego jako Medicover planujemy dalsze inwestycje na rynku benefitów pozapłacowych – w tym pakietów sportowych. Obecnie, wspólnie z należącym do nas OK System,  zachęcamy pracodawców, aby w ofercie dla swoich pracowników uwzględniali aktywności sportowe. Obserwujemy, że firmy coraz częściej zdają sobie sprawę, że benefity pozapłacowe to nie tylko ważny argument w zmaganiach o pracowników. To również inwestycja, która przynosi wymierne korzyści w zakresie efektywności pracownika i całej firmy.

Przeczytaj teraz

E-zdrowie przedefiniowuje pojęcie opieki medycznej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2020

Michał Rybak, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych Grupy Lux Med

Dziś nie musimy w każdym przypadku widzieć się z lekarzem, żeby otrzymać świadczenie zdrowotne. Co więcej, nie musimy nawet wychodzić z domu. Czy to już rewolucja?

Dziś cyfryzacja w opiece zdrowotnej wrzuca drugi bieg. W Lux Med na przełomie roku świętowaliśmy 1 000 000 udzielonych porad telemedycznych i ponad 2 000 000 wystawionych e-recept. Już 50 procent naszych pacjentów umawia się na wizytę przez Portal Pacjenta.

Projektowane przez nas e-rozwiązania dobrze uzupełniają tradycyjne świadczone usługi, ale także wnoszą dotychczas nieznane. Zwiększają dostępność do świadczeń, poprawiają skuteczność leczenia i pozwalają zaoszczędzić czas – tak pacjenta, jak i personelu medycznego.

Czytaj także: W prywatnych podmiotach funkcjonują wirtualne przychodnie>>>

Dziś zamiast wizyty w centrum medycznym po kolejną receptę, można ją wygodnie zamówić i odebrać za pośrednictwem Portalu Pacjenta. Konsultacja ze specjalistą jest możliwa z poziomu własnego smartphona – w formie videoczatu, e-czatu lub porady telefonicznej. Nie trzeba też osobiście odbierać opisów badań laboratoryjnych lub diagnostyki obrazowej, gdyż te są dostępne on-line. To samo dotyczy całej historii leczenia.

W przypadku wątpliwości po wizycie, zawsze można skorzystać z funkcji Zapytaj Lekarza, czyli zadać pytanie za pośrednictwem Portalu Pacjenta. Informatyzujemy też medycynę pracy, która obejmuje już między innymi e-skierowania i umówienia.

Trzeba jednak powiedzieć, że e-rozwiązania powinny być nie tylko gadżetami usługowymi. Powinny stanowić cześć całej gamy usług i informacji otaczających opieką pacjenta. Do szerokiej rewolucji jeszcze nie tak szybko, ale co może być zaskakujące, najbardziej gotowi na nią mogą być obecnie pacjenci.

Przeczytaj teraz

Otwieramy się na nowe rynki

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 17.01.2020

Prof. dr n. med. Jakub Swadźba, prezes spółki Diagnostyka sp. z o.o.

Możemy mówić o kilku płaszczyznach, na których Diagnostyka zamknęła rok 2019 z sukcesem. Krokiem milowym było otwarcie się na rynki zagraniczne, co pozwoliło na umocnienie naszej marki, rozwój potencjału naukowego i technologicznego, ale i nawiązanie nowych relacji z partnerami biznesowymi.

Na gruncie krajowym intensyfikujemy prace związane z budową warszawskiego obiektu z usługami laboratoryjnymi, biurowymi i medycznymi o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych. Będzie to wizytówka naszej spółki, która za parę lat znowu ma być dwa razy większa niż dzisiaj.

Nie bez znaczenia dla profilaktyki zdrowia naszych pacjentów było przede wszystkim otwarcie kilku nowoczesnych laboratoriów w dużych aglomeracjach miejskich, takich jak Katowice, Radom czy Zielona Góra. Są to kompleksy budynków, w których realizujemy szerokie spektrum badań zlecanych przez naszych klientów z prawie 3-tysięcznej puli możliwych oznaczeń.

Wzmocniliśmy też naszą ogólnopolską sieć nowymi lokalizacjami punktów pobrań, osiągając liczbę 1000 miejsc, w których pacjenci mogą zlecić badania genetyczne, histopatologiczne oraz mikrobiologiczne. W roku 2020 powstanie około 50 nowych, ale zweryfikujemy także te lokalizacje, w których utrzymywanie punktów pobrań byłoby nadal rentowne.

Jednocześnie prognozujemy wzrost liczby przeprowadzanych przez nas badań – o kilkanaście procent rocznie.

Cieszymy się również z wyróżnienia, jakie otrzymaliśmy na Gali Finałowej EY Przedsiębiorca roku 2019. Nagroda specjalna za stworzenie największej sieci laboratorium medycznych w Polsce, jest dla nas także motywacją, by działać jeszcze sprawniej i z pełną świadomością potencjału, jaki posiada nowoczesna diagnostyka laboratoryjna.

Czytaj na ten temat: Jakub Swadźba wyróżniony Nagrodą Specjalną w Konkursie EY Przedsiębiorca Roku 2019>>>

Nasza perspektywa na najbliższe lata to inwestycje w rozwój badań genetycznych, ale nie tylko. Diagnostyka jako współudziałowiec pięciu dużych spółek zajmujących się szerokim spectrum badań genetycznych i spersonalizowaną medycyną, już dziś umożliwia pacjentom dostęp do najwcześniejszej terapii, także tej onkologicznej czy badań DNA płodu na podstawie próbki krwi matki.

Innym obszarem naszego zainteresowania jest rozwój startupów w medycynie. Przykładem jest tu młoda spółka GenXone, która wykonuje badania najnowocześniejszą technologią nanoporów. Ogólnie tłumacząc ten proces, możemy powiedzieć, że w jego efekcie poznajemy skład wszystkich bakterii jelitowych pacjenta, które mogą mieć wpływ na wystąpienie wielu chorób, takich jak choroba  Alzheimera, czy zaburzeń zaliczanych do spectrum autyzmu.

Kolejną płaszczyzną, na której Diagnostyka rozwija się, jest cyfryzacja medycyny. Potencjał tego sektora polega na wykorzystaniu wszelkich zbiorów danych i powiązaniu ich ze zmechanizowanymi algorytmami uczenia się, aby opracować jak najbardziej precyzyjną diagnozę pacjenta.

Rozwiązania te oparte na sztucznej inteligencji pomagają zatem ogarnąć skomplikowaną materię wzajemnych zależności pomiędzy różnymi badaniami i służą ich interpretacji. Dopełnieniem tej technologii zautomatyzowanej diagnozy „stanu pacjenta” byłaby sieć tzw. chatboot’ów. Urządzenia pozwoliłyby pacjentom na konsultację wyników badań laboratoryjnych, dzięki czemu pacjenci łatwiej przyjęliby ich znaczenie kliniczne. Już dziś pacjenci mogą zdalnie – przez platformę internetową – umawiać się na pobranie materiału do badań w swoim domu lub biurze w 10. największych miastach w Polsce. A to dopiero początek rozwoju telemedycyny w służbie zdrowia naszych pacjentów.

Czytaj także: Rynek usług medycznych jest wymagający>>>

Przeczytaj teraz

Wizja V: wchodzimy w nowy obszar działalności medycznej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 16.01.2020

Michał Bielecki, prezes spółki Wizja V

W roku 2020 wchodzimy w nowy obszar działalności, dotyczący udzielania świadczeń medycznych. W związku z tym planujemy otwarcie specjalistycznej przychodni w Łodzi.

Rozwijamy także sieć pracowni diagnostycznych. Nowa pracownia zostanie uruchomiona w szpitalu w Lęborku, gdzie wygraliśmy przetarg na jej prowadzenie. Będzie to już siódma nasza pracownia rezonansu magnetycznego.

Prowadzimy także 11 pracowni tomografii komputerowej, które w roku 2019 zwiększyły znacząco liczbę oferowanych badań. Związane to było przede wszystkich ze zniesieniem limitów Narodowego Funduszu Zdrowia na badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.

Nasze pracownie miały dużo większe możliwości w porównaniu do limitów, jakie narzucał nam NFZ. Obecnie w każdej pracowni wykonujemy średnio 800-900 badań rezonansu magnetycznego miesięcznie.

Wygraliśmy także kilka konkursów ogłoszonych przez NFZ na świadczenia w zakresie diagnostyki obrazowej, dotyczą one między innymi pracowni w Łodzi i Ostrowi Mazowieckiej.

W roku 2019 roku wprowadziliśmy też roboczy brand WizjaMED, co miało związek z uruchomieniem nowej pracowni rezonansu magnetycznego, zlokalizowanej w Łodzi. Tam właśnie planujemy w roku 2020 otworzyć specjalistyczną przychodnię.

Czytaj także: WizjaMED: od lipca kontrakt na badania RM w Łodzi>>>

Wizja V Diagnostyka Medyczna z Łodzi działa od 2007 (najpierw jako Fantom sp. z o.o.) Spółka prowadzi 15 pracowni diagnostycznych, które działają w województwach: łódzkim, mazowieckim, śląskim, dolnośląskim, pomorskim oraz wielkopolskim. Pracownie znajdują się w Łasku, Kartuzach, Skierniewicach, Łodzi, Ostrowi Mazowieckiej, Wrześni, Płocku, Trzebnicy, Tuszynie, Wilkowicach-Bystrej, Wyszkowie oraz w Żyrardowie. Ostatnia została otwarta w 2017 roku w Pabianickim Centrum Medycznym.

Pracownie udzielają świadczeń pacjentom w zakresie tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Współpracują z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz wykonują badania komercyjne.

Przeczytaj teraz

Droga do sukcesu to droga przez innowacje

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 16.01.2020

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med

Postawienie na innowacyjność to dla firmy zmiana kulturowa, a dopiero później organizacyjna. W Lux Med angażujemy w twórcze procesy pracowników na wszystkich szczeblach i etapach. To bardzo ważne – dajemy w ten sposób możliwość wpływu na firmę, a przy okazji dzielenia się wiedzą, budujemy innowacyjny i zaangażowany zespół.

Aby innowacje mogły zaistnieć, potrzebna jest zmiana sposobu myślenia o firmie. Utarte przez lata schematy działania, zdominowane często przez rozbudowane procedury i skomplikowane narzędzia, coraz rzadziej sprawdzają się w czasach, w których klienci oczekują indywidualnego podejścia i fachowej obsługi – tu i teraz. Zwinność, ludzie, współpraca, technologie – to na tych czterech filarach budowane są dziś nowoczesne organizacje, zdolne dotrzymać kroku dynamice zmieniającego się świata.

Kluczem do sukcesu jest stworzenie kultury organizacyjnej, która sprzyja nieschematycznemu myśleniu, promuje odwagę decyzyjną i wykazuje otwartość na zgłaszane przez ludzi inicjatywy. To musi być kultura, w której jest również miejsce na popełnianie błędów. Bliska tej filozofii zarządzania jest metodologia Lean, którą obecnie wdrażamy, a która pomóc ma nam w lepszej organizacji procesów i eliminacji działań, które z perspektywy pacjenta nie wnoszą dodatkowej wartości.

