Przyznane środki nie wystarczą na koszty świadczeń

Autor: Magdalena Okoniewska
22 sierpnia 2012

Adam Struzik, Marszałek Województwa Mazowieckiego Zmniejszenie środków z NFZ dla województwa mazowieckiego na rok 2012 oznacza jeszcze większe kłopoty finansowe wszystkich placówek zdrowia na Mazowszu. Jest to tym bardziej bulwersujące, że jak wynika z danych ZUS za rok 2011, mieszkańcy Mazowsza wpłacili do systemu w ramach tzw. składni zwrotnej 9,7 mln zł. Tymczasem do mazowieckich szpitali z tej puli trafiło tylko 8,9 mld zł. Nie prosimy o zwiększenie środków z NFZ, ale o zachowanie status quo na poziomie z ubiegłego roku, które i tak nie wystarczą na pokrycie bieżących kosztów świadczeń medycznych. Efektem jest coraz gorsza sytuacja finansowana szpitali i ich zadłużanie. Jednak najgorszy jest fakt, że zmniejszenie środków dla mazowieckich szpitali najbardziej uderza w pacjentów, dla których te placówki funkcjonują.  Na to zgodzić się nie można. Mazowsze udziela największej liczby świadczeń zdrowotnych, nie tylko mieszkańcom regionu, ale i pacjentom z całej Polski, którzy właśnie w warszawskich wysokospecjalistycznych szpitalach szukają pomocy. Dodatkowo, jak wynika z danych ZUS, kwoty składek na ubezpieczenie zdrowotne wpłacanych przez pacjentów z Mazowsza z roku na rok są większe. W roku 2007 było to 7 mld zł, w roku 2008 – 8,3 mld zł, w roku 2009 – 8,8 mld zł, w roku 2010- 9,2 mld zł, a w roku 2011 – 9,7 mld zł. Pomimo to mazowieckie szpitale co roku mają do dyspozycji coraz mniej środków z NFZ. W roku 2011 było to 4,5 mld zł, w roku 2012 – 4,6 mld zł. Plan na rok 2013 przewiduje tych środków 4,1 mld zł. Przyszły rok zapowiada się gorzej niż obecny. Mazowieckie szpitale dostaną aż o 242 mln zł mniej niż w roku 2012. Problem wynika z przyjętego właśnie krzywdzącego Mazowsze planu projektu budżetu NFZ opartego na obowiązującym obecnie algorytmie, na podstawie którego dzielone są pieniądze pomiędzy poszczególne województwa. Zgodnie z nim w przyszłym roku budżet Mazowieckiego Oddziału wyniesie blisko 8,8 mln zł, czyli o ponad 242 mln zł mniej w porównaniu z budżetem tegorocznym i aż o blisko 859,3 mln zł mniej w stosunku do rzeczywistego zapotrzebowania. Według wstępnych szacunków województwa mazowieckie jako jedyny region odnotuje spadek środków na rok 2013 – o 2,69 w stosunku do planu na rok 2012 i o 8,9 procent w stosunku do rzeczywistych potrzeb. Pozostałe oddziały wojewódzkie NFZ nie tylko nie odnotują spadku, ale wręcz przeciwnie – wzrost środków średnio o 3,24 procent. Obowiązujące obecnie przepisy zrównują wszystkie regionu pod względem kosztów świadczenia usług. Przy opracowaniu budżetu NFZ nie bierze pod uwagę faktu, że w województwie mazowieckim, największym regionie w kraju, znajduje się duża liczba placówek o najwyższym poziomie referencyjności