Zmiany proponowane w ustawie to wzrost kosztów i ograniczenie dostępności in vitro

Autor: Medycyna Prywatna
16 listopada 2018

Dr n. med. Tomasz Rokicki, specjalista ginekolog-położnik, dyrektor medyczny klinik leczenia niepłodności InviMed

Dyskusje o ograniczaniu dostępu do leczenia metodą in vitro toczą się od lat, a kolejne projekty zmian obowiązującej ustawy mierzą się ze zdecydowanym sprzeciwem środowiska medycznego. Proponowane obecnie zmiany mogą doprowadzić do paraliżu w stosowaniu tej metody.

Po swojej stronie mamy konkretne liczby, rzetelną wiedzę oraz poparcie większości Polek i Polaków. Mimo to środowiska anti-choice nadal próbują przeforsować zmiany w Ustawie z 25 czerwca 2015 roku o leczeniu niepłodności. Kolejna próba właśnie została podjęta.

7 listopada 2018 roku do Sejmu wpłynęła propozycja ustawy ograniczającej możliwość stosowania pozaustrojowej metody leczenia niepłodności – in vitro. Jest to odświeżona wersja projektu z 2016 roku, który został skrytykowany nie tylko pod względem medycznym, ale też formalnym przez Sąd Najwyższy. Zmiany, w stosunku do już odrzuconego projektu, są kosmetyczne. Nowa propozycja dla medycyny rozrodu i embriologii jest zapowiedzią niemal absolutnego paraliżu.

W zamyśle wnioskodawców nowa ustawa eliminowałaby możliwość stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego dla par w związkach nieformalnych, ograniczałaby liczbę komórek rozrodczych, które mogą zostać zapłodnione, tylko do jednej, likwidowałaby możliwość kriokonserwacji oraz w dużej mierze ograniczyłaby lub nawet zamknęłaby programy dawstwa komórek rozrodczych ze względu na zniesienie anonimowości dawców.

Pierwsza z zaproponowanych zmian dotyczy ograniczenia możliwości stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego wyłącznie do małżeństw. Obecnie metodę tę mogą stosować również pary w związkach nieformalnych, które podpisują oświadczenie potwierdzające, że „pozostają we wspólnym pożyciu” i biorą na siebie pełną odpowiedzialność za procedurę i przyszłe rodzicielstwo. Na mocy tego dokumentu partner staje się ojcem dziecka i przyjmuje na siebie pełnię praw rodzicielskich, łącznie z obowiązkiem alimentacyjnym. De facto obecne prawodawstwo gwarantuje dzieciom urodzonym dzięki metodzie in vitro większy zakres ochrony niż dzieciom poczętym naturalnie poza związkiem małżeńskim.

Ograniczenie liczby komórek jajowych możliwych do zapłodnienia do jednej to faktyczna likwidacja programu in vitro. Obecnie w ramach cyklu IVF można zapłodnić 6 lub, w przypadkach określonych w ustawie, więcej komórek jajowych. Przy założeniu, że w każdej sytuacji można będzie uzyskać tylko jeden zarodek, embriolog nie będzie miał możliwości wyboru tego, który ma największe szanse na zagnieżdżenie się w macicy i prawidłowy rozwój.

Czytaj także: Kliniki InviMed jako pierwsze spełniły założenia ustawy o leczeniu niepłodności>>>

Niemożność wykonania najlepszego wyboru, wywoła konsekwencje podobne do tych, jakie zaobserwowano we Włoszech. Tam, podczas obowiązywania podobnie restrykcyjnego prawa, duży odsetek z trudem uzyskanych ciąż nie rozwijał się prawidłowo i dochodziło do ich częstej utraty. Odnotowano też wzrost liczby pacjentek, które przychodziły do włoskich szpitali z powikłaniami po zabiegach in vitro przeprowadzanych poza granicami kraju.

W takiej sytuacji skuteczność procedur in vitro może spaść nawet do poziomu poniżej 5 procent (aktualnie w klinikach InviMed osiągamy skuteczność na poziomie 54 procent na wykonany i zakończony  cykl  IVF). Do spadku skuteczności przyczyni się też spadek liczby możliwych transferów nawet o 40 procent. Aktualnie średnia statystyczna pokazuje, że z 6 powstałych zarodków tylko 4 rozwijają się prawidłowo i mogą być użyte do transferu. Tylko 5 procent transferów nie dochodzi do skutku i dzieje się tak ze względu na brak komórek jajowych, zapłodnienia bądź prawidłowo rozwijających się zarodków.

