Chrapanie to nocny alarm. 5 powodów, przez które Polacy nie wysypiają się w nocy

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 12.03.2026

Sen jest dla Polaków jednym z kluczowych sposobów na regenerację, wyżej ocenianym niż dieta i na równi z aktywnością fizyczną. 33% badanych, aby poczuć się lepiej, wydłuża sen nocny lub robi drzemki w ciągu dnia, wynika z raportu enel-med „Łączy nas zdrowie”. Tymczasem wiele osób wciąż bagatelizuje to, co dzieje się w nocy, traktując chrapanie jak uciążliwy nawyk, a sen jak coś, co „po prostu się dzieje”. Noc potrafi jednak być momentem, w którym organizm wysyła sygnały ostrzegawcze – od przewlekłej niedrożności nosa, przez nawracające infekcje i problemy z zatokami, aż po epizody bezdechu, których sam pacjent może nie zauważać. Lekarze z Centrum Laryngologii enel-med podkreślają, że wiele z tych objawów da się skutecznie diagnozować i leczyć, a poprawa oddychania w nocy często przekłada się na lepsze funkcjonowanie w dzień.

– Chrapanie bardzo często jest bagatelizowane. Tymczasem może być objawem obturacyjnego bezdechu sennego. Z kolei bezdech wpływa nie tylko na jakość snu, ale może obciążać układ krążenia i wiązać się m.in. z ryzykiem nadciśnienia czy incydentów sercowo-naczyniowych. Dostępne dane jasno pokazują skalę problemu: obturacyjny bezdech senny diagnozuje się u nawet 14% dorosłych mężczyzn i 7% kobiet, a problemy z drożnością nosa, często związane m.in. ze skrzywieniem przegrody lub przerostem małżowin, mogą dotyczyć nawet jednej trzeciej populacji. Z kolei przewlekłe zapalenie zatok przynosowych dotyczy ok. 15% dorosłych. Dlatego chrapanie, zwłaszcza nasilone i regularne, warto skonsultować z lekarzem zwraca uwagę prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman, laryngolog, konsultant medyczny Centrum Laryngologii enel-med.

Poniżej pięć najczęstszych przyczyn złego snu. Nie chodzi tylko o hałas, problemy mogą zaczynać się w nosie lub gardle.

Problem pierwszy, chrapanie

Chrapanie jest powszechne, ale nie powinno być automatycznie normalizowane. Jeśli jest głośne, regularne i narasta, może świadczyć o zwężeniu dróg oddechowych w czasie snu. Dla wielu osób to przede wszystkim problem społeczny i relacyjny, ale w części przypadków wymaga szerszej diagnostyki, bo może współwystępować z bezdechami. Warto też pamiętać, że skuteczność postępowania zależy od przyczyny: inaczej podchodzi się do chrapania wynikającego z niedrożności nosa, a inaczej do sytuacji, gdy problem jest wieloczynnikowy.

Problem drugi, bezdechy

Epizody bezdechu pacjent często „przesypia” i nie ma świadomości, że występują, dlatego pierwszym sygnałem bywa obserwacja bliskich: pauzy w oddychaniu, nagłe łapanie powietrza, niespokojny sen. To objawy, których nie warto tłumaczyć wyłącznie stresem czy zmęczeniem. W przypadku podejrzenia bezdechu kluczowa jest rzetelna ocena kliniczna i dobranie diagnostyki, bo problem może mieć poważniejsze konsekwencje zdrowotne niż tylko spadek komfortu snu.

Problem trzeci, płytki sen

Śpię wystarczająco długo, a wstaję zmęczony – taki scenariusz powtarza się bardzo często. Sen może być zbyt płytki, przerywany mikrowybudzeniami, a przy zaburzeniach oddychania w nocy organizm nie regeneruje się tak, jak powinien. W dzień przekłada się to na spadek energii, problemy z koncentracją, większą drażliwość i trudniejszą odporność na codzienny stres. W praktyce niewyspanie bywa skutkiem ubocznym innych problemów, takich jak bezdechy czy przewlekła niedrożność nosa.

Problem czwarty, niedrożność nosa

Stałe uczucie zatkanego nosa często nasila chrapanie i pogarsza jakość snu, szczególnie gdy w nocy dominuje oddychanie przez usta. Problem może mieć tło anatomiczne lub zapalne i bywa mylony z alergią, zwłaszcza gdy towarzyszy mu przewlekły katar.