wykonujących wysokospecjalistyczne i co za tym idzie kosztowne procedury. Do tego wszystkiego dochodzą wyższe niż w innych regionach koszty utrzymania, zwłaszcza placówek znajdujących się na terenie Warszawy. To również na Mazowsze trafiają pacjenci z całego kraju, którzy w tutejszych placówkach, często najlepszych w Polsce, szukają pomocy. Zmniejszenie środków spowoduje nie tylko brak możliwości zabezpieczenia przez mazowiecki oddział środków na finansowanie bieżącej działalności placówek, ale także planowania finansowania nowych zdań czy nadwykonań. Oznacza to także ograniczenie środków np. na lecznictwo szpitalne, projekt planu finansowego ustalono bowiem w kwocie ponad 4,1 mld zł czyli o 11 procent mniej niż w roku 2012, przy rzeczywistym zapotrzebowaniu przekraczającym 4,8 mld zł. Tak więc, aby zachować część świadczeń na tym poziomie, co w roku 2012, należałoby zmniejszyć cenę za punkt w lecznictwie szpitalnym z 52 zł do 46 zł, co w przypadku pogarszającej się sytuacji finansowej placówek ochrony zdrowia jest niemożliwe. Kolejnym problemem okazać się może utrzymanie na poziomie z roku 2012 wysokości wynagrodzeń dla kadry lekarskiej. Brak możliwości spełnienia oczekiwań płacowych oznacza odejście z publicznej służby zdrowia kadry wysokospecjalistycznej do sektora prywatnego, oferującego większe pieniądze. Trzeba także podkreślić, że Mazowsze jako jedyny region w kraju traci podwójnie. Po pierwsze co roku wpłaca do budżetu państwa tzw. janosikowe (w tym roku przekaże innym województwom 659 mln zł). Po drugie również co roku z płaconych przez mieszkańców Mazowsze składek zdrowotnych część środków zamiast zasilać mazowiecką kasę NFZ trafia do innych regionów. W roku 2011 budżet Mazowieckiego Oddziału NFZ wyniósł 8,9 mld zł czyli o ponad 800  mln zł mniej niż kwota wpłaconych składek, która kształtowała się na poziomie 9,7 mld zł. Mazowsze to największe województwo w kraju. Mieszka tu ponad 5 ,2 mln osób. W ramach umów z NFZ na Mazowszu działa ponad 1800 różnej wielkości podmiotów, praktyk grupowych i świadczeniodawców indywidualnych. Publiczne podmioty lecznicze na Mazowszu prowadzone są przez samorząd wojewódzki, samorządy powiatowe, gminne, miasto stołeczne Warszawa, uczelnie medyczne, Ministra Obrony Narodowej oraz MSW. Na terenie samej Warszawy funkcjonuje 10 z 14 podległych Ministrowi Zdrowia Instytutów badawczych prowadzących działalność leczniczą. Z danych statystycznych wynika, że w szpitalach ogólnych na Mazowszu jest obecnie około 23 tysiące łóżek, w zakładach opieki długoterminowej i hospicjach – około 5 tysięcy, w szpitalach psychiatrycznych blisko 4 tysiące. Mazowiecka ochrona zdrowia to również bardzo liczna grupa pracowników – około 43 tysiące osób, w tym ponad 12 tysięcy lekarzy, około 25,5 tysiąca pielęgniarek oraz ponad 2,8 tysiąca położnych.