W Lux Med każdy może zgłosić pomysł na innowację. Wszystkie wspierane przez nas projekty są skupione na pacjencie i jego doświadczeniach. Mają pomóc przede wszystkim poprawiać skuteczność leczenia, zwiększać komfort pacjenta oraz jego bezpieczeństwo. Pomysły omawiamy i projektujemy w zespołach, w ramach domen tematycznych – na przykład pomysły medyczne czy obsługowe. Szeroko współpracujemy też ze startup’ami w ramach programów akceleracji. Wkrótce otworzymy też Centrum Innowacji, w którym wspólne z pacjentami i naszymi personelem medycznym testować będziemy nowe rozwiązania.

Wizja rozwoju Lux Med znajduje odzwierciedlenie w strategii Connected Health, której celem jest dostarczanie opieki zdrowotnej pacjentowi niezależnie od miejsca i czasu. Chcemy angażować pacjentów w proces leczenia i wychodzić poza stacjonarne placówki wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Nowoczesne technologie są dziś na wyciągnięcie ręki – to fakt. W tym wszystkim należy jednak pamiętać, że samo wprowadzenie na rynek innowacyjnego rozwiązań nie wystarczy, gdyż trzeba jeszcze umieć je efektywnie wbudować w ścieżkę pacjenta.

Innowacje pozwalają nam również mierzyć się z problemami, przed którymi stoi dziś cała branża, jak chociażby brak specjalistów medycznych. Przy dzisiejszych niedoborach kadr, ilość zadań do automatyzacji jest ogromna. Stworzenie nowoczesnego i przyjaznego środowiska pracy dla lekarzy i pielęgniarek to priorytet i swoisty must-have dla firm działających w zdrowiu na taką skalę jak nasza.

Czytaj także: Prywatne placówki to pionierzy innowacji w medycynie>>>

Cyfryzacja pomaga też w lepszym zarządzaniu dostępnością do lekarzy, oferując między innymi coraz szersze świadczenia zdrowotne w ramach telekonsultacji. Można dziś chociażby zdalnie diagnozować i monitorować stan zdrowia, czego dobrym przykładem jest teleradiologia.

W 2019 roku uruchomiliśmy mobilny gabinet telemedyczny, który doskonale sprawdza się w przypadku badań profilaktycznych a przed kilkoma dniami rozpoczęliśmy pilotaż technologii DenToGo. Rozwiązanie to umożliwia zdalną ocenę stanu zdrowia i higieny jamy ustnej przy pomocy smartfona wyposażonego w aparat z dedykowaną aplikacją, sprzężoną z chmurą danych i działającym w niej algorytmem sztucznej inteligencji. AI coraz odważniej wchodzi do medycyny i my również podążamy w tym kierunku. Pracujemy nad Portalem Pacjenta 2.0., który docelowo przyjmie rolę inteligentnego, współpracującego z pacjentem asystenta zdrowotnego.

Dziś ponad milion pacjentów Lux Med ma dostęp do naszych kanałów online. Mogą między innymi szybko i wygodnie umówić się lub odwołać wizytę, odebrać i skonsultować wyniki badań, zamówić i odebrać e-receptę na lek na kontynuację leczenia. Pracujemy nad nowymi udogodnieniami, takimi jak na przykład internetowy triag medyczny, który pozwoli rozwiązywać niektóre problemy „po drodze” i dużo szybciej.

Rozwiązania wprowadzamy i udostępniamy etapami, dając pacjentom czas na zapoznanie się z nimi i podzielenie się informacją zwrotną. To bardzo ważne, by słuchać pacjentów i się dla nich stale zmieniać.

Lux Med to firma z wizją. Chcemy być organizacją, która nie tylko nadąża za zmieniającym się światem, ale też kształtuje tę rzeczywistość. Wiem, że taką firmą dziś jesteśmy. Słuchamy i dbamy o każdego pacjenta, otaczamy pełną i nowoczesną opieką, wspieramy profilaktykę oraz zapewniamy skuteczne i dopasowane do potrzeb leczenie.

Przeczytaj teraz

Rozwijamy usługi w zakresie psychologii i psychiatrii

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 21.12.2019

Marek Kubicki, członek zarządu Centrum Medyczne Damiana

Centrum Medyczne Damiana sukcesywnie rozwija ofertę świadczeń medycznych dotyczących psychologii i psychiatrii. Dziedziny te są przedmiotem naszego zainteresowania z wielu względów. Jeden z nich to fakt, że tym tematem interesują się pacjenci.

Obserwujemy, że rośnie zarówno świadomość, jak i potrzeby pacjentów w zakresie zdrowia psychicznego. Po drugie – jest to jeden z nielicznych segmentów rynku, który wciąż pozostaje rozdrobniony i w niewielkim stopniu zagospodarowane przez duże podmioty medyczne.

Kolejny powodem jest to,  że Centrum Medyczne Damiana specjalizuje się w usługach dla klientów indywidualnych, a psychologia i psychiatra pomimo niewielkiego elementu abonamentowego jest typową usługą pełnopłatną, gdzie pacjent szuka opieki u wysokiej klasy specjalisty i w większości wypadków płaci za to z własnej kieszeni.

To wszystko sprawia, że rozwijamy usługi w zakresie psychologii i psychiatrii. W roku 2019 otworzyliśmy dwie nowe poradnie zdrowia psychicznego w Warszawie – przy ulicy Nowolipie oraz przy ulicy Racławickiej. Uruchomiliśmy także infolinię, za pomocą której  pacjenci mogą otrzymać pomoc z zakresu psychologii i psychiatrii.

Mamy plany dotyczące otwierania kolejnych poradni oferujących usługi w zakresie zdrowia psychicznego, także poprzez akwizycję, prowadzimy w tej sprawie rozmowy. Z pewnością nie zakończyliśmy jeszcze naszych planów rozwoju w tym zakresie.

Czytaj także: Centrum Medyczne Damiana: nowa poradnia zdrowia psychicznego w Warszawie>>>

 

Przeczytaj teraz

Higienistka stomatologiczna – ważny członek zespołu stomatologicznego

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 20.11.2019

Alicja Chowaniec-Prażuch dyrektor Stomatologii Lux Med sp. z o. o.

Profesjonalnie przygotowania higienistka stomatologiczna, ściśle współpracująca z lekarzem dentystą, jest ważnym członkiem zespołu stomatologicznego. Realizowane przez nią zadania dają nie tylko pozytywny efekt terapeutyczny, ale także przyczyniają się do realizacji celów ekonomicznych.

W gabinetach stomatologicznych Grupy Lux Med pracuje około sto higienistek. Wszystkie posiadają wymagane prawem wykształcenie uprawniające je do samodzielnego przeprowadzania zabiegów higienizacyjnych.

Mniej więcej połowa higienistek łączy z tą funkcją także inne zadania, najczęściej asystentek. Zwykle są to osoby współpracujące ze specjalistami na przykład z endodontą czy ortodontą.

Takie łączenie funkcji to najczęściej wynik zainteresowań samych higienistek, ale także chęć pewnego zabezpieczenia się na wypadek, gdyby okazało się, że zapotrzebowanie na ich usługi będzie znacznie mniejsze od podaży.

Czytaj także: Warszawa: kolejna placówka Lux Med Stomatologia>>>

Wydaje się, że nie zawsze higienistki doceniają swoją rolę, zbyt nisko oceniając swoje kompetencje. Tymczasem w niektórych krajach unijnych funkcjonują nawet samodzielne gabinety otwierane przez higienistki stomatologiczne, świadczące usługi higienizacyjne.

Higienistki, mimo że pełnią ważną funkcję, często są niedoceniane także przez pacjentów, z których wielu woli, aby zabiegi higienizacyjne wykonywał u nich lekarz. Ważnym zadaniem jest więc edukacja w tym zakresie i przekonanie pacjentów, że higienistki to osoby profesjonalnie przygotowane do swojego zawodu i że warto im zaufać.

Zmian wymaga system kształcenia przedstawicielek tego zawodu. Powinny zostać przyjęte jasne zasady weryfikacji dyplomów świadczących o ukończeniu nauki w szkołach policealnych.

W Grupie Lux Med od dwóch lat prowadzimy cykliczne szkolenia dla higienistek, wdrażając w ten sposób najnowsze rozwiązania z dziedziny profilaktyki stomatologicznej oraz standaryzujemy procedury higienizacyjne.

W związku z rozwojem i nowymi otwarciami placówek Lux Med Stomatologii, cały czas zwiększamy też liczbę zatrudnionych higienistek stomatologicznych w ramach naszej Grupy.

Przeczytaj teraz

Lean Management sposobem na niedobór lekarzy i pielęgniarek

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 12.11.2019

Mirosław Suszek,

Dyrektor Pionu Opieki Ambulatoryjnej w Lux Med

Największym wyzwaniem branży medycznej w Polsce jest poważny niedobór lekarzy i pielęgniarek, który powoduje znaczny wzrost kosztów medycznych. Wierzę, że metodologia Lean pomoże nam poradzić sobie z tym wyzwaniem dzięki lepszej organizacji procesów dostarczania opieki i eliminację czynności, które nie wnoszą wartości z perspektywy pacjentów.

Plusem tej metody jest także rozwój kompetencji pracowników oraz danie im możliwości większego wpływu na sposób wykonywania pracy, pozytywnie wpłynie na ich satysfakcję. Na pewno skorzystają też pacjenci, gdyż wszystko co robimy, robimy z myślą o nich.

Organizacja Clear (http://clear.berkeley.edu), która zajmuje się badaniem Lean Healthcare definiuje Lean Management jako kulturę, która umożliwia kreowanie systemu zarządzania eliminującego niepotrzebne koszty i rozwiązującego problemy dzięki tworzeniu standardów pracy opartych na naukowych metodach. („The development of a culture that enables an overall management system to create value for customers by eliminating waste and solves problems through the daily application of the scientific method in creating standard work.”)

Kulturę ciągłego doskonalenia najlepiej budować przez tworzenie odpowiednich zasad i wynikających z nich oczekiwanych zachowań wszystkich pracowników. Bardzo ważna jest też inwestycja w rozwój kompetencji ludzi i przekazanie im uprawnień do działania. Szczególną rolę pełnią liderzy, bez ich pełnego zaangażowania transformacja Lean jest niemożliwa.

W Lux Med rozpoczęliśmy transformację Lean naszych placówek ambulatoryjnych w maju 2019 od wdrożenia tego sytemu w dwóch centrach, gdzie uczymy się i testujemy różne rozwiązania.

Codziennie odbywają się krótkie spotkania, tzw. odprawki, podczas których omawiane są bieżące wyniki oraz podczas których pracownicy mogą zgłaszać problemy. Zespoły wykonują obserwacje, robią pomiary, wizualizacje procesów i szukają możliwości usprawnień. Szczególną uwagę zwracamy na procesy medycyny pracy, gdyż usługi te stanowią podstawowy element naszej oferty dla firm.

