Opieka abonamentowa

Autor:
12 sierpnia 2017

III SA/Wa 1356/08 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia

2008-09-29

orzeczenie nieprawomocne

Data wpływu

2008-05-19

Sąd

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie

Sędziowie

Sylwester Golec /przewodniczący sprawozdawca/

Symbol z opisem

6119 Inne o symbolu podstawowym 611

Hasła tematyczne

Podatek dochodowy od osób fizycznych

Skarżony organ

Minister Finansów

Treść wyniku

Oddalono skargę

Powołane przepisy

Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Dz.U. 1993 nr 90 poz 416 art. 11 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1
Obwieszczenie Ministra Finansów z dnia 26 lipca 1993 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alojzy Skrodzki, Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas, Sędzia WSA Sylwester Golec (sprawozdawca), Protokolant Robert Powojski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2008 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w P. na interpretację indywidualną Ministra Finansów z dnia [...] stycznia 2008 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych oddala skargę

Uzasadnienie

III SA/Wa 1356/08

Uzasadnienie

Zaskarżoną do Sądu indywidualną interpretacją przepisów prawa podatkowego z dnia [...] stycznia 2008 r Nr [...] Minister Finansów uznał stanowisko P. S.A. (skarżąca spółka) wyrażone we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej, za nieprawidłowe.

Na podstawie akt sprawy Sąd przyjął następujący stan faktyczny. Skarżąca spółka zawarła umowy z niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej, na podstawie których zakłady te zobowiązały się świadczyć usługi medyczne na rzecz pracowników skarżącej spółki. W zakres tych usług wchodzą badania wstępne, okresowe, kontrolne i profilaktyczne, które zgodnie z kodeksem pracy wykonywane są na koszt pracodawcy a także inne świadczenia zdrowotne nie związane z medycyną pracy. Wynagrodzenie zakładu świadczącego usługi stanowi iloczyn pracowników, dla których skarżąca spółka wykupuje świadczenia i opłaty ryczałtowej za każdego pracownika. Wynagrodzenie to jest niezależne od ilości usług wykonanych w danym miesiącu na rzecz poszczególnych pracowników. Wynagrodzenie miesięczne za poszczególnego pracownika objętego umową jest należne zakładowi opieki zdrowotnej nawet wówczas gdy nie wykona on w miesiącu żadnych usług na rzecz danego pracownika.

W związku z tak opisanym stanem faktycznym skarżąca spółka zadała pytania:

Czy w opisanym we wniosku stanie faktycznym, w zakresie kosztu usług medycznych innych niż przewidziane w kodeksie pracy, opłaconych na rzecz pracowników przez skarżącą spółkę w formie ryczałtu powstaje przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych u tych pracowników?

Przedstawiając własne stanowisko w sprawie skarżąca spółka stwierdziła, że koszt usług medycznych opłacanych na rzecz pracowników przez pracodawcę w formie ryczałtu nie skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych u tych pracowników. Spółka podnosiła, że zgodnie z treścią przepisów art. 12 ust. 1 i art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 1993 r., Nr 90, poz. 416, z późn. zm., w dalszej części uzasadnienia powoływanej jako u.p.d.o.f.) do przychodu ze stosunku pracy zalicza się wartość nieodpłatnych świadczeń otrzymanych przez pracownika. W opisanym stanie faktycznym nie ma możliwości ustalenia wartości świadczeń medycznych otrzymywanych przez poszczególnych pracowników na podstawie wykupionego

abonamentu medycznego zwłaszcza, że niektórzy pracownicy w ogóle nie korzystają ze świadczeń medycznych. Z tego względu spółka twierdziła, że wykupione przez nią na rzecz pracowników usługi medyczne nie stanowią u tych prawników przychodu podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Po rozpatrzeniu wniosku Minister Finansów wydał [...] stycznia 2008 r. indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego nr [...] uznającą stanowisko skarżącej spółki za nieprawidłowe.

W interpretacji organ stwierdził, że zgodnie z treścią art. 9 ust. 1 u.p.d.o.f. opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów wymienionych w art. 21, 52, 52 a i 52 c u.p.d.o.f. oraz dochodów, od których zaniechano poboru podatku.

W art. 10 u.p.d.o.f. zostały określone źródła przychodów, gdzie między innymi wymienia się: stosunek służbowy, stosunek pracy, w tym spółdzielczy stosunek pracy, członkowstwo w rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub innej spółdzielni zajmującej się produkcją rolną praca nakładcza, emerytura lub renta.

Minister wskazał, że zgodnie z art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za nie wykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych.

Użyty w art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. zwrot "w szczególności" oznacza, że wymienione kategorie przychodów zostały wymienione jedynie przykładowo. Przychodem ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych są więc wszelkiego rodzaju wypłaty i świadczenia skutkujące u podatnika powstaniem przysporzenia majątkowego, mające swoje źródło w łączącym pracownika z pracodawcą stosunku pracy lub stosunku pokrewnym.

Przepis art. 11 ust. 1 u.d.o.f. stanowi, iż przychodami, z zastrzeżeniem art. 14-16, art. 17 ust. 1 pkt 6 i 9, art. 19 i art. 20 ust. 3 u.p.d.o.f., są otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Przy czym art. 11 ust. 2a pkt 2 u.p.d.o.f. stanowi, iż wartość pieniężną innych nieodpłatnych świadczeń ustala się - jeżeli przedmiotem świadczeń są usługi zakupione - według cen zakupu.

Mając powyższe na względzie Minister stwierdził, że objęcie przez skarżącą spółkę usługą ubezpieczenia medycznego wszystkich pracowników, w zamian za uiszczaną składkę na rzecz spółki prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług ubezpieczenia medycznego jest świadczeniem skutkującym u podatnika powstaniem przysporzenia majątkowego, mającym swoje źródło w łączącym pracownika z pracodawcą stosunku pracy lub stosunku pokrewnym. Zdaniem organu przychodem podlegającym opodatkowaniu jest wartość wykupionego pakietu obejmująca inne świadczenia medyczne niż świadczenia, które zgodnie z przepisami prawa pracy powinny zostać wykonane na koszt pracodawcy.

