casino siteleri slot siteleri

Zmienia się podejście do prywatnych domów opieki 

Autor: Magdalena Okoniewska
17 października 2021

Beata Leszczyńska, prezes zarządu Orpea Polska

Beata Leszczyńska
Prezes Orpea Polska 

Działając na rynku od 20 lat, widzimy jak bardzo zmienia się podejście Polaków do prywatnych domów opieki. Widzimy rosnące zainteresowanie naszą ofertą i coraz wyższe oczekiwania rodzin i mieszkańców co do standardów, jakich szukają. Pozwala to sądzić, że zamieszkanie w takim miejscu będzie coraz częściej świadomym wyborem osób, które chcą korzystać z wysokiej jakości usług opiekuńczych oraz spędzać aktywne życie i realizować swoje pasje, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. 

Polska się starzeje

Usługi opiekuńcze dla osób starszych w Polsce są i będą coraz bardziej potrzebne z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że się starzejemy, a dodatkowo tempo starzenia w naszym kraju należy do najwyższych w Europie. W 2018 roku osoby w wieku 65+ stanowiły w Polsce około 18 procent populacji, a w 2050 ten odsetek ma wzrosnąć niemal dwukrotnie – do 33 procent. Dobrze obrazują to konkretne liczby – według GUS-owskiej prognozy ludności na lata 2014-2050, populacja osób powyżej 65. roku życia osiągnie w 2050 roku 11,1 miliona przy populacji ogólnej na poziomie 33,95 milionów.  

Dynamicznie wzrasta też liczba najstarszych seniorów (80 lat i więcej), którzy trzy lata temu stanowili już 4,3 procent ludności. To proces tzw. podwójnego starzenia się (znaczny przyrost liczby osób najstarszych), wynikający z faktu, że generacja powojennego wyżu demograficznego dożywa sędziwej starości. O ile medycyna pozwala ratować i przedłużać życie, o tyle nie jesteśmy w stanie zapobiec stopniowej utracie sprawności w miarę, gdy przybywa nam lat. Systematycznie rośnie więc liczba osób wymagających stałego wsparcia w codziennym życiu i wydłuża się okres korzystania z pomocy innych osób.  

Zmniejszenie potencjału opiekuńczego rodziny 

Rosnące zapotrzebowanie na opiekę długoterminową wynika również ze znaczącej zmiany modelu rodziny, która na skutek zmian ekonomicznych i społecznych przestała być głównym podmiotem opiekuńczym i nie jest w stanie zapewnić całodobowej, bezpiecznej opieki osobie niesamodzielnej.  

Przede wszystkim rodzina się kurczy. W szybkim tempie przybywa 1-osobowych gospodarstw domowych bez dzieci (w 2019 roku stanowiły one ponad 24 procent wszystkich gospodarstw, podczas gdy w 2005 roku – nieco ponad 18 procent). Mobilność zawodowa (w tym emigracja zarobkowa) i przestrzenna osób w wieku produkcyjnym znacznie zwiększyła odległość między miejscem zamieszkania dorosłych dzieci i ich starszych rodziców, co wiąże się z brakiem możliwości zapewnienia opieki przez najbliższych.  

Poza tym często zdarza się, że w rodzinie opieki potrzebuje w tym samym czasie więcej niż jedna osoba. Trzeba też pamiętać, że kobiety w wieku 45-64 lata, tradycyjnie uznawane za potencjalne opiekunki, to tzw. pokolenie sandwich – często przychodzi im opiekować się nie tylko starszymi rodzicami, ale również wnukami. Biorąc pod uwagę powyższe, jak również rosnący indywidualizm i większe upodmiotowienie osób starszych (wyższy dochód, wzrost aspiracji), można przypuszczać, że w Polsce będzie systematycznie wzrastać zapotrzebowanie na poszukiwanie rozwiązań opiekuńczych innych niż te oferowane przez rodzinę. Właściwie już tak się dzieje, o czym świadczy systematycznie rosnąca liczba połączeń telefonicznych do naszych recepcji, które w każdym miesiącu przeprowadzają średnio 400 rozmów z osobami szukającymi domu opieki dla seniorów. Co więcej, gdy tylko poinformujemy lokalne media o rozpoczynającej się budowie domu opieki pod marką Orpea Rezydencje w danym mieście, mieszkańcy zaczynają dzwonić z pytaniami o możliwość zapisania się na listę oczekujących. To dlatego, że Polacy w dużych miastach szukają wysokich, hotelowych standardów i niestety – w chwili obecnej – ich po prostu nie znajdują. 