Czytaj także: Lux Med wprowadza Lean Management>>>

We wrześniu 2019 uruchomiliśmy Akademię Lean, na której nasi dyrektorzy poznają narzędzia Lean. Korzystamy z pomocy konsultantów. Niedługo odwiedzi nas też doświadczony ekspert z Catalysis. Jesteśmy na samym początku drogi. Myślę, że transformacja wszystkich 150 placówek zajmie nam dwa lata.

LM jest najbardziej popularny w USA, gdzie około 70 procent szpitali korzysta z tej metodologii. Według badania wykonanego przez Profesora Stephen M. Shortell „The Lean Management System and Hospital Performance”, Lean pozytywnie wpływa na wyniki szpitali w zakresie jakości medycznej, satysfakcji pacjentów i kosztów opieki.

Interesującym przykładem jest Model Doskonalenia Cleveland Clinic (52 tysięcy pracowników; przychody 8,2 mld USD). W modelu są cztery kluczowe zasady: 1. Spójność z Celami Strategicznymi, 2. Zarządzanie Wizualne, 3. Skuteczne Rozwiązywanie Problemów i 4. Standardy.

Dla każdej z czterech zasad określone są zachowania pracowników, począwszy od zarządu firmy do pracowników, którzy bezpośrednio dostarczają opiekę pacjentom. W modelu wymienione są również stosowane narzędzia Lean.

Na przykład zachowania kadry kierowniczej realizujące zasadę Skuteczne Rozwiązywanie Problemów są następujące: wspieraj rozwój umiejętności zespołowego rozwiązywania problemów, koncentruj wysiłki zespołu na problemach, które mają największe znaczenie, zadawaj pytania, które zachęcają pracowników do poszukiwania przyczyn źródłowych problemów, zachęcaj do eksperymentów oraz twórz atmosferę, w której pracownicy nie będą obawiać się zgłaszać problemy. Narzędzia Lean stosowane przy tej zasadzie to: JDI, RCA, PDCA, A3, Kaizen Cards.

Szacuje się, że obecnie na świecie jest około 2500 firm medycznych, które korzystają z Lean Management.

Przeczytaj teraz

Rynek usług medycznych jest wymagający

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 12.11.2019

Prof. dr hab. n. med. Jakub Swadźba, , prezes spółki Diagnostyka sp. z o.o., członek zarządu Pracodawców  Medycyny Prywatnej

Rynek usług medycznych ciągle rośnie i jest bardzo wymagający, co determinuje nasze inwestycje ukierunkowane na innowacyjne rozwiązania i umożliwienie pacjentom dostępu do nich, ale również na zapewnienie stałego źródła wyspecjalizowanej kadry medycznej.

Stale monitorujemy rynek usług medycznych i staramy się dostosować do jego dynamicznie zmieniającego się otoczenia. W ramach Związku Pracodawców Medycyny Prywatnej podejmujemy równocześnie dialog o przyszłości sektora prywatnego na rynku polskich usług medycznych. Współpracujemy z placówkami medycznymi, realizując projekty badawcze, wspieramy rozwój startupów i kształcimy przyszłą kadrę specjalistów. Liczę, że nasz wysiłek w budowanie kadry młodych diagnostów będzie w niedługiej przyszłości profitował równowagą na rynku pracy.

Jednym z największych wyzwań, przed jakimi stoimy, jest zapewnienie odpowiedniej liczby specjalistów – analityków medycznych. W kraju narasta problem zastępowalności pokoleń w zawodach medycznych. Dlatego powinniśmy zintensyfikować działania mające na celu niwelowanie deficytów w tym obszarze. Obecnie, przy puli nowych osób wchodzących na rynek w stosunku do pracowników znajdujących się w wieku przedemerytalnym, nie jest to możliwe. Mamy nadzieję na dalszy stabilny rozwój usług i pozyskiwanie najlepszej kadry medycznej w kolejnych latach, chociaż jak wszyscy cierpimy w ostatnim czasie z powodu stałego jej niedoboru.

Czytaj także: Innowacje w zakresie badań genetycznych umożliwiają precyzyjną diagnostykę i leczenie>>>

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych reprezentuje najważniejszą grupę pracowników laboratoriów medycznych. Jako związek pracodawców medycyny prywatnej deklarujemy pełną współpracę i otwartość na rozmowy z przedstawicielami resortu czy instytucjami branżowymi. Mamy kilka pomysłów na „uzdrowienie” deficytu kadrowego. Działając wspólnie możemy zbudować stabilny rynek zarówno dla pracodawców i pracowników, ale i bazę atrakcyjnych ofert pracy dla przyszłej kadry diagnostów laboratoryjnych.

Diagnostyka laboratoryjna to ciągle rozwojowy sektor usług medycznych. Zgodnie z ostatnim raportem Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego o sytuacji zdrowotnej ludności Polski, społeczeństwo nasze należy do jednych z najszybciej starzejących się nacji w Europie.

Przy utrzymaniu tej dynamiki prognozuje się, iż w 2050 roku osoby w wieku powyżej 60 lat będą stanowić ponad 40 procent ogółu ludności. Dostępność usług zdrowotnych – w tym diagnostyki laboratoryjnej – jest i będzie zatem kluczowa. Zależy ona nie tylko od dużej liczby dostępnych punktów pobrań i sieci laboratoriów, choć jest to istotny parametr, który spółka Diagnostyka spełniła.

Powinniśmy jednak kontynuować działania na rzecz profilaktyki i zwiększenia świadomości znaczenia badań laboratoryjnych w leczeniu chorób cywilizacyjnych. Wyniki badań laboratoryjnych nadal stanowią podstawę właściwej diagnozy i leczenia pacjenta. Dopiero ta strategia, w połączeniu z nowoczesną technologią i bazą specjalistów medycyny laboratoryjnej zapewni bezpieczeństwo zdrowotne kolejnych pokoleń. Mimo widocznej poprawy na tle innych krajów europejskich, nadal wiele jeszcze do zrobienia przed nami.

Przeczytaj teraz

Duże laboratoria są przygotowane na wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 30.10.2019

Dr n. med. Tomasz Anyszek,
Pełnomocnik Zarządu ds. Medycyny Laboratoryjnej,
Diagnostyka sp. z o.o.

Większość dużych laboratoriów diagnostycznych jest przygotowana do wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej, ale problemem jest zbudowanie komunikacji pomiędzy systemami zlecającym badania i tymi, które ten wynik przekazują.

Nowe rozporządzenie, według którego wyniki i opisy badań diagnostycznych staną się elementem elektronicznej dokumentacji medycznej, wpisuje się w konsekwentne działania Ministerstwa Zdrowia mające na celu powszechne wdrożenie e-dokumentacji w ochronie zdrowia. Takie rozwiązania funkcjonują już z powodzeniem w wielu niepublicznych i publicznych jednostkach w Polsce, zarówno zlecających, jak i wykonujących badania.

Szczególnie przydatne i potrzebne są w one w jednostkach zlecających duże ilości badań, gdyż wtedy wdrożenie e-dokumentacji w sposób znamienny skraca czas potrzebny na dotarcie wyniku do zleceniodawcy i redukuje ryzyko potencjalnych błędów związanych z niepoprawnym odczytaniem danych z papierowego formularza skierowania lub papierowego formularza sprawozdania/wyniku.

Redukuje się także ryzyko incydentów ujawnienia danych poufnych (osobowych, medycznych) znajdujących się na skierowaniach papierowych, a dodatkowe korzyści to usprawnienie i skrócenie całego procesu wykonania badania poprzez eliminację uciążliwej fazy rejestracji zleceń w laboratorium z papierowych formularzy skierowań/zleceń, a także oszczędność papieru i redukcja ilości produkowanych odpadów.

Na temat nowego rozporządzenia czytaj: Wyniki i opisy badań diagnostycznych elementem elektronicznej dokumentacji medycznej>>>

Obecnie jednak ilość zleceń przesyłanych drogą elektroniczną w Polsce nie stanowi nawet połowy wszystkich zleceń kierowanych do laboratorium, chociaż są już jednostki, które w pełni przeszły na elektroniczny model zlecania i odbierania wyników.

Większość dużych laboratoriów i zleceniodawców jest przygotowana do wdrożenia e-dokumentacji, gdyż zarówno laboratoria, jak i zleceniodawcy, używają odpowiednich medycznych systemów informatycznych.

Technicznym problemem jest natomiast zbudowanie komunikacji pomiędzy systemem zlecającym badanie i odbierającym jego wynik (szpital, przychodnia), a systemem przyjmującym zlecenia i przekazującym wynik badania (LIS w laboratorium). Proces budowy kanału komunikacji wymaga zaangażowania zespołu informatycznego po obu stronach, aby przygotować bezpieczny kanał wymiany danych, najlepiej w oparciu o dedykowane protokoły np. HL7, ale także wymaga zaangażowania zespołu medycznego w celu uzgodnienia słowników badań laboratoryjnych jednoznacznie parujących nazwę i kod badania zleceniodawcy z nazwą i kodem badania laboratorium.

Oba te procesy mogą być czasochłonne i wymagać dodatkowych nakładów czasowych i finansowych (np. opłata licencyjna lub zbudowanie nowego modułu lub funkcjonalności użytkowanego systemu). Proces ten w małej skali nie jest wielkim wyzwaniem, ale na przykład w skali laboratorium współpracującego z kilkudziesięcioma podmiotami jest zadaniem złożonym i czas potrzebny na uruchomienie komunikacji z wszystkimi klientami musi być liczony w miesiącach.

Długi czas dedykowany przez ustawodawcę na dostosowanie się wszystkich podmiotów do nowych regulacji (półtora roku) wynika zapewne z kilku powodów. Po pierwsze nie wszystkie jednostki, szczególnie mniejsze tzn. zlecające bądź wykonujące mniej badań, są dostosowane infrastrukturalnie do nowych rozwiązań i muszą one mieć czas na przygotowanie budżetu i wdrożenie koniecznych zmian. Po drugie, duże laboratoria muszą mieć czas na zbudowanie komunikacji z wieloma klientami. A po trzecie zmiany dążące do pełnego wdrożenia e-dokumentacji w ochronie zdrowia w Polsce wymagają jeszcze aktualizacji niektórych przepisów bądź przygotowania nowych rozwiązań legislacyjnych, tak aby rozwiązania dotyczyły wszystkich obszarów i aspektów działalności leczniczej, a to może potrwać jeszcze nawet kilkanaście miesięcy.

Czytaj także: Telemedycyna – narzędzie do zarządzania zdrowiem>>>

Przeczytaj teraz

Chcemy działać na rzecz poprawy systemu ochrony zdrowia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 27.10.2019

Marcin Łukasiewicz, przewodniczący Forum Szpitali Pracodawców Medycyny Prywatnej

Chcemy prezentować jasne stanowisko szpitali prywatnych  w systemie ochrony zdrowia, a także brać aktywnych udział w procesach legislacyjnych, które dotyczą leczenia szpitalnego – mówi Marcin Łukasiewicz, przewodniczący Forum Szpitali, powołanego przez Pracodawców Medycyny Prywatnej.

Naszym celem jest bycie partnerem i podmiotem, który pomoże bezpośrednio w tworzeniu legislacji, tak aby stawała się ona lepsza i bardziej przyjazna. Obecnie bowiem obowiązujące regulacje powodują wiele problemów i sprawiają, że system jest mnie wydajny.

