System nie może funkcjonować bez podmiotów niepublicznych

Autor: Magdalena Okoniewska
13 marca 2019

40 procent środków przeznaczonych na inwestycje na rynku zdrowia stanowiły w ostatnich latach środki prywatnych inwestorów. 40 procent zatrudnionych w ochronie zdrowia pracuje w sektorze prywatnym. Prywatny sektor jest pionierem we wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań i zmusza publiczne placówki do podnoszenia jakości świadczeń. Możliwości prywatnego sektora nie są jednak w pełni wykorzystane.

Zagadnienia te były tematem panelu „Wkład niepublicznej medycyny w budowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków”, który był częścią Kongresu Wyzwań Zdrowotnych. Odbył się on 7 i 8 marca 2019 w Katowicach.

Panel został zorganizowany przez Pracodawców Medycyny Prywatnej i prowadziła go Anna Rulkiewicz, prezes związku. Podczas wprowadzenia do panelu przypomniała główne tematy dotyczące sektora prywatnego, które poruszone zostały podczas sesji otwierającej Kongres.

– Główne wyzwania ochrony zdrowia w Polsce dotyczące sektora prywatnego to współpraca tego sektora z sektorem publicznym, rozwój tej współpracy oraz jak najlepsze wykorzystanie potencjału sektora prywatnego. Można do nich zaliczyć także potrzebę dodatkowego finansowania w ochronie zdrowia, problemy kadrowe, jakość świadczeń i premiowanie efektów leczenia. Z drugiej strony mamy duży potencjał sektora prywatnego, który się rozwija i od czasu transformacji znacznie zwiększył swój potencjał. Obecnie 40 procent zatrudnionych w sektorze ochrony zdrowia to zatrudnieni w sektorze prywatnym, inwestorzy prywatni w ostatnich trzech latach zainwestowali 40 procent wszystkich środków przeznaczonych na inwestycje w ochronie zdrowia – mówiła prezes Rulkiewicz.

– Poza tym ponad 30 procent wszystkich wydatków na zdrowie stanowią wydatki prywatne. Widać więc, że dużo się dzieje w tym sektorze, ale jednocześnie mamy poczucie, że możliwości tego sektora nie są w pełni wykorzystane – dodała.


Prywatny sektor – podstawa równowagi i bezpieczeństwa

Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, stwierdził, że można mówić o funkcjonujących na rynku podmiotach publicznych, niepublicznych, które jednak realizują większość świadczeń ze środków publicznych, a także o podmiotach, w których świadczenia finansowane są wyłącznie ze środków prywatnych.

– Trzeba podkreślić, że dzisiaj system ochrony zdrowia nie jest w stanie funkcjonować bez podmiotów niepublicznych, jest to oczywiste, i z pewnością wszelkie dyskusje,  które były prowadzone przed wprowadzeniem sieci szpitali, dotyczące czarnych scenariuszy, mówiących o tym, że podmioty prywatne nie będą miały w ogóle miejsca na rynku, nie spełniły się – mówił Gadomski.

– Wystarczy spojrzeć na placówki realizujące usługi POZ i AOS, które są zdominowane przez jednostki niepubliczne. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić rynek usług medycznych bez tych podmiotów, stanowią one podstawę równowagi i bezpieczeństwa tego systemu – dodał.

Nieco inaczej jest w lecznictwie szpitalnym.

– Wprowadzenie sieci szpitali wprowadziło pewien okres zawieszenia i niepewności, ale ten okres się skończył i nawet wydaje się, że obecnie prywatni inwestorzy z większą nadzieją i bezpieczeństwem patrzą w przyszłość – zapewniał Gadomski.

– Moim zdaniem powinniśmy zacząć od podstaw, czyli od wyceny procedur i ten kierunek już zaczyna być w resorcie zdrowia realizowany – mówił wiceminister, który wspomniał o uzależnieniu wyceny od stopnia referencyjności szpitala, co nadałoby sens sieci oraz o przeniesieniu ciężaru z leczenia szpitalnego na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.

– Sieć szpitali miała to zagwarantować, ale ten efekt nie został dzisiaj osiągnięty, dlatego trzeba się zastanowić, czy opieka ambulatoryjna musi działać przy szpitalach w sieci, czy nie powinna być oferowana niezależnie od nich – dodał.