Tym samym w przypadku zakupu przez pracodawcę usług medycznych uprawniających poszczególnych pracowników do skorzystania z określonych świadczeń ich wartość stanowi przychód ze stosunku pracy, o którym mowa w art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. Ponadto o powstaniu przychodu ze stosunku pracy nie przesądza fakt skorzystania przez pracownika z konkretnej usługi medycznej, lecz samo otrzymanie przez pracownika pakietu medycznego (o określonej wartości pieniężnej), dającego prawo do usług medycznych w ramach wykupionego pakietu.

Na opisaną interpretację spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Zdaniem skarżącej spółki zaskarżona interpretacja została wydana z naruszeniem art. 11 ust. 1 w zw. z art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w związku z zawartą przez podatnika umową o świadczenie usług ubezpieczenia medycznego, pracownicy spółki otrzymują od niej świadczenia ze stosunku pracy podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

W uzasadnieniu skargi podnoszono, że organ udzielający interpretacji nie uwzględnił faktu, iż skarżąca spółka wykupując pakiety medyczne na rzecz pracowników nie świadczy im usług. W tym stanie faktycznym w momencie wykupienia pakietu medycznego na rzecz pracownika, zdaniem spółki, nie występuje świadczenie w naturze otrzymane przez pracownika (art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f.), gdyż świadczeniem tym będą dopiero usługi medyczne wyświadczone pracownikom na podstawie wykupionego pakietu. Wartość tych świadczeń nie można ustalić, gdyż pracownicy z usług tych korzystają w nierównomiernym zakresie, a niektórzy pracownicy z usług tych w ogóle nie korzystają.

Organ w odpowiedzi na skargę zarzuty w niej podniesione uznał za bezzasadne i wniósł o oddalenie skargi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje.

Skarga jest bezzasadna.

W ocenie Sądu w rozpoznanej sprawie organ prawidłowo uznał, że wykupione przez pracodawcę na rzecz pracowników pakiety medyczne stanowią świadczenia w naturze w rozumieniu art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f. Zdaniem składu orzekającego nabycie przez skarżącą spółkę na rzecz jej pracowników abonamentu medycznego, którego wykupienie jest równoznaczne z uzyskaniem od zakładu opieki medycznej zobowiązania do wykonywania usług medycznych na rzecz osób, dla których abonament ten wykupiono, stanowi dla tych osób świadczenie w naturze. Opisany we wniosku pakiet - abonament na świadczenia medyczne, co do istoty nosi cechy prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, które nie jest finansowane ze środków publicznych. Pakiet ten ma wartość majątkową i wynika to wprost z treści wniosku, gdyż uzyskanie go wymaga zapłaty ceny na rzecz sprzedawcy pakietu-abonamentu. Zdaniem Sądu w opisanym we wniosku o wydanie interpretacji stanie faktycznym pracownik skarżącej spółki uzyskuje świadczenie nieodpłatne z chwilą, w której nabywa prawo do nieodpłatnych świadczeń na podstawie nabytego na jego rzecz abonamentu a nie w momencie wyświadczenia na jego rzecz konkretnych usług medycznych w oparciu o wykupiony abonament. Samo uzyskanie przez pracownika prawa do korzystania z nieodpłatnej opieki medycznej stanowi dla niego świadczenie nieodpłatne. Zdaniem Sądu świadczy o tym okoliczność, iż jak wynika z treści wniosku, gdyby nie doszło do wykupienia na rzecz pracownika abonamentu przez pracodawcę nie miałby on uprawnienia do korzystania z usług medycznych. Tak więc nie ulega wątpliwości, że przedmiotowy pakiet ma wartość majątkową i może być przedmiotem obrotu i z chwilą jego wykupienia osoba, której on przysługuje uzyskuje określone prawo majątkowe o określonej wartości. Z tego względu w ocenie Sądu wartość ta winna być uznana za przychód pracownika. Przychód ten jest przychodem ze stosunku pracy, gdyż świadczenie nieodpłatne wykonywane jest przez pracodawcę na rzecz pracownika i podstawą jego uzyskania jest stosunek pracy. Organ zasadnie stwierdził, że opodatkowaniu podlegać będzie cześć abonamentu służąca finansowaniu świadczeń medycznych, których koszty nie obciążają pracodawcy na podstawie przepisów prawa pracy.

Z tych względów organ zasadnie uznał, że wskazana część abonamentu z chwilą jego nabycia na rzecz pracowników na podstawie art. 12 ust. 1 i w zw. z art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f. stanowić będzie u nich przychód ze stosunku pracy, podlegający opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.

Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), orzeczono jak w sentencji.

źródło:http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=5E48A87E98A4FC3FB3F091421F30A6457274ED1C

III SA/Wa 1356/08 – Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia

2008-09-29

orzeczenie nieprawomocne

Data wpływu

2008-05-19

Sąd

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie

Sędziowie

Sylwester Golec /przewodniczący sprawozdawca/

Symbol z opisem

6119 Inne o symbolu podstawowym 611

Hasła tematyczne

Podatek dochodowy od osób fizycznych

Skarżony organ

Minister Finansów

Treść wyniku

Oddalono skargę

Powołane przepisy

Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Dz.U. 1993 nr 90 poz 416 art. 11 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1
Obwieszczenie Ministra Finansów z dnia 26 lipca 1993 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alojzy Skrodzki, Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas, Sędzia WSA Sylwester Golec (sprawozdawca), Protokolant Robert Powojski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2008 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w P. na interpretację indywidualną Ministra Finansów z dnia […] stycznia 2008 r. nr […] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych oddala skargę

Uzasadnienie

III SA/Wa 1356/08

Uzasadnienie

Zaskarżoną do Sądu indywidualną interpretacją przepisów prawa podatkowego z dnia […] stycznia 2008 r Nr […] Minister Finansów uznał stanowisko P. S.A. (skarżąca spółka) wyrażone we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej, za nieprawidłowe.