Chcemy, aby aktywna praca na rzecz legislacji przynosiła także korzyść szpitalom publicznym, które podobnie jak szpitale prywatne borykają się z wieloma problemami. Jednym z takich problemów jest na przykład brak kadry medycznej, dotykający całego rynku ochrony zdrowia. Szukamy rozwiązań, w jaki sposób ułatwić zatrudnianie lekarzy spoza Polski, co mogłoby w jakimś stopniu ten problem zmniejszyć.

Jednym z naszym celów jest także budowanie pozytywnego wizerunku prywatnych szpitali i obalanie mitów, chociażby takich jak ten, że szpitale te nie leczą kompleksowo, że koncentrują się tylko na niewielkim zakresie usług itp.

Czytaj także: Sektor prywatny, inwestując własne środki w szpitale, obniża koszty świadczeń>>>

Nie chcemy konkurować ze szpitalami publicznymi czy ich krytykować, ale chcemy być ich partnerami i wspólnie działać na rzecz poprawy całego systemu ochrony zdrowia.

Forum Szpitali tworzy spora grupa praktyków z doświadczeniem w zarządzaniu i nasz głos może być wartościowy dla płatnika publicznego oraz ustawodawcy, możemy wiele doradzić, jeśli chodzi o wzorce organizacyjne czy zarządcze. Szpitale prywatne są pionierami w zakresie systemów zarządzania i chętnie będą się dzielić swoją wiedzą z innymi podmiotami.

Przeczytaj teraz

Opieka paliatywna i hospicyjna wymaga kompleksowego podejścia i strategii

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 28.09.2019

dr Rafał Krajewski, dyrektor NZOZ Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa w Warszawie, członek zarządu FHO

Zgadzam się z autorami raportu NIK, według których rozwiązanie problemów związanych z opieką paliatywno-hospicyjną wymaga podejścia kompleksowego, systemowego i stworzenia wspólnie z przedstawicielami środowiska świadczeniodawców strategii OPH w Polsce.

W raporcie Najwyższej  Izby Kontroli dotyczącym opieki paliatywno-hospicyjnej poruszone zostały wszystkie istotne obszary dotyczące organizacji świadczeń w tym zakresie.

Jednym z takich aspektów jest dostępność, która jest prostą pochodną liczby osobodni, które świadczeniodawca może zrealizować – rzecz jasna bez uszczerbku dla ich jakości – w ramach posiadanej infrastruktury (na przykład liczby łóżek na oddziale medycyny paliatywnej czy hospicjum stacjonarnego) oraz zasobów kadrowych – dostępnego czasu pracy lekarzy, pielęgniarek, opiekunów medycznych, fizjoterapeutów oraz psychologów.

W tej perspektywie wydaje się słuszny wniosek NIK, iż jedynym ogranicznikiem w realizacji świadczeń powinny by możliwości organizacyjno-kadrowe oraz infrastrukturalne świadczeniodawcy OPH.

Na temat raportu NIK czytaj: NIK: potrzebne są standardy opieki paliatywnej i hospicyjnej>>>

Z kolei zagadnienie poszerzania katalogu jednostek chorobowych, uprawniających do objęcia OPH, chociaż merytorycznie zasadne to jednak w świetle możliwości zarówno infrastrukturalnych jak i organizacyjno-kadrowych jest problematyczne, gdyż ze względów raczej oczywistych ograniczy automatycznie dostępność do świadczeń OPH.

Jakkolwiek powołanie do życia nowego hospicjum domowego (czy nawet poradni medycyny paliatywnej) lub rozszerzenie terytorialnego zakresu działania dotychczasowych podmiotów nie nastręcza żadnego problemu to już kwestia nowych hospicjów stacjonarnych przedstawia się całkiem odmiennie.

Wybudowanie nowego hospicjum wymaga bowiem nakładów (bez kosztów zakupu odpowiedniej działki budowlanej) na poziomie nie mniejszym niż 600-700 tys. złotych na jedno łóżko (przy założeniu pełnej infrastruktury w postaci na przykład autonomicznej – czyli nie wymagającej cateringu – kuchni.

Świadczeniodawcy udzielający świadczeń w rodzaju OPH nie są w stanie w żadnym realnym horyzoncie czasowym wygenerować takich środków z pieniędzy, które otrzymują na świadczenia zdrowotne z NFZ. W istocie nawet podtrzymanie istniejącej infrastruktury (bieżące remonty i naprawy) jest problematyczne. Co więcej, wynik finansowy z działalności podstawowej nie pozwala na pozyskanie zewnętrznego finansowania, na przykład kredytu bankowego.

Świadczenia OPH od samego początku po dzień dzisiejszy były i są niedoszacowane. Pracę którą wykonał AOTMiT należy niewątpliwie docenić chociaż świadczeniodawcy OPH nadal znajdują się w sytuacji, o której mówiła Czerwona Królowa w „Po drugiej stronie lustra” Lewisa Carrolla: „trzeba biec ile sił aby utrzymać się w miejscu”.

Otóż od początku istnienia systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego środki na świadczenia w ramach OPH nie nadążają za kosztami – i to pomimo radykalnego wzrostu nakładów w ostatnich 2 latach. Szacujemy w naszym hospicjum, iż niedobór z tytułu różnicy pomiędzy kosztami świadczeń a przychodami z realizacji świadczeń w hospicjum stacjonarnym oscyluje w granicach 15-17 procent (jeszcze 2-3 lata temu było to ca 40 procent).

Czytaj także: Pracownicy Fundacji Hospicjum Onkologiczne nagrodzeni>>>

Z kolei zupełnie absurdalna wydaje się wycena świadczeń w poradni medycyny paliatywnej (0,99 w stosunku do świadczenia bazowego, czyli osobodnia w hospicjum domowym).

Organizacja świadczenia zakłada na przykład konieczność zapewnienia personelu w postaci lekarza, pielęgniarki i psychologa, konieczność realizacji porad także w warunkach domowych, jak również dostęp do diagnostyki laboratoryjnej. Są to wymagania zbliżone (a w niektórych przypadkach większe) do wymagań, jakie stawia się świadczeniom w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej jednak już bez zróżnicowania – jak w AOS – stawek na różne typy porad (co pozwalałoby kompensować nakłady ponoszone na przykład  na diagnostykę laboratoryjną).

Przeczytaj teraz

Innowacje w zakresie badań genetycznych umożliwiają precyzyjną diagnostykę i leczenie

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 15.09.2019

Jakub Swadźba,  prezes spółki Diagnostyka Sp. z o.o., członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej

Innowacje w medycynie laboratoryjnej są najbardziej widoczne w obszarze badań genetycznych. Umożliwiły one między innymi szybką diagnostykę infekcji czy precyzyjną diagnostykę i monitorowanie leczenia chorób nowotworowych. Przyszłością jest diagnostyka prewencyjna w oparcie o badanie całego genomu.

Na naszych oczach dokonuje się swoisty przełom w medycynie, którego częścią jest diagnostyka laboratoryjna. Już dziś badania DNA efektywnie wykorzystujemy w terapii spersonalizowanej nowotworów, jutro badania całego genomu pozwolą spersonalizować wiele innych dziedzin medycyny.

Obserwujemy też gwałtowny rozwój telemedycyny, będący odpowiedzią na potrzeby zarówno pacjentów, jak i lekarzy. Konsultacje wyników badań laboratoryjnych on-line przez diagnostów wspomagają pracę lekarzy, i pomagają w zrozumieniu przez pacjentów znaczenia klinicznego wyników badań. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji pomagają ogarnąć skomplikowaną materię wzajemnych zależności pomiędzy różnymi badaniami i pomagają w ich interpretacji.

Takie wyzwania i oczekiwania stawiają sami pacjenci, chętnie korzystający z możliwości, jakie daje nam współczesna technologia. Rynek usług medycznych ciągle rośnie i jest bardzo wymagający, co determinuje nasze inwestycje ukierunkowane na innowacyjne rozwiązania i umożliwienie pacjentom dostępu do nich. Innowacje to również większa dostępność usług. Dzięki zastosowaniu rozwiązań teleinformatycznych zlecanie badań,  uzyskanie wyniku i jego konsultacja ze specjalistą mogą odbywać się na odległość. Pobranie materiału natomiast może odbywać się w domu pacjenta po zamówieniu usługi przez internet.

Jesteśmy na ukończeniu budowy dużych laboratoriów w kilku miastach w Polsce. Oddaliśmy już do użytku nowoczesne kompleksy laboratoryjne w Katowicach, Radomiu i Zielonej Górze. Centralne Laboratorium w Warszawie zajmie powierzchnię kilku tysięcy metrów i będzie wizytówką naszej firmy, która za pięć lat znowu ma być dwa razy większa niż dzisiaj.

Czytaj także: Diagnostyka: nowe laboratorium w Zielonej Górze>>>

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu na rynku możemy elastycznie reagować na zmiany, których na szczęście w 2019 roku nie jest za wiele. W ramach związku Pracodawców Medycyny Prywatnej podejmujemy równocześnie dialog o przyszłości sektora prywatnego na rynku usług medycznych na polskim gruncie.

Mamy nadzieję na dalszy stabilny rozwój usług w kolejnych latach, by umożliwić pacjentom szanse na dostęp do najnowocześniejszej diagnostyki i szybkiego rozpoznania schorzeń cywilizacyjnych.

Diagnostyka Sp. z o.o. tworzy największą sieć laboratoriów medycznych w Polsce oferujących pacjentom najbogatszy wybór badań. Specjalizuje się w realizacji profesjonalnych usług od pobrania i transportu materiału biologicznego, poprzez wykonanie badania, aż do dostarczenia wyniku analiz medycznych w możliwie najkrótszym czasie. Jako Grupa Kapitałowa obsługuje miliony pacjentów rocznie oraz współpracuje z kilkoma tysiącami placówek ochrony zdrowia.

Komentarz udzielony po debacie o innowacjach w medycynie podczas Forum Ochrony Zdrowia, które było częścią tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy. Oprócz prezesa Diagnostyki brał w niej udział także Artur Białkowski – dyrektor zarządzający usług biznesowych Medicover.

Czytaj na ten temat: Innowacje w opiece nad pacjentem – ważny głos Medicover Polska podczas Forum Ochrony Zdrowia>>>

Przeczytaj teraz

Opieka zdrowotna oparta na wartości to większa efektywność leczenia

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 11.09.2019

Dr Tomasz Prystacki, prezes zarządu Fresenius Medical Care Polska i Fresenius Nephrocare Polska

Opieka zdrowotna oparta na wartości (ang. value based healthcare) i dowodach medycznych (ang. evidence based medicine) to lepsze życie dla chorych i bardziej racjonalne decyzje refundacyjne dla płatnika. Na tegorocznym Forum Ochrony Zdrowia podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy dyskutowaliśmy o tym, jakie rozwiązania pozwolą zapewnić optymalne finansowanie jak najskuteczniejszego leczenia dla wszystkich pacjentów.

Omawiany model opieki wydaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem w aktualnych warunkach ekonomicznych i demograficznych, w których potrzeby finansowe sektora zdrowotnego są coraz większe. Stosowany jest w wielu krajach europejskich, a w Polsce w niektórych dziedzinach opieki zdrowotnej, na przykład w kardiologii i opiece nad kobietami w ciąży.

