Bezpieczne środowisko pracy – kluczowe podczas epidemii

Autor: Medycyna Prywatna
4 lipca 2020

Jak stworzyć bezpieczne środowisko pracy i co ma zrobić pracodawca, gdy wystąpi podejrzenie zakażenia u jego pracownika – o tym między innymi mówił dr n. med. Krzysztof Kurek, członek zarządu ds. medycznych Grupy Lux Med podczas webinarium zorganizowanego przez Pracodawców RP.

Stworzenie w pełni bezpiecznego stanowiska pracy jest bardzo trudne, dlatego Pracodawcy RP w ostatnich tygodniach podejmują wiele działań wspierających przedsiębiorców w tym zakresie. Jest to ważne w przypadku powrotu do funkcjonowania firm po lockdownie.

– Najważniejsza jest higiena osobista, dezynfekcja, środki ochrony oraz utrzymywanie dystansu społecznego. Środki ochrony osobistej powinny być właściwie dobrane do ryzyk występujących na określonych stanowiskach oraz do poszczególnych pracowników, którzy powinni posiadać wiedzę o właściwym korzystaniu z nich czy o ich utylizacji – mówił Krzysztof Kurek.

– Największy wpływ na organizację pracy w przedsiębiorstwach ma dystansowanie społeczne, gdyż wymaga zmian w infrastrukturze, dotyczących chociażby odstępów między stanowiskami pracy – dodał.

Organizacja pracy wyzwaniem

Krzysztof Kurek wskazał na pomieszczenia socjalne, które mogą stanowić miejsca zakażeń, na telepracę, jako model, który częściowo zostanie utrzymany także po epidemii, a także na metodę pracy zespołami stałymi, których członkowie nie stykają się z innymi pracownikami. Minimalizuje to możliwość zakażenia całej załogi.

Mówił też o wyzwaniach związanych z gospodarowaniem częściami wspólnymi, takimi jak toaleta, kuchnia czy szlaki komunikacyjne oraz o psychologicznych konsekwencjach pracy w nowych warunkach, wpływających na stan psychiczny pracowników, którym trzeba zapewnić odpowiednie wsparcie w tym zakresie.

Wyzwaniem dla pracodawców jest identyfikowanie osób zarażonych, zwłaszcza jeśli nie mają one objawów, oraz ich izolacja.

Dr inż. Rafał Hrynyk, przewodniczący zespołu promocji bezpieczeństwa i zdrowia pracy Pracodawców RP, specjalista ds. regulacji i relacji z administracją publiczną Działu Bezpieczeństwa Pracy, 3M Poland mówił o ochronie dróg oddechowych w sytuacji zagrożenia biologicznego SARS-CoV-2 oraz o rodzajach sprzęt i o dobrych praktykach obowiązujących w tym zakresie.

Uporządkowaną  i opartą na badaniach naukowych wiedzę na temat koronawirusa SARS-CoV-2 przedstawił prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, prezydent Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych oraz wiceprezydent Prezydent Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych.

Profesor przypomniał, że o SARS-CoV-2 wiemy bardzo dużo, a koronawirusy znane są już od lat 70-tych. Wirus ten atakuje przede wszystkim układ oddechowy, a jeśli atakuje osoby z chorobami przewlekłymi i starsze, to powoduje dodatkowe komplikacje.

Według danych na 30 czerwca 2020 roku na całym świecie 10 milionów pacjentów było zarażonych, a ponad 500 tysięcy osób zmarło.

Wirus jest tematem wielu badań i opracowań. Na całym świecie w ciągu 120 dni ukazało się prawie 26,5 tysiąca prac naukowych na temat SARS-CoV-2, ale 90 procent z nich nie zostało zrecenzowanych. Wynika z nich między innymi, że jest to nowy wirus, należy on do rodziny betakoronawirusów i mutuje w nieznacznym stopniu.

Czynniki ryzyka i czynniki genetyczne

Wiadomo, że do czynników zmniejszających ryzyko zarażenia i ciężkiego przebiegu choroby należą – wysiłek fizyczny czy niektóre leki stosowane w leczeniu nadciśnienia, natomiast zwiększają to ryzyko – cukrzyca, nadciśnienie, otyłość, palenie tytoniu, choroba wieńcowa czy nowotwory. Znacznie częściej na COVID19 umierają mężczyźni niż kobiety, co jest związane z poziomem hormonów – estrogenów, które chronią przed zakażeniem.

