O VAT u Prezydenta RP

Autor:
19 marca 2010

Wzrost publicznych nakładów na system ochrony zdrowia, wprowadzenie współpłacenia za usługi medyczne, opodatkowanie VAT prywatnych świadczeń medycznych - to główne postulaty zgłaszane w Belwederze przez uczestników piątkowej debaty "Dwa lata po białym szczycie".

W dyskusji podsumowującej ostatnie dwa lata funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta w Belwederze, uczestniczyli m.in. minister zdrowia Ewa Kopacz, szef doradców premiera Michał Boni, wiceminister zdrowia Jakub Szulc, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz, przedstawiciele związków i samorządów zawodowych oraz pracodawców i pacjentów.

Otwierając debatę prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że wzrost publicznych nakładów na ochronę zdrowia powinien nastąpić w najbliższych latach, bo procent PKB przeznaczany dziś w Polsce na ochronę zdrowia jest zbyt niski. Od zwiększenia nakładów nie zwalnia wzrost długu publicznego - dodał.

Zwracając się do premiera prezydent powiedział, że nie jest "głuchy" na sprawy reformy, ale jest przeciwny próbie tworzenia służby zdrowia jedynie dla bogatych. - Nie jest tak, że stan majątkowy powinien w istotny sposób wpływać na możliwości leczenia - powiedział Lech Kaczyński. "W ogóle Rzeczpospolita dla bogatych mi nie odpowiada i odpowiadać nie będzie. Na realną reformę jestem całkowicie otwarty" - zadeklarował prezydent.

Wśród najważniejszych problemów w służbie zdrowia prezydent wymienił m.in. płace pracowników medycznych oraz kwestię zbyt małej liczby szpitalnych łóżek. Według niego należy też określić zakres świadczeń gwarantowanych przez państwo, który - jak mówił prezydent - powinien być szeroki.

Lech Kaczyński zdecydowanie sprzeciwił się też wprowadzaniu do służby zdrowia czysto rynkowych zasad. "Musimy sobie odpowiedzieć - czy zdrowie to też rynek? Taki sam, jak handel samochodami albo handel gumą do żucia? Nie, to są zupełnie inne wartości" - podkreślił.

- Nie neguję tego, że istnieją czysto prywatne szpitale, w ogóle poza systemem społecznej służby zdrowia. Czy mi się to podoba? Szczerze mówiąc, średnio - powiedział.

- Pamiętam to, co pan premier powiedział o podniesieniu składki na ubezpieczenie zdrowotne w roku 2010. Mogę tylko w imieniu pana premiera i swoim przeprosić państwa za to, że w międzyczasie świat zafundował nam największy od lat trzydziestych kryzys gospodarczy. I to nie jest pusta retoryka - mówił minister Boni. Podkreślił, że przez ostatnie dwa lata wiele w systemie ochrony zdrowia zmieniło się z korzyścią dla pacjentów i personelu medycznego.

Minister Kopacz zapowiedziała, że niebawem resort zdrowia przedstawi nowy pakiet ustaw zdrowotnych, które są obecnie oceniane przez Radę Gospodarczą działającą przy kancelarii premiera. W pakiecie ma znaleźć się m.in. ustawa wprowadzająca dodatkowe dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne. Minister zdrowia zapowiedziała, że większość apeli przedstawianych podczas debaty będzie zrealizowana w nowych ustawach.

- My dzisiaj po dwóch latach mamy bardzo dokładną analizę, wiemy co się dzieje w systemie i zdiagnozowaliśmy przyczyny zadłużania się szpitali; mamy sposoby, żeby skrócić kolejki - wskazała minister Kopacz. Podkreśliła, że liczy na ponadpolityczną współpracę z prezydentem.

W ocenie szefa Kancelarii Prezydenta Władysława Stasiaka, w sprawie służby zdrowia konieczny jest dialog. - Ochrona zdrowia to podstawowa rzecz dla Polski i Polaków. Procent osób, które mają problem ze służbą zdrowia, wyraźnie i znacząco się zwiększa. Trzeba szukać rozwiązania i trzeba szukać go wspólnie. Dobrze, że jest dzisiaj pani minister Kopacz z nami, dobrze, że jest pan minister Boni - powiedział minister Stasiak. Dodał, że konieczne jest stworzenie odpowiedniego systemu finansowania ochrony zdrowia i kontrolowanie go oraz poprawa dostępu do usług medycznych.

