Lekarze POZ nie podpiszą umów na świadczenia w roku 2015

Autor: Medycyna Prywatna
16 grudnia 2014

Jacek Krajewski, Prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Jak co roku, jesienią, w imieniu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej zrzeszonych w Federacji podjęliśmy rozmowy, dotyczące zasad finansowania i udzielania przez nas świadczeń w 2015 roku. Przystępując do tych rozmów wskazywaliśmy,  iż każdy świadczeniodawca POZ musi odczuć wzrost przychodu z kontraktu z NFZ, kompensujący brak wzrostu stawki kapitacyjnej przez ostatnich 6 lat. W związku z nowymi pomysłami ministra zdrowia, wskazaliśmy również, że przychód z kontraktu z NFZ powinien kompensować zwiększenie zakresu obowiązków z tytułu porad okulistycznych i dermatologicznych oraz wzrost nakładu pracy i odpowiedzialności za wykonywany większy zakres świadczeń. Ponadto z powodu przekierowania znaczącej części badań z AOS i szpitali do POZ, oraz pakietu onkologiczno - kolejkowego powinny zostać wygenerowane dodatkowe środki, wyraźnie oznakowane i oddzielone od stawki kapitacyjnej. To oczywiste, że wynegocjowane przez nas warunki miały przełożyć się na wszystkich świadczeniodawców POZ, bo niezależnie od przynależności do Federacji Porozumienie zielonogórskie. Zawsze tak było. Niestety, według naszej analizy, propozycje Ministerstwa Zdrowia od momentu ich przedstawienia nie spełniały założonych warunków realnej ich realizacji. Eksperci Porozumienia Zielonogórskiego od 10 lat dbającego o prawidłowe funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej,  wielokrotnie wskazywali na wady ministerialnych projektów: pakietów kolejkowego i onkologicznego. Wielokrotnie apelowali także do urzędników i posłów o współpracę przy tworzeniu prawa, mającego obowiązywać lekarzy rodzinnych od 1 stycznia 2015. Mijały miesiące ministerialnych zapewnień o doskonałości projektu  rozwiązującego problem kolejek. W tym czasie eksperci PZ wielokrotnie próbowali wskazać na wady, a nawet niedoróbki wychwalanego pomysłu Bartosza Arłukowicza i potrzebę pilnych konsultacji projektu ze świadczeniodawcami. Bez skutku. Wraz ze zbliżającym się końcem roku, coraz częściej pojawiały się komunikaty ministerstwa i NFZ o rzekomych konsultacjach tego projektu ze środowiskiem lekarzy rodzinnych. Miały one charakter propagandowy i mijały się z prawdą, którą była próba celowego przerzucenia kosztów opieki nad pacjentami onkologicznymi na świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej. W międzyczasie minister próbował budować negatywny wizerunek lekarzy POZ chcąc skonfliktować ich z pediatrami i internistami. Społeczeństwu przekazywane były kłamliwe informacje, że poszczególne punkty projektu są uzgadniane z lekarzami rodzinnymi i są dobrze przemyślane Nie była to prawda. Obnażane przez ekspertów PZ błędy projektu ministra były ignorowane, co doprowadziło do wprowadzenia przepisów, które od 1 stycznia 2015 roku mogą zagrozić funkcjonowaniu systemu podstawowej opieki zdrowotnej w całej Polsce. Zagrożenie to jest realne. Świadczeniodawcy POZ obawiają się wziąć odpowiedzialność za propagandowe, ministerialno-rządowe obietnice składane pacjentom ich kosztem. Restrykcyjne kontrakty z NFZ, w intencji ministra oparte na mafijnej zasadzie „propozycji nie do odrzucenia”, mogą jednak pozostać niepodpisane. Wtedy ministrowi pozostanie tylko jedno wyjście: Powołać nas „w dornowe kamasze”… Do 1 stycznia 2015 roku pozostało kilkanaście dni. Ustalane przez ministra zdrowia „negocjacje” są przedłużane od pół roku, a sporadyczne spotkania kończą się brakiem konkretnych zapisów rozwiązań. A pacjenci nadal są wprowadzani w błąd odnośnie trwających konsultacji i rzekomej, wynikającej z nich, pozytywnej reakcji środowiska świadczeniodawców POZ. Zarzuty ekspertów reprezentujących lekarzy rodzinnych są poważne. Najważniejsze wśród nich to brak szczegółowej oferty MZ dla świadczeniodawców POZ oraz pomysłu na organizację ich świadczeń. Brak również rzetelnej analizy skutków wprowadzanych zmian. Obawiać się można także przerzucenia odpowiedzialności na świadczeniodawców POZ w zakresie opieki nad pacjentami leczonymi do tej pory specjalistycznie, bez zapewnienia w tym celu odpowiednich warunków. Wszystkie środowiska podkreślają również brak wcześniejszego pilotażu efektywności rozwiązań pakietu kolejkowego i związanego z tym finansowania nowych zadań dla POZ. Eksperci PZ wskazują, że po raz kolejny, mimo szumnych zapowiedzi, MZ promuje tzw. medycynę naprawczą, zwiększając nacisk na liczbę wykonywanych w POZ badań diagnostycznych ze względów pozamerytorycznych (wyższe stawki za więcej badań), oraz  nakaz diagnozowania bez wyraźnych wskazań medycznych - wyłącznie na życzenie płatnika. Wskazują przy tym merytoryczne błędy w rozporządzeniu MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu POZ (z dnia 20 października 2014), na przykład wpisanie szeregu takich badań (co najmniej wątpliwych do stosowania w POZ), jak wskaźnik PSA oraz USG krtani i śródpiersia. Na przeszkodzie w porozumieniu się świadczeniodawców i ministra stoi również zapis, zawężający definicję lekarza rodzinnego - dopuszczający do podzielenia opieki między lekarzami rodzinnymi na opiekujących się dziećmi „lub” dorosłymi (zamiast  obowiązującego w większości państw na całym świecie - opiekujących się całą populacją). Przypadkowość rozwiązań pakietu onkologicznego i brak jego rzetelnego przygotowania powoduje też organizację fasadowych szkoleń w zakresie onkologii (jedynie w Warszawie, po jednym dniu dla lekarzy z każdego województwa), zaprogramowanych na zasadzie: „onkologia w 6 godzin”). Ich pełna realizacja oznaczałaby wyłączenie każdego z województw z realizacji świadczeń POZ na jeden dzień. Wprowadzony w przepisach system kar dla lekarzy nie wykazujących narzuconej przez MZ absurdalnej z różnych powodów liczby tzw. pacjentów onkologicznych, może też spowodować ograniczenie dostępu wszystkich pacjentów do lekarzy rodzinnych. Świadczeniodawcy z Porozumienia Zielonogórskiego oraz eksperci wielu organizacji medycznych wciąż podkreślają, iż realność realizacji od 1 stycznia 2015 roku tzw. pakietu onkologicznego w przedstawianym przez MZ kształcie, jest bardzo wątpliwa. Również dlatego, że budzi on szereg wątpliwości prawnych, między innymi dotyczących podziału pacjentów na dwie kategorie, gdy pacjentów wymagających równie szybkich terapii, jak w przypadku onkologii, jest więcej.  