W przypadku zakazu kriokonserwacji zarodków powstałych w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego będziemy mierzyć się z brakiem materiału do kolejnych transferów. Aktualnie zamrożone zarodki wykorzystywane są w kolejnych transferach w ramach tego samego cyklu, co zwiększa szansę na urodzenie dziecka. Zamrożone zarodki dają identyczne szanse na uzyskanie potomstwa co zarodki  niekriokonserwowane. Co więcej, czasami wręcz zalecane jest, by zarodek zamrozić i przetransferować go do macicy dopiero w kolejnym cyklu pacjentki. To zwiększa szanse na prawidłowe zagnieżdżenie się zarodka.

Ustawodawcy chcieliby również zlikwidować anonimowość dawców komórek rozrodczych i choć na świecie jest teraz taki trend, jest on dyskusyjny. Obecnie dzieci urodzone z dawstwa mogą po osiągnięciu pełnoletności uzyskać wybrane dane: datę i miejsce urodzenia dawcy oraz stan zdrowia. Po zmianie będą mogły poznać również imię i nazwisko oraz PESEL. Argumentuje się to prawem dzieci poczętych metodą in vitro do poznania swoich rodziców.

Istnieje jednak uzasadniona obawa, że konieczność podania imienia, nazwiska oraz numeru PESEL przez dawców może prowadzić do spadku ich liczby, a tym samym do ograniczenia możliwości leczenia niepłodności przy pomocy adoptowanych komórek rozrodczych. Możemy spodziewać się odmów samych dawców, jak i niechęci biorców do tego, aby ich dzieci kontaktowały się w przyszłości z dawcą nasienia lub dawczynią komórki jajowej.

Pod uwagę trzeba też brać to, że już zamrożone zarodki, które mogłyby trafić do adopcji, ale ich dawcy postanowili zachować anonimowość, będą skazane na bezcelowe przechowywanie. W obecnie obowiązującej ustawie zapisano zakaz niszczenia zarodków. Są one mrożone i wykorzystywane do kolejnych transferów, a jeśli w ciągu kolejnych 20 lat nie zostają wykorzystane przez daną parę, trafiają do adopcji.

Wszystkie skutki wprowadzenia ustawy w takim kształcie, w jakim zaproponowano ją w tym roku, doprowadzą także do dramatycznego wzrostu kosztów wynikających z konieczności wielokrotnego powtarzania procedur, a w konsekwencji do znacznego zmniejszenia dostępności leczenia niepłodności za pomocą technik wspomaganego rozrodu.

Dziś szacuje się, że w Polce leczenia niepłodności metodą in vitro potrzebuje nawet 25 tysięcy  par. To dla nich jedyna szansa na macierzyństwo i ojcostwo. Szansa, której nikt nie powinien im odbierać.

Inne artykuły

MATERIAŁY DLA ZAKŁADÓW PRACY DOTYCZĄCE ZARZĄDZANIA WYZWANIAMI ZDROWOTNYMI

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 5.07.2024

Eksperci z Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi – organizacji partnerskiej Pracodawców Medycyny Prywatnej – przygotowali praktyczne narzędzie mające na celu wsparcie pracodawców i menadżerów w tworzeniu warunków pracy i rozwiązań, które sprzyjają wzmacnianiu dobrostanu, zdrowia i zdolności do pracy personelu, zapobiegają rozwojowi chorób przewlekłych, a także pomagają pracownikom z takimi schorzeniami kontynuować aktywność zawodową.

Narzędzie obejmuje dwie części:

Wspieranie dobrostanu, zdrowia i aktywności zawodowej pracowników – pakiet rozwiązań dla zakładów pracy

Dla każdego z 7 kluczowych dla zdrowia pracowników obszarów (tj. palenie papierosów i spożywanie alkoholu, odżywianie, aktywność fizyczna, ergonomia, zdrowie psychiczne i dobre samopoczucie, regeneracja po pracy, atmosfera pracy) zaproponowano konkretne rozwiązania w zakresie:

  • wzmacniania wiedzy i umiejętności,
  • tworzenia wspierającego środowiska pracy,
  • budowania wewnętrznej polityki prozdrowotnej,
  • motywowania personelu do dbania o zdrowie.