Prezydent Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich i były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł ocenił, że "sytuacja chorego człowieka" w porównaniu z poprzednimi latami poprawia się. - Poprawia się także sytuacja pracowników ochrony zdrowia, ale rosną też nasze oczekiwania. Rozziew między oczekiwaniami a tym, jak są realizowane, jest coraz większy - powiedział Radziwiłł.

Wśród najważniejszych postulatów wymienił: wzrost nakładów na ochronę zdrowia ze środków publicznych, bo pod tym względem jesteśmy "w ogonie Europy". Wyższa - jego zdaniem - powinna być składka ubezpieczenia zdrowotnego, normalną składkę powinni płacić rolnicy, którzy "z niewiadomych powodów nie płacą, a składka, którą za nich płaci państwo, jest niższa". Według Radziwiłła wyższe powinny być też nakłady budżetowe.

Robert Mołdach z Konfederacji Pracodawców Polskich podkreślił, że konieczne jest wprowadzenie podatku VAT na usługi medyczne świadczone prywatnie, bez środków publicznych. Jak wyjaśnił, umożliwi to kontrolowanie 20-30 mld zł, które Polacy płacą rocznie za niepubliczną służbę zdrowia. Mołdach dodał, że dodatkowe środki w publicznym systemie ochrony zdrowia powinny pochodzić z podatku VAT i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Wojciech Bociański z Business Centre Club zaproponował przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Dorota Gardias przestrzegała przed "dalszym spychaniem pielęgniarek na margines". - Ten zawód umiera - alarmowała. Podkreśliła, że bardzo niskie dochody powodują małe zainteresowania pielęgniarstwem, a to przyczynia się do spadku jakości świadczeń medycznych. Według niej sugestie związku nie są brane pod uwagę przez rządzących.

Zdaniem przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztofa Bukiela niskie płace tzw. białego personelu świadczą o patologii systemu ochrony zdrowia. Wśród pozytywów ponad dwuletnich rządów PO, Bukiel wymienił m.in. podwyżki wynagrodzeń lekarzy-rezydentów, a wśród negatywów m.in. ustawę o prawach pacjenta, którą nazwał "propagandą". Szef OZZL apelował do rządu m.in. o wprowadzenie rejestru usług medycznych i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz o przekształcenie szpitali w spółki.

Według przewodniczącego Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, Adama Sandauera, w ostatnich latach nastąpił podział na Polskę bogatą, w której ludzi stać na prywatne leczenie i biedną, w której chorzy oczekują w kolejkach do lekarzy. Sandauer zaapelował o przestrzeganie praw pacjentów, szczególnie tych, którzy sami nie mogą o nie walczyć. (PAP)

(PAP)

Wzrost publicznych nakładów na system ochrony zdrowia, wprowadzenie współpłacenia za usługi medyczne, opodatkowanie VAT prywatnych świadczeń medycznych – to główne postulaty zgłaszane w Belwederze przez uczestników piątkowej debaty „Dwa lata po białym szczycie”.

W dyskusji podsumowującej ostatnie dwa lata funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta w Belwederze, uczestniczyli m.in. minister zdrowia Ewa Kopacz, szef doradców premiera Michał Boni, wiceminister zdrowia Jakub Szulc, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz, przedstawiciele związków i samorządów zawodowych oraz pracodawców i pacjentów.

Otwierając debatę prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że wzrost publicznych nakładów na ochronę zdrowia powinien nastąpić w najbliższych latach, bo procent PKB przeznaczany dziś w Polsce na ochronę zdrowia jest zbyt niski. Od zwiększenia nakładów nie zwalnia wzrost długu publicznego – dodał.

Zwracając się do premiera prezydent powiedział, że nie jest „głuchy” na sprawy reformy, ale jest przeciwny próbie tworzenia służby zdrowia jedynie dla bogatych. – Nie jest tak, że stan majątkowy powinien w istotny sposób wpływać na możliwości leczenia – powiedział Lech Kaczyński. „W ogóle Rzeczpospolita dla bogatych mi nie odpowiada i odpowiadać nie będzie. Na realną reformę jestem całkowicie otwarty” – zadeklarował prezydent.