Jacek Krajewski,
Prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie

Jak co roku, jesienią, w imieniu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej zrzeszonych w Federacji podjęliśmy rozmowy, dotyczące zasad finansowania i udzielania przez nas świadczeń w 2015 roku. Przystępując do tych rozmów wskazywaliśmy,  iż każdy świadczeniodawca POZ musi odczuć wzrost przychodu z kontraktu z NFZ, kompensujący brak wzrostu stawki kapitacyjnej przez ostatnich 6 lat.

W związku z nowymi pomysłami ministra zdrowia, wskazaliśmy również, że przychód z kontraktu z NFZ powinien kompensować zwiększenie zakresu obowiązków z tytułu porad okulistycznych i dermatologicznych oraz wzrost nakładu pracy i odpowiedzialności za wykonywany większy zakres świadczeń. Ponadto z powodu przekierowania znaczącej części badań z AOS i szpitali do POZ, oraz pakietu onkologiczno – kolejkowego powinny zostać wygenerowane dodatkowe środki, wyraźnie oznakowane i oddzielone od stawki kapitacyjnej.

To oczywiste, że wynegocjowane przez nas warunki miały przełożyć się na wszystkich świadczeniodawców POZ, bo niezależnie od przynależności do Federacji Porozumienie zielonogórskie. Zawsze tak było.

Niestety, według naszej analizy, propozycje Ministerstwa Zdrowia od momentu ich przedstawienia nie spełniały założonych warunków realnej ich realizacji.

Eksperci Porozumienia Zielonogórskiego od 10 lat dbającego o prawidłowe funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej,  wielokrotnie wskazywali na wady ministerialnych projektów: pakietów kolejkowego i onkologicznego. Wielokrotnie apelowali także do urzędników i posłów o współpracę przy tworzeniu prawa, mającego obowiązywać lekarzy rodzinnych od 1 stycznia 2015.

Mijały miesiące ministerialnych zapewnień o doskonałości projektu  rozwiązującego problem kolejek. W tym czasie eksperci PZ wielokrotnie próbowali wskazać na wady, a nawet niedoróbki wychwalanego pomysłu Bartosza Arłukowicza i potrzebę pilnych konsultacji projektu ze świadczeniodawcami. Bez skutku.