Jak jest teraz 

W Polsce opieka nad osobą starszą, przewlekle chorą i niesamodzielną odbywa się w dwóch oddzielnych, organizowanych przez różne instytucje systemach: pomocy społecznej i ochrony zdrowia, które dodatkowo różnią się formą odpłatności i kosztem pobytu.  

Osoby samotne, które z powodu wieku czy choroby nie mogą funkcjonować samodzielnie, mogą skorzystać z domu pomocy społecznej (DPS), gdzie płatnikiem jest sam senior, rodzina i gmina. Drugi filar to zakłady opiekuńczo-lecznicze (tzw. ZOL-e), w których płatnikiem jest NFZ – opłata to 70 procent dochodu (emerytury czy renty) podopiecznego. Najwyższa Izba Kontroli swego czasu stwierdziła, że ze względu na korzystniejsze warunki odpłatności, rodziny bardzo często starają się o miejsce w ZOL, a nie w DPS, co skutkuje długimi kolejkami na miejsce w zakładach opiekuńczych – w niektórych województwach czeka się na nie nawet rok. 

Jak wynika z Raportu PMR „Rynek opieki geriatrycznej w Polsce 2020. Plany inwestycyjne i analiza porównawcza województw”, krajowy rynek opieki długoterminowej jest zdominowany przez placówki publiczne (DPS-y stanowią 43 procent wszystkich placówek długoterminowych zapewniając 60 procent łóżek).  

Są to przeważnie duże placówki, co niestety często nie idzie w parze z jakością, a jest drogie – we Wrocławiu pobyt w DPS kosztuje średnio 5 tys. zł miesięcznie, a w Warszawie obwiązują ceny od 4,5 tys. zł do ponad 8 tys. zł.  

PMR zauważa dynamiczny wzrost liczby prywatnych domów opieki nad seniorami, zapewniających głównie opiekę całodobową. Niestety część z nich działa – jak pokazała kontrola NIK – „na dziko”, bez wymaganego zezwolenia i wpisu do rejestru wojewody. Są rejestrowane jako działalność gospodarcza (na przykład pensjonat), a wojewodowie nie mają instrumentów prawnych by je kontrolować, jak czynią to w przypadku placówek zarejestrowanych jako domy opieki.  

Jestem przekonana, że znając zatrważające historie z miejsc, które nie są zupełnie przygotowane na zapewnienie profesjonalnej, bezpiecznej opieki, seniorzy i ich bliscy sami je z rynku wyeliminują. W naszym społeczeństwie rośnie bowiem świadomość potrzeb i oczekiwania, co do standardów życia, również w placówkach opiekuńczych. 

Orpea zmienia oblicze opieki długoterminowej w Polsce 

Orpea Polska jako część międzynarodowej Grupy obecnej w 25 krajach, realizuje od kilku lat strategię inwestycyjną, opartą na otwieraniu domów opieki premium w największych polskich miastach. Po pierwsze dlatego, że w aglomeracjach miejskich jest więcej osób starszych (jeśli chodzi 80-latków, prognozy na 2025 mówią o 5,7 procent w miastach w porównaniu do 3,7 procent na wsi) i mieszkających w pojedynkę.  

