ZPP: postulaty zmian w ustawie o działalności leczniczej

0
1034

Wbrew temu, co zawierał raport przygotowany przez Gdański Uniwersytet Medyczny przygotowany na zlecenie Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, szpitale prywatne coraz częściej podejmują działalność w trudnych obszarach medycznych, w tym także w ratownictwie.

Z danych NZF wynika, że usługi ratownictwa medycznego w ramach umów z Funduszem świadczy 55 prywatnych szpitali, które stanowią 7,85 procent wszystkich świadczeniodawców w tym zakresie.

Najwięcej podmiotów prywatnych oferujących takie świadczenia działa w województwach : kujawsko-pomorskim (10), pomorskim (7), wielkopolskim (7), warmińsko-mazurskim (7) oraz łódzkim (5). Tylko publiczne placówki oferują usługi ratownictwa medycznego w województwach: podlaskim, śląskim i świętokrzyskim

Wśród 55 placówek są podmioty prowadzone przez prywatne firmy, takie jak Grupa Nowy Szpital, świadcząca usługi w zakresie ratownictwa w swoich siedmiu placówkach, Szpitale Polskie prowadzące szpital w Sztumie, firmy Falck Medycyna, Riemer i Obst Ambulans Union, specjalizujące się w tego typu usługach. Większość stanowią szpitale powiatowe prowadzone przez spółki samorządowe. Placówki te zaliczane są do niepublicznych, chociaż biorąc pod uwagę strukturę właścicielską, można by je także zaliczyć do publicznych. Granice między podmiotami prywatnymi a publicznymi nie zawsze są jasno określona.

Udział szpitali prywatnych w rynku usług ratownictwa medycznego wyprzedza strukturę podziału budżetu NFZ w szpitalnictwie. NFZ w zakresie usług szpitalnych przeznacza bowiem około 94 procent środków na  realizację umów ze szpitalami publicznymi i tylko około 6 procent na realizację umów ze szpitalami prywatnymi.
Podobnie jak w przypadku szpitali publicznych oddziały ratownictwa medycznego w szpitalach prywatnych często przynoszą straty właścicielom.

Z danych opublikowanych w styczniu 2011 roku oraz lutym 2012 roku przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w 2009 roku szpitale niepubliczne posiadały 8 procent łóżek w oddziałach ratownictwa, natomiast w 2010 roku było to już 10 procent. W tym okresie we wszystkich szpitalach, niezależnie od organu założycielskiego, wzrosła liczba łóżek na oddziałach ratunkowych.