Adam Struzik,

Marszałek Województwa Mazowieckiego

Zmniejszenie środków z NFZ dla województwa mazowieckiego na rok 2012 oznacza jeszcze większe kłopoty finansowe wszystkich placówek zdrowia na Mazowszu. Jest to tym bardziej bulwersujące, że jak wynika z danych ZUS za rok 2011, mieszkańcy Mazowsza wpłacili do systemu w ramach tzw. składni zwrotnej 9,7 mln zł. Tymczasem do mazowieckich szpitali z tej puli trafiło tylko 8,9 mld zł.

Nie prosimy o zwiększenie środków z NFZ, ale o zachowanie status quo na poziomie z ubiegłego roku, które i tak nie wystarczą na pokrycie bieżących kosztów świadczeń medycznych. Efektem jest coraz gorsza sytuacja finansowana szpitali i ich zadłużanie. Jednak najgorszy jest fakt, że zmniejszenie środków dla mazowieckich szpitali najbardziej uderza w pacjentów, dla których te placówki funkcjonują.  Na to zgodzić się nie można. Mazowsze udziela największej liczby świadczeń zdrowotnych, nie tylko mieszkańcom regionu, ale i pacjentom z całej Polski, którzy właśnie w warszawskich wysokospecjalistycznych szpitalach szukają pomocy. Dodatkowo, jak wynika z danych ZUS, kwoty składek na ubezpieczenie zdrowotne wpłacanych przez pacjentów z Mazowsza z roku na rok są większe. W roku 2007 było to 7 mld zł, w roku 2008 – 8,3 mld zł, w roku 2009 – 8,8 mld zł, w roku 2010- 9,2 mld zł, a w roku 2011 – 9,7 mld zł.

Pomimo to mazowieckie szpitale co roku mają do dyspozycji coraz mniej środków z NFZ. W roku 2011 było to 4,5 mld zł, w roku 2012 – 4,6 mld zł. Plan na rok 2013 przewiduje tych środków 4,1 mld zł. Przyszły rok zapowiada się gorzej niż obecny. Mazowieckie szpitale dostaną aż o 242 mln zł mniej niż w roku 2012.

Problem wynika z przyjętego właśnie krzywdzącego Mazowsze planu projektu budżetu NFZ opartego na obowiązującym obecnie algorytmie, na podstawie którego dzielone są pieniądze pomiędzy poszczególne województwa. Zgodnie z nim w przyszłym roku budżet Mazowieckiego Oddziału wyniesie blisko 8,8 mln zł, czyli o ponad 242 mln zł mniej w porównaniu z budżetem tegorocznym i aż o blisko 859,3 mln zł mniej w stosunku do rzeczywistego zapotrzebowania. Według wstępnych szacunków województwa mazowieckie jako jedyny region odnotuje spadek środków na rok 2013 – o 2,69 w stosunku do planu na rok 2012 i o 8,9 procent w stosunku do rzeczywistych potrzeb. Pozostałe oddziały wojewódzkie NFZ nie tylko nie odnotują spadku, ale wręcz przeciwnie – wzrost środków średnio o 3,24 procent.

Obowiązujące obecnie przepisy zrównują wszystkie regionu pod względem kosztów świadczenia usług. Przy opracowaniu budżetu NFZ nie bierze pod uwagę faktu, że w województwie mazowieckim, największym regionie w kraju, znajduje się duża liczba placówek o najwyższym poziomie referencyjności wykonujących wysokospecjalistyczne i co za tym idzie kosztowne procedury. Do tego wszystkiego dochodzą wyższe niż w innych regionach koszty utrzymania, zwłaszcza placówek znajdujących się na terenie Warszawy. To również na Mazowsze trafiają pacjenci z całego kraju, którzy w tutejszych placówkach, często najlepszych w Polsce, szukają pomocy.
Zmniejszenie środków spowoduje nie tylko brak możliwości zabezpieczenia przez mazowiecki oddział środków na finansowanie bieżącej działalności placówek, ale także planowania finansowania nowych zdań czy nadwykonań. Oznacza to także ograniczenie środków np. na lecznictwo szpitalne, projekt planu finansowego ustalono bowiem w kwocie ponad 4,1 mld zł czyli o 11 procent mniej niż w roku 2012, przy rzeczywistym zapotrzebowaniu przekraczającym 4,8 mld zł. Tak więc, aby zachować część świadczeń na tym poziomie, co w roku 2012, należałoby zmniejszyć cenę za punkt w lecznictwie szpitalnym z 52 zł do 46 zł, co w przypadku pogarszającej się sytuacji finansowej placówek ochrony zdrowia jest niemożliwe. Kolejnym problemem okazać się może utrzymanie na poziomie z roku 2012 wysokości wynagrodzeń dla kadry lekarskiej. Brak możliwości spełnienia oczekiwań płacowych oznacza odejście z publicznej służby zdrowia kadry wysokospecjalistycznej do sektora prywatnego, oferującego większe pieniądze.