Znane są także pewne czynniki genetyczne wpływające na zachorowalność i przebieg choroby. Na przykład posiadanie grupy krwi A zwiększa ryzyko ciężkiego przebiegu choroby o półtora raza, a posiadanie grupy krwi 0- zmniejsz o około 35 do 40 procent.

Modelowy przykład działania wirusa stanowią pasażerowie statku, który odbywał rejs na Oceanie Atlantyckim, w pobliżu Ameryki Południowej. Wśród jego 217 pasażerów pojawiła się jedna osoba zarażona i w dwudziestym dniu wszyscy pasażerowie zostali przebadani. U 59 procent (128 osób) wykryto wirusa, jednak nie wszyscy byli chorzy. Chorobę wykryto zaledwie u 19 procent z nich, czyli u 24 osób. Spośród nich 8 miało objawy niewydolności oddechowej (6,2 procenta), 4 osoby musiały trafić na OIOM, a jedna osoba zmarła (stanowiła 0,8 procenta zakażonych). Pokazuje to, że nie każdy, kto zetknie się z wirusem, będzie zarażony, i nie każdy, kto jest zarażony, choruje.

Profesor zwrócił także uwagę na prawidłowe pobranie wymazu, gdyż nieprawidłowe może dawać nierzetelne wyniki. Mówił o charakterystycznych objawach, do których należą – suchy kaszel (obecny u 70 procent chorych), gorączka (46 procent) oraz uczucie zmęczenia (38 procent). Pomocnym badaniem w diagnozie jest tomografia komputerowa klatki piersiowej oraz morfologia krwi.

Zapobiegać zarażeniu można przez utrzymywanie dystansu (odległość półtora metra zmniejsza to ryzyka 5 razy), noszenie masek (zmniejszenie ryzyka 6 razy) oraz okularów (zmniejszenie ryzyka 3 razy).

Podkreślił także, że bardzo niebezpieczna jest całkowita izolacja społeczna, gdyż upośledza odporność immunologiczną. Kontakty społeczne, przy zachowaniu wyżej wymienionych zasad, są konieczne.

Ciekawym zagadnieniem, które było tematem opracowań, jest wpływ diety na przebieg zakażenia SARS-CoV-2. Z badań wynika, że w krajach, gdzie się spożywa dużo fermentowanych warzyw (dotyczy to między innymi Polski, Ukrainy, Rosji, Japonii czy Izraela) takich jak kiszona kapusta, ogórki czy buraki notuje się łagodniejszy przebieg choroby. Jest to jedyny stwierdzony czynnik, związany z dietą, który miał wpływ na ryzyko zgonu z powodu tej choroby.

Rzeczywista liczba zarażonych

Profesor Kuna wskazał także, że zgodnie z badaniami z wielu krajów rzeczywista liczba osób zakażonych może być 30 razy wyższa od liczby osób zdiagnozowanych, a najważniejsza jest dobra kontrola chorób przewlekłych oraz dobre rozpoznanie.

Do czynników ryzyka należy wiek (ryzyko zgonu jest 110 razy wyższe u osoby 80-letniej niż u 30-letniej), płeć męska oraz inne choroby.

Jeden z poruszonych przez profesora tematów dotyczył także metod leczenia COVID19 oraz stosowanych w tym celu leków.

Według doktora dr n. med. Pawła Grzesiowskiego, dyrektora Centrum Medycyny Zapobiegawczej i Rehabilitacji w Warszawie, prezesa Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń, COVID19 wywołał największą od początku roku 2020 liczbę zgonów na świecie (w porównaniu do innych chorób), ale rozłożenie przypadków ciężkiego przebiegu choroby jest różne w poszczególnych krajach.

– Na przykład liczba przypadków jest największa w USA i Brazylii, ale liczba zgonów w stosunku do liczby mieszkańców jest największa w Belgii czy Wielkiej Brytanii. W Polsce poziom niedoszacowania może wynosić 30-krotność stanu stwierdzonych zachorowań. W naszym kraju jest to bardziej endemia niż epidemia, gdyż brak najwyższego punktu zachorowań, mamy niskie natężenie epidemii – mówił doktor Grzesiowski.

Podkreślił też dużą różnicę między przebiegiem choroby u osób powyżej 60. roku życia, a u osób młodszych i wynikającą z tego faktu konieczną politykę celowanej prewencji.