– „Przewlekły katar to zawsze alergia” to bardzo często mit. Przewlekły katar nie zawsze ma podłoże alergiczne. Jego przyczyną mogą być nawracające infekcje, przewlekłe zapalenie zatok, polipy nosa czy też skrzywiona przegroda nosowa albo przerośnięte małżowiny nosowe – mówi prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman.

Problem piąty, zatoki

Nawracające lub przewlekłe problemy z zatokami potrafią utrzymywać się tygodniami: katar, uczucie zatkania, pogorszenie drożności nosa, dyskomfort w obrębie twarzy, osłabienie węchu. Część osób traktuje to jako ciągnące się przeziębienie, wracające falami. Jeśli objawy utrzymują się długo lub regularnie nawracają, warto szukać przyczyny i dobrać leczenie adekwatne do źródła problemu, zamiast liczyć na to, że „samo przejdzie”.

W problemach ze snem najgorsze jest to, że łatwo je zbagatelizować: chrapanie bywa traktowane jako uroda, przewlekły katar jako alergia, a niewyspanie jak koszt intensywnego życia. Tymczasem te objawy często mają konkretną, możliwą do zdiagnozowania przyczynę i właśnie od jej znalezienia zależy skuteczność leczenia. Kluczowe jest, by nie leczyć się wyłącznie doraźnie i objawowo, tylko sprawdzić, co stoi za problemem: czy to kwestia drożności nosa, nawracających stanów zapalnych zatok, czy zaburzeń oddychania w nocy. Nie bójmy się także operacji laryngologicznych, które często okazują się najlepszym rozwiązaniem problemu. Pacjenci często kojarzą je z dużym bólem i długą rekonwalescencją, a w praktyce większość zabiegów ma charakter małoinwazyjny i jest bardzo dobrze tolerowana. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju zabiegu, ale strach często jest większy niż rzeczywisty dyskomfort po operacji, a szybkie efekty leczenia w pełni rekompensują te kilkudniowe niedogodności – mówi prof. dr hab. n. med. Karolina Dżaman z Centrum Laryngologii enel-med.

Przeczytaj teraz

Dobre wiadomości dla milionów chrapiących Polaków. NFZ pokrywa niemal cały koszt leczenia bezdechu

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 30.01.2024

Obturacyjny bezdech senny (OBS) to najczęstszy rodzaj zaburzeń oddychania związany ze snem. Codziennie może się z nim zmagać ok. 1,5 mln Polaków. Jednak liczba chorych może być wyższa, ponieważ większość przypadków pozostaje niezdiagnozowana. A warto spać spokojniej, bo u osób z bezdechem obserwuje się nawet trzykrotnie częstsze przypadki zawału serca czy udaru mózgu. Tym bardziej, że Narodowy Fundusz Zdrowotny refunduje nawet 90% kosztów terapii. Eksperci centrum medycznego enel-med wskazują przyczyny i diagnostykę OBS, a także możliwości leczenia objęte programem NFZ.

Zaburzenia oddychania podczas snu stanowią poważny zespół chorobowy. Najczęstszą formą bezdechu sennego jest obturacyjny bezdech senny (OBS), który wynika z zawężenia lub zamknięcia dróg oddechowych w rejonie gardła. Podczas snu, gdy mięśnie gardła i języka stają się nadmiernie wiotkie, zwężają przestrzeń gardła, co częściowo lub całkowicie blokuje przepływ powietrza do płuc, powodując wielokrotne przerwy w oddychaniu.

Szacuje, że w Polsce ok. 1,5-2 mln dorosłej populacji choruje na obturacyjny bezdech senny. Jednak nie wszyscy chorzy trafiają do specjalistów. A diagnozowanie bezdechu sennego ma kluczowe znaczenie z kilku powodów. Przede wszystkim bezdech senny jest poważnym problemem zdrowotnym, który może prowadzić do licznych powikłań, w tym chorób serca, udaru mózgu, nadciśnienia tętniczego czy zaburzeń metabolicznych. Identyfikacja i leczenie tego schorzenia mogą znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia tych powikłań oraz poprawić jakość życia pacjenta. Ponadto bezdech senny może znacząco wpływać na jakość snu i codzienną wydajność. Jeśli nie śpimy spokojnie, częściej jesteśmy zmęczeni i senni w ciągu dnia, mamy trudności z koncentracją oraz problemy z pamięcią – podkreśla dr n. med. Małgorzata Barnaś, pulmonolog, centrum medyczne enel-med.