Tendencja do rentowności a wyniki leczenia

Adam Kozierkiewicz, odwołując się do danych wynikających z rankingu Health Consumer Index, wskazał na słabą pozycję Polski, która zajmuje w nim czwarte miejsce od końca, pomimo że skala wydatków zarówno sektora publicznego jak i prywatnego rośnie.

– Byłaby możliwość poprawy tego miejsca i można wykorzystać do tego celu sektor prywatny, który w dużej części działa dla zysku i wybiera takie świadczenia, które generują zysk czyli lepiej wyceniane. Skutkiem tego była próba odsunięcia kilka lat temu sektora prywatnego od realizacji pewnych świadczeń. Rozwiązaniem mogłoby być podejście do kupowania świadczeń w trybie procesowym, czyli  kupowanie cyklu świadczeń składających się na cały proces, którego początkiem byłby określony stan pacjenta, a końcem – spodziewany efekt.  Moglibyśmy wówczas wykorzystać naturalną tendencję sektora prywatnego do uzyskiwania rentowności, a jednocześnie poprawić wyniki leczenia. Wtedy może uzyskalibyśmy lepsze wyniki, na przykład w leczeniu raka piersi, które jest częścią składową Indeksu  – tłumaczył.

Nieco inne zdanie miał na ten temat Tomasz Prystacki, prezes zarządu, Fresenius Nephrocare Polska Sp z o. o., członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej.

–  Gdy system będzie premiował efekt końcowy, będzie premiował pacjentów, którzy dadzą lepszy „efekt”, czyli będą lepiej rokować – mówił. – Według mnie, jedyne, co łączy sektor prywatny i publiczny to ocena pacjentów.

Stwierdził też, że wycena świadczeń nie zawsze realnie oddaje ich wartość.

– To nie sektor prywatny decyduje o refundacji, a jeżeli są świadczenia, które zostały wyceniono zbyt wysoko, to trzeba je urealnić – mówił. Wskazał też potencjał prywatnych jednostek z międzynarodowym kapitałem.

– Dostajemy za procedury te same pieniądze, co placówki publiczne, ale działając w ramach dużej międzynarodowej grupy, mamy lepsze narzędzia, mamy większe doświadczenie naszych firm „matek”, możemy je wykorzystać dla dobra całego systemu ochrony zdrowia, mamy także pewien „efekt skali”, co sprawia, że możemy działać oszczędniej  – stwierdził,  dodając, że publikowanie efektów świadczeń oferowanych przez prywatnego placówki może być dopingujące także dla publicznych.

Zwrócił tez uwagę, że są pewne dziedziny, w których państwo bez wsparcia sektora prywatnego nie mogłoby tak dobrze spełnić konstytucyjnego obowiązku zapewnienia opieki zdrowotnej obywatelom. Podał jako przykład dializoterapię, którą oferują prywatne firmy. Pacjentów poddawanych tym zabiegom jest w Polsce o połowę mniej (w odniesieniu do liczby mieszkańców) niż na przykład w Niemczech, co pokazuje potrzeby w tym zakresie.

– Bez inwestycji sektora prywatnego z pewnością nasza pozycja w Indeksie byłaby jeszcze niższa – dodał Prystacki.


Prywatne placówki bardziej dynamiczne

Adam Rozwadowski, założyciel Centrum Medycznego Enel-Med i wiceprezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, podkreślił rolę prywatnego sektora ochrony zdrowia we wdrażaniu nowych technologii.

Przypomniał także, że większość placówek (około 90 procent) działających w obszarze podstawowej opieki zdrowotnej oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej to placówki prywatne. W opiece szpitalnej stanowią one około 11 procent.

– Jednak sektor prywatny działający w tym sektorze jest bardziej dynamiczny, stosuje nowoczesne metody leczenia, przypomnijmy, że pierwszy gamma-knife funkcjonował właśnie w placówce prywatnej, również prywatne jednostki przodują w obszarze chociażby radioterapii. Prywatni świadczeniodawcy aktywnie włączają się także w  działania dotyczące rozwiązań telemedycznych, w pilotaże dotyczące e-zdrowia –  wyliczał Adam Rozwadowski.

