NFZ wydłużył kolejki do badań. Na gastroskopię trzeba czekać o 9 miesięcy dłużej, na kolonoskopię nawet o 2 lata

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 24.04.2026

Już po kilkunastu dniach od wejścia w życie nowych zasad rozliczania przez NFZ nadwykonań w ambulatoryjnej diagnostyce widać pierwsze, negatywne efekty: badania przesuwają się o miesiące, a pacjenci słyszą o nowych terminach realizacji świadczeń. Z danych enel-med wynika, że czas oczekiwania na gastroskopię na NFZ wydłużył się o 7-9 miesięcy, na kolonoskopię o rok, a miejscami nawet o blisko dwa lata. Rezonans magnetyczny, na który wcześniej czekało się ok. 2-4 tygodni, dziś w części lokalizacji oznacza oczekiwanie od półtora do nawet trzech miesięcy.

– Dziś nie mówimy już o hipotetycznym ryzyku, ale o realnym skutku zmian, który widać niemal natychmiast: badania przesuwają się o kolejne miesiące, kolejki rosną, a pacjenci tracą szansę na szybką diagnostykę. W przypadku gastroskopii, kolonoskopii czy rezonansu nie chodzi o wygodę, ale o czas do rozpoznania choroby. Rozumiemy potrzebę szukania przez NFZ rozwiązań stabilizujących finanse systemu, ale w ambulatoryjnej diagnostyce specjalistycznej każda decyzja dotycząca ograniczenia budżetu niemal natychmiast przekłada się na dostępność świadczeń. Dla pacjenta nie jest to abstrakcyjny spór o model finansowania, ale bardzo konkretne pytanie: czy usłyszę diagnozę odpowiednio wcześnie, by mieć realną szansę na szybkie leczenie. Dlatego jako enel-med idziemy w przeciwnym kierunku: inwestujemy w profilaktykę, diagnostykę i rozwiązania, które skracają ścieżkę pacjenta, zamiast ją wydłużać – mówi Jacek Rozwadowski, prezes zarządu enel-med.

Badania uciekają pacjentom o miesiące, a nawet o lata

Z wewnętrznych danych enel-med wynika, że gastroskopia na NFZ, która przed zmianami była dostępna na przykład na grudzień 2026 r., po zmianach przesunęła się na lipiec czy nawet wrzesień 2027 r. Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku kolonoskopii: termin NFZ, który wcześniej przypadał na grudzień 2026 r., przesunął się już na listopad 2027 r., a w części placówek nawet na październik 2028 r. Zmiany objęły także rezonans magnetyczny: w Warszawie czas oczekiwania na NFZ wydłużył się z dwóch tygodni do półtora miesiąca, a w Katowicach i Gdańsku z miesiąca do trzech miesięcy. Warto podkreślić, że niekorzystne zmiany dotyczą tylko badań objętych finansowaniem NFZ, w przypadku usług komercyjnych (pełnopłatnych) czas oczekiwania jest inny.

Polacy wiedzą, że te badania mogą ratować życie

To szczególnie niepokojące, bo właśnie kolonoskopia, gastroskopia i rezonans magnetyczny znajdują się wśród najczęściej wskazywanych przez Polaków badań, które pomagają wykrywać nowotwory. Jednocześnie z raportu enel-med „Badanie, które daje czas” wynika, że kolonoskopię i gastroskopię wykonało już po 27 proc. Polaków, a rezonans magnetyczny 43 proc. badanych. Sami pacjenci wiedzą więc, jak ważna jest szybka diagnostyka, ale system właśnie ją oddala.

– Widzimy też bardzo wyraźnie, że sama świadomość nie wystarczy. Polacy wiedzą, że profilaktyka daje szansę na wcześniejsze wykrycie choroby, ale często przegrywa ona z brakiem czasu, obowiązkami i barierami organizacyjnymi. Tworząc Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej zależało nam, aby pacjent nie zostawał sam z wynikiem, skierowaniem czy listą zaleceń, ale miał uporządkowaną ścieżkę postępowania: od diagnostyki, przez konsultacje, aż po kolejne decyzje medyczne. Bo poczucie bezpieczeństwa dają przewidywalność procesu i przekonanie, że diagnostyka wydarzy się na czas – mówi Jacek Rozwadowski.