Według eksperta w najbliższym czasie wirus po pierwszym impecie będzie rozwijał się na kolejnych obszarach, ale nic nie wskazuje na to, aby mutował, powodując większe zagrożenie.

Epidemia dwóch prędkości

Z badań wynika, że bardzo wiele osób, które nie mają ma objawów, mniej zaraża. Jednocześnie jednak osoby, które podczas badania nie mają objawów, ale u których pojawiają się one później, mogą zakażać. Natomiast pacjenci bez objawów, którzy przeszli zakażenie, są zakaźni dla innych przez około 2 tygodnie, ale nie wiadomo od kiedy to liczyć.

Z danych naukowych wynika, że osoby w wieku poniżej 20 lat nie stają się ogniskami zakażeń, są przypadkami wtórnymi, nie pierwotnymi, dlatego na przykład w Norwegii po otwarciu szkół i przedszkoli nie odnotowano większej liczby zakażeń.

Pierwsze polskie badania mówią o 3 procentach osób z posiadanymi przeciwciałami. Wynika z tego, że w Polsce 1 200 tysięcy osób przeszło zarażenie. Dane te są odmienne w przypadku innych krajów. Na przykład we włoskiej Lombardii stwierdzono przeciwciała u 57 procent ludzi, w Nowym Jorku – u 20 procent, a w Ischl w Austrii – u 42 procent.

– Zbadane w Polsce zakażenia to 3 procent wszystkich zakażonych – mówił doktor Grzesiowski, który wskazał, że sytuacja się stabilizuje, ale podkreślił istnienie epidemii dwóch prędkości, czyli bezobjawowych zakażeń oraz ciężkich przypadków zachorowań, co będzie być może musiało mieć wpływ na postępowanie epidemiczne (kwaratanna, izolowanie zakażonych itd.).

Webinarium odbyło się 1 lipca 2020 roku. Moderatorem spotkania była: Anna Rulkiewicz, Wiceprezydent Pracodawców RP, prezes Grupy Lux Med, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej.

Transmisję ze spotkania można obejrzeć poniżej.

 

Inne artykuły

Najlepsze życzenia dla diagnostów laboratoryjnych!

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 24.05.2024

Z okazji Dnia Diagnosty Laboratoryjnego, przypadającego na dzień 27 maja, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych w dniach 22-23 maja 2024 r. zorganizowała w Warszawie konferencję pt.: „Bezpieczeństwo w medycynie laboratoryjnej”. W imieniu Pracodawców Medycyny Prywatnej, na ręce Prezes KIDL Moniki Pintal-Ślimak, list gratulacyjny z najlepszymi życzeniami dla diagnostów przekazała Barbara Kopeć – Wiceprezeska Zarządu PMP oraz Przewodnicząca Forum Medycyny Laboratoryjnej, działającego w ramach PMP.

Przeczytaj teraz

Pracownicze badania okresowe. Tylko „przepustka” do pracy, czy także okazja do profilaktyki?

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 18.05.2024

Poradnie medycyny pracy mogłyby stać się doskonałym miejscem prowadzenia profilaktyki w ramach badań okresowych dla 17 mln Polaków. Chyba nie doceniamy wartości takiej profilaktyki zdrowotnej w starzejącym się społeczeństwie – mówił Artur Białkowski, Prezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej podczas wywiadu dla Rynku Zdrowia w trakcie trwania XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Pracownicze badania okresowe. A gdyby tak dołożyć profilaktykę?

Jak zwraca uwagę Artur Białkowski – Prezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, Członek Zarządu i Dyrektor Zarządzający Medicover – gabinet lekarza medycyny pracy to dla wielu Polaków jedyne miejsce, w którym mają kontakt z profilaktyką zdrowotną.

W zależności od narażeń i wykonywanego zawodu, co roku, najrzadziej co 4 lata, badaniom okresowym w ramach medycyny pracy poddawanych jest 17 mln Polaków. Szersze wprowadzenie badań profilaktycznych w powiązaniu z badaniami okresowymi pracowników dałoby możliwość wcześniejszego wykrywania chorób na skalę dotąd niespotykaną w populacji.