Po drugie zależy nam, by osoby starsze, którymi się opiekujemy, mogły nadal czuć się częścią społeczności lokalnej, uczestniczyć w życiu kulturalnym miasta, mieszkać w miejscu dobrze skomunikowanym, gdzie bliskim będzie łatwo do nich przyjechać. 

Nasze rezydencje charakteryzuje wysoki standard wykończenia oraz wyposażenie gwarantujące bezpieczeństwo i komfort pobytu, co mieszkańcy i rodziny często porównują do warunków w bardzo dobrym hotelu. Mamy własne kuchnie i restauracje, przestronne przestrzenie wspólne, salony pobytu dziennego, świetnie wyposażone sale rehabilitacji i terapii zajęciowej.  

Jednak nie wygląd jest najważniejszy. Wyróżnia nas przede wszystkim filozofia opieki oraz standardy Grupy, które są odpowiedzią na coraz wyższe oczekiwania seniorów i rodzin. Przede wszystkim w naszych domach się „nie leży”. Harmonogram każdego dnia przewiduje szeroki wachlarz aktywności – od porannych zajęć jogi w podwarszawskiej Rezydencji Antonina, przez przegląd prasy przy wspólnej kawie w chorzowskiej Honoracie, turniej gier stolikowych w Rezydencji Na Dyrekcyjnej we Wrocławiu, czy powszechną terapię zajęciową, podczas której powstają istne arcydzieła.  

Nasze Domy pachną własnoręcznie upieczonym ciastem, zrobionymi przez mieszkańców konfiturami truskawkowymi, rozbrzmiewa w nich muzyka towarzysząca tańcom czy przyjęciom urodzinowym podopiecznych. Nasi mieszkańcy uczestniczą też, oczywiście w miarę możliwości i z uwzględnieniem sytuacji epidemiologicznej, w wycieczkach do muzeów, bibliotek czy – jak ostatnio – ogrodu zoologicznego, przez co uczestniczą w życiu lokalnej społeczności.  

Dbamy również o to, by każdy już od początku pobytu został otoczony opieką  psychologiczną, którą – w razie potrzeby – oferujemy również rodzinie.  

Oferując taki model opieki odpowiadamy na rosnące oczekiwania co do wysokiej jakości usług opiekuńczych w komfortowych warunkach, których dotychczas w Polsce praktycznie nie było. W dużych miastach, gdzie inwestujemy, wypełniamy właśnie tę lukę. Na spotkania z dyrektorami naszych rezydencji, do czego bardzo gorąco zachęcamy przed podjęciem decyzji o wyborze drugiego domu dla rodziców czy dziadków, rodziny przyjeżdżają często z gotową listą pytań, wśród których praktycznie zawsze padają zapytania o 1-osobowy pokój, własną kuchnię, plan dnia, życie społeczne czy możliwość realizowania pasji i marzeń. Dlatego nasza nowo powstająca w Warszawie Rezydencja Dzielna będzie oferować wyłącznie pokoje jednoosobowe, restaurację, eleganckie i wygodne przestrzenie wspólne, a na dachu taras widokowy z salą konferencyjną.  

Decyduję i wybieram 

Analizując rynek usług opiekuńczych dla seniorów w Polsce trzeba wspomnieć o mieszkaniach typu assisted living. Przykład Wrocławia, gdzie oferujemy tę możliwość, pokazuje, że taka forma spędzania jesieni życia dla osób w starszym wieku i w dobrej kondycji zdrowotnej, które są i chcą pozostać aktywne, już staje się niezwykle pożądana.  

Systematycznie zwiększamy liczbę mieszkań ze wsparciem medycznym, widząc jak dobrze seniorom mieszka się wśród rówieśników, ze świadomością, że w chwili nagłego pogorszenia stanu zdrowia mogą w każdej chwili liczyć na pomoc opiekunów czy pielęgniarek. W przeprowadzonej wśród nich ankiecie większość podkreśliła, że od momentu zamieszkania w Rezydencji Na Dyrekcyjnej czują się częścią społeczności, nie doskwiera im już samotność, nie muszą się martwić sprzątaniem, zakupami, wizytą u lekarza czy brakiem możliwości załatwiania codziennych spraw choćby z powodu braku windy we wcześniejszym miejscu zamieszkania.  