Jakub Swadźba, prezes największej w Polsce sieci laboratoriów diagnostycznych i punktów pobrań – Diagnostyka,  mówił o kolejnym obszarze efektywnej współpracy sektorów – publicznego z prywatnym, jakim jest outsourcing.

–  Publiczne placówki, dzięki współpracy z sektorem prywatnym, rozszerzają zakres oferowanych badań, ale mimo to otrzymują niższy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, gdyż w ten sposób Fundusz określa finansowanie dla szpitali, które nie mają własnych laboratoriów – mówił.

Outsourcing – efektywny koszt

Diagnostyka laboratoryjna, oprócz cytologii oraz pewnej grupy badań genetycznych, nie jest finansowana odrębnie przez NFZ. Jest częścią świadczeń oferowanych przez lekarzy POZ lub specjalistów.

– Sprawia to, że jesteśmy „kosztem”, dlatego musimy być efektywni – mówił Swadźba.

100 procent lekarzy rodzinnych korzysta z outsourcingu w zakresie badań laboratoryjnych. Diagnostyka współpracuje także z wieloma prywatnymi szpitalami oraz z sektorem publicznym.

– Mamy duże możliwości, które warto wykorzystać chociażby w celu realizacji różnych programów profilaktycznych – mówił Swadźba.

Przykładem szpitala, który z powodzeniem stosuje od  wielu lat outsourcing jest Szpital Bielański w Warszawie.

– Od 28 lat stosujemy outsourcing usług, od 19 lat – także medycznych – mówiła podczas dyskusji panelowej Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor placówki. – Prowadzimy 21 oddziałów, oferujemy także szereg dodatkowych usług, w rezultacie szpital składa się z około 30 małych jednostek-przedsiębiorstw, którymi trzeba zarządzać. Oddanie części w nich w outsourcing sprawia, że możemy skupić się na naszej głównej działalności, dlatego taka forma współpracy jest dla nas korzystna – dodała.

Szpital Bielański w ramach umów zawartych z firmami zewnętrznymi zapewnił sobie między innymi wymianę co 5 lat sprzętu w pracowni radiologicznej.

– Trudno byłoby nam samodzielnie dokonywać tak często takich inwestycji. Standardy obowiązują wszystkich, więc tam samo są one wymagane w przypadku prywatnych jak i publicznych pracowni diagnostycznych – mówiła Gałczyńska-Zych.

Prywatne jednostki elementem procesu

Według dyrektor Szpitala Bielańskiego w sektorze publicznym i  niepublicznym istnieje duża strefa działań wspólnych.

Zgodził się z tym także Krzysztof Przyśliwski, dyrektor ds. jakości i NFZ Szpitala Medicover, który podkreślił, że konieczna jest przy takiej współpracy stabilność finansowa.

– Zamiast przekazywać środki finansowe szpitalom publicznym, lepiej wykorzystać infrastrukturę placówek prywatnych, które posiadają duży potencjał i możliwości – mówił.  – W tym celu można podzielić opiekę nad pacjentem na elementy, które będą realizowali poszczególni uczestnicy procesu, i będą mogły to być zarówno jednostki publiczne jak i prywatne.

Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia podał przykład leczenia raka piersi, jako dziedziny, w której już odbywa się kupowanie procesowe świadczeń. Pokreślił także znaczenie prywatnego sektora dla zabezpieczenia infrastruktury oraz wymuszania działań dotyczących podnoszenia jakości w publicznych placówkach.

Podkreślił to również wiceminister Cieszyński, mówiąc, że prywatny sektor generuje presję ze strony pacjentów, od których nie raz można usłyszeć opinie – „zróbcie tak jak w prywatnej przychodni”.

Adam Kozierkiewicz podkreślił rolę pacjenta i jego oceny systemu i funkcjonujących w  nim jednostek, zarówno publicznych jak i prywatnych oraz oferowanych w nim świadczeń, a Krzysztof Przyśliwski – rolę prywatnego sektora w inwestowaniu w ochronie zdrowia.

Natomiast dyrektor Gałczyńska-Zych zauważyła, że wprowadzenie 1 października 2017 roku sieci szpitali, spowodowało rozłam pomiędzy sektorami: publicznym i prywatnym, dotychczas z powodzeniem ze sobą współpracującymi.