W modelu opieki opartej na wartości świadczeniodawcy dążą do osiągniecia najbardziej efektywnego wyniku leczenia. W ten sposób osiągają lepsze wyniki terapeutyczne oraz większe zadowolenie pacjentów. Płatnik natomiast może kontrolować koszty i zmniejszać ryzyko związane z zapłatą za nieadekwatne lub słabsze jakościowo leczenie. Nie bez znaczenia jest fakt, że jednocześnie zmniejszają się ogólne wydatki na opiekę zdrowotną lub przynajmniej są racjonalizowane.

Jakość świadczeń zdrowotnych ma ogromne znaczenie w przypadku pacjentów nefrologicznych, leczonych na co dzień w naszych ośrodkach Centrum Dializ Fresenius. Uzyskanie i utrzymywanie dobrych wyników medycznych w opiece nefrologicznej pozwala pacjentom osiągnąć lepszy ogólny stan zdrowia. U efektywniej leczonych pacjentów niewydolność nerek postępuje wolniej, a więc ich ogólny stan zdrowia i samopoczucie są lepsze. Mniejsza liczba powikłań, a co za tym idzie, dni hospitalizacji, stanowi bezpośrednie finansowe odciążenie budżetu państwa. W dalszym rozrachunku, redukowane są koszty badań diagnostycznych, kolejnych wizyt u lekarzy specjalistów czy leków.

Bardzo się cieszę, że podczas debaty na Forum Ochrony Zdrowia w Krynicy tak wiele osób związanych z zarządzaniem opieką zdrowotną i ekspertów z zakresu finansowania służby zdrowia otwarcie wyrażało poparcie dla wprowadzenia opieki opartej na wartości w Polsce w różnych dziedzinach medycyny. Omówiliśmy konkretne przykłady i możliwości wspólnego działania. Jestem przekonany, że to kolejny krok w stronę wypracowania usprawnień systemowych, którego pozytywne skutki odczują przede wszystkim pacjenci.

Czytaj także: Pracodawcy Medycyny Prywatnej na Forum Ekonomicznym w Krynicy>>>

Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,2 miliona na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci ponad 3.900 stacji dializ Fresenius Medical Care zapewnia leczenie dializami 336.000 pacjentom na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.

W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od prawie 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.

Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.

Czytaj także: Innowacje w opiece nad pacjentem – ważny głos Medicover Polska podczas Forum Ochrony Zdrowia>>>

Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.

Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.

Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.

W Polsce obecnie działa około 260 stacji dializ, w których dializowanych jest około 20.000 pacjentów.

Przeczytaj teraz

Dla MŚP ważny jest dostęp do opieki zdrowotnej i nowe technologie

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 24.07.2019

Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med

Sektor małych i średnich przedsiębiorstw jest dla nas bardzo istotny. Wiemy, że firmy działające na tym rynku potrzebują bardzo elastycznej oferty i taką właśnie możliwość daje Lux Med.

Pomagamy dopasować zakres świadczeń w zależności od faktycznych potrzeb klienta i jego zespołu. Oferujemy też dostęp do największej sieci placówek na terenie całego kraju oraz wiele udogodnień, takich jak na przykład dostęp do rozwiązań online, konsultacji z lekarzem lub pielęgniarką za pośrednictwem czatów i videochatów, odbiór wyników badań na Portalu Pacjenta, e-skierowań medycyny pracy czy e-recepty. Dajemy też możliwość zapewnienia opieki medycznej rodzinom pracowników.

Pracodawcy mają dziś świadomość, że zdrowy pracownik to efektywny pracownik i posiadanie opieki medycznej po prostu się opłaca. Co więcej, obecnie mamy rynek pracownika i system benefitów pozapłacowych, którego najbardziej pożądanym elementem jest opieka zdrowotna, stał się bardzo ważnym argumentem branym pod uwagę chociażby przy procesie zatrudniania.

Oferta Lux Med została doceniona – otrzymaliśmy tytuł Turbiny Polskiej Gospodarki przyznawany przez Gazetę Finansową. Wyróżnienie to otrzymaliśmy za pakiety medyczne przeznaczone dla firm od 2 do 50 pracowników.

Czytaj na ten temat: Tytuł Turbina Polskiej Gospodarki dla Lux Med>>>

Przeczytaj teraz

Postulujemy rozszerzenie uprawnień opiekunów medycznych

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 15.07.2019

Dr n. med. Tomasz Anyszek
Pełnomocnik Zarządu ds. Medycyny Laboratoryjnej
Diagnostyka sp. z o.o.

Forum Medycyny Laboratoryjnej działające w ramach Pracodawców Medycyny Prywatnej, zrzeszające największe firmy prowadzące niepubliczne medyczne laboratoria diagnostyczne w Polsce, występuje z inicjatywą wprowadzenia do systemu opieki zdrowotnej w Polsce nowych osób wykonujących procedury medyczne jakimi jest pobieranie krwi żylnej i włośniczkowej oraz innych materiałów do medycznych badań laboratoryjnych (flebotomia).

Ponieważ obecnie głównym personelem faktycznie pobierającym krew do badań laboratoryjnych  są pielęgniarki, naszą inicjatywę chcemy uzgadniać z przedstawicielami tej grupy zawodowej.

Nie proponujemy utworzenia nowego stanowiska jakim na przykład w Wielkiej Brytanii są flebotomiści.

Czytaj na ten temat: Flebotomista – przydatny zawód medyczny>>>

Według  informacji uzyskanych od Fundacji Opiekunów Medycznych obecnie w Polsce jest około 60 tysięcy wykształconych opiekunów medycznych.

Proponujemy aby rozważyć rozszerzenie uprawnień opiekuna medycznego do podanych wyżej czynności poprzez stworzenie dodatkowych kursów w zakresie flebotomii. Kursy takie organizowane byłyby przez obecne szkoły opiekunów medycznych. Stworzenie systemu szkoleń przygotowującego opiekunów medycznych do wykonywania czynności z zakresu flebotomii służyłoby co najmniej kilku celom, z których każdy jest godny urzeczywistnienia.

Po pierwsze, zastąpienie zanikającej grupy zawodowej jaką są technicy analityki medycznej.

Po drugie, dopuszczenie dodatkowej grupy osób do czynności medycznych obecnie wykonywanych przez wysoko kwalifikowany personel medyczny (lekarzy, pielęgniarki, diagnostów laboratoryjnych) umożliwi zwolnienie tegoż personelu od konieczności wykonywania czynności, które są czasochłonne, a przy tym stosunkowo proste i mechaniczne.

Obserwowana jest niechęć (rosnąca wraz ze stopniem specjalizacji personelu medycznego) do wykonywania czynności związanych z pobieraniem materiału do badań (również ze względu na świadomość wykonywania czynności znacznie poniżej swoich możliwości i kompetencji).

W praktyce, czynności tych niemal w ogóle nie wykonują lekarze, co jest ze wszech miar słuszne z punktu widzenia racjonalności wykorzystania kadr w służbie zdrowia. Również pielęgniarki, zarówno z uwagi na swoje wysokie kompetencje, jak i na ich narastający, dotkliwy niedobór, warto odciążyć od zadań związanych z pobieraniem materiału biologicznego.

Wreszcie, także diagności laboratoryjni – zwłaszcza w kontekście ich aspiracji do bycia partnerem lekarza, a nie personelem pomocniczym – nie powinni w normalnych warunkach poświęcać swego czasu na pobieranie materiału, ale raczej skupić się na skrupulatnym wykonywaniu badań laboratoryjnych i autoryzowaniu ich wyników. Warto także zwrócić uwagę na zwiększające się niedobory kadrowe także w tej grupie zawodowej.

Po trzecie, umiejętność i możliwość pobierania krwi uatrakcyjni zawód opiekuna medycznego. Ustanowienie dodatkowego modułu nauczania po uzyskaniu tytułu opiekuna medycznego w standardowym trybie nauczania, umożliwi także doszkolenie się obecnych opiekunów medycznych w nowej dziedzinie i uzyskanie dodatkowych kompetencji.

Po czwarte, w związku ze starzeniem się społeczeństwa oraz brakiem wydolnego systemu zorganizowanej opieki pielęgnacyjnej nad osobami starszymi, coraz powszechniejsze jest zjawisko opieki domowej nad osobami starszymi, wymagającymi stałej pielęgnacji i co najmniej monitorowania ich stanu zdrowia. Oczywiste jest, że jednym z podstawowych narzędzi do takiego monitorowania są wyniki badań laboratoryjnych. Nie mniej oczywiste jest, że w przypadku takich osób korzystanie z pomocy medycznej świadczonej w stacjonarnych placówkach jest nieosiągalne (z uwagi na brak mobilności i związane z tym trudności logistyczne). Muszą one zatem korzystać z usług pobrania materiału w domu, co dodatkowo angażuje pielęgniarki do zadań, w ramach których przez kilka minut wykonują nieskomplikowaną pracę o charakterze medycznym (pobranie materiału), a znacznie dłuższy czas poświęcają na dojazdy. Także z tego punktu widzenia następuje swoiste marnotrawienie umiejętności i wiedzy personelu pielęgniarskiego, podczas gdy zadania tego rodzaju mogliby wykonywać właśnie opiekunowie medyczni.

Po piąte, „wielozadaniowość” pielęgniarek (podobnie jak również uprawnionych do pobierania krwi ratowników medycznych) w niektórych przynajmniej sferach działania służby zdrowia przekłada się na pokusę do takiego organizowania udzielania świadczeń zdrowotnych, które powoduje konkurencję pomiędzy zadaniami pielęgniarek. W konsekwencji powyższego, często wydłuża to okres oczekiwania pacjentów na pobranie krwi do badań. Powoduje to nie tylko frustrację pacjenta i wynikającą z niej obniżoną ocenę całego systemu ochrony zdrowia, ale również opóźnienie w otrzymaniu wyniku, a w dalszej konsekwencji w postawieniu diagnozy i rozpoczęciu leczenia. Wprowadzenie personelu dedykowanego właśnie pobraniom materiału do badań, może takim zjawiskom przeciwdziałać.

Przeczytaj teraz

Proponujemy weryfikację zakresów polityki na rzecz pielęgniarstwa

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 15.07.2019

Monika Tomaszewska, przewodnicząca Forum Pielęgniarek i Położnych Pracodawców Medycyny Prywatnej

Dokument „Polityka wieloletnia państwa na rzecz pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce” to w głównej mierze „Strategia rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce”, tylko nieznacznie zmodyfikowana, ponieważ część zapisów strategii jest w trakcie realizacji i ich status się zmienia.

Jak czytamy w uzasadnieniu, polityka ma być dokumentem przyjętym przez Radę Ministrów – stanie się wiec dokumentem rządowym kształtującym pielęgniarstwo i położnictwo w perspektywie kolejnych lat.

To pierwszy tego rodzaju dokument, ale też należy podkreślić, że dotyczy najliczniejszej reprezentacji zawodów medycznych.  Jest to więc uzasadnione w sytuacji widocznych już teraz braków kadry.