Wśród najważniejszych problemów w służbie zdrowia prezydent wymienił m.in. płace pracowników medycznych oraz kwestię zbyt małej liczby szpitalnych łóżek. Według niego należy też określić zakres świadczeń gwarantowanych przez państwo, który – jak mówił prezydent – powinien być szeroki.

Lech Kaczyński zdecydowanie sprzeciwił się też wprowadzaniu do służby zdrowia czysto rynkowych zasad. „Musimy sobie odpowiedzieć – czy zdrowie to też rynek? Taki sam, jak handel samochodami albo handel gumą do żucia? Nie, to są zupełnie inne wartości” – podkreślił.

– Nie neguję tego, że istnieją czysto prywatne szpitale, w ogóle poza systemem społecznej służby zdrowia. Czy mi się to podoba? Szczerze mówiąc, średnio – powiedział.

– Pamiętam to, co pan premier powiedział o podniesieniu składki na ubezpieczenie zdrowotne w roku 2010. Mogę tylko w imieniu pana premiera i swoim przeprosić państwa za to, że w międzyczasie świat zafundował nam największy od lat trzydziestych kryzys gospodarczy. I to nie jest pusta retoryka – mówił minister Boni. Podkreślił, że przez ostatnie dwa lata wiele w systemie ochrony zdrowia zmieniło się z korzyścią dla pacjentów i personelu medycznego.

Minister Kopacz zapowiedziała, że niebawem resort zdrowia przedstawi nowy pakiet ustaw zdrowotnych, które są obecnie oceniane przez Radę Gospodarczą działającą przy kancelarii premiera. W pakiecie ma znaleźć się m.in. ustawa wprowadzająca dodatkowe dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne. Minister zdrowia zapowiedziała, że większość apeli przedstawianych podczas debaty będzie zrealizowana w nowych ustawach.

– My dzisiaj po dwóch latach mamy bardzo dokładną analizę, wiemy co się dzieje w systemie i zdiagnozowaliśmy przyczyny zadłużania się szpitali; mamy sposoby, żeby skrócić kolejki – wskazała minister Kopacz. Podkreśliła, że liczy na ponadpolityczną współpracę z prezydentem.

W ocenie szefa Kancelarii Prezydenta Władysława Stasiaka, w sprawie służby zdrowia konieczny jest dialog. – Ochrona zdrowia to podstawowa rzecz dla Polski i Polaków. Procent osób, które mają problem ze służbą zdrowia, wyraźnie i znacząco się zwiększa. Trzeba szukać rozwiązania i trzeba szukać go wspólnie. Dobrze, że jest dzisiaj pani minister Kopacz z nami, dobrze, że jest pan minister Boni – powiedział minister Stasiak. Dodał, że konieczne jest stworzenie odpowiedniego systemu finansowania ochrony zdrowia i kontrolowanie go oraz poprawa dostępu do usług medycznych.

Prezydent Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich i były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł ocenił, że „sytuacja chorego człowieka” w porównaniu z poprzednimi latami poprawia się. – Poprawia się także sytuacja pracowników ochrony zdrowia, ale rosną też nasze oczekiwania. Rozziew między oczekiwaniami a tym, jak są realizowane, jest coraz większy – powiedział Radziwiłł.

Wśród najważniejszych postulatów wymienił: wzrost nakładów na ochronę zdrowia ze środków publicznych, bo pod tym względem jesteśmy „w ogonie Europy”. Wyższa – jego zdaniem – powinna być składka ubezpieczenia zdrowotnego, normalną składkę powinni płacić rolnicy, którzy „z niewiadomych powodów nie płacą, a składka, którą za nich płaci państwo, jest niższa”. Według Radziwiłła wyższe powinny być też nakłady budżetowe.