Trzeba także podkreślić, że Mazowsze jako jedyny region w kraju traci podwójnie. Po pierwsze co roku wpłaca do budżetu państwa tzw. janosikowe (w tym roku przekaże innym województwom 659 mln zł). Po drugie również co roku z płaconych przez mieszkańców Mazowsze składek zdrowotnych część środków zamiast zasilać mazowiecką kasę NFZ trafia do innych regionów. W roku 2011 budżet Mazowieckiego Oddziału NFZ wyniósł 8,9 mld zł czyli o ponad 800  mln zł mniej niż kwota wpłaconych składek, która kształtowała się na poziomie 9,7 mld zł.

Mazowsze to największe województwo w kraju. Mieszka tu ponad 5 ,2 mln osób. W ramach umów z NFZ na Mazowszu działa ponad 1800 różnej wielkości podmiotów, praktyk grupowych i świadczeniodawców indywidualnych. Publiczne podmioty lecznicze na Mazowszu prowadzone są przez samorząd wojewódzki, samorządy powiatowe, gminne, miasto stołeczne Warszawa, uczelnie medyczne, Ministra Obrony Narodowej oraz MSW. Na terenie samej Warszawy funkcjonuje 10 z 14 podległych Ministrowi Zdrowia Instytutów badawczych prowadzących działalność leczniczą.

Z danych statystycznych wynika, że w szpitalach ogólnych na Mazowszu jest obecnie około 23 tysiące łóżek, w zakładach opieki długoterminowej i hospicjach – około 5 tysięcy, w szpitalach psychiatrycznych blisko 4 tysiące. Mazowiecka ochrona zdrowia to również bardzo liczna grupa pracowników – około 43 tysiące osób, w tym ponad 12 tysięcy lekarzy, około 25,5 tysiąca pielęgniarek oraz ponad 2,8 tysiąca położnych.

Inne artykuły

Pionierskie na skalę światową operacje arytmii w Szpitalu Medicover

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

W grudniu 2021 roku w Klinice Kardiologii Szpitala Medicover w Warszawie wykonano pierwsze na świecie zabiegi łączące krioablację z ablacją pulsacyjnym polem elektrycznym. Można oczekiwać, że ta nowatorska technika pozwoli na poprawę wyników leczenia i skrócenie czasu ablacji migotania przedsionków.

Pacjentami byli dwaj mężczyźni w wieku 32 i 60 lat. Obie ablacje zakończyły się powodzeniem.

Zabiegi zostały przeprowadzone przez doktora Pawła Derejko ze Szpitala Medicover oraz doktora Atula Vermę, profesora na Uniwersytecie w Toronto. Ablacja obejmowała izolację żył płucnych oraz tylnej ściany lewego przedsionka za pomocą specjalnego cewnika PFCA zasilanego przez opatentowane urządzenia do krioablacji Adagio iCLAS™ i ablacji pulsacyjnym polem elektrycznym (PFA).

-PFCA jest unikalnym połączeniem opracowanej przez firmę Adagio techniki krioablacji w ultra-niskiej temperaturze (ULTC, ultra-low temperature cryoablation), po której natychmiast wykonuje się ablację polem elektrycznym (PFA, pulsed field ablation), przy użyciu tego samego cewnika – informuje dr Atul Verma.