Na podstawie akt sprawy Sąd przyjął następujący stan faktyczny. Skarżąca spółka zawarła umowy z niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej, na podstawie których zakłady te zobowiązały się świadczyć usługi medyczne na rzecz pracowników skarżącej spółki. W zakres tych usług wchodzą badania wstępne, okresowe, kontrolne i profilaktyczne, które zgodnie z kodeksem pracy wykonywane są na koszt pracodawcy a także inne świadczenia zdrowotne nie związane z medycyną pracy. Wynagrodzenie zakładu świadczącego usługi stanowi iloczyn pracowników, dla których skarżąca spółka wykupuje świadczenia i opłaty ryczałtowej za każdego pracownika. Wynagrodzenie to jest niezależne od ilości usług wykonanych w danym miesiącu na rzecz poszczególnych pracowników. Wynagrodzenie miesięczne za poszczególnego pracownika objętego umową jest należne zakładowi opieki zdrowotnej nawet wówczas gdy nie wykona on w miesiącu żadnych usług na rzecz danego pracownika.

W związku z tak opisanym stanem faktycznym skarżąca spółka zadała pytania:

Czy w opisanym we wniosku stanie faktycznym, w zakresie kosztu usług medycznych innych niż przewidziane w kodeksie pracy, opłaconych na rzecz pracowników przez skarżącą spółkę w formie ryczałtu powstaje przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych u tych pracowników?

Przedstawiając własne stanowisko w sprawie skarżąca spółka stwierdziła, że koszt usług medycznych opłacanych na rzecz pracowników przez pracodawcę w formie ryczałtu nie skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych u tych pracowników. Spółka podnosiła, że zgodnie z treścią przepisów art. 12 ust. 1 i art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 1993 r., Nr 90, poz. 416, z późn. zm., w dalszej części uzasadnienia powoływanej jako u.p.d.o.f.) do przychodu ze stosunku pracy zalicza się wartość nieodpłatnych świadczeń otrzymanych przez pracownika. W opisanym stanie faktycznym nie ma możliwości ustalenia wartości świadczeń medycznych otrzymywanych przez poszczególnych pracowników na podstawie wykupionego

abonamentu medycznego zwłaszcza, że niektórzy pracownicy w ogóle nie korzystają ze świadczeń medycznych. Z tego względu spółka twierdziła, że wykupione przez nią na rzecz pracowników usługi medyczne nie stanowią u tych prawników przychodu podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Po rozpatrzeniu wniosku Minister Finansów wydał […] stycznia 2008 r. indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego nr […] uznającą stanowisko skarżącej spółki za nieprawidłowe.

W interpretacji organ stwierdził, że zgodnie z treścią art. 9 ust. 1 u.p.d.o.f. opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów wymienionych w art. 21, 52, 52 a i 52 c u.p.d.o.f. oraz dochodów, od których zaniechano poboru podatku.

W art. 10 u.p.d.o.f. zostały określone źródła przychodów, gdzie między innymi wymienia się: stosunek służbowy, stosunek pracy, w tym spółdzielczy stosunek pracy, członkowstwo w rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub innej spółdzielni zajmującej się produkcją rolną praca nakładcza, emerytura lub renta.

Minister wskazał, że zgodnie z art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń, a w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za nie wykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona, a ponadto świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych.

Użyty w art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. zwrot „w szczególności” oznacza, że wymienione kategorie przychodów zostały wymienione jedynie przykładowo. Przychodem ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych są więc wszelkiego rodzaju wypłaty i świadczenia skutkujące u podatnika powstaniem przysporzenia majątkowego, mające swoje źródło w łączącym pracownika z pracodawcą stosunku pracy lub stosunku pokrewnym.

Przepis art. 11 ust. 1 u.d.o.f. stanowi, iż przychodami, z zastrzeżeniem art. 14-16, art. 17 ust. 1 pkt 6 i 9, art. 19 i art. 20 ust. 3 u.p.d.o.f., są otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Przy czym art. 11 ust. 2a pkt 2 u.p.d.o.f. stanowi, iż wartość pieniężną innych nieodpłatnych świadczeń ustala się – jeżeli przedmiotem świadczeń są usługi zakupione – według cen zakupu.

Mając powyższe na względzie Minister stwierdził, że objęcie przez skarżącą spółkę usługą ubezpieczenia medycznego wszystkich pracowników, w zamian za uiszczaną składkę na rzecz spółki prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług ubezpieczenia medycznego jest świadczeniem skutkującym u podatnika powstaniem przysporzenia majątkowego, mającym swoje źródło w łączącym pracownika z pracodawcą stosunku pracy lub stosunku pokrewnym. Zdaniem organu przychodem podlegającym opodatkowaniu jest wartość wykupionego pakietu obejmująca inne świadczenia medyczne niż świadczenia, które zgodnie z przepisami prawa pracy powinny zostać wykonane na koszt pracodawcy.

Tym samym w przypadku zakupu przez pracodawcę usług medycznych uprawniających poszczególnych pracowników do skorzystania z określonych świadczeń ich wartość stanowi przychód ze stosunku pracy, o którym mowa w art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. Ponadto o powstaniu przychodu ze stosunku pracy nie przesądza fakt skorzystania przez pracownika z konkretnej usługi medycznej, lecz samo otrzymanie przez pracownika pakietu medycznego (o określonej wartości pieniężnej), dającego prawo do usług medycznych w ramach wykupionego pakietu.