Niezmiennie efektem działań wprowadzanych w oparciu o zapisy polityki ma być zwiększenie liczby pielęgniarek i położnych w systemie, zmotywowanie do podejmowania pracy w zawodzie zarówno absolwentów, jak i tych którzy utracili już prawo wykonywania zawodu oraz utrzymanie na rynku pracy pielęgniarek i położnych nabywających uprawnienia emerytalne. Planowane działania mają przynieść efekty w perspektywie 5, 10 lub 15 lat.

Czytaj: Jest projekt polityki na rzecz pielęgniarstwa i położnictwa>>>

Braliśmy udział w tworzeniu głównych zapisów strategii w roku 2017 i większość zapisów polityki znamy, z większością się zgadzamy ale w naszej opinii niektóre działania powinny znacząco przyspieszyć, chociażby – opisanie kompetencji zawodowych, konsekwentne ich rozszerzanie i wycena a także wprowadzanie zawodów pomocniczych z opisem odpowiedzialności i rozszerzeniem zakresu działań wykonujących je osób, tak aby realnie były one wsparciem systemu.

Podejmowane dzisiaj działania (w założeniach zgodne ze strategią) są oczywiście słuszne ale nadal wysokopoziomowe i finalnie, mimo zapewnień, nie przynoszą w praktyce zakładanych efektów. Dotyczy to chociażby norm zatrudnienia, które dzisiaj są nierealne do wdrożenia bez wsparcia zawodów pomocniczych.

Nie mamy zbyt wiele czasu na działania i należałoby zweryfikować priorytetowe zakresy i realizować je w przyspieszonym trybie – nie ma potrzeby czekać na lata 2020 i 2025 – dzisiaj po 2 latach od powstania strategii wiemy, że najgorsze przed nami i zwiększenie liczby absolwentów to za mało.

Jesteśmy w trakcie opiniowania dokumentu i zaproponujemy modyfikację zapisów czasowych i priorytetowych. Zależałoby nam na włączaniu sektora prywatnego w stałe prace nad realizacją kluczowych działań, zwłaszcza tych, które realnie przekładają się na ciągłość opieki medycznej.

 

Przeczytaj teraz

Pracodawcy RP: prawo znów przeciwko zdrowiu

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 14.07.2019

Po raz kolejny prawo chce stanąć przeciwko zdrowiu – tym razem na jego celowniku znalazły się podmioty zapewniające pacjentom dostęp do produktów refundowanych – alarmują Pracodawcy RP.

Zaproponowane przez resort zdrowia przepisy w projekcie rozporządzenia w sprawie. ogólnych warunków umów na realizację recept oraz ramowego wzoru umowy na realizację recept są wymierzone przeciwko tym podmiotom.

Narodowy Fundusz Zdrowia posiada dominującą rolę, dlatego dodatkowe podnoszenie wysokości kar, których wielkość jest nieadekwatna do uchybień i zupełnie nieskorelowana z wysokością urzędowych marż detalicznych na produkty refundowane, jest nie do przyjęcia. W konsekwencji takiego działania projektowane zmiany przyczynią się do znaczącego zwiększenia kosztów aptek – czytamy w komentarzu.

Obecnie, z uwagi na niski poziom urzędowych marż na produkty refundowane, działalność ta jest podejmowana przez apteki na granicy opłacalności, a propozycja zaostrzenia kar o 200 procent w stosunku do aktualnie przewidzianych kar jest nieuzasadniona i wysoce niewspółmierna do ciężaru gatunkowego ewentualnych nieprawidłowości.

Na temat projektu rozporządzenia czytaj tutaj: Projekt rozporządzenia w sprawie umów na realizację recept>>>

Kara umowna została ponadto przewidziana tak, że będzie stanowiła iloczyn przypadków stwierdzonych nieprawidłowości, co w efekcie może skutkować znacznym obciążeniem finansowym podmiotów prowadzących apteki – i to niezależnie od stopnia zawinienia podmiotu – stwierdzają komentujący.

Szkoda tylko, że w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia w żaden sposób nie odniesiono się do kwestii podniesienia wysokości kar i zasadności takiej zmiany. Nie wskazano nawet, dlaczego aktualnie obowiązująca regulacja nie jest wystarczająca do osiągnięcia celu i w żaden sposób nie uzasadniono projektowanych zmian w tym zakresie – czytamy w komentarzu Pracodawców RP.

Przeczytaj teraz

Ustawa o zawodzie farmaceuty wymaga dopracowania

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 11.07.2019

Przedstawiony przez resort zdrowia projekt ustawy o zawodzie farmaceuty ma fundamentalne znaczenie dla prawie wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie lekami. Pracodawcy RP uważają, że wymaga on jednak dopracowania.

Poza opieką farmaceutyczną, dokument wprowadza szereg kompetencji dla samorządu aptekarskiego kreując go na regulatora rynku, który przy tak zaproponowanych rozwiązaniach prawnych będzie miał realny wpływ na funkcjonowanie aptek, hurtowni farmaceutycznych oraz świadczeniodawców.

Według Pracodawców RP sama idea uregulowania zasad wykonywania zawodu farmaceuty w odrębnej ustawie jest słuszna, natomiast należy zwrócić uwagę na szereg niejasności i nieścisłości prowadzących do wniosku, że planowane nowe uprawnienia oraz zasady ich wykonywania nie zostały w pełni dopracowane.

Na temat projektu ustawy czytaj: Ustawa ureguluje kompleksowo zawód farmaceuty>>>

Zapisy ustawy dotyczące wprowadzenia nowych uprawnień kolidują z aktualnymi uprawnieniami przedstawicieli innych zawodów medycznych, dodatkowo zaproponowane przepisy nie precyzują sposobu rozkładu odpowiedzialności w procesie leczenia. Część zaproponowanych zapisów wprowadza także znaczne ograniczenia uprawnień o charakterze kierowniczym wśród pracodawców funkcjonujących na rynku farmaceutycznym. Przedsiębiorcy prowadzący apteki zostaną pozbawieni realnej możliwości zarządzania własnymi przedsiębiorstwami – podkreślają Pracodawcy RP.

Autorzy komentarza zawracają także uwagę, że wprowadzenie przepisów w ich aktualnym zaproponowanym kształcie może przyczynić się do dalszego skomplikowania już i tak bardzo skomplikowanego systemu ochrony zdrowia.

W konsekwencji tak szeroko zaprojektowanych przez resort zdrowia zmian, Pracodawcy RP sugerują, ze konieczne jest poddanie tego projektu dyskusji w ramach konferencji uzgodnieniowej. Potrzebna jest też rzetelna analiza oceny skutków wprowadzenia tej  regulacji dla pacjentów, farmaceutów oraz pozostałych uczestników rynku farmaceutycznego.

Przeczytaj teraz

Szpital w Olkuszu: ocena NIK jest dla nas niesprawiedliwa

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 10.07.2019

Ocena Najwyższej Izby Kontroli dotycząca funkcjonowania szpitala w Olkuszu wydaje nam się niesprawiedliwa. Szpital obsługuje pacjentów na bieżąco, ma dobre wyniki finansowe, płaci pracownikom, kontrahentom, nie ma długów – komentuje zarząd szpitala w Olkuszu informację NIK na temat sytuacji placówki.

NIK w opublikowanym komunikacie potwierdza to również, stwierdzając, że „w okresie objętym kontrolą spółka zapewniła ciągłość opieki medycznej mieszkańcom powiatu olkuskiego, w szczególności w rodzaju: lecznictwo szpitalne oraz podstawowa i ambulatoryjna opieka zdrowotna. Zarząd spółki na bieżąco współpracował z powiatem w sprawach dotyczących wykonywanych świadczeń, udzielając przy tym spółce wsparcia przy ich kontraktowaniu. Nie odnotowano też istotnych problemów w przepływie informacji pomiędzy powiatem i spółką w tym przedmiocie”.

Informacja NIK na temat szpitala w Olkuszu dostępna jest tutaj: NIK: źródło problemów szpitala w Olkuszu to niekorzystna umowa>>>

Zarząd szpitala w Olkuszu przypomina, że „zakres i sposób realizacji przez spółkę świadczeń opieki zdrowotnej, w odniesieniu do zobowiązań podjętych w chwili przystąpienia powiatu olkuskiego do spółki, nie budzi zastrzeżeń Najwyższej Izby Kontroli”, a NIK podkreśla również, że szpital gospodarował przekazanym mieniem powiatu zgodnie z przeznaczeniem oraz realizował inwestycje.

– Dlatego nie rozumiemy powodów, dla których NIK wchodzi w kompetencje zarządu szpitala i sugeruje, że jakieś rozwiązania byłby lepsze. Jesteśmy przekonani, że dobrze wykonujemy swoje zadania. W szpitalu wykonujemy coraz więcej świadczeń medycznych, kontrakt szpitala rośnie, inwestycje są realizowane, wynik finansowy jest pozytywny – czytamy w komentarzu zarządu szpitala.

Czytaj także: GNS: nowy sprzęt w szpitalu w Olkuszu>>>

-Nie wiemy w porównaniu, do jakich szpitali NIK ocenia działalność szpitala w Olkuszu i ocenia, że mogło dojść do naruszania zasad efektywności wydatkowania środków publicznych. Wystarczy tylko przypomnieć, że łączna kwota zadłużenia szpitali w Polsce przekracza już 13 mld zł.  W 2016 roku NIK badał, jak nieskutecznie walczy się z zadłużeniem szpitali i jakie pozorne działania podejmują ich właściciele (www.nik.gov.pl). Na tym tle sytuacja szpitala w Olkuszu jest bardzo dobra i powinna być przykładem dla innych.

Przedstawialiśmy NIK wszystkie nasze argumenty. Przez cały okres kontroli szpital współpracował z NIK i udostępniał wszystkie dokumenty, o które wnioskował kontroler. Nigdy nie odmówiono kontrolerowi wstępu do obiektu szpitala i innych pomieszczeń spółki. Apelujemy o obiektywizm i prosimy o uczciwą ocenę naszej pracy – stwierdza zarząd szpitala w Olkuszu.

Przeczytaj teraz

Pracodawcy RP: Nie wystarczy podwyżka wyceny świadczeń rehabilitacyjnych

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 5.07.2019

Propozycja prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dotycząca zmian w finansowaniu rehabilitacji medycznej nie jest wystarczająca, chociaż idzie w dobrym kierunku – oceniają Pracodawcy RP. Nie pozwoli ona bowiem na zwiększenie wynagrodzeń personelu medycznego.

Pracodawcy RP od ponad roku wielokrotnie zwracali uwagę ministrowi zdrowia oraz prezesowi NFZ, iż polska rehabilitacja medyczna jest całkowicie niedoceniana w systemie opieki zdrowotnej. Nakłady finansowe przeznaczane przez NFZ na rehabilitacje medyczną są bowiem niewystarczające.