Wraz ze zbliżającym się końcem roku, coraz częściej pojawiały się komunikaty ministerstwa i NFZ o rzekomych konsultacjach tego projektu ze środowiskiem lekarzy rodzinnych. Miały one charakter propagandowy i mijały się z prawdą, którą była próba celowego przerzucenia kosztów opieki nad pacjentami onkologicznymi na świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej. W międzyczasie minister próbował budować negatywny wizerunek lekarzy POZ chcąc skonfliktować ich z pediatrami i internistami. Społeczeństwu przekazywane były kłamliwe informacje, że poszczególne punkty projektu są uzgadniane z lekarzami rodzinnymi i są dobrze przemyślane

Nie była to prawda. Obnażane przez ekspertów PZ błędy projektu ministra były ignorowane, co doprowadziło do wprowadzenia przepisów, które od 1 stycznia 2015 roku mogą zagrozić funkcjonowaniu systemu podstawowej opieki zdrowotnej w całej Polsce.

Zagrożenie to jest realne. Świadczeniodawcy POZ obawiają się wziąć odpowiedzialność za propagandowe, ministerialno-rządowe obietnice składane pacjentom ich kosztem. Restrykcyjne kontrakty z NFZ, w intencji ministra oparte na mafijnej zasadzie „propozycji nie do odrzucenia”, mogą jednak pozostać niepodpisane. Wtedy ministrowi pozostanie tylko jedno wyjście: Powołać nas „w dornowe kamasze”…

Do 1 stycznia 2015 roku pozostało kilkanaście dni. Ustalane przez ministra zdrowia „negocjacje” są przedłużane od pół roku, a sporadyczne spotkania kończą się brakiem konkretnych zapisów rozwiązań. A pacjenci nadal są wprowadzani w błąd odnośnie trwających konsultacji i rzekomej, wynikającej z nich, pozytywnej reakcji środowiska świadczeniodawców POZ.

Zarzuty ekspertów reprezentujących lekarzy rodzinnych są poważne. Najważniejsze wśród nich to brak szczegółowej oferty MZ dla świadczeniodawców POZ oraz pomysłu na organizację ich świadczeń. Brak również rzetelnej analizy skutków wprowadzanych zmian. Obawiać się można także przerzucenia odpowiedzialności na świadczeniodawców POZ w zakresie opieki nad pacjentami leczonymi do tej pory specjalistycznie, bez zapewnienia w tym celu odpowiednich warunków. Wszystkie środowiska podkreślają również brak wcześniejszego pilotażu efektywności rozwiązań pakietu kolejkowego i związanego z tym finansowania nowych zadań dla POZ.

Eksperci PZ wskazują, że po raz kolejny, mimo szumnych zapowiedzi, MZ promuje tzw. medycynę naprawczą, zwiększając nacisk na liczbę wykonywanych w POZ badań diagnostycznych ze względów pozamerytorycznych (wyższe stawki za więcej badań), oraz  nakaz diagnozowania bez wyraźnych wskazań medycznych – wyłącznie na życzenie płatnika. Wskazują przy tym merytoryczne błędy w rozporządzeniu MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu POZ (z dnia 20 października 2014), na przykład wpisanie szeregu takich badań (co najmniej wątpliwych do stosowania w POZ), jak wskaźnik PSA oraz USG krtani i śródpiersia.

Na przeszkodzie w porozumieniu się świadczeniodawców i ministra stoi również zapis, zawężający definicję lekarza rodzinnego – dopuszczający do podzielenia opieki między lekarzami rodzinnymi na opiekujących się dziećmi „lub” dorosłymi (zamiast  obowiązującego w większości państw na całym świecie – opiekujących się całą populacją).

Przypadkowość rozwiązań pakietu onkologicznego i brak jego rzetelnego przygotowania powoduje też organizację fasadowych szkoleń w zakresie onkologii (jedynie w Warszawie, po jednym dniu dla lekarzy z każdego województwa), zaprogramowanych na zasadzie: „onkologia w 6 godzin”). Ich pełna realizacja oznaczałaby wyłączenie każdego z województw z realizacji świadczeń POZ na jeden dzień. Wprowadzony w przepisach system kar dla lekarzy nie wykazujących narzuconej przez MZ absurdalnej z różnych powodów liczby tzw. pacjentów onkologicznych, może też spowodować ograniczenie dostępu wszystkich pacjentów do lekarzy rodzinnych.

Świadczeniodawcy z Porozumienia Zielonogórskiego oraz eksperci wielu organizacji medycznych wciąż podkreślają, iż realność realizacji od 1 stycznia 2015 roku tzw. pakietu onkologicznego w przedstawianym przez MZ kształcie, jest bardzo wątpliwa. Również dlatego, że budzi on szereg wątpliwości prawnych, między innymi dotyczących podziału pacjentów na dwie kategorie, gdy pacjentów wymagających równie szybkich terapii, jak w przypadku onkologii, jest więcej.

 

Inne artykuły

Pracodawcy Medycyny Prywatnej partnerem XXII Forum Rynku Zdrowia

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 19.10.2026

W dniach 26-27 października 2026 r. w hotelu Sheraton Grand Warsaw odbędzie się XXII Forum Rynku Zdrowia, jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych przyszłości polskiego systemu ochrony zdrowia. Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Trudne wybory w zdrowiu. Na co jesteśmy gotowi?”. Partnerem wydarzenia są Pracodawcy Medycyny Prywatnej (PMP), których przedstawiciele wezmą aktywny udział w debatach eksperckich.