Na opisaną interpretację spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Zdaniem skarżącej spółki zaskarżona interpretacja została wydana z naruszeniem art. 11 ust. 1 w zw. z art. 12 ust. 1 u.p.d.o.f. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w związku z zawartą przez podatnika umową o świadczenie usług ubezpieczenia medycznego, pracownicy spółki otrzymują od niej świadczenia ze stosunku pracy podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

W uzasadnieniu skargi podnoszono, że organ udzielający interpretacji nie uwzględnił faktu, iż skarżąca spółka wykupując pakiety medyczne na rzecz pracowników nie świadczy im usług. W tym stanie faktycznym w momencie wykupienia pakietu medycznego na rzecz pracownika, zdaniem spółki, nie występuje świadczenie w naturze otrzymane przez pracownika (art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f.), gdyż świadczeniem tym będą dopiero usługi medyczne wyświadczone pracownikom na podstawie wykupionego pakietu. Wartość tych świadczeń nie można ustalić, gdyż pracownicy z usług tych korzystają w nierównomiernym zakresie, a niektórzy pracownicy z usług tych w ogóle nie korzystają.

Organ w odpowiedzi na skargę zarzuty w niej podniesione uznał za bezzasadne i wniósł o oddalenie skargi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje.

Skarga jest bezzasadna.

W ocenie Sądu w rozpoznanej sprawie organ prawidłowo uznał, że wykupione przez pracodawcę na rzecz pracowników pakiety medyczne stanowią świadczenia w naturze w rozumieniu art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f. Zdaniem składu orzekającego nabycie przez skarżącą spółkę na rzecz jej pracowników abonamentu medycznego, którego wykupienie jest równoznaczne z uzyskaniem od zakładu opieki medycznej zobowiązania do wykonywania usług medycznych na rzecz osób, dla których abonament ten wykupiono, stanowi dla tych osób świadczenie w naturze. Opisany we wniosku pakiet – abonament na świadczenia medyczne, co do istoty nosi cechy prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, które nie jest finansowane ze środków publicznych. Pakiet ten ma wartość majątkową i wynika to wprost z treści wniosku, gdyż uzyskanie go wymaga zapłaty ceny na rzecz sprzedawcy pakietu-abonamentu. Zdaniem Sądu w opisanym we wniosku o wydanie interpretacji stanie faktycznym pracownik skarżącej spółki uzyskuje świadczenie nieodpłatne z chwilą, w której nabywa prawo do nieodpłatnych świadczeń na podstawie nabytego na jego rzecz abonamentu a nie w momencie wyświadczenia na jego rzecz konkretnych usług medycznych w oparciu o wykupiony abonament. Samo uzyskanie przez pracownika prawa do korzystania z nieodpłatnej opieki medycznej stanowi dla niego świadczenie nieodpłatne. Zdaniem Sądu świadczy o tym okoliczność, iż jak wynika z treści wniosku, gdyby nie doszło do wykupienia na rzecz pracownika abonamentu przez pracodawcę nie miałby on uprawnienia do korzystania z usług medycznych. Tak więc nie ulega wątpliwości, że przedmiotowy pakiet ma wartość majątkową i może być przedmiotem obrotu i z chwilą jego wykupienia osoba, której on przysługuje uzyskuje określone prawo majątkowe o określonej wartości. Z tego względu w ocenie Sądu wartość ta winna być uznana za przychód pracownika. Przychód ten jest przychodem ze stosunku pracy, gdyż świadczenie nieodpłatne wykonywane jest przez pracodawcę na rzecz pracownika i podstawą jego uzyskania jest stosunek pracy. Organ zasadnie stwierdził, że opodatkowaniu podlegać będzie cześć abonamentu służąca finansowaniu świadczeń medycznych, których koszty nie obciążają pracodawcy na podstawie przepisów prawa pracy.

Z tych względów organ zasadnie uznał, że wskazana część abonamentu z chwilą jego nabycia na rzecz pracowników na podstawie art. 12 ust. 1 i w zw. z art. 11 ust. 1 u.p.d.o.f. stanowić będzie u nich przychód ze stosunku pracy, podlegający opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.

Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), orzeczono jak w sentencji.

źródło:http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=5E48A87E98A4FC3FB3F091421F30A6457274ED1C

Inne artykuły

Wesołych Świąt Wielkanocnych życzą Pracodawcy Medycyny Prywatnej!

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 2.04.2026

Szanowni Państwo,

z okazji Świąt Wielkanocnych składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia zdrowia, spokoju oraz nadziei płynącej z budzącej się do życia wiosny. Niech ten wyjątkowy czas przyniesie wytchnienie, sprzyja refleksjom oraz pozwoli nabrać sił do realizacji kolejnych wyzwań zawodowych. Niech będzie również okazją do spotkań w gronie najbliższych, umacniania relacji i czerpania radości z prostych, ale ważnych chwil. Życzymy, aby towarzysząca mu atmosfera życzliwości i wzajemnego wsparcia pozostała z Państwem na długo, także w życiu zawodowym.

Z wyrazami szacunku
Zarząd
Pracodawców Medycyny Prywatnej

Przeczytaj teraz

To nie jajka są problemem Wielkanocy. Dietetyczka: Polacy bardziej szkodzą sobie tym, co kładą obok

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 30.03.2026

Jajka od lat są jednym z dietetycznych grzechów głównych na wielkanocnym stole, ale zdaniem dietetyków problemem nie jest sam produkt, tylko sposób, w jaki go podajemy. To nie jajko najbardziej obciąża organizm, lecz połączenie tłustych dodatków, dokładek i wielogodzinnego biesiadowania. Jajka same w sobie są cennym produktem, źródłem pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Dietetyczka enel-med wyjaśnia, jak jeść świąteczne potrawy z głową, bez wyrzeczeń, ale też bez przeciążania organizmu.