– Jednak ciągle jest dostępny dla prywatnego sektora „duży kawałek tortu”, ponieważ sektor publiczny nie poradzi sobie bez sektora prywatnego – przekonywała. – Do tego potrzebne jest określenie celu współpracy, na przykład przy pomocy partnerstwa publiczno-prywatnego, o którym mówi się od dawna, ale które praktycznie w naszym kraju nie funkcjonuje.

Prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej Anna Rulkiewicz wspomniała natomiast o potrzebie dodatkowego finansowania, które byłoby przeznaczone także na leczenie szpitalne.

W panelu na temat wkładu niepublicznej medycyny w budowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków wzięli udział: Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego im. ks. J. Popiełuszki SP ZOZ-u w Warszawie, Adam Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia, Tomasz Prystacki, prezes zarządu, Fresenius Nephrocare Polska Sp z o. o., członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, Krzysztof Przyśliwski, dyrektor ds. jakości i NFZ Szpitala Medicover, Adam Rozwadowski, założyciel Enel-Med,  wiceprezes zarządu, Pracodawców Medycyny Prywatnej, Anna Rulkiewicz, prezes zarządu Grupy Lux Med., prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej oraz Jakub Swadźba prezes zarządu Diagnostyka Sp. z o.o., członek zarządu, Pracodawców Medycyny Prywatnej.

Panel był częścią Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, którego partnerem byli Pracodawcy Medycyny Prywatnej, a partnerem wspierającym – między innymi Grupa Lux Med. Organizatorem była Grupa PTWP.

Inne artykuły

CDL prowadzi laboratorium w Zduńskiej Woli 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.10.2021

Centrum Diagnostyki Laboratoryjnej z Łodzi od 25 października 2021 prowadzi laboratorium w Szpitalu Powiatowym w Zduńskiej Woli, przy ulicy Królewskiej 29. W placówce działa także punkt pobrań. 

CDL prowadzi także w Zduńskiej Woli punkt pobrań w przychodni Euromed, przy ulicy Łaskiej 23.  

CDL prowadzi ponad 60 punktów pobrań, które zlokalizowane są na terenie siedmiu województw, oraz 14 laboratoriów, między innymi w Łodzi, Radomiu, Warszawie, Lublinie, Głownie, Ostrowie Wielkopolskim, Wągrowcu, Wrześni, Nowym Tomyślu, Włocławku i Gostyninie.  

Sieć oferuje także badania w kierunku diagnostyki wirusa SARS-CoV-2.  

Centrum Diagnostyki Laboratoryjnej działa od 1998 roku. Właścicielem CDL jest Maryla Drynkowska-Panasiuk. 

Czytaj także: Pandemia nie pomogła małym laboratoriom >>>

Przeczytaj teraz

Nowe przepisy w sprawie procedur radiologicznych

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.10.2021

Od 26 października 2021 obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wzorcowych medycznych procedur radiologicznych dla standardowych ekspozycji medycznych oraz szczegółowych medycznych standardów radiologicznych.  

Komisje do spraw procedur i audytów klinicznych zewnętrznych, o których mowa w ustawie Prawo atomowe, dostosują obowiązujące wzorcowe medyczne procedury radiologiczne dla  standardowych ekspozycji medycznych w terminie 18 miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia. 

Natomiast jednostki ochrony zdrowia dostosują opracowane w tych jednostkach szczegółowe medyczne procedury radiologiczne do zakresu wynikającego z przepisów rozporządzenia, w terminie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia. 

Procedury wzorcowe oraz procedury szczegółowe dotyczą medycznych procedur radiologicznych z zakresu: rentgenodiagnostyki i radiologii zabiegowej, medycyny nuklearnej, teleradioterapii oraz brachyterapii. 

Czytaj także: Inwestujemy w dobrostan pracowników>>>

Procedura wzorcowa zawiera nazwę i identyfikator procedury, a w przypadku, w którym może być opisana za pomocą kodu Międzynarodowej Klasyfikacji Procedur Medycznych ICD-9 – także ten kod, zakres zastosowania, w tym bezwzględne i względne przeciwwskazania oraz opis postępowania. 