Promowanie integracji społecznej oraz wsparcie zdolności do pracy osób z chorobami przewlekłymi – poradnik dla menedżerów

W drugiej części opracowania znajdziecie Państwo szereg informacji i przykładowych rozwiązań służących zarządzaniu pracownikami doświadczającymi chorób przewlekłych w celu podtrzymywania ich zdolności do pracy.

Przypominamy, że kwestie zarządzania zdrowiem i aktywnością zawodową personelu możecie Państwo przedyskutować z ekspertami Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi w ramach bezpłatnych konsultacji. Zapraszamy do kontaktu pracodawców, menadżerów, specjalistów HR, PR, EB, CSR, BHP oraz profesjonalistów służby medycyny pracy. Szczegóły dotyczące oferty i zasad działania Centrum Konsultacyjnego znajdziecie Państwo na stronie projektu.

Projekt jest realizowany w ramach Celu Operacyjnego 5: Wyzwania Demograficzne, Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025, finansowanego przez Ministra Zdrowia, Zadanie 10: pn. „Edukacja w zakresie zarządzania zdrowiem starzejących się pracowników oraz opracowanie i upowszechnienie instrumentów promujących zdrowie i zachowania prozdrowotne w środowisku pracy”.

Przeczytaj teraz

Pracodawcy Medycyny Prywatnej (PMP) – plany na ten rok

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 1.07.2024

Komentarz Prezesa Zarządu Artura Białkowskiego.

Rozwiązania tworzone w systemie ochrony zdrowia powinny być zawsze skupione na potrzebach pacjenta, na wynikach leczenia oraz na jakości opieki medycznej. Dlatego w ocenie Zarządu PMP niezwykle ważne i jednocześnie konieczne jest przeprojektowanie systemu ochrony zdrowia, a także poprawa jego funkcjonowania, tak aby system opieki zdrowotnej w Polsce koncentrował się na pacjencie – podkreśla Artur Białkowski.

Wszyscy od dawna odczuwamy konieczność zmian organizacyjnych w systemie opieki zdrowotnej – zauważa Prezes. Zatem dobrze byłoby wykorzystać i utrwalić współpracę sektora prywatnego z publicznym, wykorzystując zasoby systemu prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Niezwykle ważną kwestią dla Zarządu PMP jest wzmacnianie roli prywatnych świadczeniodawców w ochronie zdrowia, którzy od lat stanowią doskonałe uzupełnienie sektora publicznego. Bieżący rok dla PMP to wciąż monitorowanie projektów aktów prawnych, włączanie się z głosem doradczym w prace nad wybranymi projektami ustaw i aktów wykonawczych. To także angażowanie się w tworzenie nowych rozwiązań w obszarze zdrowia publicznego – rozwój opieki profilaktycznej w ramach medycyny szkolnej i  medycyny pracy, jak również tworzenie standardów jakości w diagnostyce laboratoryjnej, poprawa dostępu do metod wspierania rozwoju płodności w Polsce, zdrowia kobiet, opieki psychologicznej i oczywiście wzmocnienia oraz rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego – dodaje.

Przeczytaj teraz

Dwa razy więcej Polaków woli leczyć się prywatnie niż na NFZ. Co piąty unika regularnych badań

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 26.06.2024

Pomimo coraz większej dostępności profilaktyki zdrowotnej, unikamy badań lekarskich i szczepień jak ognia. Tylko 28 proc. Polaków bada się regularnie co najmniej raz w roku, co trzeci odwiedza lekarza co 2-3 lata, a co piąty robi to jeszcze rzadziej lub wcale. Tłumaczymy się przede wszystkim brakiem czasu (29 proc.), strachem (23 proc.) oraz wysokim kosztem (22 proc.) – wynika z raportu enel-med „Łączy nas zdrowie”. Według przedstawicieli enel-med oprócz indywidualnych barier istotną przeszkodą jest niewydolność publicznej opieki zdrowotnej. 36 proc. Polaków woli korzystać z prywatnej opieki medycznej, NFZ preferuje tylko 17 proc. zapytanych.

Według najnowszego raportu enel-med „Łączy nas zdrowie” to kobiety są bardziej konsekwentne w dbaniu o swoje zdrowie. Co trzecia z nich poddaje się regularnym badaniom raz na rok, podczas gdy wśród mężczyzn tylko co czwarty. 1 na 10 Polaków wykonuje badania tylko na zalecenie lekarza. Jeszcze bardziej alarmująca jest regularność szczepień, a wręcz jej brak. Zaledwie 10 proc. respondentów deklaruje realizację szczepień raz w roku, a niemal połowa populacji (42 proc.) nie szczepi się systematycznie. Co piąty Polak (21 proc.) podejmuje decyzję o szczepieniu dopiero po konsultacji z lekarzem.