Inne artykuły

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 26.01.2023

Tomma Diagnostyka Obrazowa otworzyła nowa pracownię diagnostyki obrazowej. Placówka działająca pod marką Bonus Diagnosta zlokalizowana jest w Krakowie przy ulicy Josepha Conrada 79.

W lokalizacji tej działa Centrum Medyczne Skopia.

Pracownia została wyposażona w aparat GE (General Electric) Signa Explorer 1,5T. Można tutaj wykonać takie badania jak angiografia głowy, cholangiografia, rezonans magnetyczny głowy, jamy brzusznej, kości i stawów kończyn, kręgosłupa, oczodołów, przysadki, stawów krzyżowo-biodrowych, szyi, twarzoczaszki, uszu czy zatok.

Tomma zapowiada otwarcie nowych placówek

Sieć placówek Tomma liczy ponad 40 pracowni oferujących badania w zakresie diagnostyki obrazowej – rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej oraz RTG. Pracownie zlokalizowane są między innymi w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach, Białymstoku, Szczecinie, Częstochowie i Opolu.

W styczniu 2023 roku otwarta została pracownia Bonus Diagnosta w Gdańsku, która oferuje badania rezonansu magnetycznego.

Tomma działa na rynku usług medycznych od 1991 roku. Pod koniec 2019 roku została kupiona od funduszu private equity THC przez PZU.

Przeczytaj teraz

Diagnostyka: 600 tysięcy osób wykonało badania w ramach programu Profilaktyka 40 Plus

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 26.01.2023

Sieć laboratoriów Diagnostyka jest jedynym z partnerów Narodowego Funduszu Zdrowia, który realizuje program bezpłatnych badań profilaktycznych o nazwie Profilaktyka 40 Plus. Z badań realizowanych w placówkach sieci w ramach tego programu na koniec 2022 roku skorzystało 600 tysięcy osób.

Pod koniec roku 2021 liczba osób korzystających z badań wynosiła 200 tysięcy, dotyczyło to okresu od lipca 2021, kiedy to rozpoczęła się realizacja programu.

Diagnostyka: 2 miliony badań w ramach programu Profilaktyka 40 PLUS

Z danych Diagnostyki wynika, że 60 procent osób korzystających z badań stanowiły kobiety, a 40 procent – mężczyźni, co jest bardzo dobrym wynikiem, ponieważ zwykle udział kobiet w podobnych programach jest wyższy.

Najwięcej osób korzystało z badań w ramach programu Profilaktyka 40Plus w placówkach Diagnostyki z Regionu Wielkopolskiego – 123 tysiące. Na drugi miejscu znalazł się oddział śląski z liczbą 58 tysięcy, a na kolejnych – małopolski (57 tysięcy badań), zachodniopomorski (44 tysiące badań) i dolnośląski (42 tysiące pacjentów).

Pakiety kilkunastu badań proponowane są w oddzielnych pakietach dla kobiet, oddzielnych dla mężczyzn (jeden pakiet jest wspólny), pomagają one zdiagnozować wiele chorób, których przebieg bywa bezobjawowy. Dotyczy to takich chorób jak cukrzyca, miażdżyca, przewlekła niewydolność nerek, rak prostaty czy rak jelita grubego. Profilaktyczne badania laboratoryjne uwzględnione w programie Profilaktyka 40 PLUS pozwalają na wykrycie ich we wczesnej fazie, a zastosowane odpowiedniego postępowania na tym etapie umożliwia całkowity powrót do zdrowia. Niekiedy zahamowanie i odwrócenie postępów niezaawansowanej choroby wymaga jedynie krótkotrwałej i nieobciążającej farmakoterapii, zwiększonej dawki ruchu, zmiany sposobu odżywiania oraz zrezygnowania ze złych nawyków. Profilaktycznie wykonywane badania laboratoryjne pozwalają zatem na zwiększenie świadomości o stanie swojego zdrowia i umożliwiają wykrycie problemu we właściwym czasie.