W grupie ryzyka

OBS diagnozuje się ponad 2 razy częściej u mężczyzn, jednakże po 70. roku życia schorzenie rejestruje się w podobnym odsetku u obojga płci. W szczególności schorzeniem są dotknięci panowie powyżej 40. roku życia oraz kobiety powyżej 50. roku życia, między innymi po menopauzie. Głównym, środowiskowym czynnikiem ryzyka OBS jest otyłość i duży obwód szyi (powyżej 43 cm u mężczyzn i powyżej 40 cm u kobiet). Nagromadzona tkanka tłuszczowa wokół szyi wywiera nacisk na gardło, co powoduje jego zwężenie i sprzyja występowaniu bezdechów.

Dodatkowo ryzyko wystąpienia bezdechu sennego zwiększają takie czynniki jak: skrzywienie przegrody nosa, choroby, które mogą ograniczać drożność nosa (jak alergiczny nieżyt nosa), przerost migdałków podniebiennych oraz nieprawidłowości anatomiczne w budowie twarzoczaszki (np. mała, cofnięta żuchwa). Te warunki mogą także przyczyniać się do utrudnienia swobodnego przepływu powietrza podczas snu, prowadząc do epizodów bezdechu.

Spokojny sen z Narodowym Funduszem Zdrowia

Złotym standardem i najskuteczniejszą metodą leczenia jest wspomaganie oddychania poprzez aparat CPAP (continuous positive airway pressure). Aparat CPAP to maska nosowa lub twarzowa połączona z urządzeniem generującym delikatne dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych. Zapewnia ona swobodny przepływ powietrza podczas snu, likwidując bezdech senny i korzystnie wpływając na skutki tej choroby. Eliminuje chrapanie oraz senność w ciągu dnia, poprawia koncentrację, a także zmniejsza ryzyko powikłań.

Leczenie aparatem CPAP jest objęte częściową refundacją ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, co stanowi istotny krok w zapewnieniu szerokiego dostępu do skutecznej terapii dla pacjentów z obturacyjnym bezdechem sennym. Warto podkreślić, że terapia CPAP jest niezwykle skuteczna w łagodzeniu i eliminowaniu objawów bezdechu sennego. Dostępność refundowanego leczenia aparatem CPAP nie tylko ułatwia pacjentom uzyskanie niezbędnej opieki medycznej, ale także zachęca do skorzystania z terapii, która może istotnie poprawić jakość snu i ogólną kondycję zdrowotną – mówi dr n. med. Małgorzata Barnaś, pulmonolog, centrum medyczne enel-med.

Chory z potwierdzonym diagnostycznie bezdechem sennym jest uprawniony do zakupu urządzenia CPAP ze wsparciem NFZ raz na 5 lat. Taki dokument wystawia lekarz i z nim należy udać się do sklepu medycznego. Refundacja dla osoby dorosłej wynosi 1 890,00 zł, co stanowi 90% najniższej ceny za CPAP zatwierdzonej przez NFZ. Natomiast dla dzieci poniżej 18. roku życia – 2 100 zł. W przypadku gdy cena wybranego aparatu przekracza wysokość limitu, należy dopłacić jedynie różnicę między ceną brutto urządzenia a kwotą refundacji. NFZ pokrywa również koszty zakupu maski w wysokości 200 zł co 6 miesięcy. Aby uzyskać refundację, należy zgłosić się po specjalny wniosek do lekarza.

Więcej informacji o bezdechu i dostępnym sprzęcie do leczenia z refundacją NFZ: https://leczeniebezdechu.enel.pl/.

Przeczytaj teraz

Raport MML i Medicover: dwie trzecie Polaków chrapie

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 17.03.2023

Ponad 60 procent Polaków chrapie, a prawie 40 procent po przebudzeniu odczuwa zmęczenie  – wynika z ogólnopolskiego raportu „Czy Polacy chrapią?” przeprowadzonego przez Centrum Medyczne MML i Medicover. Wyniki badania zaprezentowano z okazji Światowego Dnia Snu.