Zaproponowane w opublikowanym 28 czerwca 2019 roku zarządzeniu prezesa NFZ zmiany polegające na zwiększeniu wagi punktowej produktów rozliczeniowych w części wychodzą naprzeciw naszym postulatom, lecz w dalszym ciągu są niewystarczające aby zapewnić dalsze funkcjonowanie rehabilitacji medycznej w Polsce i nie obejmują one zabiegów fizykoterapeutycznych. Fizykoterapia jest uzupełnieniem kinezyterapii i powinna być stosowana przy kompleksowym leczeniu pacjenta przynosząc zdecydowanie większe sukcesy terapeutyczne – komentują Pracodawcy RP.

Według autorów komentarza zaproponowana podwyżka wyceny świadczeń rehabilitacyjnych w jakiejś części rekompensuje straty, które były generowane z powodu niskiej wyceny świadczeń, ale w żaden sposób nie pozwala na zwiększenie wynagrodzenia personelu medycznego. Jest to o tyle istotne, że szczególne trudności finansowe przeżywają monoprofilowe szpitale rehabilitacyjne.

W dalszym ciągu liczymy na zrozumienie tego problemu zarówno przez ministra zdrowia, jak i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Tym samym ponownie zwracamy uwagę, iż konieczne jest zwiększenie nakładów finansowych na rehabilitację. Kolejny raz deklarujemy też chęć spotkania, na którym przedstawimy kalkulację i statystykę dotyczącą rzeczywistych kosztów prowadzenia rehabilitacji leczniczej – podkreślają Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej.

Czytaj także: Pracodawcy RP apelują o urealnienie wydatków na ochronę zdrowia>>>

Przeczytaj teraz

Flebotomista – przydatny zawód medyczny

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 1.07.2019

Na temat roli zawodu flebotomisty w placówkach ochrony zdrowia z Jacqui Hough, president National Association of Phlebotomists w Wielkiej Brytanii rozmawia dr Tomasz Anyszek, pełnomocnik zarządu ds. medycyny laboratoryjnej Diagnostyka sp. z o.o.

Tomasz Anyszek: Jakie są obowiązki pracownika na stanowisku flebotomisty i dlaczego stanowisko to zostało uznane za jeden z odrębnych zawodów w ochronie zdrowia w Wielkiej Brytanii?

Jacqui Hough: Rolą flebotomisty szpitalnego jest pobieranie krwi od pacjentów na oddziałach (włącznie z oddziałami intensywnej opieki neonatologicznej i oddziałami pediatrycznymi, oddziałami ambulatoryjnymi, klinikami hematologicznymi, klinikami pediatrycznymi) oraz wykonywanie testów tolerancji glukozy i szybkich przyłóżkowych testów laboratoryjnych u pacjentów przyjmujących leki przeciwzakrzepowe, niektórzy flebotomiści wykonują również zabiegi kaniulacji. Trust, dla którego pracuję, zatrudnia również flebotomistów dyżurnych, których zadaniem jest wykonywania pilnych posiewów krwi w całym szpitalu (z oddziałem ratunkowym włącznie).

Flebotomiści wyróżniają się na tle innych stanowisk znakomitym wyszkoleniem w zakresie swojej pracy, wysokimi umiejętnościami komunikacyjnymi wypracowywanymi w procesie rozpoznawania indywidualnych potrzeb pacjenta i dostosowywania się do tych potrzeb. Dzięki doskonałej jakości próbek pobieranych przez flebotomistów laboratorium wykonuje mniej powtórnych badań i odrzuca mniejszą ilość próbek.

Dysponowanie zespołem flebotomistów rozpoczynających pracę o 7:00 rano umożliwia zespołom medycznym szybkie pozyskiwanie wyników badań, co z kolei ułatwia prowadzenie leczenia, ewentualne wypisy, zamówienia na krew i zamówienia apteczne we wczesnych godzinach rannych. Z punktu widzenia laboratorium obecność takiego zespołu pozwala na wykonanie pilnych badań laboratoryjnych z oddziałów zanim dostarczone zostaną próbki z placówek podstawowej opieki zdrowotnej.

Flebotomiści ze szpitala są również zatrudniani przez placówki podstawowej opieki zdrowotnej, co przekłada się na nieprzerwaną dostępność flebotomistów zastępujących pracowników chorych lub przebywających na urlopie. Zaleta obsługiwania placówek podstawowej opieki zdrowotnej przez zespoły szpitalne polega na zapewnieniu takich samych standardów opieki i jakości próbek; z naszych doświadczeń wynika, że wysoka jakość świadczonych w ten sposób usług zniechęca placówki POZ do poszukiwania innych laboratoriów niż laboratoria szpitalne.

Flebotomiści środowiskowi – asystenci służby zdrowia/recepcjoniści są szkoleni przez szpital do pracy w odległych lub niewielkich gabinetach; ich dostępność umożliwia pobieranie próbek krwi w godzinach popołudniowych lub u pacjentów pilnych poza rutynowymi godzinami pracy flebotomistów.

T.A. : Czy znane są państwu doświadczenia związane z istnieniem stanowiska flebotomisty w innych krajach?

J.Q.: Flebotomiści w USA wykonują większość wkłuć żylnych w klinikach, oddziałach szpitalnych i oddziałach ratunkowych, a także w ramach dyżurów w podobny sposób jak w Wielkiej Brytanii; zazwyczaj są oni pracownikami laboratorium. Istnieje tam uniwersytecki program szkoleń zawodowych.

T.A.: Co stało za decyzją o wprowadzeniu stanowiska flebotomisty w Wielkiej Brytanii i kiedy zostało ono wprowadzone?

J.H.: W latach 70. XX wieku próbki od pacjentów na oddziałach szpitalnych pobierane były przez biomedyków, którzy następnie wracali do laboratoriów w celu wykonania badań, przyjmowali okazjonalnych pacjentów przybywających z placówek podstawowej opieki zdrowotnej; w innych przypadkach pobieranie próbek krwi było obowiązkiem lekarzy stażystów.  W latach 80. XX wieku, ze względu na wzrost zapotrzebowania ilościowego, rozpoczęto zatrudnianie zespołów pielęgniarek obsługujących pacjentów w przychodniach ambulatoryjnych oraz wykonujących poranne obchody w oddziałach szpitalnych; ponieważ jednak w związku z dramatycznie rosnącą liczbą pacjentów wystąpił niedobór pielęgniarek, podjęto decyzję, że nie jest konieczne, by krew pobierała zawodowo wyszkolona pielęgniarka.

Czytaj także: Dodatkowy personel do pobierania krwi – pomysł wart rozważenia>>>

W późnych latach 80. XX wieku pielęgniarki zostały zastąpione nieszkolonym personelem, który przechodził trening pobierania krwi i wykonywał obowiązki pobierając wynagrodzenie asystenta służby zdrowia. Dzięki temu pielęgniarki mogły powrócić do opieki nad pacjentami, a zespoły flebotomistów uległy powiększeniu bez znacznych inwestycji w wynagrodzenia personelu.

Swoją rolę w rozszerzeniu zespołów flebotomistów odegrała również europejska dyrektywa o czasie pracy personelu medycznego.

Ważne umiejętności komunikacyjne

T.A.: W jaki sposób rekrutuje się flebotomistów? Jakiego wykształcenia i doświadczenia wymaga się od kandydatów?

J.H.: Wymaganym poziomem wykształcenia jest dobre wykształcenie podstawowe; konieczne jest, by kandydaci byli w stanie komunikować się z przedstawicielami różnorodnej społeczności, której będą służyć, wykazywać się empatią i nastawieniem na pomoc i opiekę. Na oferowane stanowiska aplikuje wielu zagranicznych lekarzy/pielęgniarek oczekujących na rejestrację w Wielkiej Brytanii; ich aplikacje nie są jednak rozpatrywane pozytywnie, jeśli kandydaci nie dysponują doskonałymi zdolnościami komunikacyjnymi. Doświadczenie w służbie zdrowia jest zaletą, lecz nie jest konieczne.

T.A.: Czy mogłaby pani opisać proces szkolenia flebotomisty? Jak długo trwa, jakie tematy obejmuje i przez kogo jest prowadzone?

J.H.: Szkolenia obejmują wymagane aspekty związane z pobieraniem krwi, komunikacją, anatomią, fizjologią, fazą przedanalityczną badania, BHP, sprzętem, kontrolą zakażeń i jej technikami, wymaganiami dotyczące znakowania próbek, wiedzą na temat systemów komputerowych, pozyskiwania zgody pacjenta, pediatrii, praw dziecka, zarządzania informacjami, rozwiązywania konfliktów, pierwszej pomocy oraz wykonywanych badań i ich znaczenia (nie oczekuje się jednak, by flebotomiści omawiali z pacjentami wykonywane badania lub stosowane leczenie). Szkolenie może trwać od 3 do 18 miesięcy, zależnie od poziomu, na którym pracuje dany flebotomista; różnice te wynikają z różnic w wiedzy i umiejętnościach, a także zakresu odpowiedzialności przypisanego do danego stanowiska.

T.A.: Kiedy flebotomista może zacząć pracę bez nadzoru?  Czy wymagany jest jakiś rodzaj certyfikacji?

J.H.: Flebotomiści są zazwyczaj pracownikami niepełnoetatowymi. Z reguły obowiązkowe szkolenie zamyka się w jednym tygodniu, teoria i symulowana praktyka zajmuje jeden dzień, a następnie flebotomiści rozpoczynają pracę we współpracy z mentorem; nadzór stopniowo zamienia się we wsparcie w razie potrzeby, a po początkowej ocenie zgodności z najlepszą praktyką flebotomiści mogą pracować sami, w dalszym ciągu rozwijając swoje umiejętności po upływie 2 tygodni. Oczywiście, doświadczenia nie można nauczyć – niektórzy pracownicy nabywają pewności szybciej niż inni. Po ukończeniu wszystkich elementów szkolenia wydawany jest certyfikat. Potwierdzenie może zawierać odwołanie do ram jakościowych wymaganych do formalnych kwalifikacji – nie wszyscy flebotomiści uzyskują formalne kwalifikacje, natomiast wszyscy uzyskują formalne kompetencje od zatrudniających trustów.

T.A.: Jak wygląda ścieżka kariery flebotomisty? Jakie są kolejne szczeble kariery zawodowej?

J.H.: Typowa struktura szczebli kariery flebotomisty wygląda następująco:

Grupa 2 – Flebotomista stażysta w szpitalu lub flebotomista pracujący w placówce POZ, wykonujący jedynie rutynowe zabiegi pobierania krwi.

Grupa 3 – Flebotomista samodzielnie pracujący w szeregu specjalistycznych obszarów, w tym z dziećmi i pomagający w prowadzeniu mentoringu nowego personelu.

Grupa 4 – Lider zespołu odpowiedzialny za codzienne zarządzanie ośrodkiem, ocenę personelu, szkolenia, oceny, utrzymywanie jakości, kontrole, zarządzanie zatrudnieniem w granicach budżetu, pomoc w rekrutacji i szkoleniach.

Grupa 5 – Zarządzanie całym ośrodkiem, pośrednictwo w kontakcie z laboratoriami i personelem medycznym przygotowywanie standardowych procedur operacyjnych, zarządzanie ogólne, zarządzanie BHP, edukacja i ogólna odpowiedzialność za oddział.

Grupa 7/8 – Zarządzanie flebotomią w wielu placówkach.