-Należy pamiętać, że program Profilaktyka 40 Plus został przedłużony na kolejny, trzeci już rok kalendarzowy i nie ma żadnej gwarancji, że będzie kontynuowany w 2024 roku. Tutaj inicjatywa leży po stronie pacjenta, bo te badania nie wymagają skierowania. Warto jednak zwrócić uwagę, że rola lekarza w tym programie jest nie do przecenienia, bo co nam po wyniku, gdy nie wiemy jak go zinterpretować, dlatego warto go pokazać swojemu lekarzowi rodzinnemu – radzi dr n. med. Tomasz Anyszek z Diagnostyki.

Diagnostyka prowadzi w całej Polsce ponad 200 laboratoriów oraz ponad 1100 punktów pobrań. Wykonuje ponad 100 milionów badań dla około 16 milionów pacjentów. Oferuje największy wybór badań laboratoryjnych (2500 rodzajów testów).

Poza standardowymi badaniami, firma stawia na rozwój i popularyzację metod wysoko zaawansowanych.

Diagnostyka, jako pierwsza sieć laboratoryjna w kraju, uruchomiła własną pracownię badań biologii molekularnej, a od kilku lat rozwija unikalną ofertę diagnostyki autoimmunologicznej.

Przeczytaj teraz

Wyróżnienie dla prezesa Pracodawców Medycyny Prywatnej

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.01.2023

25 stycznia 2023 roku odbyło się wręczenie nagród  przyznanych w ramach konkursu Sukces Roku w Ochronie Zdrowie – Liderzy Medycyny, organizowanego przez wydawnictwo Termedia oraz redakcję „Menedżera Zdrowia” i „Kuriera Medycznego”. Kapituła konkursu wyróżniła przedstawicieli Pracodawców Medycyny Prywatnej.

Tytuł Osobowość Medyczna Roku otrzymał dr n. przyr. Andrzej Mądrala prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej, członek rady Pracodawców RP.

Menedżerem Roku w kategorii – placówki prywatne został Jakub Swadźba, prezes spółki Diagnostyka.

Wyróżnienie w tej kategorii otrzymali: Beata Drzazga, prezes BetaMed SA oraz Andrzej Sokołowski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych.

Nagrody przyznane zostały już po raz dwudziesty drugi. Celem konkursu jest wyłonienie i nagrodzenie osób oraz podmiotów, które szczególnie wyróżniły się w polskiej medycynie.

Więcej na temat nagród czytaj: Prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej Osobowością Medyczną Roku 2022

Uroczystość odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie.

Poprzedziła ją konferencja pod hasłem – Priorytety w Ochronie Zdrowia 2023 – odważne wybory na trudne czasy. Wzięli w niej udział przedstawiciele najważniejszych instytucji państwowych, eksperci, liderzy opinii, przedstawiciele organizacji pacjenckich i praktycy.

Jeden z paneli organizowany był przez Pracodawców RP i nosił tytuł – Po pierwsze zdrowie. Jego moderatorem był Andrzej Mądrala, prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, a udział wzięli między innymi : Artur Białkowski, wiceprezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, dyrektor zarządzający Medicover Polska, Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnej oraz Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.

Przeczytaj teraz

Szpital Medicover ponownie liderem porodówek w Polsce i na Mazowszu

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.01.2023

Szpital Medicover ponownie został liderem rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku. W najnowszym zestawieniu zajął pierwsze miejsce na liście szpitali położniczych – zarówno w skali całej Polski, jak i na Mazowszu.