Forum Rynku Zdrowia od lat stanowi przestrzeń do dyskusji i wymiany doświadczeń pomiędzy przedstawicielami administracji publicznej, środowiska medycznego, organizacji branżowych, ekspertami oraz przedsiębiorcami związanymi z sektorem ochrony zdrowia.

W tegorocznym wydarzeniu organizatorzy zapowiadają udział około 3000 uczestników i 260 prelegentów oraz 36 debat, prezentacji i dyskusji. Wśród najważniejszych zagadnień znajdą się finansowanie i organizacja ochrony zdrowia, dostępność świadczeń medycznych, wyzwania związane z zarządzaniem placówkami, rola pacjenta w systemie oraz rozwój cyfryzacji i sztucznej inteligencji w medycynie.

Hasło przewodnie tegorocznej edycji zwraca uwagę na konieczność podejmowania decyzji dotyczących przyszłości systemu ochrony zdrowia, jego priorytetów oraz możliwości sprostania rosnącym potrzebom zdrowotnym społeczeństwa.

Przedstawiciele Pracodawców Medycyny Prywatnej w debatach eksperckich

W XXII Forum Rynku Zdrowia udział wezmą przedstawiciele Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej:

Dr Artur Białkowski – Prezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej – weźmie udział w sesji inauguracyjnej: „Trudne wybory w zdrowiu. Na co jesteśmy gotowi?”, zaplanowanej na 26 października 2026 r. w godzinach 9:00-11:00 (Sala Balowa ABCDE).

Dyskusja otwierająca Forum będzie okazją do rozmowy o najważniejszych wyzwaniach polskiego systemu ochrony zdrowia, kierunkach niezbędnych zmian oraz odpowiedzialności poszczególnych uczestników rynku za jego dalszy rozwój.

Dr Łukasz Bruski – Wiceprezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej – zabierze głos w panelu: „E-Zdrowie 2030. Czy centralne usługi cyfrowe zmienią dostęp do leczenia?”, który odbędzie się 26 października w godzinach 11:30-12:50 (Sala Balowa CDE).

Debata będzie poświęcona rozwojowi centralnych usług cyfrowych w ochronie zdrowia, w tym e-rejestracji, e-kolejki oraz Internetowego Konta Pacjenta. Eksperci omówią również gotowość placówek medycznych i personelu do wdrażania nowych technologii, bariery organizacyjne i technologiczne oraz możliwości finansowania cyfrowej transformacji, w tym wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Istotnym elementem dyskusji będzie ocena, w jakim stopniu wdrażane rozwiązania mogą przyczynić się do poprawy dostępności świadczeń, usprawnienia organizacji opieki medycznej i zwiększenia komfortu pacjentów.

Wspólna dyskusja o przyszłości ochrony zdrowia

Udział przedstawicieli Pracodawców Medycyny Prywatnej w Forum Rynku Zdrowia stanowi okazję do przedstawienia perspektywy prywatnych świadczeniodawców w debacie o przyszłości polskiego systemu ochrony zdrowia.

W obliczu rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa, ograniczeń finansowych oraz dynamicznego rozwoju nowych technologii szczególnego znaczenia nabiera współpraca wszystkich uczestników systemu, zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego.

Pracodawcy Medycyny Prywatnej, jako partner wydarzenia, zachęcają do udziału w debatach i śledzenia rozmów dotyczących rozwiązań, które mogą wpłynąć na jakość, efektywność i dostępność opieki zdrowotnej w Polsce.

Informacje organizacyjne:

📅 Termin: 26-27 października 2026 r.

📍 Miejsce: Sheraton Grand Warsaw, ul. Bolesława Prusa 2, Warszawa

💻 Transmisje: wybrane debaty będą dostępne również online.

🔗 Szczegółowy program i informacje o wydarzeniu: https://www.forumrynkuzdrowia.pl/2026/pl/

Serdecznie zapraszamy do śledzenia dyskusji z udziałem przedstawicieli Pracodawców Medycyny Prywatnej!

Przeczytaj teraz

Pracodawcy Medycyny Prywatnej obecni podczas V edycji kongresu Health Business Innovations

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 16.09.2026

W dniach 16-17 września 2026 r. w Zabrzu odbywa się V edycja kongresu Health Business Innovations. Organizatorem jest Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, a Pracodawcy Medycyny Prywatnej (PMP) są partnerem wydarzenia.

Lek. Krzysztof Przyśliwski – ekspert Pracodawców Medycyny Prywatnej – miał okazję wygłosić wystąpienie wprowadzające pt.: „Jaką rolę powinny pełnić szpitale prywatne w systemie ochrony zdrowia w Polsce?”.

– Przez lata rozmawialiśmy o ochronie zdrowia w kategoriach albo „publiczne” albo „prywatne”. Dzisiaj powinniśmy postrzegać to prościej: publiczne i prywatne podmioty powinny działać w symbiozie, tak aby oferować pacjentowi możliwie najwyższą wartość. Potrzebne są równe zasady dostępu do publicznego finansowania oparte na jakości i efektywności, a nie formie własności – podkreślał ekspert PMP.