Mniej znaczy dłużej

Nowe zasady NFZ dotyczą rozliczania badań wykonanych ponad wartość kontraktu. W praktyce oznaczają one częściowe finansowanie nadwykonań w endoskopii i diagnostyce obrazowej, co bezpośrednio przekłada się na dostępność świadczeń. W ocenie enel-med ograniczanie finansowania na etapie profilaktyki i wczesnej diagnostyki oznacza dłuższe kolejki do badań, późniejsze rozpoznania i większą niepewność po stronie pacjentów. Tymczasem to właśnie szybka diagnostyka jest jednym z najważniejszych warunków skutecznego leczenia i realnego bezpieczeństwa zdrowotnego.

Przeczytaj teraz

Zmiany w przepisach pomogą zarządzać kolejkami do lekarzy

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 21.11.2018

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z e-skierowaniem oraz listami oczekujących na udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej. Zawarte w nim regulacje mają ułatwić placówkom zarządzanie kolejkami do lekarzy.

Modyfikacja przepisów dotyczących wystawiania i realizowania e-skierowań oraz korzystania z nich przez pacjentów obejmuje przede wszystkim doprecyzowanie zakresu dokumentów obsługiwanych w postaci elektronicznej oraz określenie katalogu przypadków, w których skierowanie będzie wystawione w postaci papierowej. Chodzi na przykład o pacjenta o nieustalonej tożsamości, lekarza z innego państwa Unii Europejskiej, brak dostępu do systemu.

Natomiast zmiany w przepisach ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych dotyczące list oczekujących mają na celu uelastycznienie zarządzania kolejkami przez placówki medyczne, przekazywanie Narodowemu Funduszowi Zdrowia (NFZ) informacji istotnych z punktu widzenia zapewniania dostępności świadczeń oraz nałożenie na NFZ obowiązku informowania pacjentów o terminie nadchodzących wizyt objętych tzw. kolejkami centralnymi, na przykład przez wysłanie wiadomości SMS.

Czytaj także: Pracodawcy RP: przepisy o podwyżkach dla lekarzy wydłużą kolejki>>>

Obecnie, w przypadku odwołania wizyty, przepisy przewidują konieczność zaproponowania zwolnionego terminu kolejnemu pacjentowi z listy, który często – ze względu na bliskość swojego terminu – nie jest zainteresowany skorzystaniem z tej możliwości, a w efekcie zwolniony termin często pozostaje niewykorzystany. Projekt zawiera rozwiązanie, które umożliwi zaproponowanie wizyty w tym terminie dowolnemu pacjentowi, dla którego pierwotny termin przypada w okresie od 7 do 30 dni od terminu zwolnionego.

Dodatkowy zakres danych przekazywany do NFZ obejmuje między innymi harmonogram udzielania świadczeń, który zawiera informacje nie tylko dotyczące pacjentów zapisanych na listy oczekujących, czyli pierwszorazowych, ale także tych, którzy realizują wizyty w ramach planu leczenia.

Informowanie o nadchodzącym terminie wizyty przez Narodowy Fundusz Zdrowia ma służyć ograniczeniu liczby wizyt, które nie zostały odwołane.

Projekt przewiduje także zmiany w ustawach o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz podatku dochodowym od osób prawnych, które pozwolą na wsparcie dokonanych w 2018 roku zakupów sprzętu informatycznego i oprogramowania niezbędnego do podłączenia do systemu P1 placówek aptecznych. Działanie to ma wspierać wypełnienie obowiązku określonego w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia, zgodnie z którym wszystkie apteki i punkty apteczne zobowiązane są do podłączenia do systemu P1 nie później niż 31 grudnia 2018 roku, a także obowiązku dotyczącego elektronicznego otaksowywania recept, w tym recept w postaci papierowej, który wejdzie w życie 1 stycznia 2019 roku.

Przeczytaj teraz