Marek Balicki: konieczna zmiana obecnego modelu ochrony zdrowia

0
944

Jeśli państwo nie jest w stanie zapewnić swym obywatelom wszystkiego czym dysponuje medycyna, to powinno dążyć do maksymalnie efektywnego wykorzystania ograniczonych środków. To pociąga za sobą konieczność zmiany obecnego modelu ochrony zdrowia w Polsce – stwierdził Marek Balicki, były Minister Zdrowia, podczas swojego wystąpienia na konferencji MedMarket.

Według Marka Balickiego najważniejsze jest odrzucenie modelu opartego na paradygmacie neoliberalnym i zwiększenie finansowania publicznego. Celem takich działań byłaby poprawa stanu zdrowia całego społeczeństwa i zmniejszenie istniejących nierówności.

– System działający w formule „dla zysku” nie sprzyja realizacji celów zdrowotnych, oznacza także fragmentaryzację i brak ciągłości opieki, zwiększa nierówności w dostępie do opieki – mówił Marek Balicki. Model taki powoduje też nadmierny rozwój usług dobrze finansowanych i zaniedbania w sferze ważnych zakresów, które są źle wyceniane przez płatnika. W rezultacie placówki zachowują się tak jak prywatne (komercyjne), co powoduje wzrost ogólnych kosztów systemu przy jednoczesnym ograniczeniu demokratycznej kontroli.

Marek Balicki wskazał, że wiele hospitalizacji w Polsce jest niepotrzebnych, jednocześnie jednak brakuje środków na innowacyjne technologie diagnostyczne, a chorzy czekają w kolejce na podstawowe badania. W latach 200-2010 liczba hospitalizacji na 1000  mieszkańców wzrosła w Polsce o 39 procent, w pozostałych krajach Unii Europejskiej – o 3 procent. W roku 2010 liczba ta wynosiła u nas 203, podczas gdy w pozostałych krajach unijnych – 176. Jesteśmy w czołówce także pod względem liczby zabiegów PCI (przezskórnej interwencji wieńcowej), których w roku 2010 wykonano w Polsce prawie 3 tysiące. Liczba konsultacji lekarskich na mieszkańca w roku 2010 wyniosła w naszym kraju 6,6, w 24 krajach unijnych – 6,3. Jednocześnie jednak niezaspokojone potrzeby w zakresie wizyt lekarskich wyniosły w naszym kraju w roku 2010 – 14,5 procent, przy średniej w krajach unijnych – 6,4.

Marek Balicki przytoczył także wypowiedź profesora Tomasza Trojanowskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie neurochirurgii o tym, że część placówek neurochirurgicznych decyduje się wykonywać jedynie opłacalne prostsze zabiegi, a nawet powstają nowe oddziały zainteresowane leczenie tylko wybranych chorób. Notuje się też wzrost liczby niektórych zabiegów i procedur korzystnie wycenionych przez NFZ, co nie ma uzasadnienia epidemiologicznego.