Doceńmy wartość profilaktyki w starzejącym się społeczeństwie

– Badania profilaktyczne w ramach medycyny pracy byłyby doskonałą okazją dotarcia do osób, które pracują w Polsce i prowadzenia regularnych rozmów na temat stylu ich życia, dbałości o zdrowie – mówi Artur Białkowski. Dodaje: – W wielu miejscach badania medycyny pracy są traktowane jako konieczne, ale przeprowadzane po to, żeby móc wykonywać pracę. Chyba nie doceniamy wartości, którą mogłaby być profilaktyka zdrowia w starzejącym się społeczeństwie.

Jak podkreśla Artur Białkowski – im wcześniej inwestujemy w profilaktykę, tym dłużej żyjemy w zdrowiu. Trend ku takim działaniom jest ogólnie przyjętą tendencją, takie rozwiązania są dziś stosowane na świecie.

Wypowiedź została zarejestrowana podczas XVI Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 7-9 maja 2024 r., Międzynarodowe Centrum Kongresowe).
Źródło: Rynek Zdrowia

Przeczytaj teraz

Nowa klinika stomatologiczna we Wrocławiu. Pacjenci w jeden dzień mogą zyskać zdrowy uśmiech

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 18.05.2024

15 maja br. enel-med otworzył czwartą placówkę we Wrocławiu, ale pierwszą pod względem tak szerokiej oferty stomatologicznej w mieście. W nowoczesnej klinice w ciągu jednego dnia można wykonać pełne leczenie stomatologiczne dzięki zabiegom w narkozie i sedacji wziewnej. Nowa placówka mieści się w biurowcu Infinity przy ulicy Legnickiej i obok stomatologii oferuje szeroki zakres innych usług medycznych. Od pediatry, internisty i ginekologa, przez wiele badań laboratoryjnych, po medycynę pracy.

 – Otwieramy już trzecią placówkę stomatologiczną we Wrocławiu, ale pierwszą, w której nawet w trakcie jednej wizyty można przejść pełne leczenie stomatologiczne dzięki możliwościom, jakie daje realizacja zabiegów w znieczuleniu ogólnym lub sedacji wziewnej. W klinice pracuje zespół wykwalifikowanych specjalistów z różnych dziedzin stomatologii oraz anestezjologów posiadających wieloletnie doświadczenie w pracy z pacjentami w znieczuleniu ogólnym stomatologicznym. Jest to odpowiedź na potrzeby m.in. pacjentów małoletnich, którzy nie chcą współpracować z lekarzem dentystą, pacjentów panicznie bojących się wizyt w gabinecie dentystycznym oraz pacjentów z niepełnosprawnościami, dla których niemożliwe jest leczenie rozłożone na kilka czy kilkanaście wizyt. Warto zauważyć, że to również opcja dla osób, którym zależy na czasie i w ciągu jednego dnia chcą zrealizować metamorfozę uśmiechu – podkreśla Jacek Rozwadowski, Prezes Zarządu Centrum Medycznego ENEL-MED.

Nowy i zdrowy uśmiech

Nowa klinika stomatologiczna enel-med w Infinity dysponuje nowoczesnym sprzętem i diagnostyką radiologiczną oraz czterema specjalistycznymi gabinetami, w tym jednym przeznaczonym do zabiegów w narkozie. Nad pacjentami będą czuwać anestezjolodzy, dodatkowo klinika dysponuje oddzielną, monitorowaną salą do wybudzeń z narkozy. Pacjenci do wyboru mają również zastosowanie sedacji wziewnej, która uspokaja i pozwala na przeprowadzenie bezstresowego leczenia stomatologicznego. Dzięki temu enel-med może oferować bardzo szeroki zakres leczenia zarówno w standardowej formule, jak i z wykorzystaniem znieczulenia ogólnego i sedacji, od m.in. higieny jamy ustnej, poprzez leczenie próchnicy, leczenie kanałowe, zabiegi chirurgiczne po zabiegi implantologiczne oraz protetyczne, co w efekcie końcowym gwarantuje pacjentom zdrowy i piękny uśmiech.

Jedna placówka, wiele możliwości

Do tej pory centrum medyczne enel-med dysponowało we Wrocławiu trzema placówkami. Są to przychodnie Szczytnicka (przy ul. Szczytnickiej 11), West Gate (przy ul. Lotniczej 12) oraz Sagittarius (przy ul. Suchej 2). 6 maja br. dołączył oddział Infinity, gdzie początkowo nastąpiło otwarcie części pediatrycznej, a 15 maja pozostałe specjalizacje (przy ul. Legnickiej 16). W ten sposób pacjenci mogą korzystać z aż czterech placówek medycznych enel-med w prestiżowych lokalizacjach we Wrocławiu.