Opis ten dotyczy rodzajów urządzeń radiologicznych i urządzeń pomocniczych, a także kategorii pacjentów podlegających badaniu. Omawia między innymi sposoby przygotowania pacjenta do badania, zabiegu lub leczenia, uwzględniające zasady ochrony radiologicznej, wymagania dotyczące postępowania z kobietami w wieku rozrodczym, kobietami w ciąży, kobietami karmiącymi piersią oraz z osobami poniżej 16. roku życia, ze szczególnym uwzględnieniem noworodków i niemowląt oraz sposób przeprowadzania badania. 

Procedura szczegółowa, poza elementami procedury wzorcowej zawiera też informacje dotyczące sposobu wykonania badania diagnostycznego, zabiegu lub leczenia z uwzględnieniem stosowanych przez jednostkę ochrony zdrowia urządzeń radiologicznych i urządzeń pomocniczych, struktury organizacyjnej oraz obowiązujących w tej jednostce zakresów uprawnień i odpowiedzialności dotyczących wykonywania badania, zabiegu lub leczenia. 

Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie formy i szczegółowego zakresu wzorcowych medycznych procedur radiologicznych dla standardowych ekspozycji medycznych oraz szczegółowych medycznych procedur radiologicznych zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw RP 25 października 2021 roku (poz. 1920). 

Link do rozporządzenia >>> 

Przeczytaj teraz

Radomskie Centrum Onkologii będzie kształcić lekarzy  

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.10.2021

Radomskie Centrum Onkologii podpisało z Uniwersytetem Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu umowę dotycząca kształcenia studentów medycyny. W tym celu w szpitalu powstaną trzy kliniki onkologiczne: radioterapii, chemioterapii i chirurgii onkologicznej. 

W zajęciach klinicznych prowadzonych w RCO będą uczestniczyli studenci Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego, głównie lekarze, ale także pielęgniarki i fizjoterapeuci.  

-Będziemy kształcić studentów w zakresie radioterapii, chirurgii onkologicznej oraz chemioterapii. Doświadczenie naszych lekarzy, naszych profesorów jest ogromne, a przede wszystkim ogromne są chęci i zaangażowanie. Bardzo się cieszę, że możemy uczestniczyć w kształceniu polskich lekarzy. Głęboko wierzę, że profesjonalizm naszych lekarzy oraz duża życzliwość nas wszystkich sprawi, że chociaż część z tych studentów pozostanie u nas w Radomiu – mówiła Dorota Ząbek, dyrektor Radomskiego Centrum Onkologii. 

Umowa między uczelnią a lecznicą została podpisana bezterminowo. Studenci medycyny rozpoczęli już praktyki w poradni onkologicznej szpitala, na oddziałach radioterapii, onkologii oraz chirurgii onkologicznej, a także na bloku operacyjnym. 

Czytaj także: Szpital Medicover nawiązuje współpracę z Uczelnią Łazarskiego>>>

Radomskie Centrum Onkologii działa od 2015 roku, od 2017 jest w sieci szpitali. Leczone są tutaj między innymi nowotwory piersi, przewodu pokarmowego, głowy i szyi, układu moczowego i prostaty, narządów rodnych, nowotwory płuc oraz nowotwory mózgu. 

Placówka dysponuje bazą 150 łóżek, posiada dwie sale operacyjne i bazę diagnostyczną w postaci aparatów PET/CT (TK 64 rzędowy), USG, RTG, mammografu, aparatu do biopsji stereotaktycznej piersi, jak również endoskopii przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. 

Radomskie Centrum Onkologii jest połączone z Centrum Gamma Knife w Warszawie. 

Zarówno Radomskie Centrum Onkologii, jak i Centrum Gamma Knife w Warszawie działają w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. 

Czytaj także: Lux Med Onkologia ma zgodę na transplantologię>>>

Przeczytaj teraz

Fizjoterapia domowa w Medi-Raj 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.10.2021

Centrum Medyczne Medi-Raj z Gorzowa Wielkopolskiego wprowadziło do swojej oferty nową usługę – fizjoterapię prowadzoną w domu pacjenta. Świadczenie jest realizowane w Gorzowie oraz w okolicy. 

Usługa taka przeznaczona jest dla osób, które potrzebują rehabilitacji, ale obawiają się większych skupisk ludzkich, szczególnie dla osób po urazach, wypadkach czy przebytej chorobie, a także dla tych, którzy mają problemy ze sprawnością fizyczną i funkcjonalną.  