Robert Mołdach z Konfederacji Pracodawców Polskich podkreślił, że konieczne jest wprowadzenie podatku VAT na usługi medyczne świadczone prywatnie, bez środków publicznych. Jak wyjaśnił, umożliwi to kontrolowanie 20-30 mld zł, które Polacy płacą rocznie za niepubliczną służbę zdrowia. Mołdach dodał, że dodatkowe środki w publicznym systemie ochrony zdrowia powinny pochodzić z podatku VAT i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Wojciech Bociański z Business Centre Club zaproponował przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Dorota Gardias przestrzegała przed „dalszym spychaniem pielęgniarek na margines”. – Ten zawód umiera – alarmowała. Podkreśliła, że bardzo niskie dochody powodują małe zainteresowania pielęgniarstwem, a to przyczynia się do spadku jakości świadczeń medycznych. Według niej sugestie związku nie są brane pod uwagę przez rządzących.

Zdaniem przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztofa Bukiela niskie płace tzw. białego personelu świadczą o patologii systemu ochrony zdrowia. Wśród pozytywów ponad dwuletnich rządów PO, Bukiel wymienił m.in. podwyżki wynagrodzeń lekarzy-rezydentów, a wśród negatywów m.in. ustawę o prawach pacjenta, którą nazwał „propagandą”. Szef OZZL apelował do rządu m.in. o wprowadzenie rejestru usług medycznych i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz o przekształcenie szpitali w spółki.

Według przewodniczącego Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, Adama Sandauera, w ostatnich latach nastąpił podział na Polskę bogatą, w której ludzi stać na prywatne leczenie i biedną, w której chorzy oczekują w kolejkach do lekarzy. Sandauer zaapelował o przestrzeganie praw pacjentów, szczególnie tych, którzy sami nie mogą o nie walczyć. (PAP)

(PAP)

Inne artykuły

Diagnostyka S.A. uhonorowana tytułem „Firma Dobrze Widziana”

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 29.11.2023

24 listopada odbył się uroczysty finał XIV edycji konkursu „Firma Dobrze Widziana” organizowanego przez Business Centre Club. Diagnostyka S.A. znalazła się w gronie laureatów.

Nagrodę w imieniu spółki odebrała Barbara Kopeć, Pełnomocnik Zarządu ds. Zarządzania Projektami i ESG i Dyrektor Działu Badań i Zrównoważonego Rozwoju. Celem konkursu jest promowanie firm, które prowadzą biznes społecznie odpowiedzialny oraz szerzenie wiedzy na temat społecznej odpowiedzialności biznesu.

Tytuł „Firma Dobrze Widziana” może otrzymać każdy członek Business Centre Club – przedsiębiorstwo prywatne, państwowe lub jego oddział. Może być to mała, średnia lub duża firma. Konkurs ma zasięg ogólnopolski. Laureaci konkursu „Firma Dobrze Widziana”, którzy w kolejnych latach kontynuują działania oparte na zasadach Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, mogą ubiegać się o tytuł w następnych edycjach konkursu. Tegoroczną edycję konkursu objęła patronatem Marlena Maląg, Minister Pracy i Polityki Społecznej oraz prof. Piotr Wachowiak, Rektor Szkoły Głównej Handlowej.

Przeczytaj teraz

Bezpłatny e-learning dla profesjonalistów służby medycyny pracy organizowany przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 28.11.2023

Instytut Medycyny Pracy im. prof. Jerzego Nofera w Łodzi (partner Pracodawców Medycyny Prywatnej) zaprasza profesjonalistów służby medycyny pracy do udziału w bezpłatnym szkoleniu w formie e-learningu nt. rozwiązań w zakresie wsparcia zdrowia i jak najdłuższej aktywności zawodowej pracowników.

—> ZAREJESTRUJ SIĘ <—

➡️ Szkolenie obejmuje 9 modułów:

  • Kompleksowy model przeciwdziałania wczesnemu wykluczeniu z rynku pracy – rola służby medycyny pracy.
  • Możliwość wykonywania pracy wymagającej określonej sprawności psychofizycznej wraz z wiekiem.
  • Badania w kierunku chorób układu oddechowego u osób starszych.
  • Praca zdalna – szansa i wyzwanie dla starzejących się pracowników.
  • Narząd wzroku – zmiany związane z wiekiem – schorzenia, kryteria zdrowotne.
  • Zmiany w obrębie układu ruchu związane z wiekiem – profilaktyka i zasady ergonomii.
  • Narażenie na czynniki szkodliwe dla układu oddechowego u starzejących się pracowników.
  • Medycyna stylu życia. Jak zdrowo i aktywnie się starzeć?
  • Zdrowie psychiczne u starzejącego się pracownika.