Brak czasu, zaplecza i pieniędzy

Według badania enel-med, dla 29 proc. respondentów główną barierą w systematycznym poddawaniu się kontroli zdrowia jest pośpiech i natłok obowiązków. Na drugim miejscu pojawia się dostępność badań w ramach NFZ. Infrastruktura bezpłatnej opieki medycznej nie zawsze jest w stanie sprostać potrzebom pacjentów, zmuszając ich do długiego oczekiwania na badania czy konsultacje, co potwierdziło 23 proc. badanych. Ten sam odsetek Polaków (23 proc.) wskazuje, że nie lubi się badać i dlatego unika gabinetów lekarskich. Podium powodów odkładania profilaktyki na później zamykają wysokie ceny zabiegów, które stanowią poważny problem dla 22 proc. Polaków. Pomimo rosnącej świadomości znaczenia profilaktyki zdrowotnej, istniejące bariery ciągle utrudniają Polakom regularne dbanie o zdrowie.

– Wyniki naszych badań odzwierciedlają realne wyzwania, z którymi borykają się Polacy w zakresie dbania o swoje zdrowie. Nie badają się regularnie, rzadko się szczepią i nie chodzą do lekarzy, nawet kiedy ich stan zdrowia tego wymaga. A to jest tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Jako pacjenci wynajdujemy najróżniejsze powody, aby uniknąć spotkania z lekarzem i ewentualnej diagnozy. Ponadto, publicznej służbie zdrowia zachęcanie do zachowań prozdrowotnych raczej nie wychodzi. W rezultacie duży ciężar opieki zdrowotnej, głównie w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, spoczywa na prywatnym rynku usług medycznych. To my często wytyczamy trendy i schematy, którymi następnie podąża sektor publiczny, przykładem może być cyfryzacja usług medycznych. Jednak warto pamiętać, że całe to zaplecze – specjaliści, placówki, sprzęt – jest bardzo kosztowne, a za dobrą usługę trzeba zapłacić – mówi Jacek Rozwadowski, Prezes Zarządu enel-med. – Chcąc zminimalizować barierę kosztową i zwiększyć dostępność, które są wskazywane jako przeszkody badań, wprowadziliśmy zupełnie nowe pakiety medyczne. Pacjent, korzystając z jednego produktu, ma dostęp nie tylko do wielu specjalistów, ale także do niemal całego przekroju badań. Może w ten sposób zadbać o całą profilaktykę i diagnostykę, nie ponosząc niezaplanowanych wydatków, nie czekając w kolejkach i mając gwarancję skorzystania z usług specjalistów oraz nowoczesnego sprzętu – dodaje prezes enel-med.

Do specjalistów wolimy pójść prywatnie

Z najnowszych badań enel-med dowiadujemy się, że co trzeci Polak (36 proc.) woli prywatną opiekę medyczną niż bezpłatne usługi w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Podobny odsetek (34 proc.) decyduje się na łączenie usług NFZ z prywatnymi wizytami, szukając w ten sposób lepszego dostępu do specjalistów i wyższej jakości obsługi. Tylko 17 proc. woli korzystać z publicznego wsparcia zdrowotnego.

Prywatnie najczęściej chodzimy do stomatologa, wskazuje tak aż 59 proc. badanych. Co trzeci Polak korzysta z prywatnych konsultacji z okulistą (30 proc. wskazań), a co piąty z ginekologiem (21 proc.). Odpowiednio 17 proc. i 16 proc. respondentów stawia na wizyty prywatne u dermatologa i kardiologa.

– Prywatna opieka medyczna w Polsce zyskuje coraz większą popularność, trochę z konieczności, ale jestem przekonany, że głównie z wyboru. Dwie trzecie Polaków uważa, że największą zaletą prywatnych placówek są mniejsze kolejki. Więcej niż połowie badanych (56 proc.) wizyty prywatne kojarzą się z wyższą jakością usług, a co trzeci Polak docenia lepszych specjalistów. Te wszystkie opinie dotyczące prywatnej opieki medycznej nie biorą się znikąd. Widoczny jest coraz większy rozdźwięk między publiczną a prywatną opieką zdrowotną i pacjenci to widzą, a my jako dostawcy prywatnej opieki medycznej, codziennie pracujemy, aby dostarczać jak najlepsze usług – mówi Jacek Rozwadowski, Prezes Zarządu enel-med.