W ramach wizyty domowej fizjoterapeuta przeprowadza wywiad w celu zdiagnozowania problemu i zaplanowania terapii oraz oferuje dobrane indywidualnie zabiegi – terapię manualną, ćwiczenia i masaże, jego zadaniem jest także edukacja pacjenta. 

Czytaj także: Zmienia się podejście do prywatnych domów opieki >>>

Medi-Raj oferuje konsultacje specjalistyczne, a także zabiegi w zakresie rehabilitacji, diagnostykę (USG, RTG, laboratoryjna). W placówce działa sklep ortopedyczny, centrum stomatologii, gabinet medycyny estetycznej oraz wykonywane są zabiegi w zakresie chirurgii plastycznej.   

Większość usług centrum stanowią usługi komercyjne.  

Od 1 sierpnia 2021 roku centrum prowadzi poradnię podstawowej opieki zdrowotnej. Medi-Raj prowadzi także punkt szczepień przeciw Covid-19.  

Placówka mieści się przy ulicy Górczyńskiej 17. Prowadzona jest przez spółkę Medi-Raj sp. z o.o. sp. komandytowa, która należy do Grupy Kapitałowej Bachalski. 

Przeczytaj teraz

Lux Med z tytułem firma 30-lecia 

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.10.2021

Grupa Lux Med została wyróżniona specjalną – statuetką „Złoty Laur Super Biznesu” w kategorii „firma 30-lecia”. Złote Laury to nagrody przyznawane przez Super Biznes, ekonomiczny dodatek Super Expressu, którymi redakcja wyróżnia osoby, firmy i instytucje, których działalność przynosi szczególne korzyści polskiej gospodarce oraz za osiągnięcia sprzyjające rozwojowi rodzimej przedsiębiorczości.  

Nagroda została powołana w 2014 roku z okazji 25-lecia wolności gospodarczej Polski i 10-lecia członkostwa Polski w Unii Europejskiej. 

Podczas Gali, która odbyła się 21 października 2021 roku, wyłoniono zwycięzców tegorocznej edycji. W tym roku Kapituła przyznała nagrody w ośmiu kategoriach. 

-Jesteśmy firmą z misją, którą realizujemy każdego dnia, bo pomagamy ludziom w osiąganiu dłuższego, zdrowszego i szczęśliwszego życia. Choć zabrzmi to górnolotnie, to nie mam wątpliwości, że to co robimy, zmienia świat na lepsze – powiedziała Anna Rulkiewicz po odebraniu statuetki. -Jedną z kluczowych zasad w Grupie Lux Med jest reinwestowanie zysków. Robimy to od 30-tu lat. Co ważne, inwestujemy tutaj, w Polsce. To nie tylko nowe placówki medyczne, szpitale czy miejsca pracy. Inwestujemy w innowacje, technologie, zrównoważony rozwój. Podczas pandemii włączyliśmy się w realizację misji publicznej. Prowadzimy szczepienia przeciw Covid-19, a nasi lekarze ratowali zdrowie i życie pacjentów w naszym szpitalu covidowym. Dziękuję naszym pacjentom, klientom i wszystkim pracownikom. Nagroda ta jest dla nas przede wszystkim zobowiązaniem i mobilizacją do dalszej pracy – dodała prezes Rulkiewicz. 

Patronat Honorowy nad nagrodą objęli: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, Krajowa Izba Gospodarcza, Pracodawcy RP, Związek Banków Polskich, Polskie Towarzystwo Gospodarcze, Business Centre Club, Fundacja Teraz Polska. 

Grupa Lux Med jest liderem rynku prywatnych usług zdrowotnych w Polsce i częścią międzynarodowej grupy Bupa, która działa, jako ubezpieczyciel i świadczeniodawca usług medycznych na całym świecie.  

Grupa Lux Med. zapewnia pełną opiekę: ambulatoryjną, diagnostyczną, rehabilitacyjną, stomatologiczną, psychologiczną, szpitalną i długoterminową dla ponad 2 500 000 pacjentów. Do ich dyspozycji jest prawie 270 ogólnodostępnych i przyzakładowych centrów medycznych oraz blisko 3000 poradni partnerskich.  