Nowe placówki wrocławskie są otwarte zarówno dla klientów korzystających z pakietów medycznych enel-med, dla osób, które szukają specjalistów w swoich dziedzinach i usług medycznych na wysokim poziomie, jak i dla klientów towarzystw ubezpieczeniowych.

Od wielu lat bardzo dobrze rozwija się nasza współpraca z wieloma towarzystwami ubezpieczeniowymi. Allianz, InterRisk czy Uniqa to tylko wybrane firmy, których klienci coraz chętniej korzystają z naszych usług w ramach posiadanych polis zdrowotnych. Nowe wrocławskie placówki dają im jeszcze większe możliwości i wybór, jeśli chodzi o dostępność oraz zakres usług – mówi Jacek Rozwadowski z enel-med.

Poza stomatologią w Infinity można skorzystać z usług specjalistów dziecięcych w tym; pediatry, alergologa, dermatologa, chirurga, laryngologa, neurologa, ortopedy, okulisty i wielu innych, a także z konsultacji specjalistów dla osób dorosłych m.in, internisty, alergologa, chirurga ogólnego, dermatologa, endokrynologa, gastrologa, proktologa, ginekologa, ginekologa-endokrynologa, kardiologa, laryngologa, diabetologa, neurologa, nefrologa, okulisty, ortopedy, psychiatry, psychologa, pulmonologa, urologa, Centrum medyczne będzie realizowało badania z zakresu medycyny pracy, USG, EKG i spirometrii. Pacjent będzie mógł wykonać szereg zdrowotnych badań w jednym miejscu.

Coraz większa sieć

Dziś enel-med to 34 oddziały, 22 przychodnie stomatologiczne, 5 oddziałów zlokalizowanych w dużych firmach, 3 kliniki medycyny i stomatologii estetycznej, 3 kliniki ortopedii, rehabilitacji i medycyny sportowej, ośrodek opiekuńczo-rehabilitacyjny dla seniorów oraz szpital w Warszawie, w którym wykonywane są zabiegi z zakresu ortopedii, chirurgii ogólnej, urologii i okulistyki. Enel-med to również ponad 1600 placówek partnerskich w całym kraju w ramach systemu opieki abonamentowej dla firm.

W 2023 roku spółka osiągnęła przychody na poziomie 619 mln zł, uzyskując 25% dynamikę wzrostu w stosunku rok do roku, oraz 8 mln zł zysku. W ubiegłym roku enel-med wprowadził na rynek innowacyjną ofertę pakietów medycznych, gwarantującą dostępność wizyt w ciągu 24 godzin od zgłoszenia potrzeby konsultacji u internisty, lekarza rodzinnego lub pediatry.

Więcej informacji o Grupie ENEL-MED jest dostępnych na www.enel.pl.

Przeczytaj teraz

Już co piąty klient medycyny estetycznej to mężczyzna. Najczęściej pozbywa się oznak łysienia i zmarszczek

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 15.05.2024

Męska reprezentacja, nie tylko na boiskach piłki nożnej, ale i w gabinetach medycyny estetycznej z roku na rok jest coraz liczniejsza. Jak wynika z danych kliniki Estell, w 2023 roku mężczyźni stanowili 20 proc. wszystkich klientów, podczas gdy dwa lata wcześniej było to 16 proc. Polacy najchętniej pozbywają się oznak łysienia, zmarszczek oraz nadmiernego owłosienia. Do skorzystania z zabiegów najczęściej namawiają ich partnerki lub żony.

– Od wielu lat obserwujemy rosnącą świadomość polskiego społeczeństwa w zakresie dbania o własne ciało oraz wygląd zewnętrzny. Ten trend jest widoczny nie tylko wśród Polek, ale również Polaków, którzy coraz częściej zwracają uwagę na stan swojego zdrowia ogólnie. Grupa mężczyzn, dla których korzystanie z zabiegów kosmetycznych czy medycyny estetycznej nie jest tematem tabu, jest coraz liczniejsza. Obserwujemy to na co dzień – drzwi naszych gabinetów z roku na rok otwiera coraz więcej Polaków i to nie w roli towarzyszów swoich partnerek, ale jako nasi pacjenci – mówi dr n. med. Krzysztof Jakubowski, lekarz medycyny estetycznej, kierownik medyczny kliniki Estell o. Senator w Warszawie. I dodaje: – Element wizerunkowy jako efekt zabiegów to jedno. Ale mężczyźni częściej niż kobiety skłaniają się do medycyny estetycznej z powodów zdrowotnych. Dzięki wielu zabiegom po prostu łatwiej się na co dzień funkcjonuje, na przykład nie poci się.