Przeczytaj teraz

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zdrowie-Med Sp. z o.o. dołącza do Pracodawców Medycyny Prywatnej

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 21.06.2024

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zdrowie-Med Spółka z o.o. członkiem Pracodawców Medycyny Prywatnej. Od początku działalności specjalizuje się w medycynie szkolnej, wyznaczając standardy w zakresie ochrony zdrowia dzieci i młodzieży w szkołach.

Powstał w 1999 roku, aktualnie współpracuje z 53 szkołami na terenie województwa pomorskiego, w których sprawuje profilaktyczną opiekę zdrowotną nad dziećmi i młodzieżą.

Za kompleksową opiekę zdrowotną nad uczniami odpowiada zespół wykwalifikowanych pielęgniarek szkolnych, które regularnie uczestniczą w szkoleniach, podnosząc swoją wiedzę i kompetencje. Do ich zadań należy m.in. wykonywanie i interpretowanie testów przesiewowych, kierowanie postępowaniem poprzesiewowym oraz sprawowanie opieki nad uczniami z dodatnimi wynikami testów, czynne poradnictwo dla uczniów z problemami zdrowotnymi, sprawowanie opieki nad uczniami z chorobami przewlekłymi i niepełnosprawnością, w tym realizacja świadczeń pielęgniarskich na zlecenie lekarza, udzielanie pomocy przedlekarskiej w nagłych zachorowaniach, urazach i zatruciach, prowadzenie grupowej profilaktyki fluorkowej, a także edukacja zdrowotna.

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Zdrowie-Med Spółka z o.o. w centrum zainteresowania stawia dziecko i jego zdrowie. Szczególną uwagę przywiązuje do cyklicznego przeglądu zdrowia ucznia. W roku szkolnym 2022/2023 pielęgniarki szkolne wykonały testy przesiewowe do bilansu zdrowia dziecka u 98% uczniów, nad którymi NZOZ Zdrowie-Med sprawuje opiekę.

Spółce towarzyszą wartości, takie jak: szacunek i uczciwość – zarówno w podejściu do drugiego człowieka, jak również zadań, które wykonuje.

Przeczytaj teraz

Historia zapisana w ciele w trzech aktach. Wystawa zdjęć Małgorzaty Lisowskiej w Laboratorium Diagnostyki w Warszawie

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 20.06.2024

Wystawa przedstawia zdjęcia mikroskopowe materiału biologicznego Małgorzaty Lisowskiej: komórek raka piersi z jej diagnozy z lutego 2023 oraz tkanek po przebytych 16 chemioterapiach i zdrowych komórek piersi po mastektomii. Zdjęcia będą dostępne dla odwiedzających Punkt Pobrań Diagnostyki przy ulicy Jutrzenki 100 w Warszawie do końca czerwca br.

Poprzez ten tryptyk Małgorzata odsłania najgłębsze doświadczenia swojego ciała. To metaforyczny akt, obnażenie wnętrza na poziomie komórkowym, w którym ciało jest postrzegane nie przez pryzmat fizyczności, a jako nośnik informacji i narracji zapisanych w mikroświecie komórek. Przez swoje artystyczne zdjęcia Małgorzata uzupełnia brakującą, autentyczną warstwę wizualną w narracji onkologicznej i oswaja nasz strach.

Małgorzata prowadzi z odbiorcami wystawy dyskurs na temat swojej choroby, powrotu do zdrowia i zdrowia, wykorzystując fotografie mikroskopowe jako medium opowieści. W tej wystawie wykorzystuje swoje ciało jako przestrzeń do autoekspresji na niezwykle subtelnym, metaforycznym poziomie. Nie eksponuje swojej cielesności, lecz przekazuje istotę swojego doświadczenia poprzez wizualizację zmian zachodzących wewnątrz jej ciała w trzech odsłonach.

Małgorzata Lisowska – ambasadorka holenderskiej organizacji Value Based Healthcare Center Europe od 2020 roku. Współpracuje również z EIT Health (European Institute of Innovation and Technology). Specjalizuje się w budowaniu strategii i mierzeniu efektów leczenia. Fotografią mikroskopową zainteresowała się w 2022 roku dzięki współpracy z Firmą Diagnostyka. W 2023 roku zajęła 3. miejsce w najbardziej prestiżowym konkursie fotografii mikroskopowej Nikon’s Small World. Dla Polski jest to powrót na podium po 31 latach.