-W wyniku krótkotrwałej krioablacji dochodzi do zamrożenia fragmentu tkanki mięśnia sercowego, co umożliwia skupienie pola elektrycznego na zamrożonych obszarach i ograniczenie działania prądu w innych tkankach i narządach. W praktyce eliminuje to efekty uboczne towarzyszące tradycyjnej metodzie PFA, takie jak skurcze mięśni szkieletowych, działanie na nerw przeponowy i powstawanie mikropęcherzyków. Jednocześnie celowemu uszkodzeniu podlegają wyłącznie komórki mięśnia sercowego pozostające w bezpośredniej styczności z cewnikiem. Cewnik pokryty lodem pozwala na dostarczanie impulsów o wyższym napięciu bez tych niepożądanych efektów. Ponadto ULTC ułatwia stabilny kontakt z tkankami poddawanymi ablacji – wyjaśnia.

-Połączenie ULTC i PFA w PFCA wykorzystuje zalety i eliminuje ograniczenia obu technologii – podsumowuje Olav Bergheim, prezes i dyrektor generalny Adagio Medical.

Korzyści płynące z użycia nowej technologii zaobserwowane w badaniach przedklinicznych przedstawiono na początku 2021 roku, a teraz potwierdzono je w trakcie pierwszych przełomowych zabiegów u ludzi. Otwiera to nowe możliwości dla osób leczonych z powodu migotania przedsionków.

Wyniki i doświadczenia kliniczne płynące z wykonanych procedur zostały przedstawione 15 stycznia 2022 roku na konferencji „AF Symposium 2022” w Nowym Jorku, najważniejszym wydarzeniu medycznym dotyczącym zabiegowego leczenia migotania przedsionków.

-Fakt, że te innowacyjne zabiegi zrealizowane zostały z powodzeniem właśnie w Szpitalu Medicover, jest dla nas wyróżnieniem, ale i potwierdzeniem naszego szeroko pojmowanego przygotowania do przeprowadzania najwyższej klasy operacji ratujących życie i poprawiających jakość życia pacjenta -– mówi dr hab. n. med. Paweł Derejko, kardiolog, kierownik Kliniki Kardiologii i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu Medicover, ekspert w zakresie ablacji podłoża zaburzeń rytmu serca (arytmii).

W Szpitalu Medicover wykonywanych jest przeciętnie 450 ablacji w ciągu roku. Do chwili obecnej wykonano ich prawie trzy tysiące. Większość chorych poddawanych ablacji to chorzy z migotaniem przedsionków, czyli arytmią, która poza pogorszeniem jakości życia, istotnie zwiększa śmiertelność z przyczyn sercowo-naczyniowych. Szacuje się, że w Polsce zmaga się z nią około 400 000 pacjentów.

Dr hab. n. med. Paweł Derejko (po prawej) oraz dr Atul Verma (w środku) z personelem operacyjnym

Przeczytaj teraz

95 procent uczestników Barometru Satysfakcji 2021 poleca placówki Orpea

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

Prawie 95 procent uczestników badania jakości usług poleciłoby Dom opieki Orpea oraz zgodziło się ze sformułowaniem: „Ufam, że Dom opieki zadba o mnie / moją bliską osobę” – wynika z badania satysfakcji, które odbyło się w ostatnim kwartale 2021 roku we wszystkich placówkach Grupy Orpea na świecie.

Najczęstsze powody rekomendacji Domów opieki pod szyldem Orpea Rezydencje to ogólne zadowolenie ze świadczonych usług, przyjemne i spokojne otoczenie, ciepłe i „ludzkie” powitanie.

Ankietowani pozytywnie wypowiadali się także na temat jakości i ciągłości opieki medycznej, a także jakości posiłków i dbania o dobre samopoczucie mieszkańca.

Ankieta obejmowała pytania o poziom zadowolenia z obszarów działalności dotyczącej udzielania informacji w recepcji, stanu utrzymania, czystości obiektów oraz ich przystosowania do potrzeb mieszkańców.

Oceniana była także infrastruktura, czyli oznakowanie, funkcjonalność, miejsca odpoczynku, otoczenie domu, podejście personelu, czyli jego uprzejmość, dostępność, umiejętności, pomoc w przemieszczaniu się, a także jakość opieki, komunikacja i dostępność.