TOP5 męskich zabiegów

Mężczyźni, podobnie jak kobiety, mogą przebierać w wielu różnych zabiegach medycyny estetycznej, jednak większość z nich decyduje się na usługo profilaktyczne, anti-aging lub korygujące. Oczywiście przed każdą z procedur przeprowadzana jest konsultacja lekarska, podczas której omawiane są wspólnie z lekarzem wybierane takie sposoby, które pozwolą najbardziej efektywnie osiągnąć pożądany efekt.

#TOP1

Z wewnętrznych danych Estell wynika, że dorosłym Polakom w pierwszej kolejności najbardziej zależy na zmniejszeniu oznak łysienia, poprawie wyglądu włosów oraz stanu skóry głowy. W tym celu korzystają z takich zabiegów jak mezoterapia polipeptydami lub komórkami macierzystymi, preparatami osocza oraz terapia laserowa.

#TOP2

Dużą popularnością wśród panów cieszą się zabiegi na twarz, które redukują zmarszczki i oznaki starzenia się skóry. W ubiegłym roku, aby osiągnąć taki cel, mężczyźni decydowali się najczęściej na użycie toksyny botulinowej, popularnie zwanej botoksem, która wygładza zmarszczki. Dzięki temu skóra odzyskuje młodszy i świeższy wygląd.

#TOP3

Podium najchętniej wybieranych zabiegów zamyka usuwanie nadmiernego owłosienia – przede wszystkim z obszarów pleców i klatki piersiowej. Poddają się epilacji laserowej, która pomaga pozbyć się niechcianego owłosienia na ciele, zapewniając gładką i estetyczną skórę.

#TOP4

Po 40. roku życia do gabinetów medycyny estetycznej coraz częściej przychodzą mężczyźni z problemem tkanki tłuszczowej. Panowie poddają się zabiegom mało inwazyjnym lub nieinwazyjnym, np. drenaż limfatyczny w połączeniu z masażem próżniowym czy zimne mikrofale redukujące tkankę tłuszczową.

#TOP5

Coraz więcej mężczyzn wie, że dzięki nieinwazyjnym zabiegom może pozbyć się problemu z nadmierną potliwością. Dzięki toksynie botulinowej, która wykorzystywana jest także do redukcji zmarszczek, blokowana jest praca gruczołów potowych m.in. na dłoniach, stopach czy pod pachami. To zdecydowanie poprawia komfort codziennego funkcjonowania.

Za namową partnerki

Najczęstszymi powodami, które skłaniają mężczyzn do korzystania z usług medycyny estetycznej, są rekomendacje i wsparcie ze strony bliskich. Partnerka lub żona jest głównym motywatorem, często zachęcając mężczyzn do podjęcia kroku w kierunku poprawy ich wyglądu i samopoczucia. Dodatkowo, polecenie zabiegów przez znajomych również odgrywa istotną rolę, budując zaufanie do konkretnych procedur oraz gabinetów medycznych. Dzięki temu wsparciu mężczyźni czują się pewniej w podejmowaniu decyzji dotyczących zabiegów medycyny estetycznej i częściej podejmują kroki w celu poprawy swojego wyglądu.

– Mówiąc o medycynie estetycznej dla mężczyzn warto zwrócić uwagę jeszcze na dwa fakty. Po pierwsze, z zabiegów korzystają przede wszystkim młodzi. Ponad połowę naszych klientów stanowią mężczyźni w wieku od 30 do 40 lat. Po drugie, medycyna estetyczna przynosi klientom nie tylko efekty wizualne, ale i emocjonalne. Pewność siebie, większa odwaga, lepsza samocena – to nierzadko „skutki uboczne” naszych działań – mówi dr n. med. Krzysztof Jakubowski z Estell.