Ponadto – według Krzysztofa Przyśliwskiego – system kontraktowania powinien premiować jakość, dostępność, rezultaty leczenia i efektywność wykorzystania środków publicznych. Pieniądze publiczne powinny podążać za potrzebą zdrowotną pacjenta i najlepszą dostępną usługą. Konieczne jest strategiczne partnerstwo państwa i prywatnego sektora szpitalnego.

Kongres stanowi przestrzeń do wymiany wiedzy i doświadczeń, dyskusji o najważniejszych wyzwaniach systemu ochrony zdrowia oraz budowania współpracy pomiędzy placówkami medycznymi, ekspertami i dostawcami nowoczesnych rozwiązań.

Hasłem tegorocznej edycji jest „Bezpieczeństwo medyczne państwa wobec ryzyka przerw w dostawach leków i sprzętu”.

Agenda wydarzenia obejmuje m.in.:
📌 współpracę dostawców ze szpitalami i przychodniami oraz potrzeby placówek medycznych,
📌 medycynę ratowniczą i taktyczną w sytuacjach kryzysowych,
📌 bezpieczeństwo lekowe i rozwój polskiego sektora farmaceutycznego oraz biotechnologicznego,
📌 rozwój krajowego oprogramowania i sprzętu dla ochrony zdrowia,
📌 cyfryzację, sztuczną inteligencję, e-zdrowie i cyberbezpieczeństwo,
📌 robotyzację i automatyzację usług medycznych,
📌 innowacyjne modele biznesowe, startupy oraz kierunki rozwoju rynku medycyny prywatnej.

Gratulujemy Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach organizacji wydarzenia oraz stworzenia przestrzeni do merytorycznej rozmowy o bezpieczeństwie, innowacjach i przyszłości polskiego systemu ochrony zdrowia.

Przeczytaj teraz

Pracodawcy Medycyny Prywatnej i Pracodawcy dla Zdrowia apelują o równe finansowanie opieki okołoporodowej w ramach KOC

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 18.08.2026

Pracodawcy Medycyny Prywatnej oraz Pracodawcy dla Zdrowia wystąpili ze wspólnym stanowiskiem do Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filipa Nowaka. Apelujemy o pilne przeanalizowanie skutków zmian wycen świadczeń położniczych i neonatologicznych oraz zapewnienie, aby wzrost finansowania objął również placówki realizujące program Koordynowanej Opieki nad Kobietą w Ciąży (KOC).

W piśmie z 18 sierpnia 2026 r. pozytywnie oceniamy decyzję o zwiększeniu finansowania świadczeń związanych z ciążą i porodem. Zmiana ta odpowiada na rosnące koszty udzielania świadczeń i może przyczynić się do poprawy jakości oraz dostępności opieki nad kobietami w ciąży, rodzącymi i noworodkami.

Jednocześnie zwracamy uwagę na istotny problem związany ze sposobem wdrażania nowych wycen. Z informacji przekazywanych przez świadczeniodawców wynika, że przyjęty przez NFZ mechanizm nie obejmuje w analogicznym zakresie świadczeń rozliczanych w ramach programu KOC.

W konsekwencji placówki zapewniające kompleksową i skoordynowaną opiekę okołoporodową mogą znaleźć się w mniej korzystnej sytuacji finansowej niż podmioty realizujące analogiczne świadczenia poza programem.

Pełne stanowisko dostępne jest poniżej.

Przeczytaj teraz

Zgromadzenie Ogólne Pracodawców Medycyny Prywatnej: Sukcesy roku 2025 i wizja dalszego rozwoju

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 24.06.2026

W dniu 23 czerwca 2026 roku odbyło się Zgromadzenie Ogólne Związku Pracodawców Medycyny Prywatnej (PMP). Wyjątkowe spotkanie przedstawicieli branży medycznej stanowiło formalne zwieńczenie intensywnego roku 2025. Podczas obrad członków Związku szczegółowo omówiono dotychczasowe osiągnięcia, zatwierdzono sprawozdania finansowe i merytoryczne oraz jednomyślnie udzielono absolutorium Zarządowi. Wyniki głosowania stanowią mocny dowód zaufania, jakim środowisko obdarzyło władze organizacji, dając równocześnie zielone światło dla dalszej, aktywnej realizacji jej misji.

Miniony rok pod znakiem wzrostu i stabilizacji

Rok 2025 zapisał się w historii Pracodawców Medycyny Prywatnej jako czas dynamicznego rozwoju, wyzwań legislacyjnych oraz wzmacniania pozycji rynkowej prywatnego sektora ochrony zdrowia. Pozytywna ocena działań Związku wydana przez Komisję Rewizyjną zaowocowała udzieleniem absolutorium pełnemu składowi Zarządu na czele z Prezesem dr. Arturem Białkowskim, Wiceprezesami Barbarą Kopeć i dr. Łukaszem Bruskim oraz Członkami Zarządu Pawłem Czerwińskim i Pawłem Łangowskim.