Ranking najlepszych porodówek w Polsce powstaje na podstawie ogólnopolskiej ankiety, którą kobiety z całego kraju wypełniają w ramach akcji „Głos matek”, zainicjowanej przez Fundację Rodzić po Ludzku. W ramach formularza wypełnionego przez rodzące oceniane są między innymi warunki obowiązujące na sali, obsługa personelu, poczucie komfortu.

Ocena, którą w tegorocznym rankingu uzyskał Szpital Medicover to 83 w 100 punktowej skali.

Szpital Medicover w rankingu „Maluchy na brzuchy”

W Szpitalu Medicover największym uznaniem cieszyły się: wsparcie w karmieniu piersią, opieka okołoporodowa, postawa personelu, realizacja praw pacjenta oraz warunki w szpitalu.

-Przywiązanie do najwyższej jakości – tak w materii medycznej, jak i w indywidualnych relacjach z pacjentkami, po raz kolejny zapewniają naszej klinice pozycję lidera porodówek. To, co cieszy nas najbardziej, to zaufanie, którym od lat obdarzają nas pacjentki, ich rodziny i bliscy. I, jak dotychczas, zrobimy wszystko, by go nie zawieść – komentuje dr n. med. Ewa Kurowska, kierownik Kliniki Położnictwa w Szpitalu Medicover. 

To kolejny rok, kiedy Szpital Medicover zajmuje najwyższe miejsce w rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku.

-Nie jesteśmy sezonowymi gwiazdami pośród szpitali położniczych. Naszą renomę budujemy konsekwentnie od wielu lat, a najlepszą weryfikacją naszej jakości jest zadowolenie tysięcy rodzin, które postanowiły swoje wyjątkowe życiowe momenty zawierzyć właśnie nam. Jak dotychczas, pełni nadziei patrzymy w przyszłość, stale podnosimy jakość  świadczonych usług i  chcemy docierać z ofertą do coraz szerszej grupy ciężarnych w naszym kraju – mówi Anna Nipanicz-Szałkowska, dyrektor Szpitala Medicover.

Klinika Położnictwa Szpitala Medicover, chcąc budować jeszcze lepszy kontakt z pacjentkami, zainaugurowała dedykowany kanał na platformie Instagram pn. Narodziny_z_Medicover, którego gospodarzami są położne. Na kanale publikowane są porady, historie pacjentek oraz prezentowane jest codzienne życie Kliniki Położnictwa.

Szpital Medicover wyróżniony za materiał o endometriozie

-Szpital Medicover oferuje dopasowane do potrzeb pakiety prowadzenia ciąży oraz pakiety porodowe, ale to, co zawsze było naszą mocną stroną, to dbałość o bezpieczeństwo rodzącej oraz noworodka, a także wyjątkowy personel – podchodzący do każdego w sposób indywidualny, z pełną dozą empatii i profesjonalizmu – dodaje Anna Nipanicz-Szałkowska.

Klinika Położnictwa w Szpitalu Medicover skupia ekspertów z dziedziny ginekologii i położnictwa, neonatologii oraz wykwalifikowane pielęgniarki i położne. Szpital Medicover od lat w swych badaniach satysfakcji pacjentek odnotowuje, że empatyczna troska ze strony personelu, jest jednym z najczęściej docenianych parametrów przez rodzące i ich bliskich.

W ciągu 13 lat istnienia (od 2009 roku) Szpital Medicover na świecie powitał ponad 11 000 noworodków.

Przeczytaj teraz

Medicover wprowadził do oferty profilaktykę przedekspozycyjną HIV

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 25.01.2023

Od stycznia 2023 roku w centrach Medicover w Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu są dostępne pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP). Usługa pozwala pacjentom z grup wysokiego ryzyka uniknąć zakażenia wirusem poprzez stosowanie leków antyretrowirusowych. Wdrożenie leczenia profilaktycznego poprzedzają konsultacje u specjalisty chorób zakaźnych i niezbędne badania.