➡️ W czasie trwania szkolenia do Państwa dyspozycji dostępni będą eksperci Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi:

  • Problemy orzecznicze wśród osób starszych, opieka profilaktyczna nad pracownikiem: Marta Wiszniewska, Agnieszka Lipińska-Ojrzanowska, Marcin Rybacki, Jolanta Walusiak-Skorupa.
  • Ergonomia, promocja zdrowia wśród osób starszych: Kinga Polańska, Magdalena Janc, Krzysztof Puchalski, Eliza Goszczyńska.
  • Zdrowie psychiczne osób starszych, wsparcie psychologiczne pracowników: Kaja Staszewska, Edyta Klimczak.

➡️ Po ukończonym szkoleniu uczestnicy otrzymają imienny certyfikat uczestnictwa (10 punktów edukacyjnych*).

*Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 lutego 2022 r. w sprawie sposobów dopełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów.

—> DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ <—

Zadanie realizowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025, finansowane przez Ministra Zdrowia.

Przeczytaj teraz

Grupa LUX MED zwiększa dostępność do usług z zakresu zdrowia psychicznego w Krakowie

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 25.11.2023

Poradnia Zdrowia Psychicznego Harmonia, należąca do Grupy LUX MED, poszerza sieć placówek. Nowe centrum zostało otwarte w Krakowie przy ul. Lublańskiej 34. To znaczący krok firmy w stronę rozwoju usług z zakresu opieki zdrowia psychicznego na terenie Małopolski.

W nowo otwartej placówce pacjenci mogą skorzystać z kompleksowego wsparcia psychologów i psychiatrów, konsultacji dla par, rodzin i dzieci. W ofercie znalazły się również terapie i psychoterapie oraz diagnozowanie zaburzeń. Dodatkowo specjaliści Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia oferują profesjonalną pomoc pracodawcom i pracownikom poprzez programy oraz warsztaty wspomagające samorozwój pod kątem biznesowym.

– Obserwujemy stale rosnące zapotrzebowanie na usługi z zakresu szeroko pojętego zdrowia psychicznego i rozwoju, które jest związane z aktualnymi wyzwaniami społecznymi. Naszą odpowiedzią na potrzeby pacjentów jest otwarcie pierwszej Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia w Krakowie. To krok w stronę rozbudowy oferty Grupy LUX MED w stolicy Małopolski, wpisany w naszą strategię. Cieszę się, że mieszkańcy Krakowa i okolic mogą korzystać z pomocy wykwalifikowanych specjalistów i tym samym odnaleźć równowagę w życiu prywatnym i zawodowym – mówi Anna Rulkiewicz, Prezeska Grupy LUX MED.

Udzielenie profesjonalnego wsparcia przez lekarza lub terapeutę Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia zawsze odbywa się na podstawie dokładnego wywiadu i propozycji indywidualnie dobranej formy wsparcia.

– Mamy świadomość, że kompleksowa opieka psychologiczna czy psychiatryczna wymaga specjalistycznej pomocy w zdiagnozowaniu problemu, zalecenia odpowiedniej terapii, ale również budowania partnerskiej relacji z lekarzem lub terapeutą. Dlatego zadbaliśmy o to, by wnętrze naszej krakowskiej poradni było komfortowe i przyjazne dla pacjentów – podkreśla Mariola Pilas-Kołodziej, Dyrektor Centrów Medycznych Harmonia.

Nowoczesne gabinety poradni Grupy LUX MED mieszczą się w dogodnej lokalizacji przy ul. Lublańskiej 34. Poradnia została oficjalnie otwarta 21 listopada.

Przeczytaj teraz

Wielkopolskie placówki Med-Lux dołączają do Grupy Scanmed

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 23.11.2023

Grupa Scanmed, prywatny operator medyczny z portfela Abris Capital Partners, podpisała umowę, w ramach której przejmuje placówki należące do Med-Lux Sp. z o.o. Dzięki tej transakcji Scanmed rozszerza swoją działalność w Wielkopolsce o dwa Centra Medyczne świadczące kompleksową opiekę zdrowotną.