Dowodem rosnącej roli i prestiżu PMP jest również ciągłe powiększanie się Związku. W minionym roku do grona członków dołączyli: Operator Medyczny Świat Zdrowia, Genomed, NutriMed oraz ProMedica.

Aktywny głos w dyskusji o przyszłości polskiej medycyny

Jako reprezentacja sektora odpowiadającego za realizację ponad 90% świadczeń w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej, Związek aktywnie kształtował kierunki zmian w polskim systemie ochrony zdrowia. Reprezentanci PMP regularnie uczestniczyli w kluczowych pracach legislacyjnych i konsultacjach w ramach Rady Dialogu Społecznego, Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia przy Ministrze Zdrowia, Podzespołu Problemowego ds. Ochrony Zdrowia działającego w ramach Zespołu ds. Usług Publicznych RDS oraz sejmowych i senackich komisji branżowych.

Wspólnie z przedstawicielami Centrum e-Zdrowia (CeZ) oraz Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi pracowali na rzecz cyfryzacji medycyny pracy, e-profilu pacjenta oraz rozwoju platformy P1 i Internetowego Konta Pacjenta. Przedstawiciele PMP zaznaczyli również swoją obecność na najważniejszych debatach gospodarczych w kraju, w tym na Europejskim Kongresie Gospodarczym czy Forum Rynku Zdrowia, a Prezes Artur Białkowski objął funkcję Przewodniczącego Rady Zdrowotnej Pracodawców RP oraz został uhonorowany wyróżnieniem „Horyzonty” – nagrody przyznawanej w ramach Polskiego Kongresu Gospodarczego.

Ambitny program działań na 2026 rok

Zatwierdzenie programu i budżetu na 2026 rok wyznacza nowe, ambitne priorytety dla Związku. W najbliższych miesiącach Pracodawcy Medycyny Prywatnej zamierzają skupić się przede wszystkim na walce o równe i przejrzyste zasady traktowania wszystkich świadczeniodawców w systemie finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Równie istotnym filarem pozostaje budowanie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), dalsza cyfryzacja i rozwój telemedycyny, a także aktywne wspieranie edukacji kadr medycznych – m.in. poprzez zaangażowanie w Radę Branżowego Centrum Umiejętności w Krakowie. Związek planuje konsekwentnie promować ideę opieki opartej na wartości zdrowotnej (VBHC), dążąc do przechodzenia od płacenia za samą procedurę na rzecz premiowania uzyskanych efektów leczenia.

Gość specjalny Zgromadzenia Ogólnego

W drugiej części spotkania do uczestników Zgromadzenia dołączył Jakub Szulc – Zastępca Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Rozmowy poświęcone były omówieniu najistotniejszych spraw bieżących oraz strategicznych planów NFZ w zakresie finansowania i kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej.

Wyrażając wdzięczność wszystkim członkom, partnerom i ekspertom za dotychczasowy wkład w rozwój organizacji, Pracodawcy Medycyny Prywatnej wkraczają w kolejny rok z silnym postanowieniem dalszego budowania nowoczesnego, stabilnego i przyjaznego pacjentom systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Przeczytaj teraz

DIAGNOSTYKA S.A. z tytułem Orła ESG

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 28.04.2026

Podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach odbyła się gala Orły ESG, organizowana przez „Rzeczpospolitą” i serwis rp.pl. Już po raz czwarty wyróżniono firmy i instytucje, które w swojej działalności skutecznie łączą rozwój biznesowy z troską o środowisko, odpowiedzialnością społeczną oraz wysokimi standardami zarządzania. Nagrody trafiły do przedsiębiorstw wyznaczających kierunki zmian w obszarze zrównoważonego rozwoju, ochrony klimatu i zielonej transformacji. Jednym z laureatów została firma DIAGNOSTYKA S.A.

Galę otworzył Marcin Piasecki, redaktor zarządzający „Rzeczpospolitej”, podkreślając zaangażowanie redakcji w tematykę ESG.

– Mamy pełną świadomość, że działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, bezemisyjności i zielonej transformacji stanowią podstawowe wyzwanie dla biznesu. Chcemy te działania wspierać. Orły ESG to nasz sposób na docenianie osiągnięć firm w zakresie realizowanych projektów – mówił.

Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński zaznaczył z kolei, że niezależnie od toczących się debat i sporów kierunek zmian gospodarczych jest nieunikniony.

– Wszyscy chcemy żyć w bardziej zielonych miejscach, zdrowszych miastach. Dlatego nagradzamy firmy, które zmieniają się w sposób rozsądny, zrównoważony i odpowiedzialny. Wierzymy, że zrównoważony rozwój po prostu ma sens – podkreślił.