Wokół wielkanocnego stołu co roku wracają te same pytania: czy jajka podnoszą cholesterol, czy sałatka jarzynowa z majonezem to zły wybór i czy po świętach trzeba „odpokutować” dietą. Tymczasem z perspektywy dietetycznej problem zwykle nie leży w jednym produkcie, ale w całym świątecznym zestawie. Jajka same w sobie mogą być wartościowym elementem diety, gdyż dostarczają pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy na jednym talerzu spotykają się z dużą ilością majonezu, tłustymi wędlinami, pasztetami, żurkiem z kiełbasą, słodkimi wypiekami i kolejnymi porcjami „na spróbowanie”.

Jajka niesłusznie bywają stawiane w roli głównego winowajcy wielkanocnego stołu. Z punktu widzenia dietetyki znacznie większe znaczenie ma to, z czym je łączymy i w jakiej ilości je spożywamy. Jeśli obok pojawiają się tłuste sosy, kilka rodzajów mięs, sałatki na bazie dużej ilości majonezu i deser, problemem nie jest jedno jajko, lecz przeciążający organizm nadmiar. Święta nie wymagają restrykcji, ale warto zadbać o proporcje, umiar i bardziej świadome wybory – mówi Monika Langier-Frąckiewicz, dietetyczka enel-med.

Nie jajko, tylko świąteczny pakiet

To właśnie suma składników i sposób jedzenia mają największe znaczenie dla samopoczucia po świątecznym posiłku. Jajko z dodatkiem warzyw, szczypiorku czy niewielkiej ilości chrzanu będzie zupełnie innym wyborem niż jajko podane z grubą warstwą majonezu, w towarzystwie białej kiełbasy, pasztetu i sałatki.

W praktyce najbardziej obciążający dla organizmu bywa nie pojedynczy produkt, ale nadmiar. Święta sprzyjają jedzeniu częściej, ciężej i więcej niż na co dzień. Do tego dochodzi długie siedzenie przy stole, podjadanie między posiłkami i pokusa, by spróbować wszystkiego. To właśnie taki miks może skutkować uczuciem ciężkości, sennością, wzdęciami czy pogorszeniem samopoczucia.

Dokładki i jedzenie na zapas

Z perspektywy dietetycznej bardziej szkodzi mechanizm świątecznego przejadania się niż konkretna potrawa. Wiele osób zaczyna dzień od obfitego śniadania, a potem przez kolejne godziny sięga po następne porcje ciast, sałatek i mięs. Organizm nie dostaje przestrzeni na spokojne trawienie, a my tracimy kontrolę nad tym, ile naprawdę zjedliśmy.

Najlepsza strategia na Wielkanoc nie polega na tym, by bać się jajek czy odmawiać sobie wszystkich ulubionych smaków. Dużo rozsądniejsze jest pilnowanie proporcji. Warto zjeść to, na co naprawdę mamy ochotę, ale nie traktować świąt jak kulinarnego maratonu od rana do wieczora. Nawet niewielkie zmiany, jak lżejszy sos, mniejsza porcja czy więcej warzyw, mogą sprawić, że po świątecznym posiłku będziemy czuć się znacznie lepiej dodaje Monika Langier-Frąckiewicz.

Jak odciążyć wielkanocny stół bez psucia świąt

Dietetycy podkreślają, że świąteczne menu nie wymaga rewolucji. Wystarczy kilka prostych zmian, by zachować tradycyjny smak, a jednocześnie nie przeciążyć organizmu.

Warto zacząć od dodatków. Część majonezu w sałatce można zastąpić jogurtem naturalnym lub skyrem, a do jajek zamiast ciężkiego sosu dodać więcej szczypiorku, rzeżuchy czy odrobinę musztardy. Dobrym pomysłem jest też zadbanie o obecność świeżych warzyw na stole, które często przegrywają z bardziej sycącymi potrawami – mówi Monika Langier-Frąckiewicz, dietetyczka enel-med.

Znaczenie ma również tempo jedzenia. Święta nie muszą oznaczać ciągłego sięgania po kolejne porcje. Lepiej zjeść mniej, wolniej i bardziej świadomie, niż przez kilka godzin podjadać wszystko po trochu. Dla organizmu to duża różnica.

Nie trzeba wykreślać z menu jajek, żurku czy mazurka. Lepiej jednak spojrzeć na cały talerz i cały dzień jedzenia, a nie oceniać jednego produktu w oderwaniu od reszty. To właśnie proporcje, ilość i częstotliwość sięgania po świąteczne dania decydują o tym, jak będziemy się czuć po Wielkanocy. Bo problemem nie jest jajko. Problemem jest wszystko to, co dokładamy obok.

Przeczytaj teraz

To nie przeziębienie, lecz alergia. Zaczyna się już zimą, także u dorosłych

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 25.03.2026

Katar, zatkany nos, kichanie i łzawiące oczy. Wielu Polaków nadal bierze te objawy za zwykłe przeziębienie, a tymczasem winowajcą często okazuje się alergia. Co ważne, sezon pylenia w Polsce startuje już zimą, a problem coraz częściej dotyczy nie tylko dzieci, ale także dorosłych, którzy nigdy wcześniej nie mieli podobnych dolegliwości. Jak wynika z danych m.in. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz instytucji monitorujących zdrowie publiczne, objawy alergii mogą dotyczyć nawet co trzeciej osoby na świecie i ten wskaźnik ciągle rośnie. Ekspert enel-med zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma właściwe rozpoznanie przyczyny dolegliwości, ponieważ alergia i infekcja wymagają zupełnie innego postępowania.

– W gabinecie bardzo często spotykam się z pacjentami, którzy nie wiedzą, czy mają do czynienia z alergią czy z infekcją. W obu przypadkach pojawiają się niedrożny nos, katar i kichanie. Wynika to z tego, że zarówno w alergii i w przeziębieniu błona śluzowa nosa jest objęta stanem zapalnym, obrzęka i produkuje więcej wydzieliny, co daje poczucie zatkanego nosa. Różnica polega jednak na przyczynie. W przeziębieniu mamy infekcję wirusową, a w alergii reakcję organizmu na konkretny alergen, na przykład pyłki roślin, roztocza kurzu domowego czy sierść zwierząt. I to właśnie dlatego tak ważne jest dokładne rozpoznanie, bo sposób leczenia w tych dwóch przypadkach jest zupełnie inny – mówi dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med.