Scanmed od lat stawia na rozwój wysokiej jakości świadczeń pełnoprofilowej opieki medycznej. W zakres działalności Grupy wchodzi podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna oraz leczenie szpitalne, w tym w wielospecjalistycznych ośrodkach w Krakowie, Blachowni oraz Pile. Łącznie Scanmed prowadzi działalność w blisko 40 lokalizacjach w całej Polsce, a dzięki najnowszej inwestycji, w samej Wielkopolsce będzie to już w sumie pięć centrów medycznych i jeden szpital.

Grupa Scanmed od lat stawia na rozwój działalności w wybranych częściach Polski. Chcemy świadczyć opiekę w trakcie całej diagnostyczno-terapeutycznej ścieżki pacjenta – od profilaktyki, przez diagnostykę, po leczenie. Koncentrujemy się na rozwoju w województwach, w których jesteśmy już obecni, aby usługi, które będzie mógł otrzymać pacjent, były kompleksowe. Dołączenie spółki Med-Lux do Grupy Scanmed to ważny krok w tym kierunku, liczymy, że nie ostatni w tym roku. Cieszymy się, że do naszego zespołu dołączą kolejni wykwalifikowani specjaliści, którzy razem z nami będą dbać o zdrowie pacjentów – mówi Andrzej Podlipski, Prezes Zarządu Grupy Scanmed.

Abris Capital Partners („Abris”), niezależna firma zarządzająca funduszami private equity, specjalizująca się w transformacji ESG, zainwestowała w Grupę Scanmed w 2021 roku i od tego czasu z sukcesami współpracuje z zespołem zarządzającym spółki, wspierając go w planach jej rozwoju.

– Od początku współpracy z Grupą Scanmed Abris miał na celu wsparcie spółki w rozwoju oferty, sieci placówek i w inwestycjach w nowe rozwiązania udoskonalające jakość świadczonych usług. Dołączenie placówek Med-Lux do Centrów Medycznych Scanmed to kolejna udana i ważna inwestycja, która jednocześnie umacnia pozycję Scanmed S.A. jako świadczeniodawcy opieki stacjonarnej w Polsce – zaznacza Sylwester Urbanek, Dyrektor Inwestycyjny w Abris Capital Partners.

Med-Lux posiada dwie specjalistyczne przychodnie lekarskie w powiecie poznańskim: w Przeźmierowie i Luboniu. Oba Centra Medyczne Med-Lux otrzymały Certyfikat ISO 9001:2008 w obszarze zarządzania jakością usług medycznych i diagnostycznych. Certyfikat ISO został nadany po raz pierwszy w 2002 roku i od tego czasu jest systematycznie odnawiany. Placówki świadczą kompleksową opiekę medyczną, m.in. badania diagnostyczne, zabiegi ambulatoryjne oraz konsultacje lekarskie.

– Zawsze dbamy o to, by świadczone przez nas usługi były na jak najwyższym poziomie. Robimy to między innymi poprzez ich kompleksowość, jak i współpracę z wykwalifikowaną kadrą lekarską – podkreśla dr Krystyna Turska-Krotofil, specjalista chorób wewnętrznych i Dyrektor Medyczny Med-Lux. Wiemy, że z Grupą Scanmed łączą nas te same cele i wartości oraz wierzymy, że nasza współpraca pozwoli na wzajemną wymianę doświadczeń zarówno wśród specjalistów, jak i na szczeblu zarządczym – dodaje Magdalena Herman, Członek Zarządu Med-Lux.

Przeczytaj teraz

Coraz więcej dzieci choruje na cukrzycę. Jak poradzić sobie z taką diagnozą?

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 22.11.2023

Cukrzyca to schorzenie dotykające 0,5 mld ludzi na całym świecie, a w Polsce dotyczy ok. 3 mln osób. Przewiduje się, że do 2030 roku ponad 10% polskiej populacji będzie cierpiało na cukrzycę, jak wynika z raportu „Nowoczesna opieka nad chorymi na cukrzycę”. Dodatkowo, w ciągu ostatnich 15 lat aż dwukrotnie wzrosła liczba zachorowań u dzieci w wieku przedszkolnym. Cukrzyca, gdy zostaje zdiagnozowana u dziecka, staje się wyzwaniem zarówno dla samego dziecka, jak i jego rodziny. Eksperci enel-med radzą, jak postępować w trakcie diagnozy.