Przeczytaj teraz

Rośnie rola nowych technologii w leczeniu. Konferencja Medicover Stomatologia o odważnej wizji przyszłości dentystyki w Polsce

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 13.05.2024

Już 18 maja ponad 200 stomatologów z całej Polski, związanych z Medicover Stomatologia, będzie gościć w Warszawie na organizowanej po raz trzeci konferencji największej w Polsce sieci dentystycznej. Tegoroczne spotkanie lekarzy w całości poświęcone zostanie nowym technologiom, które nie tylko usprawniają leczenie, ale także czynią je emocjonalnie bardziej komfortowym dla pacjenta.

Wydarzenie, odbywające się w tym roku pod hasłem „Stomatologia nowej generacji. Jak połączyć aspekty medyczne, emocjonalne i technologiczne”, to ponad siedem godzin unikalnych prelekcji i wykładów wybitnych praktyków oraz specjalistów z różnych dziedzin stomatologii. Zostanie ono zwieńczone galą, na której nagrodzeni zostaną dentyści wnoszący wkład w postęp polskiej dentystyki, a także w rozwój Medicover Stomatologia.

Organizowana przez sieć konferencja po raz pierwszy tak mocno skoncentruje się na nowych technologiach i cyfrowych rozwiązaniach, które coraz powszechniej wykorzystywane są w leczeniu m.in. ortodontycznym, chirurgicznym i implanto-protetycznym. Będzie to pierwsza na rynku próba podsumowania, jaką rolę postęp odgrywa m.in. w precyzyjnej diagnostyce, planowaniu leczenia, terapii oraz relacjach z pacjentem. Medicover skupi się także na wyzwaniach, jakie niesie digitalizacja w stomatologii.

– Jako lider na rynku stomatologicznym od lat staramy się zwracać uwagę lekarzy na ważne rynkowe trendy, które zmieniają polską dentystykę, lokując ją wśród najbardziej zaawansowanych w Europie. Dynamicznie rosnąca rola innowacji, takich jak np. AI czy rozwiązania cyfrowe, to zjawisko, które ma coraz większy wpływ nie tylko na codzienną pracę stomatologów, ale także jakość i dokładność leczenia, standard opieki oraz, co równie istotne, postrzeganie leczenia przez pacjentów – mówi Maria Michalska, Dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia i dodaje: – Organizowana przez Medicover Stomatologia konferencja ma na celu podsumowanie, na jakim etapie postępu technologicznego jest dziś polska dentystyka oraz co już dzięki nowym technologiom i cyfryzacji możemy osiągnąć w leczeniu np. rekonstrukcyjnym czy wad zgryzu. To także szansa dla lekarzy na to, aby wymienić się doświadczeniami, poznać inspirujące studia przypadków, w których wykorzystano innowacje oraz zapoznać się z najnowszymi badaniami, pokazującymi znaczenie technologii np. w przełamywaniu obaw pacjenta przed złożonym leczeniem.

Nie bez powodu taki temat też rozwijany jest w środowisku Medicover Stomatologia. Sieć od kilku lat odważnie inwestuje w obecność w gabinetach rozwiązań cyfrowych i technologii, które stały się tu standardem. Te dostępne są już w 113 centrach należących do marki. Pacjenci mogą korzystać w nich m.in. z DSD, czyli cyfrowego projektowania uśmiechu, cyfrowej ortodoncji Invisalign, cyfrowego planowania leczenia implantologicznego czy cyfrowego „przymierzania” uśmiechu, w którym wykorzystuje się AI. Powszechnie w centrach stosowane są też skanery 3D, a od niedawna MediTube, czyli autorska platforma multimedialna, która zawiera aż 70 animacji 3D, ułatwiających edukację pacjenta przed zabiegiem.

– Medicover Stomatologia jest nie tylko obserwatorem postępu, ale także, razem z lekarzami otwartymi na innowacje, aktywnie w nim uczestniczymy, przyczyniając się do rozwoju stomatologii nowej generacji. To sprawia, że możemy się podzielić naszym bogatym doświadczeniem oraz wnioskami, jak nowe technologie, których stale przybywa na różnych etapach leczenia, przyczyniają się do zmian np. procedur stomatologicznych, relacji z pacjentem czy jego zadowolenia z efektów metamorfozy uśmiechu – mówi Maria Michalska.