Problemy zaczynają się zimą

Sezon alergii w Polsce rozpoczyna się bardzo wcześnie. Najwcześniej pylą leszczyna i olsza, a w kolejnych miesiącach dołączają inne drzewa, w tym brzoza (jeden z najczęstszych alergenów). W dalszej części sezonu pojawiają się także pyłki traw i innych roślin. Intensywność pylenia zależy m.in. od pogody i regionu kraju, dlatego osoby z alergią powinny śledzić aktualne komunikaty dotyczące stężenia pyłków. Pozwala to lepiej planować codzienne aktywności i ograniczać kontakt z alergenami w okresach ich największego nasilenia.

Alergie krzyżują się

Warto pamiętać, że objawy alergii nie zawsze są związane wyłącznie z tym, co znajduje się w powietrzu. Coraz częściej obserwuje się tzw. alergie krzyżowe, w których organizm reaguje na substancje podobne do alergenu pierwotnego. Przykładem jest uczulenie na pyłki brzozy: osoby z taką alergią mogą odczuwać dolegliwości po zjedzeniu surowych owoców i warzyw, takich jak jabłko, marchew, seler, gruszka czy kiwi. Objawy najczęściej obejmują świąd, pieczenie lub mrowienie w jamie ustnej i gardle.

Wiek ma coraz mniejsze znaczenie

Wbrew powszechnemu przekonaniu alergia nie jest wyłącznie problemem dzieci. Coraz częściej diagnozuje się ją również u dorosłych, nawet jeśli wcześniej nie występowały żadne objawy. Oznacza to, że brak reakcji alergicznych w przeszłości nie daje gwarancji, że problem nie pojawi się w przyszłości. Zmiany w układzie odpornościowym, środowisku życia, stylu pracy czy ekspozycji na alergeny sprawiają, że reakcje alergiczne mogą wystąpić na różnych etapach życia. Znaczenie ma także ogólny stan organizmu – w tym mikrobiota jelitowa, dieta oraz kondycja błon śluzowych.

Są sposoby na leczenie

Jeśli lekarz potwierdzi alergię wziewną, jednym z możliwych rozwiązań jest immunoterapia alergenowa, potocznie nazywana odczulaniem. Metoda ta polega na stopniowym podawaniu organizmowi niewielkich dawek alergenu, dzięki czemu układ odpornościowy uczy się go tolerować. Terapia trwa zwykle kilka lat, ale w wielu przypadkach pozwala znacząco zmniejszyć objawy choroby, a czasem nawet całkowicie je wyeliminować.

Układ odpornościowy nie jest stały, dlatego alergia może pojawić się w każdym momencie życia. W jej leczeniu nie możemy patrzeć wyłącznie na sam alergen i leki. Równie ważne są dieta, stan przewodu pokarmowego oraz ogólna kondycja organizmu. W przypadku alergii wziewnej bardzo ważne jest także ograniczanie kontaktu z alergenami w okresie intensywnego pylenia. Pomocne mogą być proste codzienne nawyki, takie jak mycie włosów po powrocie ze spaceru, zmiana ubrań czy wietrzenie mieszkania po deszczu, gdy stężenie pyłków w powietrzu jest zwykle niższe. Warto również śledzić komunikaty dotyczące poziomu pyłków, które pomagają lepiej zaplanować aktywności na świeżym powietrzu – mówi dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med.

***

Dr n. med. Piotr Niedziałkowski, alergolog enel-med:

Przeczytaj teraz

Jacek Rozwadowski, Prezes Zarządu enel-med: Mniej badań i dłuższe kolejki. Pacjenci poczekają jeszcze dłużej na kluczowe badania diagnostyczne

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 23.03.2026

Gdyby badania w placówkach enel-med były realizowane wyłącznie do poziomu kontraktu z NFZ, liczba świadczeń spadłaby o ponad 2,5 tys. miesięcznie, czyli o ponad 30 tys. rocznie. Dla pacjentów oznaczałoby to dłuższe kolejki do tomografii, rezonansu czy kolonoskopii, a w wielu przypadkach także późniejszą diagnozę i mniej czasu na szybkie rozpoczęcie leczenia. A w diagnostyce czas bardzo często decyduje nie o komforcie, lecz o bezpieczeństwie pacjenta. Szczególnie wtedy, gdy badanie ma potwierdzić lub wykluczyć chorobę nowotworową.

Rozumiemy potrzebę szukania przez NFZ rozwiązań stabilizujących finanse systemu. Warto jednak pamiętać, że w ambulatoryjnej diagnostyce specjalistycznej każda decyzja dotycząca finansowania niemal natychmiast przekłada się na dostępność świadczeń. Dla pacjenta nie jest to abstrakcyjny spór o model finansowania, ale bardzo konkretne pytanie: czy usłyszę diagnozę odpowiednio wcześnie, by mieć realną szansę na szybkie leczenie.

Gdy ubywa badań, rośnie ryzyko spóźnionej diagnozy

Tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia to nie są świadczenia, które można bez konsekwencji przesunąć na później. To właśnie one często przesądzają o tym, czy choroba zostanie wykryta na etapie, na którym można działać szybko, skutecznie i mniej inwazyjnie. Ograniczenie finansowania nadwykonań w tym obszarze oznacza w praktyce prosty mechanizm: mniej badań, dłuższe kolejki, więcej niepewności po stronie pacjentów.

Z perspektywy świadczeniodawcy widzimy wyraźnie, że nadwykonania nie są dziś wyjątkiem ani marginesem systemu. Stały się realnym mechanizmem podtrzymującym dostępność diagnostyki. To dzięki nim można odpowiadać na rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów, a nie wyłącznie na formalne limity kontraktowe.