Cukrzyca to przewlekła choroba, która wprowadza zmiany w życiu codziennym rodziny oraz może wpłynąć na relacje dziecka z rówieśnikami. Rodzice często odczuwają stres i niepewność związane z leczeniem oraz przyszłością swojej pociechy. Choroba najmłodszego członka rodziny wymaga wprowadzenia zmian w codziennych rutynach, takich jak: wizyty u lekarza, podawanie leków czy specjalna dieta.

– Cukrzyca na przestrzeni lat dotyka coraz więcej osób, w tym tych najmłodszych aż 7% w skali roku przybywa w Polsce chorujących przedszkolaków. Jednak dla rodziców dziecka, u którego stwierdzono cukrzycę, to nowa rzeczywistość, z którą muszą się zmierzyć, ucząc się zarządzania chorobą i dbania o potrzeby zdrowotne dziecka bardziej niż wcześniej. Jeśli w rodzinie są inne dzieci, to mogą potrzebować więcej uwagi i zrozumienia ze strony rodziców. Cukrzyca wprowadza restrykcje dietetyczne, konieczność przyjmowania leków oraz regularne badania krwi, co wpływa na codzienne życie dziecka. Natomiast najmłodsi diabetycy mogą doświadczać różnych stanów emocjonalnych, które wynikają z choroby i jej zarządzania. Warto zrozumieć, jak cukrzyca może wpływać na stan emocjonalny dziecka oraz jak rodzice mogą pomóc w radzeniu sobie z tymi emocjami – mówi Sylwia Bartczak, psycholog Centrum Medycznego ENEL-MED.

Emocje najmłodszych pod lupą

Dzieci z cukrzycą często doświadczają różnych stanów emocjonalnych, w tym lęku, frustracji, złości, smutku i wstydu. Monitorowanie poziomu cukru we krwi, podawanie insuliny oraz utrzymanie zdrowej diety generują lęk związany z bólem i utratą kontroli nad zdrowiem. Codzienne obowiązki mogą prowadzić do frustracji, a niezrozumienie innych dzieci może wywoływać złość. Utrata pewności siebie i tęsknota za dniem bez trosk o cukrzycę przynoszą smutek. Dodatkowo, publiczne wykonywanie czynności związanych z leczeniem może prowadzić do wstydu. Wspieranie dzieci w radzeniu sobie z tymi emocjami jest istotne, a wsparcie psychologiczne może być pomocne. Izolacja i zmęczenie fizyczne, a także emocjonalne to dodatkowe wyzwania, z którymi niektóre dzieci z cukrzycą mogą się zmagać.

Rodzice niewidzialnymi bohaterami

Rodzice i opiekunowie odgrywają kluczową rolę w procesie akceptacji emocji przez najmłodszych. Przede wszystkim zrozumienie cukrzycy to istotny element pomocy. Rodzice powinni zgłębić wiedzę na temat typów tej choroby, ale także objawów i leczenia poprzez regularne konsultacje z lekarzem oraz pielęgniarką specjalizującą się w tej dziedzinie. Ważne jest, by prowadzić otwartą komunikację, która jest niezbędna do zrozumienia i udzielenia wsparcia. Dziecko powinno się zachęcać do wyrażania uczuć i obaw. Następnie najmłodsi powinni czuć, że mają kontrolę nad swoją chorobą. Należy je zachęcać do samodzielnego zarządzania cukrzycą (podawania insuliny, monitorowania poziomu cukru we krwi – zgodnie z jego wiekiem i zdolnościami). Dodatkowo, należy wspierać dziecko w utrzymaniu aktywności fizycznej oraz w rozmowach o jego obawach i lękach, a w razie potrzeby – skorzystać z pomocy psychologa lub terapeuty.