O tym opowie też ośmioro prelegentów zaproszonych na konferencję. O wizji przyszłości podczas prelekcji „Co nas czeka?” opowie Miłosz Brzeziński, z kolei lek. dent. MSc Krzysztof „Kris” Chmielewski i technik dentystyczny Marek Wilgała wystąpią z tematem „Nowoczesne technologie w leczeniu implanto-protetycznym – ewolucja czy rewolucja”. Cyfrowym rozwiązaniom swoje wystąpienie poświęci natomiast lek. dent. Michał Mazurec, którego wykład zatytułowany będzie: „Cyfrowa implantologia – standard pracy XXI wieku”. Prof. dr hab. n. med. Jan Pietruski wystąpi z wykładem „Ortopedyczna stabilność stawu skroniowo-żuchwowego – nadrzędny cel interdyscyplinarnego leczenia”. Dr n. med. Łukasz Zadrożny skupi się z kolei na temacie „Od planowania do leczenia”, a duet: dr Joanna Mrowiec i dr Teresa Szupiany-Janeczek pojawi się ze studiami „Dwie różne perspektywy i jeden cel – zastosowanie leczenia nakładkowego w różnych przypadkach klinicznych”.

–  Podczas tegorocznej konferencji tak dobraliśmy prelegentów, aby w przekrojowy sposób pokazać, jak różne technologie zadomowiły się zarówno w leczeniu implanto-protetycznym, chirurgicznym, jak i w nowoczesnej ortodoncji, skupiając się na ich roli od planowania aż po efekt. W prelekcjach koncentrujemy się też na tym, jaką funkcję pełnią dziś innowacje w skutecznym, międzydyscyplinarnym leczeniu, które w Medicover Stomatologia staje się standardem. Konferencja jest więc unikalną w branży okazją, aby zobaczyć oczami praktyków jak postęp, digitalizacja i nowe technologie usprawniają leczenie – opisuje Maria Michalska.

O nowych technologiach w stomatologii i nie tylko będzie można także porozmawiać wieczorem. Konferencję Medicover Stomatologia zwieńczy gala, w trakcie której nagrodzeni zostaną najlepsi dentyści pracujący w sieci. Wyróżnieni zostaną także liderzy medyczni i kierownicy.

– Tymi nagrodami chcemy docenić wkład, jaki lekarze i zespoły centrów wnoszą w rozwój Medicover Stomatologia. Ludzie, ich talenty, umiejętności i kompetencje to dziś największy kapitał naszej sieci, dzięki któremu nie tylko z sukcesem budujemy pozycję lidera, ale także odważnie patrzymy w przyszłość – mówi Maria Michalska.

Tegoroczna konferencja odbywa się we współpracy z aż 15 sponsorami i partnerami.

Sponsorami głównymi wydarzenia są: Dentsply Sirona Europe GMBH, Sp. z o.o. oraz Straumann Polska.

W gronie sponsorów „Gold” znalazły się natomiast takie marki jak: Marrodent i Listerine.

Grono pozostałych sponsorów zasilają: Align Technology Switzerland GMBH, RS Team, Dürr Dental, Colgate-Palmolive, Biovico, Mediraty, Ormco BV, Oral-B, Medif, Haleon i Pierre Fabre.

Przeczytaj teraz

Jakub Szulc członkiem Zespołu ds. zmian systemowych w ochronie zdrowia

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 13.05.2024

Jakub Szulc – Wiceprezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej – został członkiem Zespołu ds. zmian systemowych w ochronie zdrowia. Powołani eksperci będą doradzać Minister Zdrowia Izabeli Leszczynie i przygotowywać na jej zlecenie opinie w zakresie zmian systemowych.

Skład Zespołu do spraw zmian systemowych w ochronie zdrowia:

  1. Przewodniczący – minister,
  2. Członkowie:
  • Krzysztof Bojarski,
  • Agnieszka Mastalerz-Migas,
  • Piotr Nowicki,
  • Marcin Pakulski,
  • Piotr Pobrotyn,
  • Jakub Szulc,
  • Krystian Wita.


Zadania zespołu:

  1. przygotowywanie opinii ustnych lub pisemnych na temat zagadnień przekazywanych przez ministra;
  2. współpraca z komórkami organizacyjnymi Ministerstwa Zdrowia, innymi zespołami pomocniczymi ministra oraz jednostkami podległymi lub nadzorowanymi przez ministra, w zakresie realizowanych przez nie zadań;
  3. przedkładanie ministrowi propozycji tematów prac Zespołu.
Przeczytaj teraz