Nagrody i wyróżnienia

Pierwsza z głównych nagród – Orzeł ESG – trafiła do Diagnostyki S.A. Kapituła wskazała, że firma skutecznie łączy rozwój biznesowy z odpowiedzialnością społeczną i środowiskową, inwestując m.in. w badania DNA, sztuczną inteligencję oraz rozwiązania wspierające wczesne wykrywanie nowotworów.

Nagrodę odebrała Barbara Kopeć, pełnomocniczka zarządu ds. zarządzania projektami i ESG.

– Sprawa zrównoważonego rozwoju jest w centrum strategii naszej firmy. Nasze myślenie o środowisku to przede wszystkim myślenie o profilaktyce – o tym, żeby wcześnie wykrywać choroby, badać się i nie trafiać zbyt szybko do szpitala. Zdrowie jest eko. Profilaktyka jest eko – podkreśliła.

Jak dodała, najważniejszym wymiarem ESG dla Diagnostyki pozostaje troska o ludzi – zarówno pracowników, jak i pacjentów.

– Bardzo serdecznie dziękujemy, że ten wysiłek i nasze efekty zostały dostrzeżone przez kapitułę – zaznaczyła.

Ocenialiśmy rezultaty

Tegoroczna edycja była już czwartą odsłoną konkursu Orły ESG organizowanego przez „Rzeczpospolitą”. Analiza raportów niefinansowych pokazuje, że wiele firm odrobiło swoją lekcję, wzbogacając sprawozdania o bardziej merytoryczne treści oraz konkretne dane wskaźnikowe. Jednocześnie zauważalne jest, że część przedsiębiorstw zrezygnowała z publikacji raportów.

Choć ostateczne decyzje kapituły nie zawsze były oczywiste, każdorazowo znajdowały potwierdzenie w twardych danych dotyczących kwestii klimatycznych, ekonomicznych i społecznych. Orzeł ESG jest więc wyróżnieniem dla organizacji, których działania realnie wpływają na zmianę otoczenia w kierunku nowoczesnej, odpowiedzialnej i zrównoważonej gospodarki.

Ranking oparto na siedmiu kluczowych wskaźnikach. Oceniano: kwestie klimatyczne, brak dyskryminacji płacowej, sprawiedliwe wynagrodzenia, bezpieczeństwo pracowników, poszanowanie praw konsumentów i zasad wolnego rynku, bezpieczeństwo środowiskowe oraz podejście do podatków.

Wyselekcjonowane i rekomendowane przez redakcję firmy trafiły następnie pod obrady kapituły konkursu, która miała decydujący głos w wyborze laureatów.

ORŁY ESG „RZECZPOSPOLITEJ” 2025

DIAGNOSTYKA S.A.

Została nagrodzona za połączenie dynamicznego rozwoju biznesu z odpowiedzialnością społeczną, środowiskową i wysokimi standardami zarządzania. Firma inwestuje w innowacje, rozwijając badania DNA, testy genetyczne WES i WGS oraz narzędzia sztucznej inteligencji wspierające wykrywanie nowotworów. ESG realizuje także poprzez zwiększanie dostępu do badań, edukację zdrowotną i budowanie różnorodnego środowiska pracy, w którym kobiety stanowią większość zespołu oraz kadry menedżerskiej.

Serdecznie gratulujemy!

Przeczytaj teraz

Te badania dzielą Polaków. Młodzi nie robią ich wcale, mężczyźni czekają na objawy [RAPORT]

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 27.04.2026

Jedni badają się z kalendarzem w ręku, inni idą dopiero wtedy, gdy coś zaczyna boleć. Premierowy raport enel-med „Badanie, które daje czas” pokazuje, że jak Polska długa i szeroka, jesteśmy podzieleni, jeśli chodzi o profilaktykę onkologiczną. 27% Polaków unika jej jak ognia, 28% odkłada na później, 24% bada się tylko wtedy, gdy zaleci to lekarz, a zaledwie 21% badania planuje z kalendarzem. Największe białe plamy widać dziś wśród młodych osób i mężczyzn: aż 46% osób w wieku 18-24 lata nie wykonuje badań onkologicznych wcale, a regularnie bada się tylko 16% mężczyzn wobec 25% kobiet.

– W praktyce klinicznej widzimy, że świadomość pacjentów jest coraz wyższa, ale sama wiedza nie tworzy nawyku. Największą barierą bywa logistyka: terminy, skierowania i brak jasnego planu badań. Jeśli pacjent wychodzi z gabinetu z konkretną rekomendacją i od razu ma zaproponowany termin, prawdopodobieństwo wykonania badania rośnie wielokrotnie. Dlatego tak ważne są rozwiązania koordynowane i „jedno miejsce-jeden proces”, co umożliwia na przykład Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej. Wczesna diagnostyka faktycznie zmienia rokowanie, ale musi być osiągalna w codzienności – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Dobruch-Sobczak, radiolog i konsultant medyczny Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med.

Cztery twarze profilaktyki

W raporcie enel-med „Badanie, które daje czas” zostały wytypowane cztery postawy pacjentów różniących się między sobą podejściem do wykonywania badań w kierunku chorób onkologicznych oraz ich krótkie charakterystyki wraz z kluczowymi barierami i motywatorami (szczegółowa segmentacja i jej metodyka jest opisana w raporcie).