Na równi z rówieśnikami

Również w relacjach z rówieśnikami i w życiu społecznym wsparcie jest na wagę złota. Warto zachęcać dziecko, aby otwarcie rozmawiało o swojej chorobie. Przyjaciele mogą stanowić ważny filar podpory. Rodzic czy opiekun odpowiadają natomiast za komunikację z nauczycielami i personelem szkoły, aby zapewnić najmłodszym bezpieczeństwo. Należy dostarczyć nauczycielom i szkole zapasowe leki oraz przekąski, które mogą być potrzebne w razie nagłego spadku lub wzrostu poziomu cukru we krwi.

Dziecko z cukrzycą może prowadzić zdrowe i pełne życie, ale potrzebuje wsparcia rodziców, a także otoczenia społecznego, aby radzić sobie z chorobą i emocjami, które mogą się pojawić. Rozmawiając z dzieckiem w sposób otwarty, wspierając je emocjonalnie oraz dając mu odpowiednią wiedzę na temat cukrzycy, można pomóc mu dostosować się do nowej rzeczywistości i prowadzić satysfakcjonujące życie rodzinne czy społeczne – dodaje Sylwia Bartczak, psycholog Centrum Medycznego ENEL-MED.

***

Źródło:
Raport Modern Healtcare Instistute „Nowoczesna opieka nad chorymi na cukrzycę”, Warszawa 2022.

Przeczytaj teraz

Czy to dobrze, że dekoracje świąteczne pojawiają się tak wcześnie? Psycholog tłumaczy

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 20.11.2023

Akcesoria i ozdoby świąteczne w ofertach niektórych sklepów pojawiły się jeszcze w październiku. Dziś wiele miejsc w przestrzeni publicznej mieni się świątecznymi światełkami i dekoracjami. Wiele osób uważa, że to za wcześnie i niszczy to magiczną atmosferę towarzyszącą Bożemu Narodzeniu. Czy tak jest naprawdę? Zapytaliśmy o to dr Marzenę Sekułę, psychoterapeutkę z Poradni Zdrowia Psychicznego HARMONIA, Grupy LUX MED.

Wiele osób ma wrażenie, że co roku święta zaczynają się wcześniej – w niektórych sklepach asortyment świątecznych ozdób pojawia się jeszcze w październiku. Wiele miejsc dekorowanych jest w świąteczne lampki na początku listopada. Polska nie jest odosobniona. Np. słynna handlowa ulica Oxford Street w Londynie rozbłyskuje świątecznym blaskiem od trzeciego listopada. Chwilę potem już cała stolica Wielkiej Brytanii mieni się bożonarodzeniowymi lampkami.

Od wielu lat toczy się dyskusja, czy to dobrze, że tak wcześnie pojawiają się ozdoby świąteczne. Dr Marzena Sekuła, psychoterapeutka z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia Grupy LUX MED podkreśla, że temat jest rzeczywiście złożony.

– Święta oraz związana z nimi tradycja wywołują pozytywne emocje i przenoszą nas w magiczną, świąteczną rzeczywistość. Pojawiające się ozdoby już na początku listopada znacząco wydłużają okres świąteczny. Dla handlowców to wydłużenie najważniejszego biznesowo momentu roku. Im wcześniej producenci przypomną konsumentom o świątecznych produktach, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo ich zakupu. Dla niektórych może być to wada. Ale zauważmy także, że „listopad jest uznany za najbardziej depresyjny miesiąc”. Dni stają się krótkie, jest buro i szaro, a do tego często z nieba leje się deszcz. Pojawienie się więc kolorowych, nasyconych czerwienią, złotem i innymi barwami ozdób może zadziałać jak koloroterapia, powodując stymulację wyrzutu dopaminy – neuroprzekaźnika „szczęścia”. Tak więc energia ukryta w świątecznej atmosferze oraz w kolorowych ozdobach może zadziałać jak „dopaminowy opatrunek” na gorsze samopoczucie – wyjaśnia ekspertka.

Tak więc ten „przedświąteczny rozbieg” może mieć i pozytywne i negatywne aspekty. Wszystko zależy na ile świadomie wykorzystamy magię świąt i nie wpadniemy w pułapkę konsumpcyjnego przeżywania tego wyjątkowego czasu.

Przeczytaj teraz