Raport preferencji pacjentów: rejestracja przez internet, informacja od lekarza

0
115

Z sondażu przeprowadzonego przez Fundację My Pacjenci wynika, że jako źródło informacji i edukacji preferowani są lekarze, ale jako najwygodniejszy sposób umawiania wizyt wymieniany jest internet. Niskie zaufanie natomiast pacjenci wykazują w stosunku do sztucznej inteligencji.

Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu Razem dla zdrowia we współpracy z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia oraz portalem znany lekarz.pl. Sondaż dotyczył opinii w sprawie systemu informacji i edukacji oraz wsparcia, jakiego oczekują pacjenci.

Z badania wynika, że bardzo niewielu respondentów jest chętnych do umawiania się do lekarza rodzinnego w sposób tradycyjny, czyli osobiście, stojąc rano w kolejce po „numerek” do rejestracji (był to zaledwie 1 procent pytanych). Pozostali wskazali, iż najdogodniejszą dla nich formą kontaktu związaną z umawianiem wizyt do lekarza rodzinnego jest droga internetowa (65 procent) lub telefoniczna (34 procent).

Najczęściej wskazywano na wykorzystanie portalu i czatu przy użyciu komputera (59 procent) oraz urządzeń mobilnych typu tablet lub smartfon (57 procent). W dalszej kolejności wskazano całodobową infolinię (35 procent), jednak tylko co piąta osoba pośród zainteresowanych dostępem do serwisu za pośrednictwem infolinii uznała ten kanał komunikacji jako wystarczający, a tym samym wyłączny.

Rozwiązywanie prostych spraw typu sprawdzenie czasu oczekiwania na wizytę czy badanie, jak też rejestracja do lekarza przez internet, dla wielu osób jest już obecnie naturalnym sposobem poszukiwania informacji. Prawie trzy czwarte badanych skłonnych jest także szukać zdalnej pomocy w celu rozwiązania prostych problemów zdrowotnych typu przeziębienie, biegunka lub ból głowy bez pomocy lekarza, ale przez personel medyczny.

O 6 punktów procentowych więcej respondentów (łącznie 78 procent), wyraziło chęć skorzystania z portalu oraz infolinii medycznego wsparcia w sytuacji napotkania ewentualnej konieczności codziennego radzenia sobie z chorobami przewlekłymi (na przykład cukrzycą, niewydolnością serca czy astmą).

Jeśli realizacja porad  medycznych miałaby być wspierana z wykorzystaniem sztucznej inteligencji czy nawet prostych urządzeń wspierających jak automatyczna sekretarka –  otwartość badanych na taki sposób realizacji tego typu usług staje się wówczas o prawie połowę niższa. Natomiast zastosowanie sztucznej inteligencji nie budzi zastrzeżeń u większości badanych w zakresie wsparcia technicznych procesów obsługi, takich jak przypomnienie o terminach badań profilaktycznych i szczepieniach, sprawdzenie czasu oczekiwania na wizytę czy umówienie jej terminu czy realizacja wirtualnej asysty przypominającej o konieczności zażycia leków.

Dla prawie trzech czwartych  pośród badanych wirtualna inteligencja może monitorować puls i ciśnienie krwi, a także zastąpić dietetyka czy też trenera. Jednak większość obawia się jej wykorzystanie w procedurach medycznych będących w bezpośredniej styczności z ludzkim organizmem. Na przykład na pobranie krwi przez robota zdecydowałoby się 29 procent respondentów. Podobny sceptycyzm badani wykazali względem realizacji ewentualnej operacji przez robota chirurgicznego, na zabieg taki wprawdzie otwarty był blisko co czwarty badany, ale również w tym przypadku trzy czwarte osób spośród tej grupy była jedynie raczej pewna swojej decyzji niż zdecydowana.

Respondenci wyraźnie oczekują udziału przedstawicieli zawodów medycznych w procesie realizacji świadczeń jak i porad, w tym także zdalnych. Głównie liczą oni na obecność lekarzy, pielęgniarek i położnych, a także farmaceutów.

45 procent badanych odpowiedziało literalnie, iż nie wie jak działa wirtualny lekarz, 37 procent uznało, iż nie chce brać udziału w eksperymencie, natomiast 28 procent umotywowało swoją niechęć obawą związaną z możliwością braku zrozumienia wirtualnego lekarza, a 13 procent stwierdziło, iż nie traktuje tego poważnie.

Jedynie 13 procent respondentów zadeklarowało, iż w okresie ostatniego roku mieli kontakt w sprawach swojego zdrowia ze sztuczną inteligencją, na przykład poprzez korzystanie z tzw. wirtualnych diagnostów, kalkulatorów długości życia czy zegarków wykrywających zaburzenia rytmu serca. Co czwarty badany deklaruje jednak, iż korzysta z urządzeń monitorujących i gromadzących dane dotyczące stylu życia, aktywności fizycznej czy też podstawowych funkcji życiowych. Należy podkreślić, że chęć korzystania z takich rozwiązań wskazuje blisko trzy razy więcej respondentów niż uczestników badania obecnie korzystających z opisanych urządzeń czy też funkcjonalności.

Wnioski wypływające z sondażu wskazują, że Polacy potrzebują nowoczesnego przyjaznego dla pacjentów i obywateli publicznego systemu autoryzowanej wiedzy o zdrowiu i leczeniu, na przykład pod postacią jednego portalu pacjent.gov.pl, wspartego 24/7 infolinią telefoniczną obsługiwaną przez zawody medyczne.

Model takiego systemu, na wzór rozwiązań brytyjskich, zaproponowano w raporcie Fundacji MY Pacjenci. System taki wspierałby nie tylko pacjentów, ale także zdrowych obywateli w utrzymaniu zdrowia i rozwiązywaniu prostych problemów zdrowotnych bez pomocy lekarza, ale przy asyście zawodów medycznych, takich jak: pielęgniarki, dietetycy, psychologowie, edukatorzy zdrowotni czy farmaceuci. Taki system istotnie odciążyłby obecny system porad bezpośrednich i byłby sposobem na odbudowanie zaufania do publicznego systemu opieki zdrowotnej.

– Polscy pacjenci potrzebują szybkiego i wygodnego dostępu do źródeł autoryzowanej, wiarygodnej wiedzy medycznej, stworzenie systemu tego typu informacji i edukacji powinno być priorytetem. Dopiero w momencie, gdy taki system będzie istniał w przyjaznej formie dla pacjentów, możemy zacząć mówić o promowaniu postawy współodpowiedzialności pacjentów za swoje zdrowie.  W tym momencie, gdy pacjent nie wie, gdzie może takie informacje znaleźć, nie wie czy są one wiarygodne – samodzielne podejmowanie decyzji o własnym zdrowiu kończy się takimi zjawiskami, jak obserwowana ekspansja ruchów antyszczepionkowych – uważa Ewa Borek z Fundacji MY Pacjenci, która podkreśla, że w dobrym kierunku zmierzają inicjatywy NFZ zbudowania ogólnopolskiej infolinii dla pacjentów, wyszukiwarek terminów leczenia czy SMS-owego przypominania o wizycie. Aby spiąć te wszystkie inicjatywy w jeden informacyjny organizm potrzebny jest dobrej jakości nowoczesny portal z autoryzowanymi zasobami wiedzy i informacji o zdrowiu i leczeniu.

Cały raport dostępny na jest stronie www.razemdlazdrowia.pl