Czytaj także: Rusza budowa kolejnego Domu opieki pod marką Orpea Rezydencje w Warszawie >>>

Wśród zagadnień zawartych w ankiecie znalazła się także ocena przedsięwzięć aktywizujących, czyli animacji, wydarzeń i zajęć na świeżym powietrzu, posiłków (różnorodność, pomoc w spożywaniu, okolicznościowe menu świąteczne), a także pokoje – ich czystość, dostosowanie do potrzeb mieszkańca oraz respektowanie prywatności oraz udzielanie informacji – dostępność zespołu kierowniczego, dostępność informacji o aktywnościach, wyjaśnianie zasad pobytu.

W pytaniach zamkniętych ankietowani ocenili każdy obszar w 4-stopniowej skali, wybierając z czterech ocen: bardzo dobry, dobry, dostateczny i niedostateczny.

Wyniki ankiety wskazały, że wszystkie obszary uzyskały w sumie ponad 80 procent ocen dobrych i bardzo dobrych. Najwyższy ogólny wskaźnik zadowolenia otrzymały obszary Dom opieki i Dostosowanie infrastruktury.

W pozostałych obszarach najlepsze noty przyznano za profesjonalizm i życzliwość zespołów recepcji, uprzejmość, dostępność, umiejętności i kompetencje personelu, czystość pokoi oraz wyjaśnienie zasad pobytu (umowa, regulamin).

– Bardzo się cieszę, że niemal wszyscy uczestnicy badania – których liczba z roku na rok rośnie – poleciliby nasz Dom bliskim i znajomym. Decydującym czynnikiem rekomendacji jest ogólne zadowolenie ze świadczonych usług. W połączeniu ze wzrostem (w porównaniu do 2020 roku) zadowolenia z jakości opieki, ten wysoki wskaźnik rekomendacji oznacza, że pomimo kolejnego ciężkiego roku pod znakiem pandemii, nasze zespoły stanęły na wysokości zadania. Co prawda nieznacznie (z 8,5 do 8,1 rok do roku) spadło zadowolenie z atrakcyjności i różnorodności organizowanych w naszych Domach animacji i wydarzeń, ale trzeba pamiętać, że Covid-19 wymusił zmianę ich formuły. Z przyczyn oczywistych, mają one teraz bardziej wirtualny charakter i nie są – jak wcześniej – powszechnie dostępne dla rodzin. Niemniej jednak, nasi animatorzy i terapeuci robią wszystko, by w harmonogramie każdego dnia znalazły się ciekawe zajęcia i aktywności. Dlatego nasze Domy często zamieniają się w profesjonalne kina czy teatry, a mieszkańcy uczestniczą w warsztatach pszczelarskich, uczą się obsługi tabletów, poznają tajniki robotów, jeżdżą na wirtualne wycieczki po całym świecie – powiedziała Beata Leszczyńska, prezes zarządu Orpea Polska.

Czytaj także: Pomimo pandemii realizujemy strategię rozwoju >>>

Orpea Polska działa od 2001 roku. Oferuje ponad 1250 miejsc w nowoczesnych domach opieki dla seniorów i klinikach specjalizujących się w rehabilitacji neurologicznej, ogólnoustrojowej i kardiologicznej.

Domy i kliniki zlokalizowane są na Mazowszu, w Chorzowie i we Wrocławiu, gdzie poza domem opieki funkcjonują Mieszkania dla Seniorów (formuła assisted living).

Orpea Polska oferuje opiekę na oddziałach rehabilitacyjnych oraz w ośrodkach opiekuńczo-leczniczych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia lub w formie komercyjnej.

Od 2016 roku firma jest częścią Grupy Orpea, obecnej w branży od 1989 roku z potencjałem ponad 110 000 miejsc w domach opieki, klinikach rehabilitacyjnych i psychiatrycznych (ponad 1000 placówek) w 25 krajach.