Grupa Lux Med. zatrudnia ponad 18 500 osób, w tym około 7500 lekarzy i 4000 wspierającego personelu medycznego, a w codziennej działalności, kieruje się zasadami zrównoważonego rozwoju, podejmując liczne inicjatywy z obszarów zaangażowania społecznego i środowiska.  

Grupa Lux Med jest Głównym Partnerem Medycznym Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Głównym Partnerem Medycznym Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. 

Przeczytaj teraz

Nowe centrum Medicover Stomatologia w Gdyni

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 22.10.2021

Medicover Stomatologia otworzył nową placówkę w Gdyni. Wyjątkowy wystrój tego miejsca sprawia, że bardziej kojarzy się ono z designerskim hotelem lub modną kawiarnią. Jedną z inspiracji w tworzeniu przestrzeni gabinetu była historia Gdyni, a zwłaszcza dwudziestolecie międzywojenne.  

Placówka została otwarta w kompleksie biurowym 3T Office Park przy ulicy Kazimierza Górskiego. Jest to kolejna lokalizacja należąca do Medicover Stomatologia w Trójmieście. 

Wystrój nowego centrum ma przekonać do leczenia osoby, które wciąż mają obawy przed wizytą u dentysty. Wyróżnia je także „Rytuał Uśmiechu”, czyli nowy koncept przestrzeni stomatologicznej, w którym rozwijana jest dziś sieć. Podobne miejsca działają obecnie tylko w Łodzi, Toruniu i Warszawie, w placówce przy Placu Konstytucji. 

-„Rytuał Uśmiechu” to nowa i odważna wizja stomatologii w Polsce. Opiera się zarówno na holistycznym podejściu do leczenia, dostępie do technologii diagnostycznych i medycznych, nowym standardzie obsługi, jak również na designie miejsca, w którym leczony jest pacjent – mówi Wioletta Januszczyk, dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia. 

 -Centra powstające w „Rytuale Uśmiechu” odchodzą od tradycyjnego wizerunku gabinetu stomatologicznego. Bardziej za to przypominają lobby nowoczesnych hoteli czy wnętrza modnych kawiarni. Wszystko po to, aby stworzyć warunki, w których pacjent może zrelaksować się przed wizytą – wyjaśnia. 

Czytaj także: Medicover Stomatologia przejmuje klinikę Impladent>>>

 Tak też jest w Medicover Stomatologia w Gdyni przy ulicy Kazimierza Górskiego 3. Cała przestrzeń została zaprojektowana tak, aby zminimalizować wrażenie, że jest się u dentysty. W poczekalni zamiast tradycyjnych krzeseł, znajdują się fotele i niskie stoliki, a także strefa, w której można zaparzyć sobie kawę. W pomieszczeniu ustawiono też biblioteczkę z kilkuset pozycjami książkowymi. 

Wystrój nawiązuje natomiast do stylistyki lat 20-tych XX wieku, czyli okresu budowy portu w Gdyni. Pomogły w tym proste, geometryczne formy mebli oraz użyte do ich produkcji materiały – żelazo, mosiądz i drewno dębowe.  Z historią korespondują też elementy wystroju z zardzewiałej blachy i surowego betonu, znane chociażby z pejzażu stoczni. Na ścianach zawisły natomiast historyczne fotografie z wybrzeżem – widnieją na nich okoliczne latarnie, pierwsze polskie transatlantyki i stare mapy.   

Również kolory dobrano tak, aby przywoływały pozytywne emocje i wyciszały pacjenta.  Domowy klimat osiągnięto natomiast dywanami i oświetleniem – światło w poczekalni jest przytłumione, a nie ostre i rażące jak w tradycyjnym gabinecie. Wyeliminowano także inne elementy drażniące zmysły, w tym „dentystyczny” zapach czy ciszę. Tę ostatnią zastąpiono muzyką jazzową. Sam projekt powierzono pracowni Piotrowscy Design, która stoi za projektem sieci kawiarni Green Caffé Nero. 

-Projektując wnętrze gdyńskiego centrum sięgnęliśmy po wiedzę architektów, ale także psychologów. Zależało nam bowiem na tym, aby przestrzeń spełniała ważną rolę terapeutyczną. Tą rolą jest niwelowanie stresu, strachu i lęku, jaki często towarzyszy wizycie. Jest to pionierskie podejście do tworzenia przestrzeni medycznej w stomatologii, ale i do samego procesu leczenia, niezwykle empatyczne, nastawione na komfort i budowanie pozytywnych doświadczeń pacjenta w trakcie całej wizyty – mówi dyrektor zarządzająca. 