Pierwszą grupę stanowią tzw. unikający. 27% Polaków nigdy nie wykonywało badań w kierunku chorób onkologicznych i wychodzi z założenia, że ich ten temat to nie dotyczy. W tej grupie jest najwięcej osób młodych (46% osób w wieku 18-24 lata), mieszkańców wsi (32%) i osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (33%). To właśnie oni najczęściej w ogóle nie wykonują badań onkologicznych, mają najniższą wiedzę o profilaktyce i najczęściej zatrzymują się na przekonaniu, że skoro nic nie boli, nie ma tematu.

Druga grupa to odkładacze (28% badanych). To osoby, które nie negują sensu profilaktyki, ale ciągle przesuwają ją na później. W tej grupie nadreprezentowani są mężczyźni (32%). Obok braku objawów mocno działają tu też koszty i lęk przed diagnozą. To właśnie ta postawa najlepiej pokazuje, że problemem nie jest tylko brak wiedzy, ale także odwlekanie decyzji zdrowotnych mimo świadomości ryzyka.

Trzecia grupa to osoby zależne od lekarza, znajduje się w niej co czwarty Polak (24%). Oni badają się przede wszystkim wtedy, gdy usłyszą wyraźne zalecenie w gabinecie. Ta postawa częściej występuje wśród osób 55+ (31%). To ważny sygnał, że dla dużej części pacjentów lekarz wciąż pozostaje przełącznikiem, który uruchamia działanie. Bez konkretnej rekomendacji i prostego planu badań profilaktyka schodzi na dalszy plan.

Najmniej liczną, niestety, grupą są tzw. planerzy, czyli osoby, które planują i robią badania regularnie, najlepiej orientują się w profilaktyce i najrzadziej odkładają zdrowie na później. Takich planerów mamy 21% w naszej populacji. Częściej są to kobiety niż mężczyźni (25% vs. 16%), a także osoby po 55. roku życia (27%). To właśnie ten segment pokazuje, że profilaktyka działa najlepiej wtedy, gdy staje się nawykiem, a nie reakcją na objawy.

Młodzi i mężczyźni białymi plamami

Wyniki badania enel-med „Badanie, które daje czas” pokazują, że wejście w dorosłość nie oznacza jeszcze wejścia w profilaktykę, bo najbardziej niepokojąco wypadają dziś młodzi dorośli. W grupie 18-24 lata aż 46% osób zadeklarowało, że nigdy nie wykonało badań onkologicznych. To także grupa najbardziej zagubiona: 38% młodych mówi wprost, że nie wie, jakie badania pozwalają wykrywać najczęstsze nowotwory.

Drugą dużą białą plamą profilaktyki onkologicznej są mężczyźni. Regularnie bada się tylko 16% z nich, a 29% nie wykonuje badań onkologicznych w ogóle. Różnice nie dotyczą wyłącznie nastawienia, ale też wejścia w nawyk profilaktyki ogólnej. Mężczyźni częściej wykonują badania dopiero „gdy coś się dzieje”. 36% z nich decyduje się na wizytę u specjalisty np. urologa czy kardiologa dopiero wtedy, gdy pojawią się niepokojące objawy zdrowotne. Wśród kobiet ten odsetek jest niższy i wynosi 26%. Częściej wskazują także brak wiedzy o profilaktyce nowotworowej jako barierę badań (18% vs. 11% wśród kobiet).

– Profilaktyka chorób nowotworowych u mężczyzn to obszar, w którym konsekwencje zwlekania są szczególnie wyraźne. W Polsce rak prostaty jest jednym z najczęściej rozpoznawanych nowotworów złośliwych u mężczyzn, co rok rozpoznaje się go u ponad 20 tys. z nich, a choroba ta odpowiada za ok. 5,5 tys. zgonów rocznie, co stanowi znaczną część wszystkich przypadków onkologicznych w tej grupie. Wciąż zbyt wielu mężczyzn trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana i stała się powodem dolegliwości, co ogranicza skuteczność leczenia i pogarsza rokowanie. Dlatego kluczowe jest upraszczanie komunikatów i tworzenie łatwych ścieżek dostępu do badań, które nie wymagają wielu wizyt, decyzji czy dużej ilości czasu. Rekomendacja lekarza, programy profilaktyczne w miejscu pracy oraz jasna informacja o tym, co, kiedy i gdzie należy zrobić, mogą przełamać opór przed wejściem w system profilaktyki. Mężczyzna powinien mieć poczucie, że wykonanie badania jest proste, zrozumiałe i możliwe do wkomponowania w codzienne życie, ponieważ wcześniejsze wykrycie nowotworu często daje znacznie większe szanse na pełne wyleczenie – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Jakub Dobruch Urolog i konsultant medyczny Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med.

Raport enel-med. „Badanie, które daje czas” jest dostępny tutaj.

Przeczytaj teraz