Przeczytaj teraz

Otwarcie nowoczesnej pracowni cytologii ginekologicznej

Autor: Medycyna Prywatna
Dodano: 20.06.2024

W warszawskiej siedzibie Diagnostyki przy ulicy Jutrzenki 100 została otwarta najnowocześniejsza w Polsce pracownia cytologii ginekologicznej. Zespół cytodiagnostów laboratoryjnych będzie wspierany przez technologię wykorzystującą sztuczną inteligencję. Pracownia ma powierzchnię 400 m² i  będzie realizować badania z całego regionu Centralno-Wschodniego (Warszawa, Lublin, Białystok).

Rola badań cytologicznych

Cytologia jest badaniem przesiewowym, które ma na celu profilaktykę raka szyjki macicy i w konsekwencji wpływ na zdrowie i życie Polek. Jej systematyczne wykonywanie umożliwia wykrycie nowotworu w początkowym, nieinwazyjnym stadium i jego skuteczne leczenie. Statystyki potwierdzają, że cytologia płynna, na której bazuje laboratorium w Warszawie, jest technologią o bardzo wysokiej wartości diagnostycznej w wykrywaniu zmian nowotworowych.

Cytologia klasyczna i cienkowarstwowa

W badaniach cytologicznych wyróżnia się dwie metody analizy i pobierania materiału, są to cytologia klasyczna i cytologia cienkowarstwowa. W klasycznym badaniu cytologicznym materiał jest rozmazywany przy pomocy szczoteczki na specjalnym szkiełku, po pobraniu wyrzuca się szczoteczkę wraz z resztą pobranego od pacjentki materiału. To powoduje, że tylko część pobranych w trakcie badania komórek trafia do laboratorium. Następnie szkiełko wraz z wymazem zostaje zabezpieczone środkiem utrwalającym i w takiej postaci trafia do oceny mikroskopowej. W badaniu metodą LBC (cienkowarstwową) cały materiał trafia do badania – wspomniana wyżej szczoteczka z materiałem biologicznym jest umieszczana w całości w specjalnym pojemniku i taki preparat podlega analizie. To porównanie jest ważne, ponieważ w metodzie cienkowarstwowej zakres błędów przedanalitycznych jest znacząco mniejszy. Materiał w mniejszym stopniu jest narażony na kontaminacje, które mogą niekorzystnie wpłynąć na wynik badania. Dodatkową zaletą cytologii cienkowarstwowej jest możliwość wykonania dwóch badań z jednej próbki: cytologii i badania HPV, w przypadku klasycznej potrzebne są dwa odrębne pobrania. Osiągnięcie efektu synergii w zakresie badań molekularnych i cytologicznych umożliwia skrócenie procesu diagnostycznego oraz wczesne wykrycie zmian nowotworowych.

Materiał w laboratorium

Co się dzieje gdy materiał trafi do nowoczesnej pracowni cytologicznej przy Jutrzenki 100?

Próbka z materiałem pobranym od pacjentki w całości trafia do naszych analizatorów. Po wykonaniu preparatu przez Multiprocessor i SlidePrep, jego obraz jest skanowany przez oprogramowanie FocalPoint, które z pomocą algorytmu dokonuje wstępnej analizy pobranych próbek i kategoryzuje je w pięciu klasach – od próbek bez zmian w komórkach, po te, w których są zauważalne zmiany chorobowe. Te, w których wykryto odstępstwo od normy są poddawane dalszej analizie i ocenie przez cytodiagnostę, a następnie weryfikowane przez lekarza patomorfologa – opowiada Agnieszka Komar, kierowniczka pracowni cytologii ginekologicznej w warszawskim laboratorium Diagnostyki.

Pracownia cytologii ginekologicznej przy ul. Jutrzenki 100 w Warszawie będzie największym laboratorium tego typu w Polsce 400 m², w której wyodrębnione są: pracownie preanalityczne (rejestracja, punkt przyjęcia materiału), właściwa pracownia analityczna oraz magazyn i nowoczesne pomieszczenia do archiwizacji preparatów. Planowana ilość wykonywanych cytologii to 500.000 rocznie, z możliwością zwiększenia do 700.000.


Przeczytaj teraz