Centrum Medyczne MML we współpracy z Medicover po raz kolejny zapytało Polaków o to, jak im się śpi. Badanie, w którym wzięło dział ponad 1000 osób w wieku 35 – 65 lat, przeprowadzono na przełomie lutego i marca 2023 na terenie całej Polski.

Polska chrapiąca

Większość ankietowanych – ponad 60 procent – przynajmniej raz usłyszała od kogoś, że chrapie. Najczęściej problem ten dotyczył mężczyzn (67procent mężczyzn, 55 procent kobiet), którzy ukończyli 55 lat (65 procent).

Medicover partnerem akcji „Nie igraj z kleszczem. Wygraj z kleszczowym zapaleniem mózgu”

Coraz częściej też sami zwracamy uwagę na to, że ktoś inny zakłóca nasz sen, co potwierdziło aż 89 procent osób. To o 3 procent więcej niż w analogicznym badaniu z 2018 roku. Respondenci jako „źródło” chrapania najczęściej wskazywali współmałżonków/partnerów (60 procent), rzadziej – rodziców (14 procent) i dzieci (8 procent).

-Zaburzenia oddychania podczas snu są w Polsce wciąż dużym problemem. Niestety, co wiemy z praktyki, nadal są one przez pacjentów lekceważone. Zupełnie niesłusznie, gdyż chrapanie może być objawem groźnej choroby – obturacyjnego bezdechu śródsennego – komentuje wyniki badania dr hab. n. med. Michał Michalik, ekspert ds. diagnostyki i leczenia zaburzeń oddychania podczas snu oraz założyciel Centrum Medycznego MML.

Niewyspani kierowcy

Chrapanie i zaburzenia oddychania mają też wpływ na nasz i innych komfort życia. Według raportu aż 37 procent z nas nie wypoczywa podczas snu. Powoduje to obniżenie nastroju i koncentracji, między innymi podczas prowadzenia auta. Takie problemy zauważyło u siebie prawie 70 procent respondentów. Co piąty przyznał, że odczuwa senność podczas prowadzenia samochodu często lub bardzo często. Mimo to spada świadomość Polaków o dostępnych sposobach leczenia chrapania (od 2018 roku – spadek o 15 procent).

-Zdrowy sen jest ważnym czynnikiem zapobiegania szeregu poważnych chorób, jak cukrzyca, choroby układu krążenia czy depresji. Dostępne dziś zabiegowe metody leczenia chrapania są małoinwazyjne i komfortowe dla pacjenta – mówi ekspert MML.

Światowy Dzień Snu

Wyniki raportu „Czy Polacy chrapią?” ogłoszono w związku ze zbliżającym się Światowym Dniem Snu. World Sleep Day ustanowiono w 2008 roku, by zwrócić uwagę międzynarodowej społeczności na zaburzenia snu. Święto jest obchodzone w piątek poprzedzający wiosenną równonoc. W 2023 roku wypada 17 marca i odbywa się pod hasłem: „Sen jest niezbędny dla zdrowia”.

Centrum medyczne MML co roku jest partnerem wydarzenia i organizuje szereg aktywności mających na celu propagowanie zdrowego snu. W tym roku w ramach Światowego Dnia Snu, 18 marca CM MML organizuje Białą Sobotę. Na hasło „Zdrowy Sen” można między innymi wykonać bezpłatne konsultacje w zakresie bezdechów sennych i chrapania.

Raport „Czy Polacy chrapią?” jest cyklicznym badaniem Centrum Medycznego MML w Warszawie. Tegoroczne, przeprowadzone przez Kantar Public oraz we współpracy z Medicover, odbyło się w dniach 27 lutego – 1 marca. Wzięło w nim udział 1020 Polaków z całego kraju w wieku 35-65 lat. Badanie wykonano metodą wywiadów internetowych (CAWI).

Centrum Medyczne MML w Warszawie to wiodący w Polsce ośrodek zajmujący się diagnostyką i leczeniem chrapania oraz bezdechów sennych. Zespół Centrum, kierowany przez dr. hab. n. med. Michała Michalika, specjalizuje się w tzw. chirurgii jednego dnia. Leczy chrapanie i bezdechy śródsenne przy użyciu najnowszych metod zabiegowych, które są bezpieczne i przynoszą trwały efekt. Centrum należy do Grupy Medicover.

Medicover większościowym udziałowcem Centrum Medycznego MML

Przeczytaj teraz