HIV jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego i dotyczy milionów ludzi na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 38 milionów osób na świecie żyje z HIV. Wirus ten wywołuje przewlekłe zakażenie, które stopniowo latami upośledza działanie układu odpornościowego człowieka. Nieleczone, w ciągu średnio 8-10 lat prowadzi do rozwoju AIDS (zespół nabytego niedoboru odporności). Choroba ta obniża odporność organizmu do tego stopnia, że nawet najmniejsze infekcje stają się poważnym zagrożeniem dla życia lub zdrowia.

Podstawą zapobiegania AIDS jest profilaktyka i wykonywanie badań diagnostycznych w kierunku HIV. Medicover wdrożył pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP) dla osób o zwiększonym ryzyku infekcji. W ramach usługi pacjentom proponowane jest stosowanie leków antyretrowirusowych, dzięki którym można uniknąć zakażenia.

-HIV nadal budzi wiele niepokoju w społeczeństwie i jest tematem tabu, pomimo edukacji i wielu kampanii społecznych. Największą trudność w walce z wirusem stanowi jego długi, często wieloletni okres bezobjawowy, w którym o jego obecności w organizmie świadczyć mogą jedynie badania laboratoryjne. Rozwój współczesnej medycyny daje nam obecnie możliwość wdrożenia profilaktyki przedekspozycyjnej HIV, która z wysoką skutecznością może zapobiec zakażeniu tym wirusem, a także długofalowo nie dopuścić do rozwoju AIDS – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs, internista, lekarz chorób zakaźnych z Medicover.

Na profilaktykę przedekspozycyjną składa się przyjmowanie leków antyretrowirusowych, które selektywnie działają na enzym HIV (odwrotną transkryptazę). PrEP zapobiega infekcji w momencie wniknięcia wirusa do organizmu, nie dopuszczając do namnażania się wirusa w jego komórkach docelowych i przez to do trwałego zakażenia.

-Profilaktyka przedekspozycyjna polega na przyjmowaniu leków antyretrowirusowych, zanim dojdzie do narażenia na zakażenie oraz przez kilka dni po ekspozycji. Prawidłowo stosowany PrEP ma nawet do 99 procent skuteczności. Pamiętajmy, że nawet jeśli dojdzie do zakażenia dzięki wczesnemu wykryciu wirusa i skutecznemu leczeniu antyretrowirusowemu (ARV) można przeżyć długie lata w całkowitym zdrowiu, z długością życia porównywalną do populacji osób niezakażonych. Wystarczy przeznaczyć kilka dni na badania, aby zadbać o swoje zdrowie, a nawet uratować życie – dodaje ekspert Medicover.

Profilaktyka przedekspozycyjna HIV w warunkach ambulatoryjnych zakłada konsultację diagnostyczno-profilaktyczną u specjalisty chorób zakaźnych, podczas której przeprowadzane są wywiad i badania przedmiotowe. Lekarz omawia z pacjentem wyniki dotychczasowych badań, czynniki zwiększające ryzyko zakażenia oraz wystawia receptę na lek. Wykonanie kompletu badań rozłożone jest na kilka wizyt w centrum medycznym.

Medicover Stomatologia pozyskuje kolejną prestiżową klinikę

Zakażenie HIV może dotyczyć każdego, kto rozpoczął życie seksualne lub miał ekspozycję na czyjąś krew. W Polsce 95 procent nowych zakażeń HIV jest nabywana podczas kontaktów seksualnych niezabezpieczonych prezerwatywą. W większości przypadków są to osoby młode, nieświadome konsekwencji takich zachowań[2]. Do populacji kluczowych dla zakażenia HIV należą również osoby, które chorowały na choroby przenoszone drogą płciową, mające kontakty seksualne pod wpływem środków psychoaktywnych czy osoby świadczące usługi seksualne. Duże zagrożenie stanowi również kontakt z krwią zakażonego, na przykład poprzez dzielenie się igłami w trakcie stosowania środków psychoaktywnych czy podawania kilku osobom insuliny z jednego pena.