Przeczytaj teraz

Certyfikat dla laboratorium genXone

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

Pod koniec 2021 roku Laboratorium Diagnostyki Molekularnej spółki genXone uzyskało certyfikat potwierdzający uczestnictwo w Programie Zewnętrznej Oceny Jakości EQA Labquality.

Labquality to międzynarodowy program oceny jakości w medycynie laboratoryjnej. Certyfikat dotyczy wszystkich paneli diagnostycznych wykonywanych w ramach pracy laboratorium. Został wydany na 12 miesięcy.

Jego otrzymanie jest dowodem na to, że dbałość o najwyższą jakość pracy jest jednym z priorytetów spółki genXone.

GenXone to spółka z branży biotechnologicznej, która specjalizuje się w sekwencjonowaniu NGS (ang. next generation sequencing) oraz diagnostyce medycznej. Jest pierwszym w Polsce i jednym z pierwszych dziesięciu na świecie laboratoriów wykorzystujących technologię sekwencjonowania nanoporowego w wielu obszarach nauki, biznesu i medycyny.

Czytaj także: Projekt Nanobiome nagrodzony w konkursie Innowacyjni dla Wielkopolski >>>

Współpracuje jako partner komercyjny z firmą Oxford Nanopore Technologies – światowym liderem innowacji biotechnologicznych.

Spółka ma siedzibę w Złotnikach koło Poznania. Jej prezesem jest Michał Kaszuba.

Największym akcjonariuszem genXone S.A. jest Diagnostyka S.A., która posiada obecnie 38,61 procent akcji spółki oraz tyle samo procent głosów na WZA.

Przeczytaj teraz

Centrum Badawczo – Rozwojowe AHP z certyfikatem

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

Centrum Badawczo – Rozwojowe, należące do American Heart of Poland S.A., uzyskało Certyfikat Dobrej Praktyki Laboratoryjnej. Otrzymał go ośrodek badań przedklinicznych nowych wyrobów medycznych. Dotychczas  certyfikat taki otrzymały nieliczne działające w Europie jednostki naukowe.

Dobra Praktyka Laboratoryjna (DPL, ang. Good Laboratory Practice ) to system jakości zgodny z przepisami prawa zawartymi w rozporządzeniu ministra zdrowia z 3 sierpnia 2021 roku oraz zgodny z dyrektywą 2004/9/EC Parlamentu Europejskiego i Rady oraz właściwymi dokumentami OECD.

Certyfikat Dobrej Praktyki Laboratoryjnej potwierdza, że placówka dba o wysoką rzetelność swojej działalności na każdym jej etapie – od planowania, przez prowadzenie i monitorowanie badań przedklinicznych, aż po ich ocenę pod kątem bezpieczeństwa zarówno dla człowieka, jak i dla środowiska.

Czytaj także: Certyfikat dla platformy Medicover Benefits >>>

DPL wyznacza także standard w zakresie prowadzenia dokumentacji, jej archiwizacji oraz późniejszej prezentacji i interpretacji otrzymanych wyników.

Centrum Badawczo Rozwojowe AHP działa od 2004 roku, prowadzi badania translacyjne, których celem jest wprowadzenie do codziennej praktyki klinicznej nowych technologii.

Grupa American Heart of Poland prowadzi ośrodki, w których działają oddziały kardiologii interwencyjnej, chirurgii naczyniowej oraz kardiochirurgii, pełniące 24-godzinne dyżury między innymi dla chorych z różnymi postaciami ostrego zespołu wieńcowego, w tym ostrego zawału serca.

W ramach Grupy działają marki: Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca, Nafis, Centrum Kardiologii Józefów, Med Pro, Intercard, Podlaskie Centrum Sercowo-Naczyniowe, Centrum Zdrowego Serca Telcor, I-Kar oraz Uzdrowisko Ustroń.