Ale nie tylko wnętrza odgrywają ważną rolę. To co wyróżnia centrum w Gdyni to przede wszystkim holistyczne podejście do leczenia. W nowej lokalizacji, liczącej ponad 300 m kw., pacjenci znajdą 6 w pełni wyposażonych gabinetów. Przyjmują w nich dentyści i specjaliści aż z 11 dziedzin w tym między innymi ortodoncji, protetyki, chirurgii stomatologicznej, endodoncji, medycyny estetycznej i – co jest nowością w Gdyni – fizjoterapii stomatologicznej, zajmującej się leczeniem między innymi bruksizmu (zgrzytania zębami). 

To zresztą nie jedyna nowość w mieście. Inaczej wygląda tutaj także diagnostyka. Już na pierwszej wizycie pacjenci mogą przejść wieloetapowy Complete Smile Check (CSC), autorski program pozwalający na kompleksowe badanie uśmiechu. 

Czytaj także: W Łodzi powstało nowe centrum Medicover Stomatologia >>>

Obejmuje on między innymi RTG, skanowanie 3D wnętrza jamy ustnej, dokumentację fotograficzną uśmiechu, konsultacje z protetykiem i fizjoterapeutą, a także wirtualne interdyscyplinarne konsylium, którego efektem jest plan leczenia. Pacjentom w całym procesie towarzyszy opiekun, który w razie potrzeby wyjaśnia zawiłości leczenia, a nawet przypomni o zaplanowanej wizycie. 

-Gdyńskie centrum reprezentuje najwyższe standardy leczenia dentystycznego i jest jedną z najnowocześniejszych placówek tego typu na Pomorzu. Z jednej strony, pacjenci decydujący się tutaj leczyć będą mieli możliwość poddania się niezwykle precyzyjnej, kompleksowej, diagnostyce, bazującej na wiedzy i doświadczeniu lekarzy, ale także najnowszych technologiach cyfrowych– mówi lek. dent. Patryk Kononowicz, kierownik medyczny regionu północnego. 

– Z drugiej strony, będą mieli dostęp do pełnego grona specjalistów, ale także do najbardziej zaawansowanych rozwiązań z takich dziedzin, jak chociażby implantologia, endodoncja czy ortodoncja. Całość dopełni medycyna estetyczna, coraz częściej wspierająca stomatologię, zwłaszcza, kiedy pacjent przechodzi pełną metamorfozę uśmiechu – dodaje. 

Ciekawy koncept centrum, w którym nowoczesna stomatologia łączy się z designem, ma jeszcze jedno na celu – zaznacza Wioletta Januszczyk. 

-Chcemy pokazać Polakom, że wizyta u dentysty i codzienna higiena jamy ustnej może stać się rytuałem, jednym z wielu, po które sięgamy dbając o zdrowie. Ma do tego przekonać charakter i klimat miejsca, szerokie spektrum leczenia, ale także rozwiązania, takie jak komputerowe znieczulenie, dzięki którym wizyta rzeczywiście jest bezbolesna. Pod tym względem nowe centrum pełnić będzie też ważną rolę edukacyjną w regionie – mówi. 

Wraz z nowym otwarciem sieć Medicover Stomatologia dysponuje w Polsce ponad 300 fotelami dentystycznymi. 

Czytaj także: Prywatne firmy umożliwiają dostęp do najnowszych technologii medycznych>>>

Przeczytaj teraz
Porno Gratuit Porno Français Adulte XXX Brazzers Porn College Girls Film érotique Hard Porn Inceste Famille Porno Japonais Asiatique Jeunes Filles Porno Latin Brown Femmes Porn Mobile Porn Russe Porn Stars Porno Arabe Turc Porno caché Porno de qualité HD Porno Gratuit Porno Mature de Milf Porno Noir Regarder Porn Relations Lesbiennes Secrétaire de Bureau Porn Sexe en Groupe Sexe Gay Sexe Oral Vidéo Amateur Vidéo Anal