Bez ciągłości badań nie ma bezpiecznej profilaktyki

Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie kolonoskopii, czyli jednego z najważniejszych badań w profilaktyce onkologicznej. To badanie pozwala nie tylko wykryć chorobę odpowiednio wcześnie, ale w wielu przypadkach także usunąć zmiany przedrakowe, zanim rozwinie się nowotwór. Jeśli dostęp do takich świadczeń słabnie, system wcześniej czy później zapłaci za to znacznie wyższą cenę: zdrowotną, społeczną i finansową.

Dlatego środek ciężkości powinien pozostać po stronie profilaktyki i wczesnej diagnostyki. To rozwiązanie bezpieczniejsze dla pacjenta i jednocześnie bardziej racjonalne z punktu widzenia całego systemu. Znacznie skuteczniej i taniej jest wykryć problem odpowiednio wcześnie niż leczyć chorobę w zaawansowanym stadium.

Pacjent potrzebuje nie tylko badania, ale także pewności

Właśnie z takiego założenia wyszliśmy, tworząc Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej enel-med. Chcemy, by pacjent nie zostawał sam z wynikiem, skierowaniem czy listą zaleceń, ale miał uporządkowaną ścieżkę postępowania: od diagnostyki, przez konsultacje, aż po kolejne decyzje medyczne. Bo poczucie bezpieczeństwa nie bierze się wyłącznie z dostępu do sprzętu. Bierze się także z ciągłości opieki, przewidywalności procesu i przekonania, że diagnostyka wydarzy się na czas.

Jeśli system publiczny chce długofalowo ograniczać koszty leczenia, powinien jak najmocniej wspierać właśnie ten etap. Dobrze zorganizowana profilaktyka i szybka diagnostyka nie są wydatkiem, który można traktować jak pozycję do cięcia. Są jedną z najważniejszych inwestycji w zdrowie pacjentów i w bezpieczeństwo całego systemu

Przeczytaj teraz

Endometrioza wciąż diagnozowana zbyt późno. Ból miesiączkowy, który nie powinien być ignorowany

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 20.03.2026

Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190 milionów osób. Mimo tak dużej skali problemu, wiele pacjentek przez lata nie otrzymuje właściwej diagnozy. Objawy bywają bagatelizowane, a silny ból miesiączkowy wciąż zbyt często traktowany jest jako coś „normalnego”.  – To jedna z najbardziej podstępnych chorób ginekologicznych. Przez lata wiele kobiet słyszało, że silny ból miesiączkowy to „taka ich uroda”. Tymczasem miesiączka może powodować dyskomfort, ale nie powinna wyłączać z codziennej aktywności – podkreśla lek. Paweł Gruszecki, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.

Choroba, której nie widać

Endometrioza polega na tym, że komórki błony śluzowej macicy pojawiają się poza jej jamą. Mogą występować m.in. w jajnikach, jelitach czy pęcherzu moczowym. Pod wpływem hormonów reagują tak samo jak endometrium w macicy – krwawią i wywołują przewlekły stan zapalny.

Przyczyny choroby wciąż nie są do końca poznane.

– Najczęściej mówi się o tzw. menstruacji wstecznej, kiedy krew miesiączkowa wraz z komórkami endometrium cofa się przez jajowody do jamy brzusznej. Jednak na rozwój choroby mogą wpływać również czynniki genetyczne, immunologiczne czy procesy przekształcania się komórek – wyjaśnia lek. Paweł Gruszecki. – Choć choroba najczęściej dotyczy kobiet w wieku rozrodczym, może pojawić się także u nastolatek, a nawet po menopauzie.

W Polsce średni czas od pierwszych objawów do postawienia diagnozy wynosi od 7 do 10 lat

Wiele kobiet przez długi czas nie trafia do specjalisty, który zajmuje się diagnostyką endometriozy. Problemem jest również to, że objawy mogą przypominać inne choroby, np. zespół jelita drażliwego.

– Jeśli pacjentka wielokrotnie słyszy od lekarzy, że przesadza, zaczyna sama w to wierzyć. W efekcie zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy ból staje się nie do zniesienia lub pojawiają się poważne problemy z zajściem w ciążę – podkreśla lek. Paweł Gruszecki.

Kiedy ból powinien zaniepokoić?

– Niepokojące objawy to przede wszystkim bardzo silny ból podbrzusza, który uniemożliwia codzienne aktywności, brak reakcji na standardowe leki przeciwbólowe, omdlenia i wymioty podczas okresu, ból przy wypróżnianiu czy promieniowanie bólu do nóg i kręgosłupa – mówi ekspert Szpitala im. R. Weigla w Blachowni. – Zdarza się również, że endometrioza atakuje płuca i występują krwioplucia podczas okresu. Takie symptomy są sygnałem, że należy skonsultować się ze specjalistą – dodaje.

Jak wygląda dziś diagnostyka?

Podstawą rozpoznania endometriozy są badania obrazowe. Najważniejsze jest specjalistyczne USG przezpochwowe wykonywane przez lekarza doświadczonego w diagnostyce tej choroby. W wielu przypadkach pomocny jest także rezonans magnetyczny, który pozwala dokładnie ocenić stopień zaawansowania zmian oraz ich lokalizację. Diagnostyczna laparoskopia nie jest już rutynowo zalecana i wykonuje się ją głównie wtedy, gdy konieczne jest jednoczesne leczenie operacyjne.

Terapia endometriozy wymaga indywidualnego podejścia i często łączy kilka metod. Stosuje się farmakoterapię, której celem jest zahamowanie wzrostu ognisk choroby i zmniejszenie dolegliwości. W niektórych przypadkach konieczne jest leczenie chirurgiczne, najczęściej w formie laparoskopii, polegającej na usunięciu zmian.

Coraz częściej podkreśla się potrzebę podejścia interdyscyplinarnego, obejmującego współpracę ginekologa, fizjoterapeuty uroginekologicznego, dietetyka i psychologa.