Przeczytaj teraz

CenterMed: nowe poradnie w ramach NFZ w Krakowie

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

Od początku stycznia 2022 roku w placówce CenterMed w Krakowie przy ulicy Świętego Łazarza 14 funkcjonują dwie  nowe poradnie, ktróre oferują świadczenia są finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia.

Są to: poradnia chirurgii ogólnej, poradnia chirurgii urazowo-ortopedycznej, a także pracownia RTG. W poradniach rozpoczęli także pracę nowi lekarze.

Przy ulicy Świętego Łazarza w Krakowie działa Szpital CenterMed, który prowadzi oddziały – chirurgii dziecięcej, chirurgii ogólnej, chirurgii urazowo-ortopedycznej, chirurgii urazowo-ortopedycznej dla dzieci, otolaryngologii dziecięcej, urologii dziecięcej, ginekologiczny oraz chirurgii plastycznej.

CenterMed prowadzi także sieć przychodni, które działają w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Lublinie, Nowym Sączu i Bochni.

Placówki sieci oferują opiekę medyczną od badań diagnostycznych, poprzez medycynę pracy, konsultacje lekarzy pierwszego kontaktu, lekarzy specjalistów, zabiegi ambulatoryjne, rehabilitację, badania profilaktyczne i usługi stomatologiczne, aż po opiekę szpitalną. CenterMed współpracuje z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz firmami ubezpieczeniowymi.

Przeczytaj teraz

Pracodawcy RP postulują zmiany w opiece nefrologicznej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.01.2022

Pracodawcy RP, biorąc pod uwagę potrzebę wdrożenia kompleksowej koordynowanej, opartej na wartościach, nowoczesnej opieki nefrologicznej w Polsce, wystąpili do Ministerstwa Zdrowia z inicjatywą spotkania i przedyskutowania koniecznych do przygotowanie odpowiednich systemowych rozwiązań w tym zakresie świadczeń opieki zdrowotnej.

Pracodawcy RP wskazują, że nierównomierny populacyjnie rozkład poradni nefrologicznych, niewystarczająca i niedofinansowana opieka szpitalna w zakresie oddziałów nefrologicznych, nadmierne wymogi w zakresie zasobów ludzkich, fragmentyzacja opieki, a także niski poziom świadomości w zakresie prewencji powoduje, że Polska jest krajem, w którym liczba pacjentów nowo włączanych do dializoterapii jest na jednym z najniższych poziomów w Europie a liczba leczonych na milion dużo niższa od średniej europejskiej.

Czytaj także: Opieka koordynowana i opieka oparta na wartości to przyszłość ochrony zdrowia >>>

Trudna jest także sytuacja finansowa ambulatoryjnych stacji dializ. Dlatego też poza koniecznością przygotowania zmian organizacyjnych niezbędne jest podjęcie pilnych działań celem dostosowania wyceny produktów z zakresu dializoterapii tak aby możliwe było utrzymanie obecnego potencjału stanowisk dializacyjnych i liczby ośrodków dializacyjnych oraz utrzymanie personelu w ośrodkach.

-Problemy finansowe, z którymi przyszło się mierzyć, skutkują zamykaniem pierwszych ambulatoryjnych stacji dializ a problemy z utrzymaniem personelu dotykają wszystkich, w tym również sektor publiczny czego najlepszym przykładem są sytuacje obserwowane między innymi w Rybniku, Płocku czy też Suwałkach – czytamy w piśmie Pracodawców RP.

Czytaj także: Powinniśmy płacić za zdrowie, a nie za chorobę>>>

Wzrost kosztów utrzymania związany jest ze wzrostem płacy minimalnej, oczekiwaniami finansowymi personelu medycznego, a także wprowadzaniem przepisów związanych z Polskim Ładem czy wzrostem kosztów transportu, wywozu śmieci, energii elektrycznej i gazu.

Pismo Pracodawców RP dostępne jest tutaj>>>

Przeczytaj teraz