– Na ten moment nie istnieje skuteczna szczepionka chroniąca przed zakażeniem HIV. Liczne badania w tym kierunku w chwili obecnej nie przyniosły jeszcze spodziewanego efektu. Nie wynaleziono również leku, który byłby w stanie całkowicie usunąć wirusa z organizmu. Jednak wczesne wdrożenie leczenia antyretrowirusowego jest szansą dla pacjentów na długie życie w zdrowiu. Kluczem jest edukacja dotycząca ryzyka zachorowania oraz wiedza o profilaktyce i leczeniu. To ważny temat, o którym trzeba mówić głośno i uświadamiać społeczeństwo już od najmłodszych lat – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs.

Według szacunków GUS tylko 10-20 procent Polaków raz w życiu wykonało sobie test w kierunku HIV[3]. Pojawiające się łagodne objawy mogą być mylone przez pacjentów z objawami przeziębienia czy schorzeń wysypkowych i lekceważone. W Polsce każdego dnia 3 osoby dowiadują się o zakażeniu HIV. Według danych szacunkowych około 30 procent osób jest nieświadomych swojego zakażenia i nie wie, że mogą zakażać innych.

Przeczytaj teraz

Robert Gajda w międzynarodowym gronie naukowców badających lek na Covid-19

Autor: Magdalena Okoniewska
Dodano: 24.01.2023

Prof. dr hab.Robert Gajda, dyrektor Szpitala Powiatowego Gajda-Med w Pułtusku i założyciel Grupy Gajda-Med, znalazł się w międzynarodowym gronie naukowców badających wpływ różnych leków na przebieg choroby Covid-19 i autorów artykułu na ten temat.

W szpitalu w Pułtusku w latach 2020-2022 działał jeden z największych na Mazowszu oddziałów covidowych. W ramach współpracy z Uniwersytetem Toruńskim oraz międzynarodowym zespołem badaczy oceniano tutaj wpływ różnych leków na przebieg Covid-19. Prace koordynował i nadzorował profesor  Jacek Kubica z Uniwersytetu Toruńskiego.

Odznaczenie Państwowe dla założyciela Gajda-Med

W Pułtusku badano wpływ amiodaronu i werapamilu na przebieg choroby. Ostatecznie największym osiągnieciem okazało się badanie wpływu PCSK9 na przebieg Covid-19.  Odkrycie to jest jednym z największych doniesień naukowych dotyczących tej choroby na świecie. Oznacza ono, że lek stosowany do tej pory w leczeniu wysokiego poziomu cholesterolu skutecznie zmniejsza śmiertelność pacjentów z ciężkim przebiegiem Covid-19 i zmniejsza częstość ich intubacji.

– Czekałem na tą publikację  jak na najważniejsze wydarzenie w moim życiu – mówi profesor Robert Gajda. – Dopiero teraz kiedy artykuł się ukazał można o tym oficjalnie głośno mówić. Obyśmy w przyszłości nie musieli korzystać z tego odkrycia. Gdyby jednak cos takiego nastąpiło, to świat zyskał skuteczny lek. Jak na razie poza szczepieniami jest to jedno z najważniejszych odkryć na świecie w aspekcie terapii choroby wywołanej przez Sars-CoV-2.

– To odkrycie to też efekt zaangażowania wielu pracowników szpitala w Pułtusku. Byliśmy największym ośrodkiem w Polsce w badaniu recovery  – wpływ amiodaronu/werapamilu na przebieg Covid-19 – dodaje Robert Gajda.

Oprócz Roberta Gajdy wśród autorów artykułu są naukowcy ze szpitali – w Toruniu i Bydgoszczy oraz z USA, Włoch i Wielkiej Brytanii.

Pełny tekst artykułu znajduje się pod adresem: https://www.jacc.org/doi/10.1016/j.jacc.2022.10.030

Przeczytaj teraz

pendik escort escort gaziantep izmit eskort eskort alanya bursa escort bayan bayan escort eskişehir samsun rus escort escort bayan kartal

sexemodel