T.A.: Jakie są różnice w obowiązkach i kwalifikacjach flebotomistów z różnych grup?

J.H.: Wymagany poziom kompetencji zależy od wielkości i zróżnicowania każdego ośrodka lub grupy ośrodków, a także od wymaganego zakresu obowiązków, na przykład kaniulacji, posiewów krwi, badań przyłóżkowych itp.

 880 tysięcy flebotomistów w Wielkiej Brytanii

T.A.: Ilu flebotomistów zatrudnionych jest w Wielkiej Brytanii?

J.H.:   Ostatnie dane (październik 2018) wskazują na około 880 000 formalnych flebotomistów – nie wszystkie trusty odpowiedziały na prośbę o informacje, nie posiadamy również wiadomości na temat liczby wszystkich pracowników służby zdrowia/recepcjonistów, lekarzy, pielęgniarek itp. w Wielkiej Brytanii wykonujących zabiegi pobierania krwi.

T.A: Jakie placówki służby zdrowia w Wielkiej Brytanii zatrudniają flebotomistów (przychodnie rejonowe, kliniki, szpitale, punkty poboru krwi, ośrodki domowej pomocy medycznej, domy opieki, inne)?

J.H.: Flebotomistów zatrudnia większość placówek służby zdrowia; w przypadku mniejszych placówek szkolenie w zakresie pobierania krwi przechodzą pielęgniarki i asystenci służby zdrowia, którzy następnie rutynowo wykonują te zadania.

T.A: W oparciu o państwa doświadczenie: jaka jest optymalna liczba flebotomistów w szpitalu i w jaki sposób zależy ona od jego wielkości i rodzaju?

J.H.: Odpowiedź na to pytanie jest trudne – wiele zależy od logistyki w samym szpitalu, specjalizacji, systemów komputerowych lub zleceniowych, systemów transportowania próbek, planów oddziałów.  W szpitalach, którymi zarządzam, prowadzę ciągłe kontrole mające na celu ustalenie zdolności i zapotrzebowania na flebotomistów, monitoruję liczbę pacjentów obsługiwanych przez jednego flebotomistę w ciągu godziny z uwzględnieniem szeregu zmiennych takich jak pacjenci z demencją, pacjenci pediatryczni, pora dnia, dostępność pacjentów itp.

W przypadku oddziałów szpitalnych bierze się pod uwagę czas na wyjście z laboratorium i 10 minut przejścia na pierwszy oddział. O różnicach decydują odległości między poszczególnymi oddziałami, punkty kontrolne, bocznie położone sale. Przykładowo: 260 pacjentów, 14 oddziałów (włącznie z oddziałami chirurgicznymi, oddziałami z pacjentami z demencją, oddziałami diagnostycznymi, bez oddziału pediatrycznego): średnio 7 pacjentów/godzinę (7 flebotomistów pracujących 7:00-12:00), oddział pediatryczny:  6 pacjentów/godzinę (2 flebotomistów) , obszar ambulatorium:  średnio 12 pacjentów/godzinę.

Liczby te byłyby mniejsze, gdybyśmy nie mieli do czynienia ze zróżnicowanym poziomem umiejętności u bardziej i mniej doświadczonych członków personelu, i większe, gdyby wszyscy pracownicy posiadali duże doświadczenie wiążące się z wzrostem wydajności.

T.A.: Kto jest bezpośrednim przełożonym flebotomisty w placówce służby zdrowia? Pielęgniarka czy lekarz?

J.H.: Flebotomiści mogą mieć różnych przełożonych w różnych szpitalach. W większości przypadków bezpośrednim przełożonym jest lider zespołu. Na oddziałach ambulatoryjnych pomoc kliniczną świadczy przełożona pielęgniarek, natomiast personel jest zatrudniony przez laboratorium. Na oddziałach wszelkie przypadki wymagające pilnej interwencji medycznej obsługiwane są przez personel pielęgniarski.

T.A.: W jaki sposób wprowadzenie stanowiska flebotomisty wpłynęło na organizacje pracy lekarzy, pielęgniarek i personelu laboratoryjnego?

J.H.: Lekarze – czas przetwarzania próbki pobranej na oddziale wynosi 1 godzinę, co pozwala na podjęcie szybkich decyzji w zakresie postępowania obejmującego leczenie, skierowania na dalsze badania diagnostyczne, podjęcie kroków w kierunku wcześniejszego wypisu, oraz zamówienie leków, chemioterapeutyków i operacji chirurgicznych przed upływem południa.

Lekarze i pielęgniarki nie muszą poświęcać czasu na pobieranie rutynowych próbek krwi wcześnie rano, czyli w najbardziej obłożonej pracą porze dnia.

Personel laboratorium – otrzymuje całość próbek z oddziałów wcześnie rano, co pozwala na badanie pilnych próbek przed przybyciem próbek z placówek podstawowej opieki lekarskiej.

Zatrudnienie flebotomistów a jakość badań

T.A:  Czy jakość próbek uległa poprawie? Czy istnieją sposoby, by to zmierzyć?

J.H.: W momencie wprowadzenia stanowiska flebotomistów zaobserwowano wyraźną poprawę jakości próbek. Ponadto flebotomiści są preferowani przez pacjentów. Nie zgłaszano zanieczyszczeń posiewów krwi pobieranej przez zespoły flebotomistów, co odegrało dużą rolę we wprowadzeniu flebotomistów dyżurnych odpowiedzialnych za obsługę wszystkich posiewów krwi w szpitalu. Próbki pobierane przez lekarzy charakteryzowały się wysokim odsetkiem nieprawidłowych/nieczytelnych oznakowań wypełnionych probówek i hemolizowanych próbek, w wyniku zatrudnienia flebotomistów zaobserwowano wyraźną różnicę i oszczędność czasu po stronie laboratorium.

Laboratorium dokumentuje wszystkie wypadki i niezgodności; raporty przekazywane są do zespołu BHP i zespołu zapewniania jakości.

T.A.: Czy zauważyli państwo różnice w czasie potrzebnym na dostarczenie próbek do laboratorium lub w długości cyklu obsługi próbki?

J.H.: Próbki szpitalne zawsze traktowane były jako próbki pilne. Oddziały diagnostyczne, ratunkowe, oddziały intensywnej opieki medycznej i oddziały chirurgiczne często wymagały pilnej obsługi w cyklu godzinnym, podobnie jak większość próbek z obchodów oddziałowych, pobieranych przez dren wypełniony powietrzem.

Próbki z placówek podstawowej opieki zdrowotnej często przesyłane są do laboratorium centralnego, gdzie są odwirowywane, a następnie transportowane do innego laboratorium.

T.A.: Jakie korzyści z wprowadzenia stanowiska flebotomisty odnieśli pacjenci?

J.H.: Pacjenci nie powinni nawet zauważyć zastąpienia pielęgniarek przez flebotomistów, natomiast zatrudnienie flebotomistów często umożliwia scentralizowanie usług, sprzyjające skróceniu czasu oczekiwania. Flebotomiści, których zadaniem jest jedynie pobieranie krwi, szybko nabierają doświadczenia i stają się cennymi pracownikami dla laboratoriów.

T.A.: Jak flebotomistów postrzegają inni pracownicy służby zdrowia?

J.H.: Flebotomiści są bardzo szanowani dzięki oferowaniu szkoleń z pobierania krwi dla całego personelu medycznego zatrudnionego przez trust, ponadto zdążyli już zyskać sobie szacunek zespołów medycznych dzięki sprawności w wykonywaniu pracy. W przypadkach niedoboru pracowników w zespołach flebotomicznych zespoły medyczne mogą gorzej sobie radzić; ponadto flebotomiści są często wzywani do pacjentów, od których członkowie zespołów medycznych nie mogą pobrać krwi.

T.A.: Podsumowując: jakie są główne korzyści z wprowadzenia stanowiska flebotomisty? W oparciu o państwa doświadczenie i informacje zwrotne od pracowników służby zdrowia: w jakim stopniu wprowadzenie stanowiska flebotomisty było uzasadnione?

J.H.: Jeśli wdrożony w Państwa placówce system spełnia wymagania państwa działalności, jeśli zatrudniają państwo wystarczającą liczbę pielęgniarek i wyszkolonych pracowników medycznych wykonujących zabieg pobierania krwi oraz jeśli stać państwa na płacenie wyszkolonym pracownikom medycznym za wykonywanie zabiegów pobierania krwi, wprowadzenie stanowiska flebotomisty nie będzie wiązało się dla państwa z żadnymi korzyściami.

Uczący się personel, szanujący i rozwijający swoje umiejętności w zakresie pobierania krwi, może pracować równie wydajnie co wyszkolony personel medyczny, umożliwiając temu ostatniemu zajęcie się bardziej złożonymi zadaniami związanymi z leczeniem pacjentów.

Zatrudnienie flebotomistów może być odpowiedzią na zwiększone zapotrzebowanie przy jednoczesnej oszczędności kosztów pracy.

Wdrożenie stanowisk flebotomistów wymaga opracowania przejrzystych protokołów, wysokiego poziomu szkoleń i nadzoru z nieustanną komunikacją z personelem służby zdrowia i pracownikami laboratorium.

 

Jacqui Hough była gościem na spotkaniu kierowników laboratoriów Grupy Diagnostyka 8 kwietnia 2019 roku w Częstochowie i wygłosiła wykład pt. „Phlebotomy in UK”.

 

Przeczytaj teraz

Harmonogramy przyjęć bez narzędzi informatycznych nie do wykonania

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 30.06.2019

Od 1 lipca 2019 roku wszyscy świadczeniodawcy, prowadzący listy oczekujących na świadczenie, są zobowiązani do prowadzenia harmonogramów przyjęć, czyli pełnych spisów, które – oprócz pacjentów oczekujących – obejmować będą pacjentów przyjętych na bieżąco w stanie nagłym oraz kontynuujących leczenie.

Prowadzenie takich harmonogramów bez stosownych narzędzi informatycznych jest niemożliwe do wykonania – oceniają Pracodawcy RP.

Prowadzenie rozbudowanych list oczekujących może być sporym utrudnieniem, przede wszystkim dlatego, że NFZ nie przygotował stosownych zmian w aplikacji AP-KOLCE, w której sprawozdawane są listy osób oczekujących na świadczenia. W związku z tym – do czasu udostępnienia odpowiednich narzędzi informatycznych – Fundusz oczekuje od świadczeniodawców gromadzenia tych danych w dokumentacji medycznej oraz w systemach informatycznych.

W ocenie Pracodawców RP trudno będzie sprostać nowym oczekiwaniom resortu zdrowia – bez odpowiedniego narzędzia informatycznego. Zamiast kolejnych biurokratycznych pomysłów, wymagających zaangażowania personelu medycznego, warto by stworzyć takie rozwiązania i wyposażyć w takie narzędzia wspierające i usprawniające funkcjonowanie opieki zdrowotnej, które w końcu pozwolą personelowi medycznemu skupić się wyłącznie na pacjencie, a nie odpowiednim prowadzeniu list oczekujących – podkreślają Pracodawcy RP.

Czytaj: Weszło w życie rozporządzenie w sprawie harmonogramu przyjęć>>>

Przeczytaj teraz
Page 3 of 10
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10