– To schorzenie systemowe, które wymaga opieki długoterminowej, a nie tylko jednorazowej operacji. Nawet po zabiegu istnieje ryzyko nawrotów, dlatego pacjentka powinna pozostawać pod stałą opieką specjalistyczną – podkreśla lekarz.

Choroba, która wpływa na całe życie

Endometrioza może mieć konsekwencje nie tylko zdrowotne, ale także psychologiczne i społeczne. Przewlekły ból utrudnia pracę zawodową, ogranicza aktywność społeczną i wpływa na relacje. U części kobiet pojawia się również dyspareunia, czyli ból podczas współżycia.

Dodatkowo choroba bywa związana z problemami z płodnością. Szacuje się, że nawet 30-50% kobiet zmagających się z niepłodnością może mieć endometriozę.

– Dlatego zwiększanie świadomości na temat endometriozy jest tak ważne. Wczesna diagnoza pozwala szybciej wdrożyć leczenie i poprawić jakość życia pacjentek – podsumowuje lek. Paweł Gruszecki.

Przeczytaj teraz

Polacy wciąż unikają dentysty jak ognia, w szczególności mężczyźni, a dzieci przejmują nawyki dorosłych

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 19.03.2026

Ból zęba wciąż jest dla wielu Polaków ważniejszym sygnałem niż profilaktyka. Z badania enel-med wynika, że regularny przegląd stomatologiczny raz w roku lub częściej wykonuje mniej niż połowa dorosłych (43%). Jednocześnie niemal co trzeci trafia do dentysty dopiero wtedy, gdy pojawia się problem, a 9% nie robi takich przeglądów wcale. Do profilaktyki zdecydowanie sumienniej podchodzą kobiety: co druga deklaruje regularny przegląd, podczas gdy wśród mężczyzn co trzeci. Najbardziej niepokoi to, że skutki tego podejścia widać już u dzieci, bo aż 7 na 10 zmaga się z próchnicą.

– Brak regularnych przeglądów stomatologicznych sprawia, że pacjenci trafiają do gabinetu dopiero wtedy, gdy problem jest już zaawansowany i pojawia się ból, stan zapalny czy konieczność bardziej skomplikowanego leczenia. W wielu przypadkach oznacza to leczenie kanałowe, odbudowę zęba lub nawet jego utratę. Tymczasem większości takich sytuacji można uniknąć dzięki regularnym kontrolom. Profilaktyka działa wtedy, gdy nic nie boli. Wizyta kontrolna co około pół roku pozwala wykryć zmiany na bardzo wczesnym etapie, kiedy leczenie jest prostsze, krótsze i zdecydowanie mniej kosztowne dla pacjenta – mówi lek. dent. Izabela Rutkowska-Chrobok, stomatolog zachowawcza enel-med.

Do dentysty nadal częściej na ratunek niż na kontrolę

Regularne przeglądy stomatologiczne wciąż nie są w Polsce nawykiem. Z badania enel-med wynika, że wizytę kontrolną raz w roku lub częściej deklaruje 43% badanych. Co piąty Polak robi taki przegląd co 2-3 lata, a 29% odwiedza gabinet dopiero wtedy, gdy zaczyna się problem. Dodatkowo niemal co dziesiąty badany przyznaje, że nie wykonuje przeglądów stomatologicznych w ogóle.

To pokazuje, że dla dużej części dorosłych wizyta u dentysty nadal jest reakcją na ból, a nie elementem regularnego dbania o zdrowie. Tymczasem właśnie kontrole wykonywane zanim pojawią się objawy pozwalają uniknąć bardziej zaawansowanego, dłuższego i kosztowniejszego leczenia.

Kobiety są bardziej systematyczne, mężczyźni wciąż zostają w tyle

Badanie pokazuje też wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiety znacznie częściej traktują profilaktykę jako stały element troski o zdrowie, a mężczyźni częściej odkładają wizytę do momentu, kiedy dzieje się już coś niepokojącego. Regularny przegląd stomatologiczny raz w roku lub częściej deklaruje 49% kobiet, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek wynosi 36%.

Widoczny jest też wyraźny gradient społeczny. Wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym regularne przeglądy deklaruje 21% badanych, natomiast w grupie z wykształceniem wyższym już 51%. Różnice widać również między miejscem zamieszkania: na wsi przegląd raz w roku lub częściej wykonuje 38% badanych, a w miastach liczących od 100 do 500 tys. mieszkańców 52%.

Dzieci przejmują nawyki dorosłych, a rachunek za zaniedbania rośnie

Problem profilaktyki stomatologicznej nie kończy się na dorosłych. Wyniki drugiej edycji akcji profilaktycznej realizowanej wspólnie przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, enel-med i Septodont pokazują, że aż 7 na 10 dzieci zmaga się z próchnicą, a 4 na 10 wymaga pilnej interwencji stomatologicznej. Jednocześnie 78% rodziców deklaruje, że ich dzieci często sięgają po słodycze.

Eksperci zwracają uwagę, że brak profilaktyki u najmłodszych oznacza nie tylko gorszy stan zdrowia jamy ustnej, ale również wyższe koszty leczenia. W przypadku dzieci rosną one niemal dwukrotnie: z 1851 zł do 3219 zł.

Nawyki związane ze zdrowiem jamy ustnej kształtują się bardzo wcześnie. Jeśli dziecko od najmłodszych lat widzi, że rodzice regularnie chodzą do dentysty i dbają o profilaktykę, samo traktuje wizytę w gabinecie jako coś naturalnego. Warto pamiętać, że dzieci bardzo często przejmują także nasze obawy i lęki. Dlatego zamiast przekazywać im własny strach przed dentystą, lepiej pokazać, że kontrola stomatologiczna jest normalnym elementem dbania o zdrowie. Budowanie dobrych nawyków od najmłodszych lat ma ogromne znaczenie – mówi lek. dent. Izabela Rutkowska-Chrobok z enel-med.

Przeczytaj teraz