Świadczenia rehabilitacyjne wymagają dofinansowania i zmian organizacyjnych

0
141
Rehabilitacja w Centrum Medycznym Aldemed w Zielonej Górze

Świadczenia w zakresie rehabilitacji wymagają dofinansowania oraz przeszacowania, branża powinna się także przygotować na objęcie opieką pacjentów, którzy przeszli chorobę Covid-19 – wynika z dyskusji, która odbyła się podczas webinarium zorganizowanego przez Pracodawców RP 29 lipca 2020.

Temat webinarium brzmiał: „Rehabilitacja w czasach pandemii – co nasz czeka?” i jego uczestnicy starali się odpowiedzieć na pytania – jak placówki medyczne radzą sobie z rehabilitacją w obliczu pandemii, jak będzie wyglądała transformacja rehabilitacji po pandemii, jakie są oczekiwania podmiotów medycznych i pacjentów odnośnie rehabilitacji oraz jak koronawirus wpłynął na finanse w rehabilitacji.

Dr hab. n. med. Piotr Majcher, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej, postulował, aby rozszerzyć rehabilitację hybrydową także na inne rodzaje rehabilitacji, oprócz kardiologicznej. Obecnie prowadzona jest hybrydowa rehabilitacja kardiologiczna, która odbywa się na oddziale dziennym lub stacjonarnym oraz w miejscu pobytu pacjenta jako relerehabilitacja.

Dr n. med. Marek Kiljański podkreślił potrzebę zmiany wyceny świadczeń w zakresie rehabilitacji, wyjaśniając, że jest wielu nowych świadczeniodawców, którzy chcieliby wejść na rynek, ale niskie stawki ich przed tym powstrzymują.

Dotyczą one przede wszystkim rehabilitacji stacjonarnej na oddziale szpitalnym, w przypadku której Narodowy Fundusz Zdrowia płaci placówce 90 zł za dobę pobytu pacjenta i kwota ta obejmuje opiekę medyczną, świadczenia rehabilitacyjne oraz wyżywienie.

– Może dobrym rozwiązaniem byłoby oferowanie komercyjnych usług w zakresie rehabilitacji przez publiczne podmioty – sugerował Kiljański, wyjaśniając, że to mogłoby rozładować kolejki oczekujących.

– Zdajemy sobie sprawę, że są miejsca, gdzie system jest nadużywany, a także miejsca, gdzie jest problem z przyjęciem pacjentów, którzy pilnie potrzebują rehabilitacji. Czas oczekiwania może wynieść nawet półtora roku, w przypadku urazów czy kontuzji rehabilitacja po tak długim czasie mija się z celem. Może skierowanie na rehabilitację powinno być ważne przez 30 dni tak jak recepta? – pytał.

Czytaj także: Trzeba zmienić dotychczasowy model opieki zdrowotnej>>>

Uczestniczący w dyskusji Filip Nowak, zastępca prezesa NFZ ds. operacyjnych, pytany był o finansowanie świadczeń w zakresie rehabilitacji oraz o rozliczanie tegorocznych kontraktów, z których wiele nie zostanie zrealizowanych w pełni z powodu kilkumiesięcznego zamknięcia placówek.

– Na bieżąco obserwujemy sytuację oraz analizujemy, jakie jest tempo „odrabiania” tegorocznego kontraktu przez placówki. Będziemy monitorować sytuacje, ale zakładamy, że okres rozliczeniowy zostanie wydłużony do roku 2021, w przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej może to być pól roku. Trwają prace nad nowelizacją ustawy w tej sprawie, dotyczyć to będzie także rehabilitacji oraz leczenia szpitalnego – mówił Nowak i dodał, że ewentualne „umorzenie” niezrealizowanego tegorocznego kontraktu musiałoby być zależne od wysokości jego niewykonania.

– Generalnie placówki powinny „odrobić” niezrealizowane świadczenia, chociaż zdajemy sobie sprawę, że w przypadku rehabilitacji stacjonarnej może to być trudne – dodał.

Dr Majcher postulował prowadzenie zmian polegających na ocenie efektu rehabilitacji zamiast płacenia za wykonane „punkty”, a także aby NFZ uzależnił kontraktowanie od inwestycji w specjalistyczny sprzęt do rehabilitacji.

Dr Kiljański zwrócił uwagę na problemy kadrowe, wynikające z przepisów obowiązujących oddziały szpitalne, zgodnie z którymi na oddziale udarowym jest zatrudnionych więcej rehabilitantów niż na oddziale rehabilitacyjnym, w rezultacie ci pierwsi mają czasem bardzo mało pracy, a ci drudzy – mają jej zbyt dużo. Zwrócił także uwagę, że w szpitalach powinno być więcej opiekunów medycznych

Pomocne mogłoby też być sprawdzenie, jacy pacjenci trafiają na rehabilitację stacjonarną, czy są to osoby po urazach i zabiegach czy też osoby, które mogą poczekać na świadczenie.

Dr Majcher podkreślił, że jedynie wczesna rehabilitacja powinna się odbywać na oddziale szpitalnym, natomiast późniejsza – bliżej miejsca zamieszkania pacjenta, czyli w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Wyraził też postulat zorganizowania „małego okrągłego stołu rehabilitacyjnego”, w którym udział wzięliby eksperci oraz przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia.

– Powinniśmy postawić sobie cele i potem je krok po kroku rozwiązać, jeśli tego nie zrobimy, nie zmienimy kwestii płacenia za świadczenie – dodał.

Podczas spotkania poruszono także sprawę zmian w organizacji pracy placówek rehabilitacyjnych, między innymi pod kątem nowych pacjentów, którzy się w nich pojawią, czyli osób, które przeszły chorobę Covid-19.

Prelegentami podczas webinarium byli: Filip Nowak, zastępca prezesa NFZ ds. operacyjnych, prof. nadzw. dr hab. n. med. Piotr Majcher, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej, prezes Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji, członek Komitetu Rehabilitacji, Kultury Fizycznej i Integracji Społecznej Polskiej Akademii Nauk oraz dr n. med. Marek Kiljański, prezes honorowy Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii, prezes zarządu głównego Polskiego Stowarzyszenia Specjalistów Fizjoterapii.

Moderatorem spotkania był Jerzy Karwowski, Wiceprezydent Pracodawców RP, prezes zarządu Centrum Kompleksowej Rehabilitacji Konstancin.

Zapis webinarium jest dostępny na kanale Pracodawców RP na YouTube>>>