Ustawa o działalności leczniczej nie spełniła swoich celów

0
798

Ustawa o działalności leczniczej w ciągu dwóch lat obowiązywania nie spełniła większości celów, które stawiał przed nią ustawodawca. Bez jej gruntownej nowelizacji (lub uchwalenia dodatkowych ustaw, zwłaszcza o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych) system ochrony zdrowia w Polsce będzie coraz mniej wydolny, co już odczuwają zarówno podmioty lecznicze, jak i pacjenci – ostrzegają eksperci firmy PwC, kancelarii DZP i Uczelni Łazarskiego.

Coraz dłuższe kolejki do lekarzy, pogarszająca się sytuacja finansowa szpitali mimo rosnących nakładów na leczenie, niedostateczna efektywność zarządzania podmiotami leczniczymi  – to zjawiska będące utrapieniem publicznego systemu ochrony zdrowia. Lekiem na niektóre z nich miała być ustawa o działalności leczniczej, która weszła w życie w połowie 2011 roku. Z perspektywy dwóch lat okazuje się, że nie do końca spełniła oczekiwania jej autorów,  jak również nie odczuli tego pacjenci.

Eksperci firmy PwC, kancelarii DZP i Uczelni Łazarskiego w raporcie „Ustawa o działalności leczniczej – podsumowanie dwóch lat funkcjonowania” wskazują pozytywne i negatywne skutki wprowadzenia nowych przepisów. Ich zdaniem stanowi ona krok w dobrym kierunku w celu rozwiązania ważnych problemów ochrony zdrowia w Polsce. Ustawa poprawiła między innymi jakość otoczenia prawnego, w którym funkcjonują podmioty lecznicze, ułatwiła ich transformację, a ponadto zaoferowała narzędzia umożliwiające umiarkowane urynkowienie ochrony zdrowia.

Z drugiej jednak strony eksperci wskazują, że w trakcie obowiązywania ustawy ujawniły się jej wady – zarówno techniczne (np. pominięcie przepisu przyznającego SPZOZ-om osobowość prawną), jak i systemowe.

– Największą wadą ustawy nie jest to, co pozostaje w niej nieprecyzyjnie lub błędnie uregulowane, ale to, czego w niej brakuje. Ustawa nie rozwiązuje żadnego z ważnych problemów koordynacyjnych polskiej służby zdrowia – zwłaszcza braku kompleksowości i koordynacji udzielanych świadczeń oraz marnotrawstwa systemowego – stwierdza Mariusz Ignatowicz, partner w PwC, lider zespołu ds. sektora ochrony zdrowia.

Autorzy raportu wskazują, że ustawa nie zapewnia koordynacji geograficzno-medycznej między podmiotami leczniczymi. W efekcie położone blisko siebie placówki nierzadko oferują bardzo zbliżony zakres świadczeń, przy jednoczesnym braku innych, które byłyby nie mniej potrzebne pacjentom. Do tego dochodzi kwestia braku kompleksowości świadczeń, obecnie brakuje ciągłości świadczeń udzielanych pacjentom na różnych etapach leczenia. Eksperci wskazują także na systemowe marnotrawstwo w ochronie zdrowia. Wynika ono z faktu, że potencjał placówek jest nieoptymalnie wykorzystywany, ponieważ mimo odpowiednich zasobów kadrowych i sprzętowych nie mogą one świadczyć usług finansowanych przez inne podmioty niż NFZ.

Eksperci PwC, kancelarii DZP i Uczelni Łazarskiego przedstawiają rekomendowane kierunki zmian, które poprawiłyby sytuację w systemie ochrony zdrowia w Polsce. Nowelizacja ustawy (lub uchwalenie ustaw towarzyszących) powinna uwzględniać takie elementy jak:

– Usunięcie wad ustawy, polegające na doprecyzowaniu definicji podmiotu leczniczego i przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego oraz nadaniu podmiotom leczniczym w sposób jednoznaczny osobowości prawnej, a także jednolitych praw i obowiązków,

– Uzupełnienie ustawy o następujące kwestie:

o Współdziałanie podmiotów leczniczych funkcjonujących na wspólnym obszarze geograficznym (np. podział zadań, utrzymanie rezerw)

o Ramowa regulacja kwestii organizacyjnych w podmiotach leczniczych (proces i tryb przyjęcia pacjenta lub odmowy przyjęcia, ciągłość procesu leczenia, w tym skierowanie lub transport do innego świadczeniodawcy itp.)

o Określenie zasad współpracy podmiotów leczniczych z zakładami ubezpieczeń oferującymi dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne

o Czytelny podział zadań i odpowiedzialności władz publicznych (administracji rządowej i samorządowej)

– Przedefiniowanie koszyka świadczeń gwarantowanych w ramach powszechnego systemu finansowanego ze środków publicznych – poprzez rzetelne wyliczenie, na jaki zakres finansowania wystarczają środki pobierane w ramach obowiązkowej składki zdrowotnej,

– Uregulowanie niepublicznego rynku świadczeń zdrowotnych – wsparcie rozwoju dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Autorzy raportu wskazują, że powyższe zmiany są niezbędnym warunkiem uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia. W przeciwnym przypadku spowolnienie gospodarcze będzie pogłębiało ujawniający się niedobór pieniędzy w publicznym systemie ochrony zdrowia w Polsce. Może to mieć negatywne konsekwencje dla wszystkich uczestników systemu: począwszy od pacjentów (kolejki i coraz dłuższy czas oczekiwanie na świadczenia), poprzez podmioty lecznicze doświadczające pogarszającej się płynności finansowej, aż po podmioty tworzące, zwłaszcza zadłużające się jednostki samorządu terytorialnego